Kolejne pytania w sprawie ‚Jagiellończyka’

Kolejne pytania w sprawie ‚Jagiellończyka’,

czyli zdumienie dlaczego ‚badacze’

uznający Lesława Maleszkę za pokrzywdzonego w PRL

mogą uchodzić za wiarygodnych w III RP

Byłem na kolejnym spotkaniu, tym razem w Krakowskim Klubie Wtorkowym (OChUI-ki z UJhttp://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=vxDQKs0MlCE,) dotyczącym ostatnio wydanej książki – Piotr Franaszek – „Jagiellończyk”. Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 80. XX wieku .

Na pytania postawione po spotkaniu wcześniejszym. (No cóż, członkiem Loży to ja nie jestem Kilkadziesiąt pytań w sprawie „Jagiellończyka”, https://blogjw.wordpress.com/2012/11/07/no-coz-czlonkiem-lozy-to-ja-nie-jestem/ ) co prawda nie dostałem odpowiedzi, ale tym razem miałem możliwość powiedzenia kilka, a nawet więcej słów, a ponadto dowiedziałem się, że nie jest to książka historyczna – o historii UJ, ani nie przedstawia życia w UJ w okresie lat 80-tych, lecz po prostu zawiera sporo informacji, dokumentów dotyczących działań SB wobec UJ, aby inni mieli do nich łatwiejszy dostęp. W takim zakresie jest to książka pożyteczna, o ile nie będzie traktowana przez czytelników jako zbiór wiedzy wszelakiej na ten temat.

Książka zawiera jednak interpretacje kontrowersyjne, a nawet sprzeczne z jej zawartością, a tym bardziej z zawartością innych dokumentów i wiedzą świadków historii (przynajmniej tych niewygodnych do dnia dzisiejszego) tym samym jest pożądane aby były znane głosy polemiczne, krytyczne dotyczące tej problematyki.

Podczas dyskusji nad książką zarówno autor – Piotr Franaszek (prof. UJ), jak i Zbigniew Fijak (znany działacz ‚ S’ i polityczny po okresie transformacji – ROAD. UD.UW, PO

http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Zbigniew_Fijak) , twierdzili, że nikt w UJ (przynajmniej znaczący), w tym okresie nie został usunięty z UJ z przyczyn politycznych, nie odnosząc się jednak do zawartości informacji zawartych na ten temat na stronie Lustracja i weryfikacja naukowców PRL http://lustronauki.wordpress.com/, czy też licznych moich tekstów i dokumentów, czy to na moich blogach Blog akademickiego nonkonformisty – Józefa Wieczorkahttps://blogjw.wordpress.com/Witryna Obywatelska Józefa Wieczorka (archiwum) – http://wobjw.wordpress.com/czy na stronie Niezależne Forum Akademickie – Sprawy Ludzi Nauki http://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/

W/w powielali niestety ustalenia tzw. komisji Wyrozumskiego z UJ , metodom i wynikom której, poświęciłem kilka tekstów (m.in. POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII http://wobjw.wordpress.com/2010/01/01/powracajaca-fala-zaklamywania-historii/, Lista Wyrozumskiego’ – represjonowanych pracowników i studentów UJ w PRL–u. http://lustronauki.wordpress.com/2008/11/09/lista-wyrozumskiego-represjonowanych-pracownikow-i-studentow-uj-w-prl–u/ bez najmniejszego nawet zainteresowania, czy to badaczy przeszłości UJ, lustratorów, czy znaczących działaczy ‚S’. Rozumiem, że moje teksty były albo zbyt niewygodne aby badacze/opozycjoniści zależni mogli się do nich odnieść, albo za trudne aby podjąć z nimi dyskusje. Szkoda. Czy to aby nie wynik skutecznej weryfikacji kadr akademickich w czasach PRL ?

Moim zdaniem teza o tym, że nikt nie został z UJ usunięty w latach 80 tych z przyczyn politycznych jest równie słuszna jak inna teza/wynik pracy ‚komisji Wyrozumskiego’, że Lesław Maleszka ( jak i kilku innych znaczniej mniej wydajnych TW) należał do osób związanych z UJ a pokrzywdzonych w PRL .

Dlaczego m. in. Piotr Franaszek i Zbigniew Fijak powielają ( świadomie ?) ustalenia tej tak wiarygodnej inaczej i prowadzącej tak wnikliwe badania ‚komisji Wyrozumskiego’ – nie wiadomo. Trzeba by to zbadać.

Dobrze by jednak było aby sprawami lustracyjnymi i historią najnowszą uczelni zajęli się niezależni badacze i aby nie rozpowszechniano niesprawdzonych, a nawet sprzecznych z faktami, informacji wprowadzających w błąd i tak słabo w tych kwestiach zorientowane społeczeństwo manipulowane ponadto przez potężne ośrodki dezinformacji publicznej.

Zadam zatem kolejne pytania w sprawie ‚Jagiellończyka’

  • Jak można wyciągać wnioski o losach/krzywdach  pracowników, bez poznania ich losów/krzywd  i nawet chęci ich poznania ?

  • Dlaczego nie zbadano stanu kadr naukowych z lat 80, ich zmian, przyczyn odejścia, nominacji, degradacji etc., bez czego powielanie (dez)informacji ‚komisji Wyrozumskiego’, która tego stanu nie dokumentuje, jest bezzasadne i szkodliwe dla poznania prawdy

  • Dlaczego nie zbadano postępowań dyscyplinarnych z lat 80-tych, co winno dostarczyć informacji w sprawie, o ile te postępowania byłyby dostępne do badań. Wiadomo jednak, że przynajmniej niektóre postępowania (te niewygodne dla uczelni) pozostają niejawne do dnia dzisiejszego, wyłączone z akt dyscyplinowanych pracowników na podstawie prawa z 1983 r.

  • Dlaczego nie poznano losów akt pracowników usuwanych z UJ w ramach weryfikacji, które to akta nie były dostępne usuwanym pracowników ( przynajmniej w części ‚solidarnościowo-wojennej’, czyli od lata 1980 r.) a były wysyłane w okresie/po weryfikacji poza uczelnie – do kontrolowania ? pracy ? osiągnięć ? rektorów? usuwanych ?

  • Czy anonimowość komisji weryfikacyjnych ogólnopolskiego przeglądu kadr akademickich (obejmującego także UJ) przeprowadzonego pod batutą SB i PZPR pozwala na stwierdzenie, że ich decyzje były pozapolityczne mimo braku merytorycznego uzasadnienia (do dnia dzisiejszego) tych decyzji i braku znajomości składu tych komisji ?

  • Do jakich pozapolitycznych kategorii należą sfingowane oskarżenia (przez anonimowe komisje weryfikacyjne) negatywnie ocenianych o niewłaściwą postawę obywatelską, etyczną o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką skoro usuwanie z uczelni na takich podstawach było (nieudokumentowanym merytorycznie zdaniem badaczy/opozycjonistów) pozapolityczne ?

  • Dlaczego nie ma sprawdzenia losów osób, które w aktach SB oceniani są jako wrogo nastawieni politycznie, a w czasie weryfikacji prowadzonych przez anonimowe komisje pod batutą PZPR i SB usuwani z uczelni ?

  • Dlaczego rzekomo apolityczne oceny weryfikacji kadr akademickich nie musiały być uzasadnione merytorycznie i nie podlegały sądom pracy !?

  • Dlaczego donoszenie do SB uważane jest za naganne i szkodliwe (słusznie) a donoszenie do jawnych współpracowników – nie, mimo że to jawni współpracownicy bezpośrednio/pośrednio decydowali o ‚być czy nie być’ nauczycieli akademickich ?

  • Dlaczego ‚wilcze bilety’ wystawiane niewygodnym dla systemu przez komisje weryfikacyjne nie utraciły ważności do dnia dzisiejszego (bilety PKP czy do filharmonii z czasów PRL od dawna nie są ważne) ?

  • Jeśli w uczelni, która była pod ‚ochroną’ SB i jej /jej pracownikom nic się złego nie stało, choć mogło (nikt podobno nie został usunięty z jej – SB przyczyny, a uczelnia podobno kwitła) to może szkoda, że SB zlikwidowano ? Takie wątpliwości się nasuwają po takich absurdalnych interpretacjach, bo one tak naprawdę rehabilitują SB ( to, że chyba w sposób nie zamierzony, to nie jest usprawiedliwienie) .

  • Dlaczego UJ do dziś ukrywa tych, którzy tak zasłużyli się dla UJ nie wyrzucając ‚nikogo’ w ramach weryfikacji politycznych pod batutą symbiontów z PZPR, SB ?

  • W materiałach SB są informacje o poleceniach dla władz uczelni aby usuwać nauczycieli negatywnie wpływających na młodzież ( tak czyniono od samego początku instalacji systemu komunistycznego -n-ta ilość przykładów na http://lustronauki.wordpress.com/) a symbionci uczelniani to czynili i co ? – to nie jest przyczyna polityczna usuwania nauczycieli ? tylko jaka – oszołomska, warcholska, hunwejbińska itd. itp. Komu mają służyć takie apolityczne interpretacje ? Jaka jest przyczyna/cel ukrywania przez ponad ćwierć wieku informacji o tych czystkach, o organizatorach/beneficjentach czystek ?

  • Czy integracja środowisk ‚opozycyjnych’ i komunistycznych wobec czystek schyłku PRL, także na poziomie akademickim, nie stanowi przełożenia układu okrągłostołowego na układ akademicki ?

Reklamy

Komentarzy 13

  1. […] Ta metodyka cieszy się wielkim powodzeniem u jego etatowych uczniów, którzy w ramach brawurowych badań dochodzą do wniosków, że mimo oblegania uczelni-rzekomo antykomunistycznych twierdz – przez liczne zastępy SB i tajnych współpracowników, nikomu się krzywda nie stała i rektorzy/senaty przeprowadzali uczelnie przez okres PRLu z sukcesem nie mniejszym od sukcesu Mojżesza przeprowadzającego Żydów przez Morze Czerwone. https://blogjw.wordpress.com/2012/11/07/no-coz-czlonkiem-lozy-to-ja-nie-jestem/, https://blogjw.wordpress.com/2013/02/12/kolejne-pytania-w-sprawie-jagiellonczyka/) […]

  2. […] tam cytowanych, pomijanych milczeniem przez środowisko i bez odpowiedzi na dziesiątki pytań –https://blogjw.wordpress.com/2013/02/12/kolejne-pytania-w-sprawie-jagiellonczyka, https://blogjw.wordpress.com/2014/01/07/pytania-bez-odpowiedzi-do-konca-roku-2013/) […]

  3. […] Podobnie rzecz się ma w przypadku SB ochraniającej uczelnie wraz z plejadą tajnych współpracowników, którzy podobno ochronili uczelnie przed stratami osobowymi w czasach PRL (?) i to tak znakomicie, że np. najstarsza i wzorcowa uczelnia UJ przeszła podobno przez ten okres bezstratnie ! https://wobjw.wordpress.com/2010/01/01/powracajaca-fala-zaklamywania-historii/, https://blogjw.wordpress.com/2013/02/12/kolejne-pytania-w-sprawie-jagiellonczyka/ […]

  4. […] Kolejne pytania w sprawie ‚Jagiellończyka’, czyli zdumienie dlaczego ‚badacze’ uznający Lesława Maleszkę za pokrzywdzonego w PRL mogą uchodzić za wiarygodnych w III RP – https://blogjw.wordpress.com/2013/02/12/kolejne-pytania-w-sprawie-jagiellonczyka/ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: