Prelekcja wiedeńska o karierach naukowych i roli Polonii akademickiej

plakat-jw

Prelekcja wiedeńska o karierach naukowych i roli Polonii akademickiej

Wiedeń, Instytut Polski , 6 listopada 2016 r.

(wykład i dokumentacja – Józef Wieczorek)

1

4

5

3

Habilitacyjne trzymanie spadającego poziomu akademickiego

drabina akademicka.jpg

Habilitacyjne trzymanie spadającego poziomu akademickiego

Poziom polskich uczelni dramatycznie się obniża. Budowa wspaniałych nieruchomości akademickich wcale sytuacji nie poprawiła. Co więcej trzeba zdobyć pieniądze na ich utrzymanie, a studentów coraz mniej, w dodatku oszukiwanych przez uczelnie aby wyciągnąć od nich klasę nie dając w zamian nic, albo niewiele, poza mało wartościowym lub bezwartościowym dyplomem. Kadry co prawda utytułowane, ale uczyć nie ma kto, szczególnie na wysokim poziomie.

W odróżnieniu od krajów znaczących wiele w nauce, w Polsce utrzymywany jest archaiczny system tytularny – habilitacja i prezydencka profesura. Z takim systemem, o ile wcześniej był, większość krajów się pożegnała, bo hamował rozwój, prowadził do wyodrębnienia się kast akademickich i skutek oczywisty – dołowanie uczelni i ucieczka młodych prężnych naukowców do krajów o systemie przyjaznym dla uprawiania nauki a nie tylko dla zupełnie niezwykłej kasty ludzi z rozlicznymi tytułami i gronostajami.

W Polsce rząd zapowiada dobrą zmianę, minister nauki zapowiada więc głębokie zmiany niewydolnego systemu, ale jednego z filarów tej niewydolności – habilitacji nie ma zamiaru ruszyć. http://www.katowice.tvp.pl/26984916/17092016-jaroslaw-gowin

Jest przeciwnikiem habilitacji jak sam mówi, ale skoro kasta habilitowanych chce nadal utrzymać swoje kastowe przywileje – habilitacji nie znosi.

Argumentuje, że jeszcze nie teraz, może za lat 10, bo to by obniżyło poziom nauki w Polsce. Takie argumenty słyszy się od lat i to więcej niż od lat 10.

Poziom się w tym czasie obniżył, habilitacja to obniżanie skutecznie zapewniała – więc co ? Nadal trzeba ją utrzymywać ?! O co więc chodzi – o dobrą zmianę, o podniesienie czy dalsze obniżanie poziomu ?

Jakieś 10 lat temu w ramach Niezależnego Forum Akademickiego https://nfawww.wordpress.com/2008/07/23/akcje-niezaleznego-forum-akademickiego/ postulaty zniesienia habilitacji, prezydenckiej profesury składaliśmy, przede wszystkim z poparciem Polonii akademickiej rozwijającej się w warunkach nie habilitacyjnych i bez nominacji prezydenckich, czyli tam gdzie o nauce decydują naukowcy a nie upolitycznione kasty.

Argumentowano jednak , że jeszcze nie czas.

Habilitację można znieść, ale może za lat 10 .

A jak się argumentuje za pozostawieniem habilitacji po latach 10 ? – Tak samo jak przed 10 laty – można by ją znieść, ale może za lat 10.

Czyli żadnych wniosków nie wyciągnięto – poziom się obniża a czynnik obniżający ma pozostać .

Tak kasty walczą o swoje interesy, które nie są interesami kraju, nie mającego wiele ( o ile w ogóle) pożytku z ogromnej rzeszy habilitowanych generujących na drodze oszukiwania [ vide wyznania Rektora UJ https://blogjw.wordpress.com/2016/10/03/czy-prokuratura-z-urzedu-nie-powinna-wszczac-postepowania-wobec-oszustow/

] nowych studentów, kolejne zastępy magistrów i doktorów.

Rzecz jasna, aby ten proceder utrzymać trzeba utrzymać system habilitacyjny. Kasta habilitowanych alarmuje, że dla dobra nauki, dla utrzymania jej poziomu nie można znieść ich kastowości, bo doktoraty są kiepskie !

Nie podnosząc faktu, że to oni tą kiepskość zapewniają !

Nikt inny niż habilitowani w naszym systemie nie może przecież nadać doktoratu, więc tylko oni za ten niski poziom odpowiadają i jasno dokumentują swój niski poziom intelektualny i moralny zarazem !

Mają jednak w tej produkcji interes, bo ilością wypromowanych doktorów ,udyplomowianych studentów, mierzy się poziom uczelni , a oni tzn. habilitowani jak wypromują doktorów to do Pałacu zostaną wezwani na promocję profesorką !

Tak to funkcjonuje. Rzecz jasna w systemie wewnętrznym – kastowym, bez kontroli i konkurencji zewnętrznej. Ktoś kto by godził w interesy tak funkcjonującej kasty – zostanie z systemu wyklęty.

Nie jest to problem dzisiejszy – trwa od lat. Zagrażających akademickiej kaście formowanej w warunkach systemu komunistycznego kłamstwa usuwano podczas Wielkiej Czystki Akademickiej. Do czasów obecnych przeszli członkowie kasty i ich milusińscy, którzy ani swej historii nie chcą poznać, ani nie chcą dobrej dla kraju zmiany, bo taka zmiana by ich wymiotła z normalnego systemu akademickiego.

Czy minister nauki zaliczy nowy rok akademicki ?

g

Czy minister nauki zaliczy nowy rok akademicki ?

Zaczyna się nowy rok akademicki, który ma ulżyć akademikom przestraszonym postulatami lustracji i w którym ma być mniej biurokracji. Nadmiar biurokracji obniża sprawność edukacyjną i badawczą akademików, więc każda zapowiedź jej ograniczenia musi się spotkać z zadowoleniem.

Warto jednak podkreślić, że mimo ogromnej biurokracji akademickiej niestety podatnicy finansujący w znacznej mierze polski system akademicki mieli trudności z zapoznaniem się na co tak właściwie ci akademicy wydają ich pieniądze, i dlaczego w tym systemie funkcjonują na etatach ci, a nie inni, może od nich lepsi – tak w badaniu, jak i nauczaniu, a może i w należytym wydawaniu pieniędzy podatnika.

Mimo niemal powszechnej wiedzy, że konkursy na etaty akademickie są fikcyjne, ustawiane na wytypowanych wcześniej zwycięzców – nie ma baz danych o takich konkursach i nie ma danych o działaniach na rzecz powstrzymania tego procederu.

Nie ma też jawności przebiegu konkursów na projekty badawcze a w szczególności jawności ich osiągnięć. Od czasu do czasu media ujawniają, że dyrektor, rektor…… w związku ze swoiście innowacyjnymi metodami realizacji projektów trafia do aresztu, ale chyba dla ograniczenia biurokracji rzetelne bazy projektów nie istnieją, stąd nierzetelność realizacji projektów znana od lat wcale nie maleje.

Co więcej zdarzają się przypadki, kiedy seminaria/konferencje/sympozja organizowane dla rozpowszechnia osiągnięć/wyników realizacji projektów nie mogą być ujawniane, stąd chęć rozpowszechnienia osiągnięć nie może być zrealizowana wobec jednoczesnej niechęci do ich ujawnienia. [ https://blogjw.wordpress.com/2016/06/12/usmiercanie-dziennikarstwa-internetowego-w-interesie-publicznym/]

Polski podatnik bez problemu może się zapoznać z wynikami realizacji projektów badawczych w innych krajach (mimo, że na nie nie płaci), ale w swoim kraju takiej możliwości nie ma , lub jest ona znacznie ograniczona i to pod rygorem prawnym ! (mimo, że na te projekty płaci ze swoich podatków) No cóż, kultura naukowa i prawna w Polsce i np. w USA jest zupełnie inna, stąd i poziom nauki jest zupełnie inny.

Czy coś się zmieni w nowym roku akademickim ? Czy mimo zmian pozostanie po staremu, bo ujawnianie tego co jest obecnie tajne zwiększałoby biurokrację, a ta ma być mniejsza, a nie większa ?!

Wybrano w konkursie trzy zespoły, aby przygotowały założenia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. To dobrze, że o nowej ustawie się myśli, a nawet w tym kierunku działa. Z jakimi skutkami – to zobaczymy. Póki co mają być nad tą materią dyskusje, a nawet ma być Narodowy Kongres Nauki. Wybrano już liczny i rozliczny komitet kongresowy. Są w nim też zasłużeni dla regulacji nauki w Polsce, którzy już się zorientowali, że przeregulowali i teraz chcą działać na rzecz deregulacji. Są też organizatorzy kongresów, którzy z ich organizacją mieli kłopoty, więc chyba chcą się zrehabilitować, bo habilitację już mają.

Czy tym razem uda się stworzyć platformę dyskusji narodowej nad naprawą systemu nauki i edukacji wyższej ?

Pewności nie ma, ale nowy rok akademicki dopiero się zaczyna. Żeby go zaliczyć trzeba jednak taką platformę stworzyć i umieścić na niej to co naród sądzi o formowaniu elit, którzy mają go prowadzić ku lepszej przyszłości.

Póki co zamknięte gremia akademickie, spełniające kryteria kastowości, takiej platformy przez lata nie potrafiły skonstruować, mimo realizacji rozlicznych projektów.

Minister przed nowym rokiem akademickim podnosi rolę wdrażania projektów, a nawet obiecuje tytuły wdrożeniowe, więc może budowa takiej platformy ruszy z kopyta. Zobaczymy. Budowę w każdym razie zamierzamy monitorować , i jak się tylko rozpocznie – poinformujemy społeczeństwo.

Zapowiedź braku lustracji zapewne obniży poziom stresu środowiska akademickiego, które w nowym roku bezstresowo będzie miało okazje wykazać się swoimi zdolnościami naukowymi i edukacyjnymi, a społeczeństwo pod koniec roku akademickiego – a może już w trakcie jego trwania – będzie mogło ocenić czy bezstresowa działalność akademicka jest skuteczna.

Jeśli skuteczności nie będzie, to i zaliczenia nie będzie, a na powtarzanie roku obywatele mogą i mają prawo odmówić finansowania.

Ja co prawda nie wierzę w moce naukowe i edukacyjne akademików bez merytorycznego oczyszczenia systemu z jego patologicznych beneficjentów, ale ja jestem margines, wręcz wyklęty ze środowiska, i to przez lata.

Jakże bym chciał nie mieć racji !

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 8

Moje boje tom 8 okładka

(do pobrania w pdf. )

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 8

Zawartość

A.D. 2016

6-Moja działalność pro publico bono przed sądem23-Uczelnie wyższe bastionem komunizmu

32-Czy Uniwersytet Jagielloński odzyska autonomię ?

39-Pytania przedwyborcze – do zadawania kandydatom na rektorów

43-Sprawa Juliana Haraschina na Uniwersytecie Jagiellońskim

45-O negatywnych skutkach dezaktualizacji dekomunizacji

na uczelniach

52-Obecna twarz UJ widziana przez pryzmat twarzy Juliana Haraschina

63-Czy PiS uderzy po kieszeniach akademickich tajnych i jawnych współpracowników systemu komunistycznego ?

63- W reakcji na list otwarty akademików do min. Gowina

70-Przypisaniec rektorem ?

74-Szafa Kiszczaka otwarta ! A co z szafami akademickimi-nadal tajnymi ?

78-List otwarty wyklętego

86-Czy nam coś zostało z Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie ?

94- Abolicja dla ukrywających dokumenty akademickiej polityki kadrowej i represji w czasach PRLu

99- O udział Polonii Akademickiej w naprawie polskiego systemu akademickiego

104-Blokada turystyki naukowej, czy bohaterska walka z problemami stwarzanymi przez -do tej pory nieupadły –

socjalistyczny system akademicki

110 – Gruba skóra Solidarności

116 – Po jakich kamieniach toczy się lawina akademicka ?

121- „Plus ratio quam vis” – medal za zasługi na opak lub za garderobę

130 -Instytut Wolności Naukowej,

czyli stan zagrożenia dla akademickiego zniewolenia

139-Czy obecne władze UJ całkiem już zrezygnowały z wyprowadzenia UJ z kryzysu ?

142-Bolszewizm akademicki (i nie tylko) ma się dobrze

148- Uśmiercanie dziennikarstwa internetowego w interesie publicznym ?

158 -Od Haraschina do ASP, czyli refleksje o innowacyjności

w patologicznym systemie akademickim

165- Profesor wdrożeniowy ?

168- O dominacji POPów w Polsce

175- Łysa prawda o patologiach akademickich

Niepoprawny Magazyn Akademicki [7] – Dobra, czyli jaka zmiana w szkolnictwie wyższym

Niepoprawny Magazyn Akademicki [7] –

Dobra, czyli jaka zmiana w szkolnictwie wyższym

Po jakich kamieniach toczy się lawina akademicka ?

Kopernik

[ W oczekiwaniu na następcę  – zdj. Józef Wieczorek]

Po jakich kamieniach toczy się lawina akademicka ?

Prezes Polskiej Akademii Umiejętności prof. Andrzej Białas na spotkaniu z min. Gowinem [ http://wiadomosci.onet.pl/krakow/gowin-o-ograniczeniu-biurokracji-na-wyzszych-uczelniach/yk6z9p ]przywołał jakże zasadne dla systemu akademickiego w Polsce słowa Miłosza „Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach”.

Piękne, ale tych co znali się na kamieniach, i innych tej znajomości uczyli, z systemu akademickiego wyrejestrowano w czasach Wielkiej Czystki Akademickiej. I czemu się dziwić, że beneficjenci systemu nawet nie wiedzą po jakich kamieniach się toczą i nie mają pojęcia jak zmienić bieg lawiny przez siebie uruchomionej. Nie bez powodu nauka w Polsce nadal się stacza, mimo budowy pięknych pałaców, produkcji niezliczonych dyplomów i tytułów przyrastających wręcz lawinowo.

Przyrostu poziomu akademickiego spod tej lawiny zupełnie nie widać. Nie ma wątpliwości, że aby Polska weszła na ścieżkę rozwoju należytego to bieg lawiny akademickiej trzeba zmienić.

Minister Gowin trafnie zidentyfikował, że najcenniejszym kapitałem, jakim dysponuje Polska są umysły polskich uczonych, które winny się skoncentrować na tym, ‚co jest ich misją, czyli na kształceniu następnych pokoleń, formacji polskich przyszłych elit i uprawianiu nauki ‚.

Retorycznie – nic dodać, nic ująć. Ale praktycznie nawet nie rozpoczęto poszukiwań gdzie te umysły się znajdują, aby swoją misjonarską powinność realizować. Po Wielkiej Czystce Akademickiej te umysły i takich misjonarzy wyrejestrowano na ogół z systemu, a pozostali pochowali głowy w podręcznych strusiówkach, aby ocalić swoje etaty. Nic do tej pory nie zrobiono aby te głowy wykorzystać, więc lawina akademicka stacza się w dół.

Prezes PAU miał szansę lawinę powstrzymać, a przynajmniej zmienić jej bieg, o co osobiście do niego apelowałem w Liście otwartym do Prezesa Polskiej Akademii Umiejętności https://blogjw.wordpress.com/2009/11/04/list-otwarty-do-prezesa-polskiej-akademii-umiejetnosci/ pisząc m.in.Nie mam wątpliwości, że więcej szkody mogą wyrządzić i wyrządzają dzieła profesorów PAU, niż książki świeżych magistrów, pozostające zresztą poza zalecanym obiegiem edukacyjnym. Czy nie należałoby zatem odsunąć od PAU członków, którzy obniżają prestiż tej zasłużonej dla polskiej nauki placówki?”

Prezesowi przekazałem także tekst POLSKA AKADEMIA UMIEJĘTNOŚCI A CZARNA KSIĘGA KOMUNIZMU https://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/polska-akademia-umiejetnosci-a-czarna-ksiega-komunizmu/ w którym m.in. argumentowalem

W końcu PAU winna działać na rzecz nauki, a nie na rzecz ukrywania prawdy. To chyba nie byłoby zgodne ze statutem PAU, który winien być dostępny publicznie w internecie.” a także wytyczyłem drogę do lustracji Polskiej Akademii Umiejętności [https://lustronauki.wordpress.com/2009/11/24/na-drodze-do-lustracji-polskiej-akademii-umiejetnosci/] informując przy tym – Moja próba zainteresowania PAU opracowaniem Czarnej Księgi Komunizmu w Nauce i Edukacji nie została uwieńczona sukcesem, natomiast członkowie PAU uczestniczą w opracowaniach nader zakłamujących najnowszą historię, a nawet szykanują innych za próby mierzenia się z drażliwymi tematami. Zadaniem instytucji akademickich jest poszukiwanie i przekazywanie prawdy i na tym polu tak zasłużona dla nauki Polska Akademia Umiejętności winna świecić przykładem. Niestety tak nie jest. Wśród członków PAU można znaleźć tajnych współpracowników SB, prominentnych funkcjonariuszy PZPR, przeciwników lustracji, zaangażowanych w czystki kadr akademickich w PRL i ich utajnianie w latach III RP, autorów, czy propagatorów. zakłamania najnowszej historii.”

Niestety bez skutków. PAU jakoś nie chce poznać kamieni po jakich toczy się lawina akademicka i nie chce zmienić jej biegu.

Zmianę biegu zapowiada natomiast min. Gowin rozważając przejście uczelni z ultrademokratycznego modelu wyboru rektorów uczelni na model menadżerski, który obowiązuje we wszystkich wiodących uczelniach świata.

Jak do tej pory te rozważania nie trafiają do serc, ani umysłów środowiska akademickiego. Nic dziwnego, w końcu ta akademicka masa wyborcza to beneficjenci systemu zniewolenia – także umysłowego. Ci beneficjenci wybierają sobie rektorów spośród samych swoich, traktując ich jako swoistą polisę ubezpieczeniową. Tacy rektorzy dają gwarancję, że ani jakości ‚kamieni’ nie będą rozpoznawać, ani nie zmienią biegu lawiny, która ich przeniosła na dożywotnie etaty akademickie obdarzając przy tym dożywotnimi tytułami

Zarówno rektorzy, jak i ich demokratyczni wyborcy na setki moich pytań, kwestii, umieszczanych w setkach tekstów żadnych odpowiedzi nie udzielają , żadnej dyskusji nie podejmują,  tocząc się po nieznanych sobie kamieniach. Więc gdzie oni się stoczą ?

Wakacyjne refleksje nad nauką w Polsce

lew

(Gdyby nie był z piasku, może by przegonił to akademickie towarzystwo) 

Wakacyjne refleksje nad nauką w Polsce

(kilka cytatów z kilkoma moimi komentarzami)

Mimo wakacji warto przyjrzeć się opiniom na temat nauki w Polsce. Opinie krytyczne. Wiele podobnych wyrażałem w n-tej ilości tekstów od lat ( a nawet wieków) za co mnie np. w GW odsądzali od czci i wiary (także bohaterowie poniższych cytatów) . Zasadniczo nic się nie zmieniło,  bo nie było i nie ma woli zmian systemowych, a jedynie pozorowanie zmian dla celów gier politycznych. ( i to niezależnie od opcji politycznej). 

Przykłady:

(z Polska nauka na emeryturze, Stanisław Karpiński 22-08-2014, http://www.rp.pl/artykul/9157,1134895-Stanislaw-Karpinski–Polska-nauka-na-emeryturze.html)

Szkolnictwo wyższe i nauka w Polsce są permanentnie chore i niewydolne.”

jw – diagnoza jak najbardziej słuszna, przedstawiana także przeze mnie od lat,

Reformy szkolnictwa wyższego i PAN wprowadzone przez byłą minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbarę Kudrycką, które miały być antidotum na ten stan, niewiele tutaj pomagają

jw – pozorowane reformy niczego nie uzdrowią. Strategii rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego, jak nie było tak nie ma .

.znarowienia panujące w polskich uczelniach i instytutach, które są odpowiedzialne za spowolnienie postępu naukowego, powiększanie się dziury pokoleniowej w nauce i nieefektywnego wydawania, wręcz marnotrawienia, przyznanych środków finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę.

jw – trudno, żeby było inaczej skoro pod koniec PRL było oczyszczenie środowiska z elementu niewygodnego, nie rokującego nadziei na budowanie patologicznego systemu nauki i szkolnictwa wyższego. Luka pokoleniowa powstała w wyniku Wielkiej Czystki Akademickiej nie została zapełniona bo beneficjenci Czystki ani tego nie chcieli, ani nie byli w stanie jej zapełnić. Heroiczna wręcz postawa beneficjentów aby nie doszło do odwilży na uczelniach, powrotu zbyt aktywnych nauczycieli akademickich, powrotu Polonii akademickiej przyniosła rezultaty jakie mamy.

‚nieefektywne wydawanie, wręcz marnotrawienie, przyznanych środków finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę…’ trwa od lat ( a nawet wieków) i nic się nie zmienia . Trwa tylko bój o to aby było ich najwięcej dla decydentów. Nadal finansuje się ‚obiecanki cacanki a nie wyniki. Kto za 0 zł z kieszeni podatnika zrobi więcej niż inni za miliony – nie ma żadnych szans w tym systemie !

‚Duże pieniądze na badania dostają 
w Polsce emerytowani byli rektorzy, dziekani i członkowie PAN, a średnia wieku dyrektorów z trzech centrów naukowych z Poznania, Krakowa 
i Warszawy jest powyżej 70 lat! 
’

jw – Oczywiście – finansują się sami swoi, dożywotnio, ci co najwięcej zarabiają/zarabiali przy zachowaniu w opinii społecznej swoistego statusu pokrzywdzonego . Nad ‚krzywdami’ tych co mają i po kilka średnich krajowych ( nawet jak kiepsko pracują a nawet niszczą innych i ich pracę) wszyscy płaczą, nad tymi co nic nie mają (mimo gigantycznej pracy, także dla innych panuje w najlepszym razie milczenie.

Z: Prof. Stanisław Karpiński – https://www.facebook.com/Prof.SM.Karpinski

PAN powinien zostać rozwiązany i zawiązany na nowo po pozbyciu się tak ok. 60% członków, którzy kompromitują polską naukę brakiem osiągnięć naukowych!”

jw – tak, tak tak być powinno, o czym wiadomo od lat ( a nawet wieków) rzecz w tym , to często ci są decydentami/weryfikatorami usuwającymi tych którzy mieli/mają większe osiągnięcia

‚….. Obecne zasady finansowania nie wiele się zmieniły od czasów PRL’

jw – Tak było w ‚nauce’ – Czy się stoi czy się leży 2 tys się należy. Teraz to zwykle jest więcej. Finansuje się etaty a nie pracę.

Nadal ponad 70% środków jest przyznawanych na zasadach z PRL (przepisywanych z roku na rok). Tylko około 10-15 % przyznawanych środków zależy od jakości uprawianej nauki…

jw – no właśnie i narzekając na brak pieniędzy w nauce jakoś nie ma opcji aby te 10-15 % zamienić na ok. 100 % czyli podnieść kilkakrotnie wynagrodzenia za pracę, a nie za etaty obsadzane w ramach fikcyjnych konkursów, realizowane poprzez pozorowaną pracę (albo i bez pracy)

…dyrektorem Wielkopolskiego Centrum Zaawansowanych Technologii jest Prof. Marciniec (ponad 70 lat, członek rzecz. PAN, były rektor UAM), Małopolskiego Centrum Technologii, Prof. Strzałka (67 lat, członek kor. PAN, były dziekan WBBB UJ), w Warszawie Prof. Węgleński (70 lat, członek rzecz. PAN, były rektor UW). Nie tylko dostają olbrzymie dotacje ale dostają też 5 letnie granty Maestro z NCN. Ponad 60% tych prestiżowych pięcioletnich grantów (do 3 mln PLN) jest przyznanych członkom i emerytom z PAN

jw – no więc pieniądze na naukę są ! I to olbrzymie ! Tylko nauki nie ma ! Nie bez przyczyny prof. Wegleński chciał mi ścinać głowę w ramach Jasełek akademickich https://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/. Z czego by on biedak żył na emeryturze, gdyby przyjęto moje standardy ?!

No i parę cytatów z GW – tej która za podobne moje wypowiedzi udostępniła swoją platformę do przedstawienia Jasełek https://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/

(Za biedni, by skąpić na naukę – Adam Leszczyński, Gazeta Wyborcza18.08.2014 , http://wyborcza.pl/1,75968,16489367,Za_biedni__by_skapic_na_nauke.html?order=najnowsze)

‚prof. Maciej Żylicz, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. …. mamy problem z „kulturą jakości”. „Znam dziesiątki przypadków, kiedy świetny naukowiec chce wrócić do Polski po latach zdobywania doświadczeń na świecie. I nie ma dokąd”

jw – tak tak. Mimo luki pokoleniowej, braku wykładowców, ci są na etatach ( często wielu)

nie chcą nikogo lepszego od siebie widzieć na uczelniach – bastionach/skansenach PRL

. Dr Małgorzata Mazurek, znakomita historyczka, wygrała właśnie międzynarodowy konkurs (z setkami kandydatów!) na kierowanie Katedrą Studiów Polskich na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. „Łatwiej mi poszło znalezienie pracy poza Polską” – mówiła dr Mazurek. I opowiedziała o tym, jak szukała pracy w Polsce: „Wydawało mi się, że łatwiej jest wyjechać za granicę i tam zmierzyć się z prawdziwą konkurencją. W Polsce liczyły się pozamerytoryczne kwestie. (…) „

jw – pozamerytoryczne kwestie uformowały naukę w Polsce w PRL i znakomicie się utrzymały w III RP. Przejścia na merytoryczne oceny/rekrutacje/weryfikacje nikt nie chce !Trudno się dziwić, gdyż to beneficjenci pozamerytorycznych kwestii rozdają dziś akademickie karty i prestiżu nie tracą, także/ a może nawet bardziej wśród opozycji

„Przeplatają się tu dwa problemy: fatalnie niskie płace, które sprawiają, że z nauki w Polsce bardzo trudno się utrzymać, oraz zła kultura instytucji, która każe zatrudniać „swoich”.

To drugie często nie wynika ze złej woli. Wyobraźmy sobie, że profesor Iksiński ma świetnego doktoranta Igrekowskiego. Wie, że jeżeli nie załatwi pracy Igrekowskiemu w swoim zakładzie, Igrekowski nigdzie w Polsce jej nie znajdzie, choćby był Einsteinem. Co więc robi prof. Iksiński? Wspólnie z kolegami z władz uczelni rozpisuje konkurs na pracownika, który ma tak zdefiniowane kryteria, że może go wygrać tylko Igrekowski. Kolesiostwo i nepotyzm są konsekwencją rywalizacji o bardzo ograniczone zasoby.”

jw – To, że dominuje kolesiostwo i nepotyzm to jest święta prawda, ale to, że jest to konsekwencja rywalizacji o bardzo ograniczone zasoby, to z prawdą nie ma wiele wspólnego. Kolesiostwo i nepotyzm jakoś tak dotyczą głównie tych co w zasoby są najlepiej zaopatrzeni. Etaty tak się obsadza na podstawie ‚konkursów’ ustawionych na swoje zony, pociechy, kumpli wg kryteriów takich aby je wygrywali szczególnie z tymi o głowy od nich lepszymi. I ci negatywnie wyselekcjonowani potem czerpią najpełniej z zasobów ubożejących podatników aby żyło im się lepiej i dostatniej ( oczywiście przy zachowaniu statusu pokrzywdzonych !).

Dopóki się to nie zmieni, będziemy mieli świetnych młodych naukowców, którzy swoją pracą będą wzbogacać USA czy Wielką Brytanię. Polska najpierw wydała miliony na ich wykształcenie, a potem beztrosko wyrzuca te pieniądze za okno (a raczej za ocean)

jw – Samo się nie zmieni. System jest zamknięty i beneficjenci systemu zrobią wszystko aby tak było nadal. Opozycji też to nie przeszkadza ( jak dojdzie do władzy to ona będzie z tego patologicznego systemu korzystać) i nie ma nawet zamiaru nad degrengoladą systemu akademickiego dyskutować. No więc niby jak zdoła wyprowadzić Polskę z obecnej zapaści ?