Adam Macedoński i „Śpiewnik Praw Człowieka”

1a.jpg

W Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” IPN w Krakowie 19 września 2018 r. odbył się specjalny pokaz  filmu „Śpiewnik Praw Człowieka”, z udziałem reżysera Leszka Staronia oraz bohaterów filmu – twórcy Międzynarodowego Studia Folksongu, Adama Macedońskiego oraz jednego z uczestników MSF, Aloszy Awdiejewa.

3.jpg

Adam Macedoński to lwowianin,   opozycjonista, założyciel Instytutu Katyńskiego, artysta przez lata związany z „Przekrojem”, Kustosz Pamięci Narodowej, Honorowy Obywatel Miasta Krakowa ………

Wiele razy uwieczniłem go w moich fotoreportażach i na wideo  ( dostępne na YouTube)  zarówno w rozmowach, jak i śpiewającego z gitarą.

Fragmenty spotkania w IPN zarejestrowane na smartfonie także udostępniam:

4.jpg   Z bardzo ciekawego i bardzo dobrze zrobionego filmu  chciałbym przede wszystkim polecić pod uwagę jeden obraz – ujęty aparatem, który dla niezwykle konformistycznego   środowiska akademickiego  III RP [ pozostałego  po  wykluczeniu nonkonformistów w czasach komunistycznych ] winien stanowić ostrzeżenie, tym bardziej, że wielu już przeszło tą bardzo cienką granicę między konformizmem i zdradą.

Bardzo cienka granica.PNG

Relacja  IPN https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/57928,Pokaz-filmu-Spiewnik-Praw-Czlowieka-w-Krakowie.html 

także pod uwagę:

mój przyczynek do poszukiwania bardzo cienkich granic   https://blogjw.wordpress.com/2015/12/21/rozkodowanie-akademickiego-krakowa/

i do walki o prawa człowieka

https://blogjw.wordpress.com/2008/12/10/powszechna-deklaracja-praw-czlowieka-nie-za-bardzo-powszechna/

 

 

 

Rocznica wbicia Polsce ‚noża w plecy’  przez Sowietów 17 września 1939 r.

16.jpg

Rocznica wbicia Polsce ‚noża w plecy’  przez Sowietów 17 września 1939 r.

Uroczystości na Wawelu i pod Krzyżem Katyńskim

[z homilią abp Marka Jędraszewskiego]

Kraków 17 września 2018 r.

[dokumentacja: zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

Brałem udział w tych uroczystościach tragicznej dla Polski rocznicy agresji sowieckiej, które miały ogromny wpływ na dalszą naszą historię  i losy indywidualnych Polaków. Agresja ta, razem z wcześniejszą napaścią niemiecką,  m.in. doprowadziła do osłabienia polskich elit, z czego do dnia dzisiejszego nie potrafimy się odbudować. Dobrze, że w uroczystościach bierze udział młodzież szkolna, ale brak świata akademickiego  jest nad wyraz widoczny. Szkoda, bo ‚akademicy’ winni pamiętać o wydarzeniach, które miały istotny wpływ na ich dzisiejszą słabość.

2.jpg

9.jpg

11.jpg

12.jpg

13

15.jpg

17.jpg

19.jpg

21

23.jpg

24.jpg

2930.jpg

 

 

Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę A.D. 2018

0.jpg

Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę A.D. 2018

Częstochowa 16 września 2018 r.

[dokumentacja: zdj. wideo – Józef Wieczorek]

W niedzielę 16 września 2018 r. uczestniczyłem w 36. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Ludzi Pracy na Jasną Górę. Chyba kilkanaście tysięcy pielgrzymów z całego kraju i różnych zawodów. Ja zostałem zaproszony na pielgrzymkę przez Ludzi Pracy z Nowej Huty z NSZZ Solidarność i jak zwykle zrobiłem  fotoreportaż.

Po dziś dzień czuję się związany z pracą akademicką, jakkolwiek wypędzony przed 30 laty z uniwersytetu, w wolnej podobno Polsce, na uczelnię nie wróciłem i Solidarność akademicka [UJ]  solidarna z przewodnią siłą narodu, jeszcze w III RP, ma w tym spore „zasługi”.  Mimo to pracuję pro publico bono na rzecz naprawy patologicznego systemu akademickiego. Działam  niezależnie, samorządnie,  jako jednoosobowa solidarność z niszczonymi w polskim systemie  akademickim i w tej działalności nie zaznaję solidarności.

Na Jasnej Górze nie widziałem transparentów/sztandarów  „Solidarności”‚ akademickiej i nie słyszałem, aby ktoś o takiej solidarności wspominał.  Widocznie ‚akademicy” nie uważają  się za ludzi pracy i inni takie [nie]uważanie podzielają. Ja w każdym razie z ludźmi pracy czuję się lepiej niż z ‚akademikami’ i z ludźmi pracy czasem pielgrzymuję. Widocznie coś mamy wspólnego. Pielgrzymowałem jako wypędzony przez ‚akademików’ , ale jako człowiek pracy  przez ludzi pracy do pielgrzymowania zaproszony swoją pracą ( fotoreportażem) pielgrzymkę udokumentowałem.

23.jpg

92

3.jpg

5.jpg

12.jpg

19.jpg

24.jpg

6.jpg

18.jpg

17.jpg

16.jpg

21.jpg

10.jpg

W Nowym Sączu stanie pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego w miejscu pomnika wdzięczności Armii Czerwonej

0.jpg

W Nowym Sączu stanie pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego w miejscu pomnika wdzięczności Armii Czerwonej

Przygotowanie do budowy – moja dokumentacja z dnia 8 września 2018 r.

1
4.jpg

6.jpg
8

Informacja medialna:

Przy Al. Wolności rozpoczęto przygotowania do budowy pomnika marszałka Piłsudskiego, 7 września 2018 http://twojsacz.pl/przy-al-wolnosci-rozpoczeto-przygotowania-do-budowy-pomnika-marszalka-pilsudskiego/

Na przekazanej przez Miasto działce po usuniętym w 2015 roku pomniku „wdzięczności” Armii Czerwonej rozpoczęto budowę ścianki, mającej być tłem dla monumentu marszałka Józefa Piłsudskiego. Pomnik ma zostać odsłonięty już 11 listopada ale wciąż trwa zbiórka na jego budowę.

Społeczny Komitet Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Nowym Sączu wciąż próbuje zebrać brakujące pieniądze. Urządza kwesty i koncerty, ustawił też w kilku miejscach w mieście skarbony. Nazwiska najbardziej zaangażowanych darczyńców mają znaleźć się na cokole pomnika Marszałka. – Planujemy również honorowanie sponsorów statuetkami będącymi miniaturowymi replikami pomnika, okolicznościowymi medalionami oraz kolekcjonerskimi pinsami (wpinkami do klapy marynarki). Nazwiska wszystkich osób wspierających finansowo budowę monumentu zostaną upamiętnione w historycznej publikacji wydanej z okazji odsłonięcia pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Nowym Sączu – zachęca Komitet.”

W miejscu, gdzie zobaczymy Marszałka na Kasztance, od 1945 roku stał pomnik „wdzięczności” Armii Czerwonej, zbudowany pod przymusem i na polecenie wojskowych władz radzieckich. Po przełomie w 1989 roku środowiska niepodległościowe i patriotyczne systematycznie domagały się likwidacji pomnika. Dopiero w 2013 roku podjęto decyzję o przeniesieniu prochów żołnierzy Armii Czerwonej spod pomnika przy al. Wolności na cmentarz komunalny i pochowaniu w kwaterze żołnierzy radzieckich. Ostatecznie, po kolejnych demonstracjach środowisk niepodległościowych i patriotycznych, w lipcu 2015 roku ekshumowano szczątki sześciu żołnierzy Armii Czerwonej pochowanych pod pomnikiem (w sierpniu pochowano ich w kwaterze żołnierzy radzieckich na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Rejtana). Dzień po ekshumacji rozpoczęto wyburzanie pomnika, który ostatecznie zniknął z krajobrazu Nowego Sącza 11 lipca 2015 roku. „

Informacje Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Józefa Piłsudskiego pod adresem http://snw.org.pl/spoleczny-komitet-budowy-pomnika-jozefa-pilsudskiego/

kontakt  sekretariat@snw.org.pl

Z tych informacji szczególnie interesująca jest ta o składzie członków honorowych Komitetu,  w którym widnieje nazwisko Prezydenta Miasta Ryszarda Nowaka wytrwale stojącego przez lata na straży pomnika chwały Armii Czerwonej o czym pisały media m.in.

„Prezydent Nowego Sącza na straży pomnika Armii Czerwonej

Już w 1992 roku Rada Miasta Nowy Sącz przyjęła uchwałę nakazującą usunięcie pomnika Armii Czerwonej. Jednak od tamtego momentu żaden z prezydentów, w tym obecny Ryszard Nowak PiS, nie kwapił się do jego usunięcia. O usunięcie pomnika apelują kombatanci, w sprawę miał zaangażować się nawet wojewoda małopolski Jerzy Miller. Jednak bez zgody prezydenta pomnik nie może zostać usunięty. A prezydent zbiera pochwały za swoją postawę. Za troskę o sowiecki monument pochwalił go rosyjski konsul Iwan Ulitik.
http://www.pch24.pl/prezydent-nowego-sacza-na-strazy-pomnika-armii-czerwonej-,10699,i.html#ixzz5Qcd8CfbM ” 

Społeczny Komitet Budowy Pomnika Józefa Piłsudskiego http://snw.org.pl/spoleczny-komitet-budowy-pomnika-jozefa-pilsudskiego/ informuje „

  1. Członkiem honorowym może być osoba fizyczna bądź prawna, która poprzez swój autorytet może wnieść wybitny wkład w budowę pomnika.

uznając jak można sądzić, że broniąc pomnika Armii Czerwonej już wniósł wybitny wkład w budowę pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego .

Zdumiewające – nieprawdaż ?

W informacjach Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Józefa Piłsudskiego nie zauważyłem ani słowa o wkładzie kombatantów i środowisk patriotycznych – głównie ‚desantu’ śląsko-krakowskiego do przygotowania placu budowy pomnika Marszałka poprzez swe działania na rzecz likwidacji obelisku zniewolenia Nowego Sącza przez sowieckiego okupanta.

Bez tych działań pomnik chwały Armii Czerwonej stałby chyba do dnia dzisiejszego, jako dokument kompromitującej postawy władz Nowego Sącza, w tym członka honorowego budowy pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Media podają [http://twojsacz.pl/przy-al-wolnosci-rozpoczeto-przygotowania-do-budowy-pomnika-marszalka-pilsudskiego/ ]: „Nazwiska najbardziej zaangażowanych darczyńców mają znaleźć się na cokole pomnika Marszałka.” ale nie podają, czy na cokole znajdą się nazwiska tych, którzy działaniami na rzecz likwidacji pomnika hańby niejako przekazali szczególny dar ( trudny do przełożenia na złotówki) dla Nowego Sącza i powstającego pomnika. Widoczny brak wdzięczności . 

Jak mi wiadomo nikt z nas -działających na rzecz likwidacji pomnika chwały Armii Czerwonej- nie wszedł w skład Komitetu budowy pomnika Marszałka, choć niektórzy są rozpoznawalni, a przy tym noszą maciejówki.

Wielu z nas było ‚grillowanych’ latami przez nowosądeckie, a także krakowskie sądy, a grillowanie bynajmniej się nie skończyło [ https://wkrakowie2018.wordpress.com/2018/06/12/proces-o-rzekome-zastosowanie-broni-jadrowej/ ] i kolejne sesje wyznaczone są na 4-5 października w nowym już gmachu nowosądeckich sądów.

Zainteresowanie społeczności Nowego Sącza – znikome, a na niektórych sesjach – żadne, podobnie jak było z pomnikiem chwały Armii Czerwonej.

Gdyby nowosądeckie media, a w szczególności Społeczny Komitet Budowy Pomnika Józefa Piłsudskiego chciały poznać ‚prehistoryczne’ i nadal aktualne uwarunkowania społeczne budowy pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego to sporo materiału ( dziesiątki godzin nagrań wideo/audio, setki zdjęć ) można znaleźć m. in. w moich fotoreportażach np. https://wkrakowie2014cd.wordpress.com/2014/09/28/zapis-filmowy-manifestacji-patriotycznej-pod-pomnikiem-hanby-iii-rp-w-nowym-saczu/: Errata do przedmiotu debaty Krakowskiej Loży Historii Współczesnej IPN dotyczącej pomników wdzięczności Armii Czerwonej za zniewolenie Polski https://blogjw.wordpress.com/2015/12/18/3100/ ; https://wkrakowie2017.wordpress.com/tag/pomnik-armii-czerwonej/

i liczne tam linki , także w komentarzach.

Bój o pomnik AK pod Wawelem

01.jpg

Załączam list otwarty Społecznego  Komitetu Budowy Pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim w Krakowie do Dyrektora ZIKiT w Krakowie w sprawie blokowania budowy pomnika AK.

List otwarty do Dyrektora ZIKiT w Krakowie Marcina Hanczakowskiego

Szanowny Panie Dyrektorze!

My, niżej podpisani członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim w Krakowie, ze zdumieniem dowiedzieliśmy się z artykułu opublikowanego w „Dzienniku Polskim” 1-2 września 2018, że został „unieważniony przetarg na budowę pomnika AK. Kolejnego nie będzie”.   

Wyrażamy zdziwienie, że tak ważna decyzja nie została nam wcześniej przekazana, mimo trwających już od lat kontaktów z nami. Zdziwienie nasze jest tym większe, że środowisko akowskie przekazało Państwu informację, że brakująca kwota na budowę pomnika zostanie uzyskana.

Pozwolimy sobie przypomnieć ponad dziewięcioletnią historię budowy pomnika AK w Krakowie. Starania o budowę tego pomnika podjęto w 2009 roku. Uchwałą z 26 05.2010 roku Rada Miasta zdecydowała, że w Krakowie zbudowany zostanie pomnik Armii Krajowej. Po szerokiej konsultacji uchwałą z 3.11. 2010. przyjęła, że pomnik będzie zlokalizowany pod Wawelem. W dniu  Polskiego Państwa Podziemnego 27.09. 2013 roku odbyła się wspaniała uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod  pomnik. Kamień ten wykonał i osadził w gruncie Wydział Gospodarczy Wojska Polskiego na polecenie dowódcy 2 Korpusu Zmechanizowanego gen brygady Andrzeja Knapa. W uroczystości brało udział Wojsko Polskie: salwa honorowa, orkiestra wojskowa, 60 sztandarów szkolnych, sztandary organizacji patriotycznych, tłum Krakowian. Delegacje żołnierzy AK – także z terenów wschodnich – przywiozły i złożyły we wnękach kamienia węgielnego ziemię z pól bitewnych Armii Krajowej. Tam też złożony został akt erekcyjny pomnika podpisany przez 30 znakomitych osób, w tym czterech rektorów krakowskich uczelni. Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz poświęcił kamień węgielny. Już po dacie tej  odbywały się przy nim wielokrotnie uroczystości patriotyczne z udziałem wojska, harcerzy. Ludzie się gromadzili, przynosili wieńce, zapalali znicze. Miejsce to żyje już własną tradycją.

Pan Prezydent Jacek Majchrowski przekazał do budżetu Rady Miasta milion sześćset tysięcy złotych na budowę pomnika AK, służby miejskie podległe Prezydentowi zatwierdziły projekt pomnika i wyraziły zgodę na jego wzniesienie.. Patronat nad budową pomnika objął prezydent RP Andrzej Duda –  pismo Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej BWP.0460.131.2016. Patronat honorowy objął także ks. Abp Marek Jędraszewski – pismo ABP -041-108-2017.

Szanowny Panie Dyrektorze!

Przypominając powyższe zdarzenia i fakty, jesteśmy przekonani, że poleci Pan kontynuowanie przetargu (odpowiednia ustawa zezwala, a nawet nakazuje, aby przetarg trwał miesiąc, czyli do 7 września, a ponadto zezwala na przedłużenie jego trwania o kolejny miesiąc).

Zarzuty w przywołanym na wstępie artykule w „Dzienniku Polskim” nie są przekonujące. Zgłosiła się firma deklarująca wykonanie pomnika za kwotę poniżej 2 milionów złotych w terminie do 11 listopada br. dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Społeczny  Komitet Budowy Pomnika AK wystąpił do Wojewody Małopolskiego o dofinansowanie  tej budowy w wysokości brakującej kwoty 400 tysięcy złotych. Wojewoda Małopolski wystąpił do premiera RP o przekazanie tej kwoty z rezerwy ogólnej budżetu państwa. Według pisma kancelarii premiera z 21.08.b.r. DKRM.ZK.2130.305/2018. brakująca kwota będzie przekazana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego lub bezpośrednio z rezerwy ogólnej budżetu państwa.

Nieuzasadnione są wątpliwości dotyczące zgłaszającego się wykonawcy, bowiem firma ta specjalizuje się w budowie pomników. Będzie też nadzorowana przez twórcę projektu pomnika Aleksandra Smagę oraz przez wybitnych krakowskich architektów. Jesteśmy pewni, ze szanowny Pan Dyrektor nie tylko z pobudek patriotycznych, ale również  ze względu na to, ze Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu  jest zobowiązany realizować inwestycje przewidziane w budżecie miasta, wznowi przetarg, unikając zarzutu niedopełnienia obowiązków, i podpisze umowę o budowę pomnika, za co z góry serdecznie dziękujemy

Przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika AK

Obywatel Honorowy Miasta Krakowa

prof. dr hab. arch. Stanisław Juchnowicz  

Przewodniczący  Małopolskiej Wojewódzkiej Rady Kombatantów

Prezes Okręgu Małopolska Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

            major adwokat Ryszard Brodowski

W bojach o ten pomnik i ja brałem przez lata udział – co dokumentuję :

W obronie pomnika AK pod Wawelem,

aby wyzwolić Kraków od anty-Polaków w 100-lecie Odzyskania Niepodległości

Kraków, 2 sierpnia 2018 r. [dokumentacja:  zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2018.wordpress.com/2018/08/02/w-obronie-pomnika-ak-pod-wawelem/

Dialog społeczny w sprawie pomnika AK – „Wstęga Pamięci” – pod Wawelem

[bez udziału zaproszonego Głównego Architekta Krakowa]

Kraków, 19 stycznia 2018 r

[dokumentacja, zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2018.wordpress.com/2018/01/19/dialog-spoleczny-w-sprawie-pomnika-ak-wstega-pamieci-pod-wawelem/

Ziemie z pól bitewnych AK pod Pomnik AK u stóp Wawelu

Uroczystość z udziałem „Kadrówki”

Kraków,  4 sierpnia 2017 r.

[zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/08/04/ziemie-z-pol-bitewnych-ak-pod-pomnik-ak-u-stop-wawelu/

W Hołdzie Niepodległej i Żołnierzom AK

Kraków, 11 listopada 2017 r.

[dokumentacja – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/11/12/w-holdzie-niepodleglej-i-zolnierzom-ak/

Pikieta w obronie powstającego pomnika AK u stóp Wawelu

Kraków, 16 grudnia 2017 r.

[zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/12/16/w-obronie-powstajacego-pomnika-ak-u-stop-wawelu/

Uroczyste obchody 75. rocznicy

przemianowania Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową

Msza św. w  kościele  pw. Św. Agnieszki w Krakowie

Uroczystość  w miejscu wmurowania kamienia węgielnego

pod budowę Pomnika Armii Krajowej, Bulwar Czerwieński

Kraków, 14 lutego 2017 r.

(zdj. i wideo – Józef Wieczorek)

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/02/14/obchody-75-rocznicy-przemianowania-zwiazku-walki-zbrojnej-w-armie-krajowa/

Ziemie z pól bitewnych AK  pod Wawelem

Kraków, 24 września 2016 r.

(zdjęcia i wideo – Józef Wieczorek)

https://wkrakowie2016.wordpress.com/2016/09/24/ziemie-z-pol-bitewnych-ak-pod-wawelem/

Wmurowanie kamienia węgielnego pod pomnik AK

Bulwar Czerwieński ( pod Wawelem)

Kraków, 27 września 2013 r.

(zdjęcia i wideo – Józef Wieczorek)

https://wkrakowie2013.wordpress.com/2013/09/27/wmurowanie-kamienia-wegielnego-pod-pomnik-ak/

Pomnik AK pod Wawelem ? TAK !

Posted by jw w dniu 12 września 2011

https://wkrakowie.wordpress.com/2011/09/12/pomnik-ak-pod-wawelem-tak/

Józef Wieczorek uniewinniony ! – Relacja Elżbiety Serafin z rozprawy apelacyjnej

25

Otrzymałem  od zawsze solidarnej z krzywdzonymi Eli Serafin cenny materiał dziennikarski [ tekst, zdjęcia i wideo]  o rozprawie apelacyjnej, na której zostałem uniewinniony od absurdalnych zarzutów.   Dobra robota pro publico bono i mam nadzieję, że ani ONA , ani inny dziennikarz społecznościowy za  to co robi dla dobra wspólnego nie będzie więcej sądzony i karany.

Piękne dzięki tak dla Eli, jak i wszystkich, którzy mnie w tym procesie wspierali. Zamieszczam materiał, który winien dawać wiele do myślenia zarówno prokuratorom, sądom, jak i  NASZYM,  nie zawsze solidarnymi z tymi w potrzebie, a przecież SOLIDARNOŚĆ zawsze zwycięża, przynajmniej moralnie.

Cześć i Chwała SOLIDARNYM !

Józef Wieczorek

Jozef Wieczorek

Rozprawa apelacyjna dziennikarza – Józef Wieczorek uniewinniony!

Elżbieta Serafin

27 kwietnia 2017 roku sędzia Sądu Rejonowego w Krakowie Przemysław Wypych wydał wyrok na niezależnego dziennikarza Józefa Wieczorka za udostępnienie na platformie YouTube nagrania z niejawnej rozprawy, uznając go winnym i nałożył na niego karę finansową. Obrońca, mecenas Konrad Firlej zapowiedział, że złoży apelację do sądu wyższej instancji. I złożył, lecz dziennikarz musiał czekać dokładnie rok, by wreszcie rozprawa się odbyła. 4-krotnie zmieniano termin. A tymczasem w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie trwały aresztowania urzędników z powodu odkrytej afery korupcyjnej.

26 kwietnia 2018 roku spotkaliśmy się w Sądzie Okręgowym w Krakowie na rozprawie apelacyjnej. Jednak sala, którą przydzielono była zbyt mała, by pomieścić licznie przybyłą publiczność zainteresowaną sprawą dziennikarza, społecznika, wielkiego patrioty, który od lat pracuje pro publico bono dokumentując ważne wydarzenia.

Film, który udostępnił na YouTube, za który jest ciągany po sądach dotyczył Adama Słomki i pokazywał przebieg rozprawy apelacyjnej wniesionej przez prokuraturę, która nie zgadzała się z wyrokiem sądu, który uniewinnił od ciężkiego zarzutu – namawiania gangsterów do zabójstwa sędziego – kandydata na prezydenta RP Adama Słomkę.

Nie wiemy dlaczego, mimo protestów Adama Słomki sędzia usunęła wtedy publiczność z sali i próbowała utajnić proces, lecz po jego naleganiach pozwoliła mu rejestrować kamerą przebieg rozprawy. Dobrze się stało, że Józef Wieczorek to pokazał, bo to jest bardzo ważny dokument obrazujący zachowanie tych, którzy uważają się za lepszą kastę – widać tam ich ignorancję, lekceważenie ludzi.

Podczas rozprawy apelacyjnej 26 kwietnia 2018 roku obrońca oskarżonego dziennikarza Konrad Firlej złożył wniosek o przeniesienie rozprawy do większej sali, ze względu na szacunek dla licznie zgromadzonej publiczności, żeby w sposób godny, cywilizowany wysłuchiwać wystąpień również i sądu, i prokuratora. Sędzia uwzględniła wniosek i zarządziła półgodzinną przerwę, by znaleźć odpowiednią salę. Jednak tak dużej sali, by pomieściła te 40 – 50 osób w tym dniu już nie było i rozprawę przeniesiono na dzień następny.

Pod budynkiem sądu Adam Słomka (KPN – Niezłomni) wspomniał jak doszło do tej rozprawy, tego sądu nad dziennikarzem. Józef Wieczorek stwierdził, że było to czwarte podejście do tej rozprawy z winy sądu, poprzednie 3 się nie odbyły, były przekładane, zawsze przed wyznaczonym terminem sędzia zaczynała chorować. Rozprawa była przewidziana na 1.45 minut. Nie było wyznaczonych dodatkowych świadków, prawdopodobnie będzie czytanie odwołania od tamtego wyroku, apelacja adwokata była kilkustronicowa, moja kilkunastu, Centrum Monitoringu Wolności Prasy też napisało swój protest wobec tamtego wyroku, nie wiem jaki będzie wyrok, trudno go przewidzieć – mówił dziennikarz.

27 kwietnia 2018 roku sędzia Urszula Gubernat odczytała wyrok Sądu Rejonowego,

1.jpg

13

w którym sędzia Przemysław Wypych skazał dziennikarza na karę grzywny za udostępnienie na YouTube nagrania z procesu, po czym oznajmiła, że wyrok został zaskarżony w całości na korzyść oskarżonego przez jego obrońcę. Odczytała też apelację Józefa Wieczorka z 4 lipca 2017 roku, który prosił o uchylenie wyroku i przekazanie rozprawy do ponownego rozpoznania, a także pismo Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie z 22 marca 2018 roku popierające w pełni apelację wniesioną przez obrońcę oskarżonego.

Obrońca dziennikarza, mecenas Konrad Firlej,

29.jpg

zwrócił uwagę na sposób w jaki oceniał dowody w sprawie sędzia Sądu Rejonowego Przemysław Wypych. Stwierdził, że niezbędne będzie wrócić do genezy samego postępowania i odnieść się do sprawy z 13 marca 2015 roku, kiedy przed Sądem Okręgowym zawisła sprawa odwoławcza. Sędzia usunęła wtedy publiczność z sali, mówiąc, że rozprawa będzie niejawna, nie informując ludzi należycie na jakiej podstawie i dlaczego to robi. Zacytował zdanie z uzasadnienia wyroku sędziego Wypycha, że sędzia (13 marca 2015) powiadomiła publiczność, że rozprawa będzie prowadzona z wyłączeniem jawności mówiąc tylko, że rozprawa odbywa się niejawnie na podstawie artykułu 357 paragraf 2 kpk. Konrad Firlej odczytał ten artykuł, po czym stwierdził, że „tutaj na tym etapie Sąd Okręgowy tylko informował, nie uchylił tu jawności, tylko informował na podstawie tego przepisu, który należy rozumieć ściśle, precyzyjnie kto może filmować czy nie filmować”.

Sprawa ta z 13 marca 2015 roku odbywała się na skutek zaskarżenia przez prokuraturę wyroku uniewinniającego Adama Słomkę. A oskarżono go o to, że niby miał namawiać bandytów z grupy „Krakowiaka” do napaści na sędziego. Słomka był tą osobą, którego dobre imię na podstawie przepisów dotyczących uchylenia jawności powinno być chronione, a Sąd Rejonowy zarzuca tutaj w uzasadnieniu, że oskarżony, pan Wieczorek był pod negatywnym wpływem działania pana Słomki.

Publiczność zareagowała na to śmiechem. Mecenas Firlej wskazuje jak sędzia subiektywnie, dowolnie oceniał dowody. Zwrócił uwagę na zachowanie prokuratury, która zaskarżyła wyrok uniewinniający Adama Słomkę, a sąd nie uwzględnił tego, że Adam Słomka domagał się, by rozprawa była jawna i że nie obawiał się, że zostanie naruszone jego dobre imię, cześć czy jakieś inne dobra osobiste.

Obrońca stwierdził, że prokuratura powinna działać w interesie publicznym, czyli nie tylko w interesie wymiaru sprawiedliwości, ale także ludzi, którzy stoją po drugiej stronie prokuratora, a prokurator jest nie tylko po to, żeby żądać ukarania, jest również od tego, żeby już na etapie postępowania oceniał stopień szkodliwości społecznej i tam, kiedy szkodliwości społecznej obiektywnie nie można się dopatrzyć, to po prostu trzeba odstąpić.

Ale sprawa zapoczątkowana przez prokuraturę dotyczy czegoś innego dzisiaj, dotyczy wolności słowa, dostępu do informacji, tu chodzi o pewną zasadę: wolno czy nie wolno. Zaznaczył, że trzeba zweryfikować praktyki co do stosowania artykułów mówiących o uchyleniu jawności postępowania, co według niego jest najważniejszą sprawą w tym postępowaniu, a dziś przede wszystkim należy mówić o faktach, o tym czy dziennikarz miał dobry słuch, słyszał czy nie, bo tu dowody przemawiają jednoznacznie za panem Wieczorkiem – nie słyszał.

Udostępnienie tego filmu z 2015 roku nie wywołało żadnych negatywnych skutków, a wszystkie wątpliwości tłumaczy się na korzyść oskarżonego. Należy wnosić tak jak w apelacji o uniewinnienie w całości w miarę uchylenia wyroków i tak jak w apelacji, tam wnosiłem na piśmie, poza tym rozszerzam jeszcze o wniosek o opłacenie kosztów zastępstwa procesowego obrony za pierwszą i drugą instancję – zakończył swoją wypowiedź obrońca dziennikarza. Dostał gromkie brawa.

Prokurator Bogdan Świątkowski

6

uważa, że skoro dziennikarz Józef Wieczorek jest fachowcem to, cytuję: ” …wyłączenie jawności rozprawy dla pana Wieczorka jest jednoznaczne z konsekwencjami związanymi z tym, że będzie ujawnione to, co na sali z wyłączeniem jawności się wydarzyło”. W pełni zgadza się ze wszystkim, co zasądził sędzia Przemysław Wypych, dziennikarz jest winny, musi ponieść karę, wszystko w przepisach mu się zgadza, prosi sąd, by utrzymał wyrok w mocy i nie uwzględnił apelacji. I znów prokurator się nie wysilił, nie sięgnął uczciwie do dna całej sprawy.

Mecenas Firlej tłumaczy mu, że nikt świadomie nie będzie naruszał przepisów, zwłaszcza taka osoba jak doktor Józef Wieczorek i skoro doktor Wieczorek umieścił to na YouTube, to znaczy, że działał ze świadomością, że nie narusza żadnego przepisu, bo jawność nie była uchylona skutecznie wobec niego. A jeśli film był tak niebezpieczny, tak karygodny, to co prokuratura zrobiła, żeby domagać się zniesienia tej informacji?

Nic. Ani sąd ani prokuratura nie starali się, by usunąć tę informację z YouTube. Prokuratura tu nie widziała nic złego, nic niebezpiecznego, żadnej szkodliwości społecznej.

Oskarżony dziennikarz Józef Wieczorek oznajmił, że proces, gdzie został uznany za winnego prowadzony był według dawnych komunistycznych zasad, czyli dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.

11

My obserwatorzy to widzimy. Zarówno sędzia Wypych jak i prokurator tak działają.

Józef Wieczorek twierdzi, że chodziło tu o skazanie właśnie jego, a nie wykazanie winy, bo widać to po niechlujstwie, lekceważeniu faktów z tamtej strony.

Sąd ignorował to, że to inna osoba nagrała, inna umieściła, a inna jest właścicielem YouTube, do którego ani prokuratura ani sąd nie zwrócili się o usunięcie tego filmu.

Zwrócił też uwagę na to, że to sądy łamiąc podstawowe zasady bardzo często korzystają z jego filmów, nigdy nie pytając go o pozwolenie, nigdy nie proponując jakiejś opłaty, choć niemieckiemu właścicielowi filmu, filmu antypolskiego „Nasi ojcowie, nasze matki” zapłacono za wyświetlanie go w czasie procesu.

Polski dziennikarz, społecznik, którego filmy będąc często dowodami w sprawie ratują ludziom życie jest lekceważony, ignorowany i ciągany po sądach, a sądy nie rozumieją jak wielkie pozytywne znaczenie miało to, że ten film można do dziś na YouTube zobaczyć.

W tamtym procesie z 13 marca 2015 roku Adam Słomka wielokrotnie domagał się, że chce jawnego procesu i tylko dzięki temu, że film został opublikowany jest na to dowodem.

Józef Wieczorek wspomniał, że zachowanie wymiaru niesprawiedliwości budzi konsternację, ale i oburzenie zarówno całego społeczeństwa jak i fachowców, którzy monitorują.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy też wystosowało protesty. My jesteśmy mediami społecznymi – mówił – i czasem bez tych mediów nie byłoby dokumentu, rola tych mediów jest czasem ważniejsza niż mediów publicznych.

Ten cały proces rozumie jako uderzenie właśnie w te media społeczne.

Krzysztof Bzdyl, który reprezentował na sali Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych stwierdził, że oskarżonym jest osoba uczciwa, społecznik, który wszystko robi dla dobra publicznego, dzięki niemu mamy lepszy i dokładniejszy obraz tego, co się w Polsce dzieje.

12

A na tych rozprawach widać jak z uczciwego obywatela w łatwy sposób zrobić przestępcę, jak sędziowie manipulują prawem, bo raz powołują się na Konstytucję, innym razem mówią, że nie jest ważna, że mają ustawy, Kodeks Karny i Kodeks Postępowania Karnego i według tego prowadzą rozprawy.

Mówił, że wymiar sprawiedliwości powinien być transparentny, a pokazywanie spraw sądowych służy wymiarowi sprawiedliwości, sędziowie nie powinni się wstydzić tego jak prowadzą rozprawę. Na procesie Adama Słomki był mężem zaufania i dokładnie widział jak zachowywała się sędzia, jak kazała ludziom opuścić salę i jak w końcu pozwoliła Adamowi Słomce filmować tamten proces.14.jpg

By usunąć publiczność z sali wezwała ileś plutonów policji i jak zauważył, takie zachowanie się sędziów wzbudza podejrzenie, że sędzia może chce coś ukryć, traci wiarygodność.

Kiedy podczas rozprawy Józefa Wieczorka ten „tajny” film kilkadziesiąt osób oglądało na korytarzu sądu, nikt ani sędzia, ani żaden urzędnik nie potraktował tego jako przestępstwo, a oglądających jako przestępców.

Stwierdził też, że dzięki temu, że Józef Wieczorek filmuje uroczystości patriotyczne ludzie są patriotami, mają więcej wiedzy o tym jak działa państwo polskie, jak działa wymiar sprawiedliwości i należałoby mu tu podziękować i może jakby prokuratura musiała płacić za stracony przez nas wszystkich czas i ze swojej pensji prokurator, to mielibyśmy wymiar sprawiedliwości, z którego ludzie by się cieszyli.

Nastąpiła przerwa w rozprawie, po której sędzia odczytała treść wyroku:

„Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd Okręgowy w Krakowie po rozpoznaniu dzisiejszym sprawy Józefa Wieczorka oskarżonego o przestępstwo z artykułu 241 paragraf 2 Kodeksu Karnego na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 27 kwietnia 2017 roku, sygnatura akt 2k360/16/k, na zasadzie artykułu 437 paragraf 1 kpk zaskarżony wyrok zmienia w ten sposób, że na podstawie artykułu 414 par. 1 kpk w związku z artykułem 17 punkt 2 kpk oraz artykułem 632 punkt 2 kpk uniewinnia oskarżonego Józefa Wieczorka od przypisanego mu w wyroku czynu, tj. ustęp z art. 241 par. 2 kk. Kosztami procesu za obie instancje obciąża Skarb Państwa. Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego Józefa Wieczorka kwotę 840 złotych z tytułu zwrotu wydatków związanych z udziałem jego obrońcy z wyboru w postępowaniu przed sądem drugiej instancji”.

Na sali rozległy się oklaski. Potem słuchaliśmy długiego uzasadnienia, którego tylko ważniejszy fragment zacytuję:

„Analiza zgromadzonych w sprawie dowodów wyraźnie wskazuje, iż przewodnicząca składu orzekającego przeoczyła pouczenie o skutkach niedopełnienia obowiązku zachowania w tajemnicy okoliczności ujawnionych na rozprawie toczącej się z wyłączeniem jawności, w tym odpowiedzialności karnej z art. 241 par. 2 kk. Zatem nie wydaje się za trafny pogląd sądu orzekającego, że osoby z grona publiczności, w tym oskarżony Józef Wieczorek, winny mieć świadomość konsekwencji prawnych prowadzenia rozprawy z wyłączeniem jawności.

Wątpliwości w tym zakresie wynikają także z faktu, na który wskazuje w swoich wyjaśnieniach oskarżony Józef Wieczorek – wyrażenia przez sąd zgody na nagrywanie przez oskarżonego Adama Słomkę przebiegu rozprawy z wyłączeniem jawności, mimo podjętej wcześniej w tym przedmiocie decyzji odmownej, co upewniło go o legalności rejestracji i braku przeciwwskazań do publikacji nagrania.

Sąd Rejonowy zaniechał zbadania czy oskarżony Józef Wieczorek miał świadomość odpowiedzialności karnej, albowiem jak wynika z uzasadnienia wyroku przyjął a priori, iż wiedzę taką posiadał z racji wykonywanego zawodu dziennikarza.

Reasumując, w okolicznościach niniejszej sprawy kluczowym zagadnieniem dla rozstrzygnięcia kwestii przypisania oskarżonemu odpowiedzialności karnej była jego nieobecność podczas wygłaszania przez przewodniczącą składu orzekającego pouczenia.

Sąd Odwoławczy wskazuje, iż zgodnie z art. 362 kpk przewodniczący poucza obecnych o obowiązku zachowania w tajemnicy okoliczności ujawnionych na rozprawie toczącej się z wyłączeniem jawności i uprzedza o skutkach niedopełnienia tego obowiązku.

Wbrew stanowisku sądu pierwszej instancji należy stwierdzić, że sam stan świadomości niejawności rozprawy istniejący po stronie oskarżonego nie może automatycznie prowadzić do wniosku, że oskarżony świadom był także karalności rozpowszechniania publicznie wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności.

Wyrok jest prawomocny. Nie podlega zaskarżeniu w drodze zwykłych środków odwoławczych „. 15

17Po rozprawie, wreszcie uniewinniony dziennikarz Józef Wieczorek zwrócił uwagę na to, że znów był problem ze słyszalnością na sali, dotarło do niego, że został uniewinniony, ale czeka teraz na pisemne uzasadnienie sędzi, bo to ma znaczenie dla poznania całego procesu w jaki sposób funkcjonuje ten system sprawiedliwości, bo to co się działo na poziomie Sądu Rejonowego to był skandal, to były rozprawy prowadzone zgodnie z systemem obowiązującym w systemie komunistycznym. 26

Problem jest taki, że sprawa dotyczy mediów, które obejmuje również np. prawo prasowe, o czym nie wszyscy wiedzą, że prawo prasowe pochodzi z roku 1984, czyli głęboko w czasach PRL, w czasach de facto wojny jaruzelsko – polskiej.

Trzeba o tym pamiętać, że rok 1984 to było zaostrzanie prawa po zniesieniu formalnego stanu wojennego, bo miało zastąpić powiedzmy te wycofywane czołgi i transportery opancerzone. Natomiast do dnia dzisiejszego to prawo obowiązuje (…) i w tym prawie prasowym w jednym paragrafie mamy zgodność z Konstytucją RP, a w drugim – z Konstytucją PRL, więc z którym to prawem i z którą Konstytucją jest to zgodne.

To jest poważny problem, który powinien być publicznie nagłaśniany, również przez dziennikarzy, nie tylko takich jak my.(…)

W całym procesie było wiele problemów, które wymagają refleksji, obrobienia, ale też przekazania społeczeństwu, żeby wiedziało jak wygląda praca sędziów, prokuratorów, dzięki którym każdy człowiek, szczególnie ten, który robi pro publico bono jest narażony na tego rodzaju sytuacje, również na skazywanie, de facto jest zdegradowany, nie ma go w przestrzeni publicznej, staje się też przez takie skazywanie dla niektórych ludzi niewiarygodny.

Dodał też, że ze względu na wiele aspektów prawnych chciałby, żeby dotarło to też do tych, którzy tworzą prawo, do tych, którzy chcą naprawiać to prawo.

W wielu przypadkach możemy powiedzieć, że to wymiar niesprawiedliwości, bo jeśli został uniewinniony, to stracił na to 3 lata. Odbiło się to również na zdrowiu.

20 lat temu tu w tym sądzie również był linczowany, chciał dotrzeć do prawdy z końca PRL. 30 lat temu on wykładowca wygnany został z Uniwersytetu Jagiellońskiego bez merytorycznego uzasadnienia, na podstawie opinii anonimowego gremium.

Mówi, że to były czasy politycznej weryfikacji kadr końca PRL, kiedy usuwano ludzi niewygodnych, którzy rzekomo mieli zły wpływ na młodzież. A młodzież tłumaczyła, że uczył ich m.in. samodzielnego myślenia, myślenia krytycznego, co wtedy było niewygodne w systemie opartym na bezmyślności i bezkrytyczności, co do dziś widać w postępowaniu sądów, bo Sąd Rejonowy tak się zachował.

Nie da się przeprowadzić skutecznej reformy wymiaru sprawiedliwości bez skutecznej reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego, gdzie są kształcone kadry, również dla sądownictwa.

Dlaczego teraz nie mówi się o pracownikach uczelni wyrzucanych w latach 80-tych, nonkonformistów, którzy do systemu nauki wprowadzali ludzi myślących i krytycznych – 30 lat temu dostał jak mówi dożywocie, kiedy został wygnany z Uniwersytetu Jagiellońskiego i do tej pory nie odzyskał wolności, wolności wykładania, nikt go nie przeprosił, natomiast głośno mówi się tylko o tych, którzy byli jakoby wygnani w 1968 roku, a tak naprawdę to wielu z tamtych powinno być sądzonych za to, co robili z ludźmi w czasach komunizmu.

Pod budynkami sądu odbyła się krótka pikieta pod hasłami: ” Żądamy dekomunizacji sądów” i „Nie ma sprawiedliwości bez jawności”.

22

Adam Słomka uznał, że warto nazwisko sędzi Urszuli Teresy Gubernat wpisać na listę przyzwoitych sędziów, bo prowadziła rozprawę odwoławczą ładnie, kulturalnie i wydała dziś przyzwoity wyrok, że można filmy z rozprawy publikować na internecie, w przeciwieństwie do sędziego Wypycha, który skazał dziennikarza za to, że ujawnił prawdziwe oblicze służb specjalnych przeciwko nam, które chciały nas oskarżyć o wynajęcie gangsterów z gangu „Krakowiaka” w celu zabicia prezesa sądu w Katowicach.

Chciała szajka proces utajnić i sędzia Wypych skazał redaktora Wieczorka.

19.jpg

Mówi, że potrzebna jest kontrola społeczna sędziów, trzeba zrobić stronę internetową krakowską z sędziami, z opisem spraw, żeby ludzie wiedzieli co się dzieje i czego mogą się spodziewać po danym sędzi, to od razu spowoduje, że też ci sędziowie zaczną się przyzwoicie zachowywać.

Krzysztof Bzdyl stwierdził m.in., że dalej sądzą sędziowie z czasów komuny. Rok 79-ty, 80-ty przeszli nieruszeni ci wszyscy, którzy bronili komunizmu jak mówił Jaruzelski, jak niepodległości, poszli dalej i tak wychowali kolejne pokolenia sędziów, a one przejęły ten sam styl wyroków opartych na kłamstwie, bezprawiu, zastraszaniu i na rozprawach, które toczyły się w trybie tajnym, bo jak sędzia kłamie, łamie prawo i chce skazać oskarżonych wbrew wszelkim dowodom, to nie może tego robić na rozprawach jawnych.

23

Takich sędziów, którzy utajniają rozprawy jest tu więcej, np. pani Rokosz, ale też i sędzia Gubernat kilka tygodni temu usunęła ludzi z sali przy pomocy policji i utajniła rozprawę, gdzie Krzysztof Bzdyl był stroną inicjującą. Robią sprawę niejawną, no i w sposób rzeczywiście wyjątkowo stronniczy, nieuczciwy skazują tych ludzi, którzy korzystają z podstawowych praw człowieka i praw obywatelskich, bo przecież sprawa doktora Wieczorka to jest sprawa tego wyłącznie czy ludzie mają prawo znać prawdę, mają prawo znać fakty.

 

UWAGA! W okresie prowadzenia obywatelskiej działalności dziennikarskiej podlegam ochronie

Łomnica k.Piwnicznej.jpg

Uprzejmie informuję, że  w okresie prowadzenia obywatelskiej działalności dziennikarskiej podlegam ochronie i prowadzenie na mnie łowów jest zakazane i grozi  obywatelską penalizacją.