Dobra zmiana w systemie akademickim musi rozbić stare układy

Nowi rektorzy ze starych układów. Konkursów na uczelniach nie ma

Dziennik Gazeta Prawna

tytuł

jw 1

jw2

Reklamy

Niepoprawny Magazyn Akademicki [6] – Przed wyborami rektorów

Przypisaniec rektorem ? Głos wolny w dyskusji przed wyborami rektorów

Założenie Szkoły Głównej [ wg Jana Matejki - z Wikpiedii] - matki dobrodziejki dzisiejszych (samo)przypisańców

 Założenie  Szkoły Głównej [wg Matejki, z Wikipedii]

 matki-dobrodziejki obecnych (samo)przypisańców 

Przypisaniec rektorem ?

Głos wolny wolność ubezpieczający

w dyskusji przed wyborami rektorów

Słownik PWN : przypisaniec «dawniej: chłop mieszkający w dobrach, mający dziedziczne prawo do uprawiania swej roli, ale niemogący swobodnie odejść z dóbr»

Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

z Doroszewskiego

Z dokumentu lokacyjnego Miasta Krakowa nadanego przez Bolesława V Wstydliwego w dniu 5 VI 1257 r. we wsi Kopernia koło Pińczowa. [http://www.krakow.zaprasza.eu/historia/lokacja.php]

To także nam ci wójtowie przyrzekli, że żadnego przypisańca naszego lub kościoła, albo też czyjegokolwiek innego lub również wolnego Polaka, który mieszkał dotychczas na wsi, nie uczynią swoim współobywatelem, ażeby z tego powodu nie opustoszały włości rolnicze nasze lub biskupie czy też kanoników lub innych.

Sytuacja w naszych uczelniach nieco nawiązuje do sytuacji z wieku 13-ego, z tym, że obecni etatowi pracownicy uczelni, rekrutujący się z osób wygrywających ustawiane na nich konkursy [najlepiej spełniający warunki (pseudo)konkursów do ich poziomu intelektualnego dostosowane] sami się przypisują do uczelni – dobrodziejki i swoich dobrodziejów i do końca akademickiego żywota na takiej uczelni/u swoich dobrodziejów spędzają swój czas na ‚pieszczeniu’ zdobytego/ustawionego etatu.

Z takich to (samo)przypisańców na naszych uczelniach wyłania się rektorów na kolejne 4-letnie kadencje.

Etatowi akademicy nie mają zamiaru skorzystać z autonomii uczelni i wyłaniać rektorów z ludzi wolnych, obywateli mobilnych, którzy z niejednego akademickiego pieca chleb jedli, a nawet wypieki chleba organizowali, nie mówiąc o organizacji pracy badawczej i edukacyjnej, według standardów wolnego świata akademickiego.

ks. prof. Józef Tischner pisał :”Kiedy niewolnik spotyka człowieka wolnego, albo go za tę jego wolność znienawidzi, albo sam staje się wolny”.

Niewolnicy/przypisańcy akademiccy nie są zdolni do samowyzwolenia i akademików wolnych po prostu nienawidzą/nie chcą ich znać/nie chcą ich mieć, ani na stanowiskach rektorskich, ani nawet pospolitych – akademickich.

Tym samym tylko przypisaniec akademicki ma szanse na fotel rektorski, o czym kandydaci do takich foteli doskonale wiedzą i na przedwyborczych spotkaniach często argumentują, że są kandydatami najlepszymi, bo od studenta, a nawet od samego kursu przygotowawczego do egzaminów na uczelnię, swojej uczelni-dobrodziejki, nie opuścili i znają ją na wylot, więc kto by lepiej od nich mógł zarządzać uczelnią ? Kto jest godniejszy do obejmowania takiej funkcji ?

Jak taki przypisaniec na wcześniejszych etapach kariery akademickiej przypisał do uczelni także swoją towarzyszkę życia i swoją dziatwę – w ramach rzecz jasna ustawianych na nich konkursów/w ramach akademickiej polityki prorodzinnej, to taki kandydat daje najlepsze gwarancje, że pozostałym miłośnikom nepotyzmu na uczelniach krzywdy nie zrobi jak zostanie rektorem.

Szanse takiego kandydata są zatem wielkie i zwykle tacy rektorami zostają, choć skutkiem tego nasze uczelnie zostają w tyle za uczelniami rekrutującymi ludzi wolnych, przygotowanych do prowadzenia wolnych badań naukowych i formowania kolejnych pokoleń ludzi wolnych.

Dopóki rektorzy polskich uczelni będą się rekrutować z (samo)przypisańców, to nie ma żadnych szans, aby Polska była krajem rzeczywiście wolnym.

Pytania przedwyborcze – do zadawania kandydatom na rektorów

Uniwerrsytet Lania Wody

[Pytanie zasadnicze – Czy nasze uczelnie po kolejnych wyborach nadal pozostaną Uniwersytetami Lania Wody ? – zdj. Józef Wieczorek]

Pytania przedwyborcze – do zadawania kandydatom na rektorów

Gorączka przedwyborcza na uczelniach

W tym roku wybory do władz uczelnianych. Warto popytać nieco kandydatów na te stanowiska.

Uczelnie mają takich rektorów na jakie zasługują. W mijającej kadencji najlepszych rektorów to uczelnie nie miały. Znalazłem tylko jednego, o którym z przyjemnością napisałem dobrze.

Dobrze by było aby takich rektorów w nowej kadencji było wielu, szczególnie na uniwersytetach.

To od środowiska akademickiego zależy jacy oni będą. Ale środowisko po Wielkiej Czystce Akademickiej jeszcze w czasach PRL, jest słabe, co widać jasno po rektorach, których wybierają.

Potrzebna jest dobra zmiana rektorów, aby przerwać fatalne tendencje prowadzące do kryzysu uniwersytetu. Dla przykładu przygotowałem 10 pytań do kandydatów na rektorów.

  1. Czy nie uważa Pan/Pani, że lepiej byłoby wyłaniać rektorów na drodze otwartych, nieustawianych konkursów, niż na drodze wybierania z samych swoich, na ogół tych , którzy od studenta spędzają czas/robią karierę na tej samej uczelni ?

  1. Jak zamierza Pan/Pani rekrutować /awansować pracowników uczelni ? Czy drogą ustawianych na nich konkursów, według kryteriów dostosowanych do ich poziomu/osiągnięć, czy na drodze konkursów otwartych dla najlepszych wybieranych według kryteriów merytorycznych, opiniowanych zewnętrznie, także przez naukowców zagranicznych/polskich naukowców pracujących na dobrych zagranicznych uczelniach ?

  1. Czy i jak zamierza się Pan/Pani otworzyć na Polonię akademicką, na polskich pracowników dobrych zagranicznych uczelni ? Czy zaproponuje Pan/Pani im etat/zajęcia na uczelni ?

  1. Czy i jak zamierza się Pan/Pani otworzyć na ludzi o znacznym dorobku naukowym, edukacyjnym, osiągnięciach w biznesie, zarządzaniu, a funkcjonujących obecnie poza systemem akademickim ?

  1. Czy i jak zamierza Pan/Pani zdekomunizować przestrzeń akademicką ? Tzn. co zamierza Pan/Pani zrobić z tajnymi i jawnymi współpracownikami systemu komunistycznego ? Co zamierza Pan/Pani zrobić z niejawnymi do tej pory (przez dziesiątki już lat) dokumentami świadczącymi o oczyszczaniu uczelni z elementu stanowiącego zagrożenie dla systemu komunistycznego, z upamiętnieniami komunistycznymi (tablice, pomniki, fałszywe historie uczelni/biografie, doktoraty hc. dla komunistów…..) ?

  1. Czy i jak zamierza Pan/Pani walczyć z pozoranctwem naukowym/edukacyjnym ? Z wieloetowością ?

  1. Czy i jak zamierza Pan/Pani zlikwidować ‚chów wsobny’ prowadzący do osłabienia intelektualnego i moralnego uczelni [zjawisko pajęczyny akademickiej] ?

  1. Czy i jak zamierza Pan/Pani walczyć z plagą nepotyzmu ? [argument za nepotyzmem – przykład Piotra i Marii Curie, nijak się ma do rzeczywistości ! Nepotyzm jest od lat – a Nobli brak]

  1. Czy i jak zamierza Pan/Pani walczyć z plagą plagiatów/lipnych dyplomów ? Czy zamierza Pan wprowadzić Darmowy program antyplagiatowy, czyli karanie plagiatofilii i nagradzanie plagiatofobii https://blogjw.wordpress.com/2009/05/26/na-froncie-walki-z-plagiatami-bez-zmian/

  1. Czy i jak zamierza Pan/Pani doprowadzić do bankructwa firmy piszące na zamówienie prace dyplomowe ? Proceder pisania prac dyplomowych na zlecenie trwa od lat , firmy się tym trudniące nieźle prosperują, utrzymują się na rynku bo popyt jest znaczny a reakcji na ten proceder nie ma. Czy zamierza Pan/Pani zatrudniać na uczelni, tych którzy potrafią formować absolwentow uczelni na poziomie.

Chciałbym napisać coś pozytywnego o rektorach

KRASP

Chciałbym napisać coś pozytywnego o rektorach

Polemiki nad zapaścią polskich uczelni, mimo ich ogromnego wzrostu, są coraz bardziej barwne. No cóż, na pierwszy rzut oka uczelnie kwitną – jest ich moc, żacy nadają koloryt miastom, w których rosną coraz to nowe nieruchomości akademickie. Stocznie upadły, wiele fabryk też, a uczelnie stały się największymi pracodawcami w wielu miastach, no i produkcja dyplomów, tytułów, idzie pełną parą. Powody do zadowolenia, radości wręcz, winny zatem być, a tu coraz większy smutek i szukanie winnego za stan polskiego szkolnictwa wyższego.

Ostatnio Pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego stwierdziła, że „Uniwersytet psuje się od rektora”. (http://wyborcza.pl/magazyn/1,143550,17368240,Uniwersytet_psuje_sie_od_rektora__Rozmowa_z_prof_.html).

No cóż, teza ta ma swoje podstawy – nie od dziś wiadomo, że ryba psuje się od głowy a głową uniwersytetu jest rektor. Rzecz w tym, że głową całego systemu nauki i edukacji wyższej w Polsce jest minister, więc teza, że ten system psuje się od ministra ma też swoje mocne uzasadnienie.

Zanim powstanie komisja do wykazania, która głowa jest bardziej zepsuta i ma bardziej negatywny wpływ na obecny stan polskich uczelni chciałbym przypomnieć, że rektorzy mieli szansę aby ten system zmienić. Niestety kilkanaście lat temu, zamiast samemu opracować solidne fundamenty systemu akademickiego, poszli do prezydenta – choć -nie -magistra, aby ich z tej roboty wybawił i zrobił przyjazną dla nich ustawę. Prezydent ustawę przygotował, rektorom zrobił dobrze, ale nauka jest w stanie – jak widać. Z głowami rektorów zatem zbyt dobrze nie jest.

Szef rektorów bardzo się jednak na Panią obruszył, popadł w smutek i zadumę

i stanowczo orzekł Nie ma alternatywy dla uniwersytetów! ‚ (https://forumakademickie.pl/aktualnosci/2015/2/11/2473/nie-ma-alternatywy-dla-uniwersytetow/)

Brawurowo zakwestionował samo stwierdzenie, że uniwersytet się psuje, postulując twórczo „I nie mówmy o psuciu (się) uniwersytetów! Raczej zróbmy wreszcie polski, ponad podziałami politycznymi, program rozwoju szkolnictwa wyższego i nauki ze stosownymi zobowiązaniami finansowymi każdego kolejnego rządu RP na rzecz jego realizacji.”

Bardzo pięknie – zatem rektor wrzucił bieg wsteczny szukając utraconego przez rektorów czasu i szansy na budowę należytego systemu akademickiego. No cóż. lepiej późno niż wcale. Zobaczymy jak tę budowę będą rektorzy realizować. Póki co optymizmu nie ma.

Rektor uważa, że uniwersytet nie jest w stanie agonalnym, ale zauważa, że są w jego funkcjonowaniu nieprawidłowości.

Jako osoba, która od lat stara się monitorować nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu akademickiego i zgłasza je lekarzom systemu, aby za leczenie się zabrali, ośmieliłem się ostatnio zwrócić do szefa rektorów następującym listem:

prof. zw. dr hab. Wiesław Banyś

Uniwersytet Śląski

KRASP

Szanowny Panie Rektorze,

W tekście Nie ma alternatywy dla uniwersytetów!  https://forumakademickie.pl/aktualnosci/2015/2/11/2473/nie-ma-alternatywy-dla-uniwersytetow/ pisze Pan m. in.” Trzeba zdecydowanie je wszystkie eliminować, nie ma najmniejszej wątpliwości, tam, gdzie się to ewentualnie zdarza, „ustawianie” konkursów, blokowanie zatrudniania młodych ludzi, ograniczenia mobilności, „grzecznościowe” czy „koleżeńskie” recenzje, nierzetelność badawcza, plagiaty, mobbing, etc. Mogę Państwa zapewnić, że rektorzy, jeśli takie przypadki mają miejsce i rektorzy o nich wiedzą – to na takie nieprawidłowości zdecydowanie reagują.

Ponieważ od lat monitoruję patologie akademickie bardzo bym prosił o podanie źródeł gdzie mógłbym się zapoznać z reakcjami rektorów na wyliczone przez Pana nieprawidłowości. W sprawach patologii zgłaszają się do mnie naukowcy z różnych ośrodków i podanie im takiej informacji o pozytywnych, anty-patologicznych działaniach rektorów byłoby bardzo wskazane.

W szczególności byłbym wdzięczny za informacje o reakcjach na przejawy mobbingu, gdyż w tych sprawach mam wiele zgłoszeń, z czego wnioskuję, że naukowcy nie mają się do kogo zwracać w tych przypadkach, a ja nie jestem im wskazać drogi do pozytywnych rozwiązań.

Józef Wieczorek

Niezależne Forum Akademickie

Niestety jak do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi na mój list, co jest raczej standardem w moich kontaktach z rektorami.

Na listy obywateli zainteresowanych nieprawidłowościami akademickimi ministrowie na ogół reagują (fakt, rzadko tak jak by należało, ale jednak) , a rektorzy – nie !

Mimo najszczerszych chęci napisania czegoś pozytywnego o reakcjach rektorów na patologie akademickie nie mogę tego uczynić. Sami rektorzy nie dają mi żadnej szansy abym o ich pozytywnych uczynkach poinformował dość licznych czytelników mojej strefy wolnej myśli akademickiej – czyli NFA.

Moje liczne próby zainteresowania ich nieprawidłowościami w funkcjonowaniu ich uczelni zakończyły się niepowodzeniem. Nie mam zatem żadnych podstaw aby wierzyć w to co rektor pisze, a sam rektor żadnych faktów na potwierdzenie tego co pisze nie przytacza i nie chce mnie, ani moich akademickich ( i nie tylko) czytelników, o nich poinformować.

Jednak jest to argument, że uniwersytet jest w stanie agonalnym. Niemoc totalna.

Nie należy jednak sądzić, że w sporze minister-rektorzy jestem po stronie minister. Co to to nie.

Przypomnę, że poprzednią minister to ja obywatelsko zdymisjonowałem ( https://blogjw.wordpress.com/2013/11/15/spelniony-postulat-obywatelski-jest-jedno-wyjscie-podanie-sie-do-dymisji/), bo naukę reformowała pozornie i jak widać realnie – negatywnie. (https://blogjw.wordpress.com/2013/02/16/patologie-akademickie-po-reformach-jozef-wieczorek/)

Skoro uczelnie nie formują elit zdolnych do kierowania dużym europejskim krajem, to jest to szkodliwe dla kraju i trzeba zmienić radykalnie ten system, a jeśli rząd/minister tego nie robi/nie potrafi, to winien się podać do dymisji lub zostać przeniesiony przez obywateli w stan nieszkodliwości.

P.S.

Właśnie przed chwila otrzymałem List studentów w sprawie mobbingu na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, który upubliczniłem https://nfamob.wordpress.com/2015/02/16/list-studentow-w-sprawie-mobbingu-na-uniwersytecie-medycznym-w-poznaniu/ i czekam na zdecydowaną reakcję rektorów.

Mają jeszcze jedną szansę aby zachować się jak trzeba a ja miałbym szansę zrealizowania chęci napisania coś pozytywnego o rektorach

Kiedy spadkobiercy systemu komunistycznego rozliczą się ze swoich win ?

nauka to wolność

Kiedy spadkobiercy systemu komunistycznego rozliczą się ze swoich win ?

Bulwersująca informacja o przepraszaniu przez Polaków – niemieckich doktorów za winy Hitlera i jego kolaborantów -jakoś nie poruszyła polskiego środowiska akademickiego, czy obozu opozycyjnego/patriotycznego. .

Badania niemieckiego historyka o współdziałaniu niemieckiego wówczas uniwersytetu w Breslau z nazistami (Anpassung im Nationalsozialismus: die Universität Breslau und die Aberkennung von Doktortiteln – Kai Kranich. – Wrocław: Oficyna Wydaw. ATUT, 2012,ISBN 978-83-7432-788-6) winny jednak zwrócić uwagę polskich historyków na metodykę badań zastosowaną do poznania tego współdziałania, która doprowadziła do konkluzji, że „W skali Niemiec Wrocław był w czołówce, jeśli chodzi o odbieranie tytułów. Senat był niezwykle gorliwy – mówi Kranich.” (https://blogjw.wordpress.com/2015/01/08/kiedy-sprawiedliwosc-dla-polskich-doktorow-z-polskich-uczelni/)

Niestety polscy historycy badający czasy PRL na ‚odcinku akademickim’ stosują inną metodykę badań i czynią heroiczne wręcz wysiłki aby nie poznać tego co badają, (https://blogjw.wordpress.com/2013/03/25/jak-badacze-walcza-aby-nie-poznac-tego-co-badaja/) co zapewnia im wysoki prestiż akademicki, a nawet społeczny, no i dożywotnie stopnie oraz etaty akademickie.

Do tej pory nie wiemy, która uczelnia polska w PRLu była w czołówce jeśli chodzi o oczyszczanie uczelni z elementu niewygodnego, negatywnie wpływającego na młodzież akademicką, nonkonformistycznego, stanowiącego zagrożenie dla najlepszego z systemów, no i uczelni budowę tego systemu zabezpieczających.

Mamy wiele rankingów wartości uczelni, ale takiego rankingu do tej pory brak ! Zdumiewające – nieprawdaż ?

Co robią nasi historycy opłacani z naszego budżetu ?

Jaki budżet jest im potrzebny aby taki ranking na podstawie ich badań został opracowany ?

Nie tak dawno pytałem – Ile muszą dostać profesorowie aby zdołali zidentyfikować w historii stan wojenny i system komunistyczny ? -https://blogjw.wordpress.com/2014/10/08/ile-musza-dostac-profesorowie-aby-zdolali-zidentyfikowac-w-historii-stan-wojenny-i-system-komunistyczny\

Odpowiedzi brak. Czyżby za żadne skarby profesorowie nie chcą poznać tego co badają ? i zadowolą się tylko dożywotnimi tytułami i wynagrodzeniami za etat ( często za wiele etatów).

Co by nie powiedzieć o bulwersujących skutkach badań niemieckiego historyka, to badania te winny zawstydzić polskich historyków. Jakąś prawdę i to niewygodną pokazują.Na haniebną postawę senatu niemieckiego uniwersytetu zwracają uwagę, konieczność rozliczania się z nazistowską przeszłością – postulują.

Do takich wniosków można dojść o ile się bada właściwe archiwa. Aby np. poznać postawy senatu uczelni trzeba zbadać także archiwa senatów i poznać opinie/wspomnienia senatorów.

U nas takich badań chyba nikt nie prowadzi (jeśli takie badania są to będę wdzięczny za informacje) a badacze historii akademickiej PRLu koncentrują się na archiwach IPN, w końcu zawierające jedynie materiały wytworzone przez SB – bardzo ważne, ale niewystarczające do poznania wielu kwestii historycznych, do poznania akademickich dokonań partii komunistycznej (i jej przystawek) i historii współdziałania/oporu stawiania decydentów akademickich – senatorów, rektorów, dziekanów, dyrektorów i najrozmaitszych członków ważniejszych i mniej ważnych organów kolegialnych, czy też systemowo umocowanych kacyków akademickich.

Jak ja piszę/mówię np. o tajnych teczkach UJ to najlepsi znawcy przedmiotu/najgorliwsi patrioci dziwią się, że oprócz teczek SB mogły być jeszcze jakieś inne teczki, które dla poznania akademickiej historii w czasach komunistycznych mogłyby mieć jakieś znaczenie !

A trzeba wiedzieć, że nawet w czasach komunistycznych na czele uczelni stał rektor, wraz z senatem, a na czele wydziałów – dziekan wraz z radą wydziału, a na czele instytutów (wcześniej katedr) – dyrektor instytutu (wcześniej kierownik katedry) wraz z radą instytutu i oni wytwarzali teczki dotyczące m. in. polityki kadrowej w pełni kontrolowanej przez komórki partyjne – jawnych współpracowników systemu, i zabezpieczanej (nie zawsze w pełni) przez agentów SB, wraz ze swoimi tajnymi współpracownikami.

Czemu te teczki/archiwa nie są przedmiotem badań polskich etatowych historyków ? Niby jak można poznać np. współdziałanie/oporu stawianie senatów uczelni wobec reżimu komunistycznego jeśli takich teczek/archiwów się nie zbada ? (https://blogjw.wordpress.com/2012/10/22/jak-rektorzy-uj-realizowali-postulaty-sb/)

Ja o możliwość takich badań, jako nieetatowy obywatel zainteresowany akademicką historią PRL (z wcześniejszymi doświadczeniami badań kilku miliardowej historii globu ziemskiego) występowałem (http://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/polska-akademia-umiejetnosci-a-czarna-ksiega-komunizmu/), ale sam pomysł takich badań został odrzucony przez samego guru polskich historyków, twórcy metodyki badań nad pokrzywdzonymi prowadzonych tylko wśród beneficjentów systemu! ( http://wobjw.wordpress.com/2010/01/01/powracajaca-fala-zaklamywania-historii/).

Ta metodyka cieszy się wielkim powodzeniem u jego etatowych uczniów, którzy w ramach brawurowych badań dochodzą do wniosków, że mimo oblegania uczelni-rzekomo antykomunistycznych twierdz – przez liczne zastępy SB i tajnych współpracowników, nikomu się krzywda nie stała i rektorzy/senaty przeprowadzali uczelnie przez okres PRLu z sukcesem nie mniejszym od sukcesu Mojżesza przeprowadzającego Żydów przez Morze Czerwone. https://blogjw.wordpress.com/2012/11/07/no-coz-czlonkiem-lozy-to-ja-nie-jestem/, https://blogjw.wordpress.com/2013/02/12/kolejne-pytania-w-sprawie-jagiellonczyka/)

Rektorzy/senatorowie/profesorowie/historycy polskich uczelni odnoszą wielkie sukcesy na polu wymazywania z pamięci niewygodnych i także haniebnych swoich dokonań w systemie komunistycznym, tak w okresie instalowania systemu komunistycznego, jak w trakcie jego trwania, jak i w trakcie przygotowań do jego przetrwania, mimo rzekomego upadku.

Z haniebnej postawy rektorów krakowskich wobec swoich kolegów – naukowców z podziemia niepodległościowego – ich spadkobiercy bynajmniej nie zamierzają się rozliczyć, wymazując ją z pamięci/z historii. -https://blogjw.wordpress.com/2013/02/22/o-zolnierzach-wykletych-wykletych-takze-przez-rektorow/, https://blogjw.wordpress.com/2011/08/27/%E2%80%9Eince%E2%80%9D-trzeba-postawic-pomnik/

O choćby symbolicznym przeproszeniu za wyrządzone krzywdy nie ma mowy.

Podobnie rzecz się ma z czystkami akademickimi poprzedzającymi transformację ustrojową, o których to czystkach nawet ich realizatorzy – podobno nie słyszeli ! Tak nisko upadli, takiej amnezji doznali ! A zasłużeni dla niepoznania prawdy etatowi historycy w tym moralnym upadku jeszcze ich utwierdzają. https://blogjw.wordpress.com/2014/12/14/niechciana-pamiec-o-stanie-wojennym-i-powojennym/

Nie zanosi się aby w najbliższej przyszłości akademiccy spadkobiercy systemu komunistycznego rozliczyli się ze swoich win, a jest wątpliwe aby i w dalszej przyszłości to nastąpiło i nikt im za to doktoratów, ani profesur nie odbierze, w stan nieszkodliwości nie przeniesie. Kłamstwo ma panować na wieki, a rzecznicy kłamstwa na wieki mają pozostać autorytetami akademickimi – bo nauka to wolność ?! – od prawdy ? 

Służba więzienna Krakowa zachowuje się jak trzeba, ale służba akademicka Krakowa – NIE !

Gurgacz - Montelupich

Służba więzienna Krakowa zachowuje się jak trzeba,

ale służba akademicka Krakowa – NIE !

Na okoliczność 65 rocznicy mordu komunistycznego na Żołnierzu Wyklętym, niezłomnym  kapelanie Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej – ks Władysławie Gurgaczu ps. „Sem”. niedawno (14 września 2014 r.) byłem na uroczystościach w Areszcie Śledczym na Montelupich w Krakowie, gdzie 14 września 1949 r. kapelan strzałem w tył głowy został zamordowany. Wcześniej przeprowadzono proces pokazowy skazujący niezłomnego kapelana na karę śmierci.

Nazwisko ks. Gurgacza widnieje wśród innych zamordowanych w czasach komunistycznych na tablicy umieszczonej w 2010 r. na murach więzienia http://krakjw.wordpress.com/2010/11/02/zaduszki-na-montelupich-w-krakowie/.

Na dziedzińcu więzienia 14 września tego roku odbyła się uroczystość pamięci ks. W. Gurgacza zorganizowana przez służbę więzienną i IPN co udokumentowałem zdjęciami i filmem. (W 65 rocznicę męczeńskiej  śmierci ks. Władysława Gurgacza SJ. Uroczystość na terenie Aresztu Śledczego w Krakowie przy ul. Montelupich 7, (tam gdzie zamordowano Niezłomnego Kapłana) zorganizowana przez IPN  i Służbę Więzienną Kraków, 14 września 2014 r. -http://niezlomniwparkujordana.wordpress.com/2014/09/14/w-65-rocznice-meczenskiej-smierci-ks-wladyslawa-gurgacza-sj/, Film z uroczystości pamięci ks. Władysława Gurgacza na Montelupich – w miejscu egzekucji Niezłomnego Kapłanahttp://niezlomniwparkujordana.wordpress.com/2014/09/15/film-z-uroczystosci-pamieci-ks-wladyslawa-gurgacza-na-montelupich-w-miejscu-egzekucji-niezlomnego-kaplana/)

Podczas uroczystości poświęcono krzyż pamięci kapłana umieszczony na dziedzińcu więzienia.

Służba więzienna tego strasznego w czasach komunistycznych więzienia odcięła się od mroków jego przeszłości – zachowała się jak trzeba. Nie można budować systemu sprawiedliwości bez rozliczenia się z haniebną przeszłością, kiedy ludzi niezłomnych mordowano, a złomni robili kariery.

Niestety nie zauważyłem aby rektorzy krakowscy, mający za misję służbę prawdzie, szli śladami służby więziennej i zechcieli się rozliczyć z zachowań swoich poprzedników w czasach instalacji ( i rozbudowie) systemu komunistycznego w Polsce https://blogjw.wordpress.com/2011/08/27/%E2%80%9Eince%E2%80%9D-trzeba-postawic-pomnik/, https://blogjw.wordpress.com/2013/09/27/10-pytan-do-wladz-uniwersytetu-jagiellonskiego/, http://jubileusz650uj.wordpress.com/2014/03/01/czy-na-wielki-jubileusz-uj-zmyje-wielka-hanbe/

Wyklętym ze środowiska, usuwanym z uczelni, wsadzanym do więzień, także z pomocą rektorów (decydentów akademickich) jakoś nie poświęcono na murach uczelni stosownej tablicy (jeśli gdzieś takowa się znajduje bardzo proszę o informację) ani należytych zapisów w dziejach uczelni https://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/

Niejeden profesor wypowiada się nikczemnie o żołnierzach wyklętych bez jakichkolwiek konsekwencji i reakcji rektorów, a także zniewolonego intelektualnie i moralnie środowiska akademickiego. https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/

Nie jest łatwo zachować się jak trzeba, ale jak się tego nie potrafi to nie można stanowić wzorca dla innych, nosić miana ‚Wszechnicy Cnót Wszelakich’ mimo braku elementarnej przyzwoitości.

Służba Więzienna Aresztu Śledczego w Krakowie na Montelupich wzorcem należytych zachowań może być (jej postawą jestem zbudowany), ale służba akademicka w Krakowie – nie ! (jej – i jej miłośników – postawą jestem przygnębiony).