Niepoprawnie o niedoskonałości naukowej

Niepoprawnie o niedoskonałości naukowej

Niepoprawny Magazyn Akademicki [15]

Rozmawiają: Józef Wieczorek i Robert Kościelny

marzec 2017 r.

Głos w dyskusji nad naprawą systemu akademickiego w Polsce

przed Narodowym Kongresem Nauki

Reklamy

Trwają poszukiwania kluczy do reformy systemu akademickiego

f

[Klucz na wagę zlota]

Trwają poszukiwania kluczy do reformy systemu akademickiego

Aby został zrealizowany plan Morawieckiego musi być odpowiednie zaplecze naukowe dla gospodarki, a dziś jest ono słabe, z czego zdaje sobie sprawę minister nauki. Trzeba to zaplecze budować, mocno zreformować niewydajny i marnotrawny system akademicki. Plan reformy winien być przygotowany przed objęciem władzy i przedstawiony do wdrożenia na samym otwarciu drogi do dobrej zmiany.

Niestety tak nie było i dopiero teraz trwają gorączkowe poszukiwanie kluczy do należytej reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego. 3 zespoły dostały po 300 000 zł na znalezienie tych kluczy – na opracowanie założeń do reformy ustawy o szkolnictwie wyższym. [https://nkn.gov.pl/].

Szukają już klika miesięcy i jeden z zespołów z ogłosił, że to finanse są kluczowe w proponowanej koncepcji reformy szkolnictwa wyższego . [ Prof. Kwiek: Finanse kluczowe w proponowanej koncepcji reformy szkolnictwa- wyższegohttp://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1004287,szkolnictwo-wyzsze-budzet-reforma.htmlGazeta Prawna]

To nie jest żadne odkrycie.

Tak się głosi od lat, walcząc zawzięcie o finanse,  bez względu na to jak są wydawane, jakie przynoszą rezultaty.

Odnosi się wrażenie, że co jakiś czas ogłasza się konieczność zreformowania systemu, ale tylko po to, aby ogłosić, że bez dodatkowych i to znacznych pieniędzy – nic się nie da zrobić. System pozornie się reformuje co jakiś czas, ale tak, aby nic naprawdę nie zostało zmienione, pieniądze otrzymane (fakt, że nie takie wielkie) rozchodzą się wśród reformatorów i samych swoich, po czym, ogłasza się konieczność dokonania kolejnych reform, na co są potrzebne rzecz jasna pieniądze, bo finanse są kluczem do zreformowania systemu.

Klucz ten już się zestrzał, chyba całkiem zardzewiał i jakoś nie spełnia swojej funkcji. Tak naprawdę niczego już się nim nie daje otworzyć,  poza otwarciem kieszeni reformatorów do ich wypełnienia.

I takie też są postulaty tego nowego otwarcia – jak mówi lider jednego z zespołów „ pule środków powinny trafiać do kilku wybranych, prężnie działających ośrodków naukowych i badawczych…”

Kto je będzie wybierał ? kto zbada ich prężność ? – nie wiadomo. Czy jakieś biuro polityczne ? czy wygrany i podporządkowany zespół utytułowanych już od stóp do głów w warunkach patologicznych ?patologicznej rekrutacji kadr, patologicznej jej oceny, patologicznych karier, aż do patologicznego systemu wyłaniania decydentów do wybierania i określania prężności tak indywidualnej, jak i zbiorowej ?

Bez zmian w nakładach nie można mówić o sukcesie reformy” prorokuje lider zespołu.

Nie sugeruje nawet czy np. zmiany w rekrutacji kadr (nie na drodze fikcyjnych konkursów – tylko na drodze merytorycznej), w ocenie i awansowaniu kadr (nie wg kryteriów genetyczno-towarzyskich tylko merytorycznych) do sukcesu reformy mogłyby się przyczynić.

Nie sugeruje aby np. nakłady nie były przeznaczone tylko dla beneficjentów patologicznego systemu, ale przynajmniej w części  dla wykluczonych z systemu, a przede wszystkim dla polskich naukowców rozsianych po świecie w dobrych placówkach naukowych, aby mogli wrócić do kraju i podnosili poziom nauki i szkolnictwa wyższego.

Jak do tej pory dla wielu takich nawet złamanego grosza nie chciano przeznaczyć, stąd emigracja do sfery poza akademickiej, czy poza granice kraju –  nieprzyjaznego do tej pory dla pasjonatów nauki i edukacji na wysokim poziomie.

Do tej pory wzmacniano finansowo ( i nie tylko) tych, którzy tworzyli dla takich bariery, postulowali – won z uczelni, instytutu – bo zagrażają dla etatowych sitw !

Od lat mówi się o drenażu mózgów z Polski, z polskiego systemu nauki, a to ze względu na niedofinansowanie nauki, co częściowo jest prawdą, bo finansowano tych o słabych głowach i charakterach, a ci z mocnymi głowami i charakterami wykluczano z systemu.

Mówienie o drenażu miało stanowić jedynie argument dla zwiększenia finansów dla tych, którzy do tego drenażu się przyczyniali,  a nie dla „wydrenowanych”.

Ci co pozostali,  nawet się nie pofatygowali, aby obliczyć ile to mózgów zostało wydrenowanych z Polski, czy to w PRL,  czy kolejnych latach III RP. Nie wiadomo ! I ci co pozostali nie potrafią ( mają tak słabe głowy ?) czy nie chcą ( nie mają w tym interesu ?) aby mieć taką bazę, która mogłaby być bardziej skutecznym kluczem do reformy systemu.

Jak władze politechniki w Lozannie użyli właściwego klucza – dokonali otwarcia na naukowców szwajcarskich pracujących w dobrych ośrodkach zagranicznych – młoda uczelnia szybko awansowała w rankingach najlepszych uczelni. [ np. http://www.webometrics.info/en/node/169

20- École Polytechnique Fédérale de Lausanne,

927- Jagiellonian University / Uniwersytet Jagielloński Poland ]

Ja osobiście, czy w ramach NFA, takie postulaty zgłaszam od lat – i nic !

Żadnych reakcji ze strony ‚kluczników”.

Takiego klucza do reformy to oni nie wydadzą! Co to – to nie ! Muszą dbać o tych,  co już są na etatach,  w ramach patologicznego formowania kadr nadających się do korporacji oszukujących i oszukiwanych, do której poszukujący prawdy zupełnie się nie nadają .[https://blogjw.wordpress.com/2016/10/22/nie-nadaje-sie-do-korporacji-oszukujacych-i-oszukiwanych/]

Potrzebny nadzór prokuratorski nad światem akademickim ?

Potrzebny nadzór prokuratorski nad światem akademickim ?

Niepoprawny Magazyn Akademicki [11]

Akademickie dostawy obowiązkowe

1

Dostawy obowiązkowe

(źródło – http://palukitv.pl/teksty/karty-historii/5314-zniwa-w-latach-50_–obowiazkowe-dostawy-zboza.html ]

Akademickie dostawy obowiązkowe 

Pojecie dostaw obowiązkowych jakoś w naszej historii kojarzy się tylko z instalacją systemu komunistycznego w Polsce, a szczególnie w rolnictwie, bo rolnicy byli obligowani do takich obowiązkowych dostaw produktów rolniczych po cenach stałych ( znacznie niższych od wolno rynkowych).

Oporni chłopi, którzy z takich dostaw nie wywiązywali się należycie, byli karani grzywną lub aresztem. Takich chłopów były tysiące, a nawet setki tysięcy.

Komunistycznego rolnictwa jednak to nie uratowało.

W innych sferach bolszewickiego systemu nawet nie trzeba było tworzyć osobnych ustaw aby dostawy obowiązkowe jednak funkcjonowały –  obyczajowo, co nie powinno dziwić. W końcu, jak pisała chociażby Zofia Kossak w ‚Pożodze’,  bolszewicy „przywykli przywłaszczać sobie wszystko cudze, że im inne rozwiązanie nie postało w myśli „.

Te bolszewickie obyczaje wcale nie odeszły w III RP, jako że mimo zmian, mentalnie, jak i realnie, pozostaliśmy w świecie przez komunistów narzuconym.

Także w świecie akademickim, gdzie przywłaszczanie sobie cudzej własności intelektualnej stało się standardem. Plagiaty – czyli kradzież własności intelektualnej – stały się ulubioną formą zdobywania dyplomów i kolejnych stopni ‚naukowych’, nawet bardziej niż w systemie komunistycznym. Częściej karano tych co plagiaty potępiali, niż tych co je popełniali – więc proceder się szerzył,  wraz ze wzrostem utytułowanych, także w ramach takiego procederu.

Ale inni, pełniący stanowiska decyzyjne, przechodzili do obowiązkowych, bezpośrednich, dostaw własności intelektualnej, aby wzmocnić swoją pozycję, nieraz intelektualnie szwankującą, a osłabić pozycję akademików intelektem ich przewyższających.

Historii takich dostaw dotychczas nie opracowano i chyba nie bez przyczyny.

Ja mam jednak swoje doświadczenia i się nimi dzielę, choć na ogół bez zainteresowania miłośników/beneficjentów takich dostaw.

Będąc okresowo na etacie w jednym z instytutów PANowskich zostałem przymuszony do dostaw obowiązkowych kategoryczną dyspozycją: Pańska wiedza nie jest pańską wiedzą jest wiedzą PANu ! i dalszą procedurą objaśniającą, że jak nie dostarczę swojej wiedzy potrzebującym do realizacji finansowanych projektów to zostanę tak załatwiony jak na UJ ( moje wypędzenie z UJ w ramach czystek bolszewickich było powszechnie znane).

No i cóż, aby jakoś przeżyć trochę tych dostaw obowiązkowych realizowałem.

Zostałem zobligowany też do obowiązkowej dostawy mojego opracowania o geologii Egiptu, aby wyjeżdżająca tam ekipa miała cokolwiek do zaprezentowania. Ja rzecz jasna w tej wyprawie nie brałem udziału – nie zdołano dla mnie uzyskać wizy służbowej o co zresztą nie występowano, abym przypadkowo jej nie otrzymał !

Kiedy jednak odmówiłem dostawy wykazu moich prac naukowych realizowanych za moje środki, w konspiracji/mimo przeszkód kreatywnie tworzonych przez przyłożonego – mój los był przesądzony. Takiego w środowisku akademickim nikt nie chce.

Nie realizujesz dostaw obowiązkowych (dla przyłożonych) na etacie nie będziesz ! Trochę to inna kara niż w stosunku do opornych chłopów, ale dla opornych akademików jednak dotkliwa.

Jednak jeszcze bardziej w rezultacie stosowania akademickich dostaw obowiązkowych dotknięta jest nauka w Polsce . Nie spełniły się one w rolnictwie, nie spełniają się one w nauce.

Jednakże akademiccy poborcy dostaw obowiązkowych (zwykle z tytułem profesora) nadal cieszą się prestiżem społecznym i licznymi zwykle stanowiskami decyzyjnymi, a twórcy zobowiązywani do realizowania dostaw traktowani są co najwyżej z politowaniem.

Z biegiem lat twórcy oporni w dostawach obowiązkowych z systemu akademickiego są wykluczani, albo sami odchodzą.

Jak są pasjonatami to czasem jeszcze tworzą i nawet mają na swoim koncie więcej prac naukowych niż wtedy, gdy byli na etatach obligowani do dostaw obowiązkowych. Nie bez przyczyny, bo w nowej sytuacji to co robią jest ich własnością intelektualną a nie bolszewickich poborców, którzy „przywykli przywłaszczać sobie wszystko cudze „.

Niestety takich system nie finansuje, więc długo tak działać nie mają szans, gdy poborcy mimo tzw. transformacji nadal na pozycjach etatowych i decyzyjnych.

Siłą rzeczy dostawy z czasem maleją a poborcy sami nic/niewiele wytwarzają. Argumentują to niskimi dostawami obowiązkowymi środków płatniczych z kieszeni podatnika.

Nie bez przyczyny przy długotrwałym zachowaniu takiego systemowego/obyczajowego status quo polska nauka nurkuje do dna….. https://blogjw.wordpress.com/2016/08/18/polskich-uczelni-nurkowanie-do-dna/

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 8

Moje boje tom 8 okładka

(do pobrania w pdf. )

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 8

Zawartość

A.D. 2016

6-Moja działalność pro publico bono przed sądem23-Uczelnie wyższe bastionem komunizmu

32-Czy Uniwersytet Jagielloński odzyska autonomię ?

39-Pytania przedwyborcze – do zadawania kandydatom na rektorów

43-Sprawa Juliana Haraschina na Uniwersytecie Jagiellońskim

45-O negatywnych skutkach dezaktualizacji dekomunizacji

na uczelniach

52-Obecna twarz UJ widziana przez pryzmat twarzy Juliana Haraschina

63-Czy PiS uderzy po kieszeniach akademickich tajnych i jawnych współpracowników systemu komunistycznego ?

63- W reakcji na list otwarty akademików do min. Gowina

70-Przypisaniec rektorem ?

74-Szafa Kiszczaka otwarta ! A co z szafami akademickimi-nadal tajnymi ?

78-List otwarty wyklętego

86-Czy nam coś zostało z Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie ?

94- Abolicja dla ukrywających dokumenty akademickiej polityki kadrowej i represji w czasach PRLu

99- O udział Polonii Akademickiej w naprawie polskiego systemu akademickiego

104-Blokada turystyki naukowej, czy bohaterska walka z problemami stwarzanymi przez -do tej pory nieupadły –

socjalistyczny system akademicki

110 – Gruba skóra Solidarności

116 – Po jakich kamieniach toczy się lawina akademicka ?

121- „Plus ratio quam vis” – medal za zasługi na opak lub za garderobę

130 -Instytut Wolności Naukowej,

czyli stan zagrożenia dla akademickiego zniewolenia

139-Czy obecne władze UJ całkiem już zrezygnowały z wyprowadzenia UJ z kryzysu ?

142-Bolszewizm akademicki (i nie tylko) ma się dobrze

148- Uśmiercanie dziennikarstwa internetowego w interesie publicznym ?

158 -Od Haraschina do ASP, czyli refleksje o innowacyjności

w patologicznym systemie akademickim

165- Profesor wdrożeniowy ?

168- O dominacji POPów w Polsce

175- Łysa prawda o patologiach akademickich

O udział Polonii Akademickiej w naprawie polskiego systemu akademickiego

Logo Niepoprawnego Magazynu Akademickiego

O udział Polonii Akademickiej w naprawie polskiego systemu akademickiego

Po ponad 10 latach funkcjonowania w szkolnictwie wyższym i nauce ustawy ‚prezydenckiej’ z 2005 r, wielokrotnie nowelizowanej, nowy rząd zamierza wreszcie zrobić z tym porządek i opracować nową ustawę.

Przekonano się wreszcie powszechnie, że bubla legislacyjnego z 2005 r. [ https://wobjw.wordpress.com/2010/01/01/ustawa-o-szkolnictwie-wyzszym-czy-kolejny-bubel-legislacyjny-jest-naprawde-pozadany/] tak naprawdę nie da się znowelizować, bo w praktyce i tak to systemu nauki nie naprawi, a często popsuje. [https://blogjw.wordpress.com/2013/02/16/patologie-akademickie-po-reformach-jozef-wieczorek/]

Nowemu ministrowi zależy aby „ w największym stopniu powstała ona w dialogu między Ministerstwem a społecznością akademicką oraz w wyniku wewnętrznej debaty w świecie polskich uczonych”. [https://www.nauka.gov.pl/ustawa20/]

Minister ogłosił konkurs na opracowanie założeń do nowej ustawy adresując go do środowiska akademickiego, które ma wyłonić „trzy zespoły eksperckie, których zadaniem będzie przygotowanie szczegółowych założeń do ustawy oraz przeprowadzenie wokół nich możliwie jak najszerszych konsultacji środowiskowych”.

Inicjatywa interesująca i godna poparcia oraz rozpowszechnienia w środowisku.

Ciekawe, jakie zespoły zostaną wyłonione i co one zaproponują, aby nauka uprawiana w Polsce była na wyższym ( i to o wiele wyższym) poziomie niż dotychczas.

Od 2005 r. poprawiła się i to znacznie infrastruktura polskich uczelni, zbudowano wiele wspaniałych nieruchomości, ale potencjał naukowy wcale się nie podniósł, a wiele wskazuje, że się obniża.

Ustawę z 2005 tworzyła społeczność rektorska skupiona wokół ówczesnego prezydenta A. Kwaśniewskiego a opozycyjny projekt ustawy przygotowany przez KSN ‚Solidarność’ w sejmie promował klub PiS. Niezależny czynnik społeczny opozycyjny wobec projektu ‚prezydenckiego’ ustawy stanowiło Niezależne Forum Akademickie [http://www.nfa.pl/], które założyłem, aby nadać formalne ramy dyskusji nad naprawą systemu akademickiego w Polsce.

Ustawy ‚prezydenckiej’ nie dało się powstrzymać, ale pomysły na zmianę kierunku reformowania nauki w przestrzeni publicznej zostały rozpowszechnione i rozszerzane jeszcze na etapie nowelizowania tej ustawy, bo do opracowania nowej nie doszło – nie było woli przede wszystkim krajowego środowiska akademickiego.

W działaniach na rzecz zmiany do tej pory obowiązującego akademickiego porządku wschodniego na zachodni sporą rolę jednak zaczęli odgrywać Polacy pracujący za granicami – zarówno ze starszego pokolenia, jak i młodzi doktoranci.

Postulaty NFA – radykalnych zmian – podpisywali głównie przedstawiciele Polonii akademickiej [https://nfawww.wordpress.com/category/akcje-nfa/] , gdy badacze krajowi byli w tych akcjach bardzo powściągliwi, nawet jak merytorycznie byli -za.

Niestety nie udało się utrzymać tej oddolnej aktywności reformatorskiej przez kolejne lata, ale akcje te pokazały, że bez Polaków pracujących naukowo za granicami kraju w Polsce raczej pozytywnych reform nie da się przeprowadzić.

Kolejne nowelizacje ustawy, bez zmiany systemu, bynajmniej nie spowodowały spodziewanego/potrzebnego powrotu polskich naukowców z zagranicy a nawet nie zahamowały odpływu młodych, zdolnych Polaków do ośrodków zagranicznych.

Tym samym polskie ośrodki akademickie kształcą kadry dla ośrodków zagranicznych a w Polsce mamy niedobór kadr akademickich i argument starszych /bardziej utytułowanych kadr dla zachowania sprzyjającej im patologicznej wieloetatowości.

Nasz system, jak i krajowe środowisko akademickie jest nieprzyjazne dla Polonii akademickiej, jak i dla polskich naukowców wyrejestrowanych z systemu podczas Wielkiej Czystki Akademickiej u schyłku PRLu. Po r. 1989 w systemie akademickim – odwilży nie było.

Podnoszenie przez etatowych akademików argumentów finansowych, jako przyczyny luk kadrowych, nie do końca jest zasadne. Patologie rekrutacji kadr akademickich, ich ocen i awansu naukowego mają tu większe znaczenie. Moim zdaniem utrzymywanie nadal w Polsce „systemu tytularnego” jest szkodliwe, a zastąpienie go „systemem dorobkowym” jest pożądane.

Przez wiele lat trwania III RP wprowadzono do systemu ‚turystów naukowych’, bo nasz system był / i nadal jest bardziej kompatybilny z systemami krajów post-komunistycznych niż krajów zachodnich w nauce wiele znaczących. Faktem jest, że jesteśmy np. potęgą habilitacyjną, ale mizerią naukową, stąd wniosek, że obecne habilitacje tak naprawdę niewiele wnoszą do nauki światowej.

Włączenie do prac nad nową ustawą Polonii akademickiej niewątpliwie pomogłoby stworzyć taką ustawę, która by dawała szanse na zmiany systemu w lepszych kierunku.

Zachęcenie – przez ministra – Polonii akademickiej do wzięcia udziału w konkursie na opracowanie założeń do ustawy mogłoby stanowić pożądany krok na drodze do reformowania systemu akademickiego w Polsce.

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 7

Moje boje 7 okładka

      Józef Wieczorek – Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 7

do pobrania w pdf.

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 7

[na zakończenie bojowego roku 2015]

Zawartość

A.D. 2015

5-Konieczna ochrona środowiska akademickiego przed zanieczyszczeniami emitowanymi przez Gazetę Wyboczą

9-Czy studenci zdołają uratować naukę w Polsce ?

16-Aby nie najlepszym było lepiej

24-Uwarunkowania kryzysu uniwersytetu w Polsce

49- Na drodze do przekształcania rektoratów

w agencje nieruchomości

53-Spontaniczny komentarz dysydenta akademickiego do prac AKO nad programem dla środowiska naukowego

61-Sprawa otwarcia systemu akademickiego

na Polonię akademicką

66-Nędza akademicka, mimo zwiększonego finansowania

74-Kiedy ustawiane konkursy na stanowiska akademickie znajdą się pod lupą?

77-Czy w Polsce da się prawdziwie wprowadzić

Europejską Kartę Naukowca ?

81-Chodzi o poznanie mechanizmów i identyfikację osób, które działały na rzecz Wielkiej Czystki Akademickiej

87-Do tej pory UJ nie deklaruje gotowości…..

88-Niepoprawne refleksje przedwyborcze

93-W poszukiwaniu utraconego prestiżu nauki w Polsce

102-Jest rektor, o którym mogę napisać dobrze

106-Zapytanie obywatelskie dotyczące ustawiania

111-Potrzebny Ruch Kontroli Władzy Akademickiej

117-Historia niechciana przez historyków

124-Podwyżkowa Solidarność – refleksje Zaduszkowe

132-Mimo odzyskania niepodległości, akademicy nadal zniewoleni

136-NIE dla dezaktualizacji lustracji i dekomunizacji

146-Stadium narodzin „Solidarności” krakowskiego środowiska akademickiego na wystawie

150-Mobilizacja uczelni na front do walki z plagiatami nadal trwa

155- Cenzura na Gołębiej zastąpiła skutecznie cenzurę na Mysiej !

159-Errata do mojej pamięci uniwersytetu

165-Co by się stało, gdyby na polskich uczelniach wprowadzono kodeks honorowy ?

172- 34 lata później – czyli długotrwała amnezja akademicka

po wprowadzeniu stanu wojennego

179- RozKODowanie akademickiego Krakowa

186- Najlepsze Życzenia Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Pomyślnego, Refleksyjnego, Nowego Roku spod choinki papieskiej w Krakowie

190 – Kiedy w Polsce nastąpi pozbawianie tytułówza komunistyczną przeszłość (i teraźniejszość) ?