Skoro wyklęty w PRL, to i w III RP

Idź

Skoro wyklęty w PRL, to i w III RP

Co jakiś czas przeglądam swoją, coraz bardziej redukowaną ze względu na brak miejsca, bibliotekę  zawodową.  Rzecz jasna bibliotekę  geologa i paleontologa, która w czasach PRL należała w Krakowie chyba do największych bibliotek personalnych w mojej dziedzinie. Setki książek, czasopism geologicznych, tysiące odbitek artykułów autorów z całego świata.

Rzecz jasna biblioteka w tamtych czasach służyła nie tylko mnie, ale też innym, a w szczególności moim studentom, na których miałem negatywny wpływ, wszelakiego rodzaju, w tym poprzez czytanie literatury zagranicznej. To szeroki temat, ale już zamknięty, bo w III RP zainteresowanie czytaniem literatury naukowej jest znikome i nikt nie chce nawet za darmo mojej biblioteki co dokumentuję [ https://wobjw.wordpress.com/2010/01/02/na-nauke-nie-ma-pieniedzy/ ]

Kto by dziś czytał literaturę  naukową i to zagraniczną ? !

Zdarzały się głosy – skoro zagraniczne, to najlepiej wysłać za granicę  !

Ja – uzależniony od czytania- nabywałem literaturę  za sporą część mojego skromnego uposażenia i recenzje, aby być na bieżąco ze światem nauki i przygotować wykłady up-to-date,  a do dnia dzisiejszego się twierdzi nieraz, że w PRLu naukowcy polscy nie mieli dostępu do literatury światowej,  więc dlatego odstawali od świata?!). Takie twierdzenia są ponawiane przy domaganiu się podwyżek dla naukowców,  a jednocześnie odrzuca się uzupełnienia braków literaturowych za darmo ! Ja pod względem literatury nie odstawałem, bo świat naukowy przesyłał mi mnóstwo prac, szczególnie w stanie wojennym.

Przy segregowaniu biblioteki w vol. 59 czasopisma Annales Societatis Geologorum Poloniae, którego przez kilka lat byłem redaktorem, aż do bezprawnego usunięcia mnie z redakcji w r. 1983, zauważyłem sprawozdanie za rok 1988 r. z działalności Polskiego Towarzystwa Geologicznego wydającego to czasopismo. A w nim :

PTG 1988.jpg

Chyba ciekawe – nieprawdaż ?

Jeden nic nie znaczący dr  miał niemal połowę wszystkich referatów krakowskiego oddziału PTG i to na tematy z górnej raczej półki, także zagranicznej, gdy cała reszta licząca ponad 200 etatowych geologów miała referaty pozostałe.

Ciekawa dysproporcja, bo w 1986/7 r. zostałem wyklęty z Uniwersytetu Jagiellońskiego i przestałem na lata (a jak się okazuje i na wielki) wykładać geologię na uniwersytecie. ! Było to po politycznej weryfikacji kadr, której nie przeszedłem, a do dnia dzisiejszego beneficjenci tej czystki nie potrafią odpowiedzieć merytorycznie -dlaczego (?) i nie potrafią określić kto imiennie oceniał negatywnie moją przydatność na nauczyciela akademickiego.

Ja podkreślam – mam na imię Józef, na nazwisko Wieczorek, a ci co ze mnie oczyścili uniwersytet (rzec by można – chyba jakieś sprzątaczki) ani imieniem, ani nazwiskiem, ani nawet krzyżykiem się nie podpisywali i pozostali anonimowi do dnia dzisiejszego, a władze UJ, także akredytowani na profesorów językoznawcy twierdzą, że brak imienia i nazwiska nie świadczy o anonimowości komisji !

Nikt, nawet z najbardziej utytułowanych uczonych III RP, nikt z największych autorytetów moralnych i intelektualnych,  do tej pory nie zakwestionował takich orzeczeń, podobnie jak i sądy uformowane i stowarzyszone z bracią akademicką.

Rzecz jasna i w PTG, gdzie byłem jednym z najaktywniejszych członków (redaktor, wiele referatów, organizacji konferencji…) już długo nie pobyłem – trzeba było zlikwidować dysproporcje, rzec jasna – bezprawnie!

Odnosi się wrażenie, że chyba wszyscy są zgodni, że jeśli ktoś był pasjonatem naukowym i edukacyjnym, to powinien być wykluczony ze środowiska akademickiego tworzącego korporację oszukujących i oszukiwanych na drodze do realizacji swej pasji robienia pieniędzy i zdobywania tytułów.

Niektórzy mówią – nic się nie stało ! A nawet – sam jesteś sobie winien. Jasne – jak ktoś przedkłada dobro wspólne nad swoje, to sam jest sobie winien – winien pilnować własnego nosa. Taka solidarna (z własnym nosem) postawa jest zalecana i realizowana.

Beneficjenci systemu, wysoko utytułowani choć utytłani, chodzą dziś w pochodach KODomitów, razem z jawnymi i tajnymi współpracownikami systemu kłamstwa i się przedstawiają jako ci, którzy wywalczyli wolną Polskę, nie dodając, że wolną od ludzi prawych, wyklętych z systemu degrengolady moralnej.

Tak bowiem jest, że ci którzy nie chcieli być ani jawnymi, ani tajnymi współpracownikami systemu kłamstwa, którzy nie nadają się i nie chcą się nadawać do korporacji oszukujących, są na marginesie – są nadal wyklęci, choć nadal działają z pasją, pro publico bono, tak na polu naprawiania systemu akademickiego, jak i na innych polach minowych i czasem z tego powodu wylatują w powietrze przy aprobacie gawiedzi akademickiej i nie tylko.

Bo sytuacja jest taka, ze jak ktoś został wyklęty w PRL, to i pozostaje wyklęty w III RP.

Nawet podający się za antykomunistów aprobują/utrwalają w III RP decyzje komunistyczne – tak personalne, jak i w niemałym stopniu strukturalne. Wyklęcie w III RP wyklętych w PRL jest czasem nawet bardziej widoczne, szczególnie w sferze akademickiej, choć nie tylko.

Pod koniec PRL jednego roku ( a właściwie półrocza), w jednym towarzystwie w Krakowie, miałem mimo wszystko 4 referaty – a ile miałem referatów w Krakowie w ciągu 30 późniejszych lat ? Słyszał ktoś ? Czy ktoś może udokumentować istniejący stan rzeczy jak ja to dokumentuję powyżej z roku 1988 i jak dziś dokumentuję referaty/rozmowy/różne działania – innych ?

Etatowo, zawodowo, już nie pracuję, ale działam na wielu frontach (można rzec – w wielu wcieleniach) co dokumentuję na moich stronach www (czasem z konsekwencjami), ale społeczność, nie tylko akademicka, widocznie uważa, że jak ktoś został wyklęty przez komunistów, to i wyklętym musi pozostać dożywotnio.

Co prawda mamy okres odkłamywania historii i wynoszenia na pomniki żołnierzy wyklętych i przede wszystkim przywracania pamięci, co jest chwalebne, ale już historii mniej odległych nikt odkłamywać nie chce i nie chce przywrócenia wyklętych przez środowiska komunistyczne do normalnego funkcjonowania w przestrzeni publicznej.

Taka jest polityka historyczna i publiczna. Wyjątki tylko potwierdzają regułę. Dobrej zmiany w tej materii nie widać.

Podaję istniejący stan rzeczy na własnym przykładzie, mając pewność, że nie jest to wyjątek. Badań socjologicznych/historycznych w tej materii nie znam, choć socjologów/historyków mamy w bród. Problem w tym, że są oni zainteresowani przede wszystkim etatami, awansami, wyższymi uposażeniami, a poznanie prawdy tylko w tym względzie mogło by im przeszkadzać.

Kiedy będzie koniec tego systemu ?

Potrzebna lustracja lustracji

związek zawodowy

Potrzebna lustracja lustracji

Wraca sprawa lustracji i to przez posła PiS – Jerzego Gosiewskiego [Zakaz pracy w szkole i na uczelni dla byłych esbeków?- http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/968424,lustracja-zakaz-pracy-w-szkole-dla-esbekow.html] , mimo że przed rokiem ze środowiska PiS wychodziły szokujące opinie o dezaktualizacji lustracji i dekomunizacji. [https://lustronauki.wordpress.com/2015/09/21/nie-dla-dezaktualizacji-lustracji-i-dekomunizacji/]. Czyli próba wkroczenia na drogę do dobrej zmiany ? Ale nie do końca.

Gosiewski argumentuje „ Koniecznie powinniśmy bronić młodych przed złymi wzorcami. Wskazane jest, by nie byli szkoleni czy uczeni przez osoby, które w przeszłości służyły złu i które na pewno nigdy nie będą przekazywać prawdy historycznej. Najbardziej niebezpieczne jest to, że byli pracownicy i współpracownicy służb bezpieczeństwa PRL przekazują złe wzorce postępowania – dodaje.”

W rozmowie z autorką tekstu w Gazecie Prawnej mówiłem m. in.” – Dotychczasowe działania lustracyjne nie przyniosły oczekiwanych efektów. Nie udało się oczyścić np. środowiska akademickiego. Nawet jeżeli komuś udowodniono współpracę z SB, to nie wyciągano wobec niego konsekwencji. Były nawet przypadki, że te osoby pełniły funkcję rektora – mówi Józef Wieczorek z Niezależnego Forum Akademickiego. – Lustracja jest potrzebna. Pytanie tylko, jakie tym razem przyniosłaby skutki. W mojej ocenie nie powinno jej się zawężać np. tylko do nauczycieli humanistów. Powinna objąć wszystkich – konkluduje.”

Mówiłem także o lustracji/weryfikacji środowiska akademickiego u schyłku PRL, tej która doprowadziła do Wielkiej Czystki Akademickiej.[https://lustronauki.wordpress.com/tag/wielka-czystka-akademicka/]

Nad tą czystką rozciągnięto zasłonę i nie ma woli, żadnej opcji, aby poznać zakres, przebieg, skutki tej lustracji/weryfikacji kadr akademickich, co prowadzi do oczywistej konsekwencji nieznajomości przyczyn degradacji polskiej kadry akademickiej, polskiej szkoły (nie tylko wyższej) w III RP.

Mówi się o braku oczyszczenia kadr akademickich w III RP, a nie mówi się o oczyszczeniu kadr akademickich u schyłku PRLu ! I o charakterze tego politycznego oczyszczenia, realizowanego pod batutą SB-PZPR przez nomenklaturowe władze uczelni, oczyszczenia z elementu niewygodnego, wrogo, czy choćby krytycznie nastawionego do systemu komunistycznego, z elementu stanowiącego zagrożenie dla przewodniej siły narodu, i dla komunistycznego systemu wychowywania młodzieży akademickiej.

Nie bez przyczyny takich oskarżano o negatywny wpływ na młodzież, o niewłaściwą dla standardów komunistycznych – etykę (szczególnie jeśli protestowali przeciwko deprawacji młodzieży !), o niewłaściwy charakter – szczególnie jeśli mieli charakter niezłomny, zupełnie nieprzydatny do formowania ludzi złomnych, zniewolonych, którzy nie będą się ‚wychylać’.

Szczególne zagrożenie dla systemu stanowili ci, którzy uczyli myślenia krytycznego i nonkonformizmu naukowego. Tych usuwano dożywotnio, bo i dla III RP stanowili i stanowią zagrożenie.

Niestety do tej pory nie bada się strat kadr akademickich poniesionych w wyniku tej lustracji.

Nie ujawnia się składu komisji lustracyjnych/weryfikacyjnych. Nikt nie biadoli nad osłabieniem potencjału intelektualnego i moralnego w wyniku negatywnej lustracji kadr nie wykazujących ochoty ani do tajnej, ani do jawnej współpracy z systemem zła. Czy nie jest to schizofrenia ?

Czy nie jest potrzebna dogłębna lustracja tej bolszewickiej lustracji ?

Jeszcze raz podkreślam –  w wyniku tej lustracji/weryfikacji nie usuwano tych, którzy byli/ współpracowali z tajnymi/jawnymi współpracownikami systemu komunistycznego, tylko tych którzy nie byli/współpracować nie chcieli z budowniczymi systemu komunistycznego i do budowy tego systemu się nie nadawali ! Nie respektowali wartości/etyki na opak tego przestępczego (także dla nauki i edukacji) systemu.

Nie bez przyczyny organizatorzy/beneficjenci tej lustracji wymazują ją i jej ofiary z pamięci, z badań , z historii.

Pojęcie i praktykę lustracji sprowadzono do ujawniania współpracy tajnej ze służbami państwa komunistycznego. W ramach lustracji ujawnia się zatem, choć z oporami, tajnych współpracowników, co jest bardzo ważne, ale nie wystarczające.

Jawni współpracownicy na ogół są utajniani, mimo ze decydowali niemal o wszystkim !

Nie bada się szkód wyrządzonych przez nich nauce i edukacji w Polsce, zarządzanym, czy „ochranianym” obiektom, osobom. Niestety nie ma woli poznania.

Rzekome badania nad pokrzywdzeniem w PRL prowadzi się tylko wśród beneficjentów, którzy z sukcesem przeszli weryfikację, ale nie wśród poszkodowanych, którzy takiej politycznej, pozamerytorycznej weryfikacji – nie przeszli !

Tak naprawdę widać zatem wielką aprobatę, wielkie uznanie dla niemerytorycznych ocen i tajnych metod pracy, tajnych do dnia dzisiejszego komisji lustracyjnych/weryfikacyjnych. Jak ktoś przez taką weryfikację nie przeszedł widocznie się nie nadawał do budowy jedynie słusznego systemu – i jak tu zaprzeczać ?

System akademicki III RP budują ci, którzy te bolszewickie komisje tworzyli i ci którzy przez taką lustrację przeszli oraz przez nich formowani. Skutki – jak widać!

A jakie są wyniki takich badań nad działalności SB wobec uczelni ? Ano czasem takie, że – w rezultacie powszechnej inwigilacji uczelni podobno nikt nie został pokrzywdzony, nikogo nie wyrzucono !

Czyli co ? – „ochrona” uczelni przez aparat SB była taka znakomita? niezwykle pożyteczna ?

No to może likwidacja SB i PZPR spowodowała dopiero spadek poziomu uczelni ?

I takie bzdury są rozpowszechniane i akceptowane ! Nikt z pokrzywdzonymi i prezentującymi odmienne fakty i poglądy – nie chce rozmawiać ! Jak ktoś dostał akademicki „wilczy bilet”, akademickie dożywocie – to widocznie na to zasługiwał!

Jak nie wyrzucono żadnego tajnego, ani jawnego współpracownika systemu komunistycznego – to strat nie było ! ? A ci co nie chcieli być ani jawnymi, ani tajnymi współpracownikami – sami sobie są winni ! ?

Beneficjenci weryfikacji piszą fałszywe historie, w których ani słowa o systemie komunistycznym, czy o stanie wojennym i przeciwko temu nikt nie protestuje – niemal nikt, bo ja protestują i napisałem n-tą ilość tekstów i listów, ale nad nimi zapadła głucha i chyba złowroga cisza. [https://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/].

Historykom, także tych z opcji patriotyczno-solidarnościowej, medialnie walczących podobno o poziom nauczania historii, jakby wcale nie przeszkadzało, że w ich instytutach pracują tajni i jawni współpracownicy systemu kłamstwa.

Co więcej nie przeszkadzają im także zafałszowane historie ich uczelni, nawet jak są zalecane do opanowania przez kandydatów na studia. Te fałszywe historii niekoniecznie piszą ci, którzy byli tajnymi czy jawnymi współpracownikami, więc nawet jakby takich współpracowników pousuwano ( co powinno jednak nastąpić), to i tak skutecznie nie obronimy młodych przed złymi wzorcami.

Zło akademickie znacznie wyszło poza zakres współpracy z systemem komunistycznym, bo było i jest opłacalne i wynagradzane, otoczone prestiżem.

Napisałem przed nie tak dawnymi laty Poradnik dla badających czasy PRL-u na odcinku akademickimhttps://blogjw.wordpress.com/2013/02/10/poradnik-dla-badajacych-czasy-prl-u-na-odcinku-akademickim/ ale największe umysły akademickie nie podjęły nawet dyskusji, nie mówiąc o wdrożeniu w życie.

Jakie umysły – takie wdrożenie.

I to jest skutek tej bolszewickiej lustracji. Nie tylko tajni i jawni współpracownicy systemu kłamstwa fałszują historię !

Moje boje – Archiwum lustracyjne dysydenta akademickiego – Tom A

Archiwum lustracyjne Tom A
pobierz w pdf.

Archiwum lustracyjne dysydenta akademickiego – Tom A

Dlaczego wzorcowa dla innych uczelnia po wyrzuceniu mnie nie kwitnie ?

UJ

Dlaczego wzorcowa dla innych uczelnia po wyrzuceniu mnie nie kwitnie ?

U schyłku PRLu zostałem wyrzucony na bruk z najstarszej i wzorcowej dla innych uczelni, czyli UJ . Mam wiedzę, że wyrzucenie to było poprzedzone kilkuletnimi symbiotycznymi działaniami operacyjnymi PZPR-SB -nomenklaturowe władze uczelni i stanowiły realizację ustawodawstwa PRL mającego oczyścić uczelnie z elementu dla systemu niewygodnego, elementu siłą rzeczy stanowiącego zagrożenie dla funkcjonowania uczelni.

Że jestem takim groźnym dla UJ elementem poinformował mnie rektor UJ Obywatel A. Koj , gdy dążyłem do unieważnienia pozamerytorycznej opinii anonimowej do dnia dzisiejszego komisji weryfikacyjnej i decyzji wyrzucenia mnie z UJ. Mając własne zdanie w tej kwestii poparte merytorycznymi argumentami w okresie tzw. transformacji wystąpiłem do rozpatrzenia sprawy przed sejmową komisją pojednawczą. Niestety komisja nie miała (samo)mocy pojednawczej i wobec braku chęci pojednania ze strony UJ ( ta strona groziła usunięciem mnie w ciągu tygodnia,  miesiąca, dwóch ? gdyby do szkodliwej dla UJ decyzji o moim powrocie na uczelnie doszło). Przedstawiciel UJ – pełnomocnik obywatela rektora – obywatel dziekan Cz. Jura argumentował, że po moim odejściu placówka kwitnie.

Mimo, że na uczelnię nie wróciłem, rektor UJ alarmował opinię publiczną, że z powodu niedosytu środków uczelnia więdnie ! stoi nad przepaścią co jest bardzo niewygodną pozycją, bo trzeba iść naprzód !

Każdy kto ma odrobiną chłopskiego rozumu, lub choćby odrobinę babskiej intuicji, nie może mieć wątpliwości, że jako nieobecny już na UJ nie mogłem być przyczyną jego więdnięcia, powodem jej stania nad przepaścią, a co najwyżej mój brak mógłby być tego powodem.

Na UJ robiłem to co etatowi ‚profesorowie’ nie byli w stanie robić, a co sobie nawet po wielu latach na swoje konto przypisywali, więc przyczyny więdnięcia uczelni należałoby upatrywać raczej w profesorii, a nie w Wieczorku.

Niestety pozostałość po Wielkiej Czystce Akademickiej schyłku PRL jest taka, że przed żadnym osłem nie śmie nawet mieć własnego zdania (!), więc żadną miarą nie jest w stanie poznać przyczyn swego i swej uczelni stanu, ani zabrać się do odpowiedniego dla uczelni działania.

Najtęższe umysły uniwersyteckie tak sprawy badają, że wychodzi im niezbicie, że NIKT nie został z uczelni usunięty, bezzasadnie przez reżim pokrzywdzony, no może z wyjątkiem L. Maleszki, no i ew. J. Woleńskiego,  wybitnego antylustratora, ulubieńca opozycyjnych (sic !) paneli.

No więc dlaczego do diabła uczelnia nie kwitnie ? Mamy podobno na uczelni sam kwiat największych umysłów starannie przez jawnych i tajnych współpracowników/decydentów systemu wyselekcjonowany i reprodukowany, a na uczelni nie ma kto uczyć na poziomie, recenzować prace, wykrywać plagiaty, odróżniać kwiaty od chwastów, badać procesy kwitnienia i więdnięcia ( i nie tylko) !

Moim zdaniem nie da się uwiądu moralnego i intelektualnego uczelni wytłumaczyć kiepskimi finansami, bo pozbawieni finansów mimo to kwitną, także jesienią, a nawet po nastania mrozów i to latami !

Chciałbym poznać zdanie innych.

No cóż, członkiem Loży to ja nie jestem

No cóż, członkiem Loży to ja nie jestem

Kilkadziesiąt pytań w sprawie „Jagiellończyka”

10 października „Krakowska Loża Historii Współczesnej” poświęciła swe posiedzenie tematowi ‚Uniwersytet w państwie policyjnym’ http://lustronauki.wordpress.com/2012/10/11/uniwersytet-w-panstwie-policyjnym/

W panelu na temat książki prof. Piotra Franaszka „Jagiellończyk”. Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 80. XX wieku wzięli udział: Autor, Bronisław Wildstein oraz prof. Jan Woleński. Spotkanie prowadził Roman Graczyk.

W serdecznym zaproszeniu (Instytutu Pamięci Narodowej oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie) na spotkanie stawiano pytania – m. in. na ile kontrola UJ przez komunistyczną policję polityczną była skuteczna i ‚o ethos uniwersytecki – zarówno w ujęciu historycznym (jak było?), jak i współczesnym (co z tego wynika dla dzisiejszej kondycji Uniwersytetu?)’

Będąc serdecznie zaproszony, a przy tym od dawna tematem zainteresowany co dokumentowałem zarówno badaniami na aktami SB, PZPR i uczelnianymi, licznymi postulatami/wnioskami o możliwość poszerzania badań, o opracowanie ‚Czarnej księgi komunizmu w nauce i edukacji’, o udział w projekcie IPN na temat – SB wobec uczelni, licznymi tekstami publikowanymi na papierze i w cyberprzestrzeni, no i jako prowadzący serwisy internetowe ‚ Lustracja i weryfikacja naukowców PRL http://lustronauki.wordpress.com/oraz ETYKA I PATOLOGIE POLSKIEGO ŚRODOWISKA AKADEMICKIEGO http://nfaetyka.wordpress.com/, myślałem naiwnie, że będę mógł coś dodać, o coś się zapytać, coś uszczegółowić, coś uogólnić . W końcu pytanie (w serdecznym zaproszeniu) było o etos i to zarówno w ujęciu historycznym, jak i współczesnym.

Niestety jak dokumentuje to moja rejestracja spotkania ( jedyna !) ująć temat ani historycznie, ani współcześnie –  nie zdołałem. Chcąc podkreślić wagę tematu, determinację w jego zważeniu i rozważeniu, poinformowałem Lożę, że mam pytań kilkadziesiąt, mając nadzieję, że przynajmniej kilka pytań da się jakoś zadać. Nic z tego. Były tylko dwa i to bez nadziei na uzyskanie satysfakcjonującej odpowiedzi.

No cóż, kontakt z członkami Loży ( nie tylko historycznej) został ograniczony, przytłumiony, rąbek tajemnicy nie został odsłonięty, przynajmniej rąbek zasadniczy, bo jakby zapanował strach aby prawda nie okazała się naga.

Odniosłem wrażenie, że mimo serdecznego zaproszenia do dyskusji, tak w ujęciu historycznym, jak i współczesnym, chodziło o to aby niewygodna prawda i to zarówno historyczna, jak i współczesna nie ujrzała zasadniczo światła dziennego i pozostała otulona tajemnicą niczym mumia egipska.

No cóż, członkiem Loży to ja nie jestem. Nie znam jej reguł. Ale od lat walczyłem o etos akademicki, tak w ujęciu historycznym jak i współczesnym, stąd te mroki etycznych tajemnic staram się rozświetlać.

Kilka tekstów na ten ‚policyjny’ temat już napisałem, kilka jeszcze napiszę, a dla realizacji tego czego nie udało się wobec Loży zrealizować stawiam poniżej przynajmniej część z tych dziesiątków pytań, które sygnalizowałem i które cisną się na usta i na komputerową klawiaturę. Ważne jest aby sygnał nie został wyłączony !

Pytania (wybrane bez cenzury) stawiane z nadzieją na otrzymanie odpowiedzi

(po otrzymaniu odpowiedzi postawię kilkadziesiąt dalszych,

dotyczących także spraw szczegółowych)

  1. Czy nie ma konfliktu interesów jeśli taką sprawę ( SB wobec UJ) bada i publikuje prof. UJ gdy tymczasem niezależni badacze spoza UJ mają problemy nawet z publikowaniem opinii ? Czy nie jest sędzią w (niemal)własnej sprawie ?

  1. Dlaczego autor nie odnosi się do wcześniejszych wyników badań nad UJ w czasach PRL – ‚komisji Wyrozumskiego’ ? (‘Lista Wyrozumskiego’ – represjonowanych pracowników i studentów UJ w PRL–u. http://lustronauki.wordpress.com/2008/11/09/lista-wyrozumskiego-represjonowanych-pracownikow-i-studentow-uj-w-prl%E2%80%93u/)

  1. Dlaczego autor nie odnosi się do wcześniejszych syntez historii UJ – Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego, czy dzieje różnych placówek UJ, żeby ograniczyć się do historii poddanych krytyce świadków historii ? (np. Lustracja dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego – https://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/)

  1. Dlaczego w badaniach nie uwzględniono świadków historii, szczególnie tych, którzy nie są beneficjentami, lecz ofiarami systemu ? Dlaczego materiały SB (IPN) nie są konfrontowane ze świadkami historii ?

  1. Czy inna filozofia badań – pod kątem symbiozy PZPR-SB- nomenklaturowe władze uczelni – nie byłaby bardziej skuteczna dla poznania uniwersytetu w państwie policyjnym ?

  1. Jak wygląda obrona środowiska akademickiego przed poznaniem swej historii ? Sprawa bardzo istotna dla interpretacji faktów w teczkach zapisanych. A gdyby tak teraźniejszość potraktować jako klucz do poznania przeszłości uniwersytetów ?

  2. Dlaczego po 1989 r. na uniwersytetach ‘odwilży’ nie było ? I nie ma badań na przyczynami takiego stanu rzeczy .

  1. Dlaczego nie ma badań nad genezą luki pokoleniowej w III RP, która nastąpiła po Wielkiej Czystce Akademickiej u schyłku PRL ?

  1. Dlaczego nie wykorzystano/ nie odniesiono się wcale do takich źródeł internetowych jak Lustracja i weryfikacja naukowców PRL http://lustronauki.wordpress.com/z danymi pochodzącymi m.in. od świadków historii, ze żródeł SB (IPN), czy PZPR, rzucającymi na niektóre problemy całkiem inne światło

  1. Dlaczego w książce nie na wykazu osób mających status pokrzywdzonych (IPN) i ich opinii o przedmiocie/wynikach badań ?

  1. Dlaczego pomijana jest działalność np. KO ‚Zebu’ w końcu rektora UJ ? ( Franciszek Ziejka, rektor, który ma dowód (?) na niewinność w swoim rękopisie znalezionym w garażu, KO ‘Zebu’- http://lustronauki.wordpress.com/2008/10/08/franciszek-ziejka-rektor-ktory-ma-dowod-na-niewinnosc-w-swoim-rekopisie-znalezionym-w-garazu/)

  1. Dlaczego pomijana jest działalność komisji UJ przeprowadzającej pod koniec PRL polityczną weryfikację kadr pod batutą PZPR i SB ?

  1. Dlaczego nie są zbadane skutki działalności szefa tej weryfikacji A. Koja ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu członków komisji weryfikacji z r. 1986 ( z r. 1982 – są) ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu osób usuniętych z UJ z przyczyn pozamerytorycznych w badanym okresie PRL ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu osób oskarżanych o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką, które zgodnie z postulatami SB (jak czytamy w książce) miały być eliminowane z UJ ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu osób eliminowanych z UJ ze względu na reprezentowaną niewłaściwą postawę obywatelską ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu osób eliminowanych z UJ ze względu na reprezentowaną postawę etyczną ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu osób eliminowanych z UJ ze względu na nonkonformizm stanowiący zagrożenie dla procesu formowania konformistów w systemie zniewolenia komunistycznego ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu nauczycieli akademickich uczących myślenia i to krytycznego eliminowanych z UJ ze względu na zagrożenie dla procesu formowania bezmyślnej masy bezkrytycznej koniecznej dla utrzymania systemu zniewolenia ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu eliminowanych z UJ nauczycieli akademickich protestujących przeciwko deprawacji młodzieży akademickiej, co stanowiło zagrożenie dla udanego w końcu (czasy obecne) procesu deprawacji społeczeństwa, akademickiego w szczególności

  1. Dlaczego nie ma wykazu eliminowanych z UJ nauczycieli akademickich ujawniających patologie akademickie i czynnie się im przeciwstawiających co w znacznej mierze skutkuje funkcjonowaniem patologicznego systemu akademickiego w III RP do dnia dzisiejszego ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu osób eliminowanych z UJ ze względu na stanowienie zagrożenia dla UJ pozostającego w symbiotycznych relacjach z PZPR i SB ?

  1. Dlaczego siła PZPR mierzona jest upartyjnieniem kadry akademickiej ( ilością członków PZPR) a nie ich rzeczywistą siłą, która przetrwała nie tylko weryfikacje końca PRL, ale i jeszcze się wzmocniła w III RP ?

  1. Dlaczego nie ma wykazu aparatu partyjnego uczelni pozostającego w symbiozie z SB i władzami UJ ?

  1. Jak władze uczelni chroniły uczelnie przed niepokornymi nauczycielami akademickimi i czy ta ochrona nie była czasem większym złem od ochrony uczelni ze strony SB ?

  1. Jak władze uczelni w stanie wojennym naruszały zasady demokracji/ realizowały polecenia reżimu np. poprzez wyznaczanie członków ciał kolegialnych, które w systemie demokratycznym winny być wybierane ? np. jak nic nie znaczący rzekomo aparat partyjny sam się wybierał na przewodniczącego rady naukowej instytutu

  1. Jakie były losy protestujących przeciwko  naruszaniu  zasad demokracji ze strony władz uczelni pozostającymi w symbiozie z PZPR/SB?

  1. Jaki był skład organów kolegialnych UJ z uwzględnieniem przynależności do PZPR i współpracujących z SB ?

  1. W jakim celu władze UJ utajniają przez wieki materiały dotyczące usuniętych rzekomo zasadnie ( z przyczyn merytorycznych) ? dlaczego je niszczą, modyfikują, uzupełniają (jakby dla bezkrytycznych historyków) tak aby dyskredytować współcześnie i w przyszłości, tych których na podstawie sfingowanych zarzutów anonimowych komisji powyrzucali w PRL z UJ – w ramach jego ochrony przed elementem niepożądanym (dla symbiontów PZPR-SB – nomenklaturowe władze uczelni)

 ♠

Ostatnie teksty związane z ‚Jagiellończykiem’

Nie jestem przeciwnikiem „grzebania w teczkach” (wręcz przeciwnie)

Uniwersytet w państwie policyjnym

SB wobec uczelni, czy symbioza SB-PZPR-nomenklaturowe władze uczelni ?

Skutki negatywnej weryfikacji kadr akademickich trwają do dziś

Jak uniwersytet bronił się przed ochroną

Jak rektorzy UJ realizowali postulaty SB

Na ile kontrola UJ przez komunistyczną policję polityczną była skuteczna

Dlaczego historycy nie chcą się uczyć od geologów ?

Jak uniwersytet bronił się przed ochroną

 

Jak uniwersytet bronił się przed ochroną

( i co z tego wynikło dla dzisiejszego uniwersytetu)

Józef Wieczorek

PRL był państwem systemu totalitarnego, ale uniwersytety mogły w nim funkcjonować, choć ich najważniejszym zadaniem było kształtowanie nowego socjalistycznego człowieka, który będzie ten system budować.

Uniwersytet był niejako w schizofrenicznej sytuacji, bo mając w misji poszukiwanie prawdy, miał w rzeczywistości wspierać system kłamstwa.

Nie bez przyczyny musiał być pod ochroną służb wewnętrznych, aby uniwersytecki imperatyw poszukiwania prawdy nie podważał kłamstw komunistycznych i nie doprowadził do dezorganizacji systemu.

Od samego początku instalujący system komunistyczny czyścili pootwierane po wojnie uczelnie z elementu ‚reakcyjnego’, uformowanego w okresie II RP, wysyłając starszych profesorów na emeryturę, często wcześniejszą. Wielu młodszych nauczycieli przesuwano na etaty tylko naukowe w utworzonej PAN, tak aby nie mieli negatywnego wpływu na młodzież akademicką i nie szkodzili procesowi edukacji socjalistycznej.

Ten proces nie był ciągły i miał złożoną historię, bo po 1956 r. nastąpiła odwilż, co prawda krótkotrwała, ale w tym okresie wielu wykładowców powróciło na uczelnie. Nadal jednak uczelnie były chronione przez służby wewnętrzne (SB), no i organizacje partyjne, które zabezpieczały aby na czele uczelni i ich części składowych stali ‚właściwi’ ludzie – członkowie PZPR, a przynajmniej aprobujący socjalistyczny model państwa i uczelni.

Po roku 1968, niespokojnym na uczelniach, trzeba było zmienić struktury uczelni likwidując katedry uniwersyteckie z pozostałościami starego, ‚wstecznego’ systemu ze starymi profesorami jeszcze chowu przedwojennego. Na ich miejsce tworzono instytuty obejmowane na ogół przez przedstawicieli postępowej, wiodącej siły narody. Znający uniwersytety z tamtych czasów zapewne zauważyli jaki był kontrast intelektualny i moralny między starymi profesorami uformowanymi jeszcze w II RP a wchodzącą na stanowiska kierownicze młodszą kadrą formowaną przez ZMP i ZMS.

Przedwojenny etos akademicki odchodził w nieznane i dopiero w latach Wielkiej Solidarności jakby środowiska akademickie sobie o nim przypomniały, choć pamięć była już zawodna.

Tym niemniej konieczne było natężenie działań ochronnych przez SB, do czego potrzebni byli współpracownicy, rekrutowani z kadry akademickiej, na ogół bez twarzy, bez kręgosłupa, ale z nadziejami na robienie szybciej i wygodniej kariery naukowej.

SB chroniła przede wszystkim umysły akademickie, aby myśl uniwersytecka była na uwięzi, a nie wolna, bo to by stanowiło zagrożenie dla uniwersytetu socjalistycznego, który uniwersytetem sensu stricto nie był, bo niby jak można mówić o rzeczywistym uniwersytecie, skoro niewygodnej dla rządzących przemocą prawdy nie można było badać ?

Na uniwersytecie sensu stricto obowiązuje nieposłuszeństwo w myśleniu, nonkonformizm naukowy, gdy na uniwersytecie socjalistycznym obowiązywało posłuszeństwo w myśleniu, konformizm naukowy (i nie tylko) i te cechy były chronione przez instalatorów i budowniczych systemu komunistycznego. Nieposłusznych i nonkonformistów z systemu usuwano.

Od kilku lat historycy IPN i historycy uniwersyteccy badają jak wyglądały uczelnie w państwie policyjnym, głównie pod kątem działań służby bezpieczeństwa wobec uniwersytetów. Czyli próbują odpowiedzieć na pytanie: jak SB ‚chroniła’ uniwersytety i jak uniwersytety przed tą ‚ochroną’ się broniły, ale niestety czasem ją wspierając.

Natomiast inna filozofia badań – pod kątem symbiozy PZPR-SB- nomenklaturowe władze uczelni – jakoś nie cieszy się zainteresowaniem, stąd stan wiedzy o uniwersytecie w państwie policyjnym jest daleki od pełnego poznania.

Zdumiewająca może się wydawać obrona środowiska akademickiego przed poznaniem swej historii. Przecież powinnością uczonych jest poszukiwanie prawdy, także o uniwersytecie, który tworzą ! A jest inaczej, z małymi wyjątkami. Wielu twierdzi, że uniwersytety wyszły zwycięsko z tego opresyjnego systemu – ale czemu tej zwycięskiej (rzekomo) drogi nie chcą poznać ? Zwycięzcy lubią chlubić się swoimi zwycięstwami. Tu jest jednak inaczej – czy chodzi o nieuzasadnioną skromność, czy jednak o prawdy ukrywanie ?

A gdyby tak teraźniejszość potraktować jako klucz do poznania przeszłości uniwersytetów ? Taka jest dewiza badań geologicznych nad przeszłością Ziemi i chyba warto ją zastosować także do badań nad przeszłością ludzi nauki, którzy w lustrze nauki nie chcą się przejrzeć, chowają głowy w piasek, lub przeglądają się tylko w lustrach przez siebie zakupionych.

Czy obecne patologie akademickie o których głośno w mediach, akademicka luka pokoleniowa o której słyszymy od zarania III RP, powszechny konformizm ludzi nauki, brak krytyki naukowej nie mają swych korzeni w uniwersytecie socjalistycznym ? który bynajmniej nie zniknął w wyniku tzw. transformacji ustrojowej, lecz pozostał skansenem tamtego ustroju.

Po 1989 r. na uniwersytetach ‚odwilży’ nie było, wykładowcy relegowani w wyniku politycznych czystek (weryfikacji) na uczelniach – nie wracali, rzetelnej lustracji nie było, tajni współpracownicy – pozostali, nie mówiąc o jawnych współpracownikach, którzy często się wzmocnili mimo upadku struktur partyjnych.

Więc o jakim zwycięstwie może być mowa ?

Sprowadzanie badań do teczek SB nie wyjaśnia wszystkiego. Według teczek SB, a nawet zachowanych teczek PZPR, rektor uczelni może być przedstawiany jako nieugięty obrońca autonomii uczelnianej wobec nacisków aparatu partyjnego. Gdyby jednak pokazać teczki uczelniane, a przede wszystkich skonfrontować te teczki ze świadkami historii, mogłoby się okazać że ten sam rektor chronił uniwersytet przed nonkonformistami, nieposłusznymi w myśleniu, przed nauczycielami negatywnie wpływającymi na młodzież akademicką, o antysocjalistycznej etyce i postawie obywatelskiej – wykluczając ich z uczelni.

Bez rektorskiego przyzwolenia, współdziałania, esbecy, partyjniacy nie byli w stanie samodzielnie usuwać niewygodnych dla systemu. Czasem to symbiotyczny rektor mógł mieć inicjatywę w czyszczeniu uniwersytetu z nauczycieli niepasujących do patologicznego systemu, a co gorzej walczących z patologiami.

Co więcej, gdyby teczki akademickie były dostępne (a nie są, przynajmniej w kompromitującej dla uczelni części) a świadkowie historii wysłuchani, to by się okazało, że i po upadku SB, a także PZPR, ten sam rektor, mimo transformacji, nadal chronił, i to heroicznie, uniwersytet przed powrotem tych, których w PRL wykluczał w ramach symbiozy z PZPR i SB.

Zasadne jest pytanie – czy taka ‚ochrona’ rektorska, prowadzona jeszcze w III RP, nie była czasem skuteczniejsza i bardziej szkodliwa dla uniwersytetu niż ‚ochrona’ stosowana przez SB ?

Dzisiejsza kondycja uczelni, deprawacja środowiska sugeruje odpowiedź pozytywną, choć chodzi o zjawiska negatywne.

Po usunięciu w PRL stanowiących zagrożenie dla uczelni – uczelnie miały kwitnąć, a mamy więdnięcie. Widocznie identyfikacja zagrożeń dla uczelni była wadliwa.

Akademicka Luka Pokoleniowa III RP, jakoś była poprzedzona Wielką Czystką Akademicką końca PRL, ale badacze – beneficjenci systemu – nie chcą tego związku przyczynowo-skutkowego zauważyć, ani badać, faktów zinwentaryzować, należycie zinterpretować. Mentalność systemu zniewolenia umysłów jednak pozostała.

‚Ochrona’ uniwersytetów przed wolnością wewnętrzną była jednak w znacznej mierze skuteczna. Dziś nie ma urzędu cenzury, a cenzura akademicka ma się znakomicie. Tematów niewygodnych się nie podejmuje z obawy o dalsze losy kariery akademickiej, krytyki naukowej wręcz już nie ma, dyskusje są sterowane, rekrutacja kadr następuje spośród swoich, a ich ocena – przez swoich.

Mimo licznych prób reformowania uczelni w III RP nie podjęto najważniejszej próby – przeniesienia akademickich funkcjonariuszy systemu zła w stan nieszkodliwości.

Nie było to zresztą możliwe bez otwarcia się systemu na Polonię akademicką – licznych polskich naukowców pracujących efektywnie od lat w normalnych systemach nauki. Co więcej, tworzono bariery, aby czasem ci nie mieli ochoty wracać.

Wygrało pozoranctwo naukowe i edukacyjne, konformizm, oportunizm, nepotyzm, plagiaryzm i wiele innych systemowych przypadłości akademickich, z niebywałą wręcz produkcją dyplomowanych pseudoelit. Obecne elity polityczne nie są zdolne do wyprowadzenia nauki i edukacji z zapaści, a środowisko akademickie w demokratycznej większości broni jednak swojego status quo.

Najwyższy czas aby przyszłe elity władzy pokazały wolę i kwalifikacje do rzeczywistego zreformowania systemu nauki i edukacji, bez czego nie będzie szans na wyciągnięcie państwa z obecnej zapaści.

Bibliografia

Piotr Franaszek, „Jagiellończyk”. Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach osiemdziesiątych XX w., Kraków 2012, 351 s.

Ewa Łosińska – Jak bezpieka chroniła ‚ Jagiellończyka’ . Uważam Rze nr 41 (88) 2012)

LUSTRACJA I WERYFIKACJA NAUKOWCÓW PRL –http://lustronauki.wordpress.com/

BLOG AKADEMICKIEGO NONKONFORMISTY –https://blogjw.wordpress.com/

P.S. Redakcja Uważam Rze nie skorzystała z tego tekstu, podobnie jak nie zareagowala  na moje uwagi na temat ‚ Jagiellończyka’   Nie jestem przeciwnikiem „grzebania w teczkach” (wręcz przeciwnie). Czyli wszystko w normie.

Bronisław Wildstein po spotkaniu w Krakowskiej Loży Historii Współczesnej żartobliwie -jak mi się wydawało – powiedział, że – ‚ nie puścimy ‚ ( na moje sugestie, że może coś napiszę o ‚Jagiellończyku’ do Uważam Rze, skoro do innych pism nie ma nawet sensu). Ale nie puścili – więc może nie był to żart.

Sprawdzanie innych redakcji na okoliczność zamieszczenia tego tekstu nie ma sensu, skoro na papierze żadne teksty krytyczne wobec Matki Żywicielki innych uczelni od lat nie są puszczane, niezależnie od opcji redakcyjnych.

Podobnie wyglądają panele dyskusyjne ustawiane ku czci i chwale wzorcowej dla innych uczelni – czyli rzec można – skansen prylu otoczony jest pieczołowitą opieką i ochroną, której nawet służby specjalne w PRL nie były w stanie zapewnić.

Lustracja i weryfikacja naukowców PRL po roku

Lustracja i weryfikacja naukowców PRL po roku

Strona Lustracja i weryfikacja naukowców PRL http://lustronauki.wordpress.com/

funkcjonuje już od roku. Środowisko akademickie heroicznie broniło się przed lustracją ale strona jest dość często odwiedzana – kilkaset wizyt dziennie

Pierwsze wpisy umieściłem w dniu 28 września 2008 r. i w ciągu roku przybyło ich ponad 400, czyli przeciętnie więcej niż jeden post dziennie. Jak na witrynę bez wsparcia to chyba nieźle.

Poniżej tematy strony warte odwiedzenia (uszeregowane wg popularności powyżej 30 odwiedzin) ) , no i uzupełnienia !

Niestety jak do tej pory niewielu zechciało podzielić się swoimi informacjami, a jest o czym pisać ! i myśleć.

Nie sądzę aby można było zrozumieć obecny stan środowiska akademickiego w Polsce,stan nauki i edukacji, postawę środowiska wobec przeszłości i przyszłości, bez poznania uwarunkowań sięgających PRLu.

Kontakt:jozef.wieczorek@interia.pl

Józef Życiński – filozof KUL i zarejestr

Jan Piotr Iwanek – TW „Piotr” , politolo

Andrzej Kus – astronom z grupy donosicie

Persona non grata za popieranie lustracj

Józef Kossecki – cybernetyk z SB

Józef Lipiec, etyk wieloetatowy z PZPR,

Rotmistrz Witold Pilecki nie będzie patr

Lustracja olsztyńskiego ośrodka akademic

Informacje

Jacek Fisiak – profesor anglistyki i cie

Jan Józef Stanek – fizyk z UJ, TW „Le

Leszek Kołakowski – marksista, rewizjoni

Wojciech Pomykało – habilitant z Moskwy,

Andrzej Garlicki – historyk, TW „Pedagog

Andrzej Hopfer – TW „Prezes”, w okresie

Franciszek Ziejka, rektor, który ma dowó

Zygmunt Bauman, socjolog z KBW jako agen

Sawa Michał Hrycuniak – teolog, TW „Jure

Michał Czajkowski – ks.prof. biblista,

Akademia Medyczna w Krakowie o nowelizac

Zbigniew Wiktor – prof. UWr, żywa skami

Zdzisław Marek – profesor medycyny sądow

Arkadiusz Nowak – TW „Andrzej”, profesor

Janusz Arabski – anglista z UŚ, TW „Ars

Aleksander Wolszczan – astronom, od SB d

Stanisław Dawidziuk – rektor aferalny, o

Helena Wolińska-Brus – doktor nauk prawn

Prof. Marek Zembala -były prorektor UJ z

Danuta Hübner – komisarz unijny, w PRL

Oświadczenie byłego pracownika Uniwersyt

Błażej Wierzbowski – TW „Henryk”, prawni

Dariusz Matelski – czyli TW ‚Leński’ w r

Elżbieta Zawacka – legendarna cichociemn

Zbigniew Bereszyński – chemik, legenda o

Jan Karol Tkocz – TW ps. “Jan”, bez

Badania powiązania Uniwersytetu Śląski

Edward Kotowski – dr, historyk sztuki, a

Bronisław Wildstein przedstawia ciemną s

Ile PRL-u zostało w szkolnictwie wyższym

Maria Ossowska – socjolog, symbol etosu

‚Lista Wyrozumskiego’ – represjonowanych

Jacek Wódz – wieloetatowy socjolog o sła

Tadeusz Wilczok – TW „Andrzej”, rektor m

Włodzimierz Bonusiak – rektor poszukiwan

Lustracja śląskiego ośrodka akademickieg

Jerzy Wyrozumski – historyk UJ i PAU, cz

Jeremiasz Abp (Jan Anchimiuk)- rektor Ch

Roman Ingarden – fenomenolog banowany

Włodzimierz Cimoszewicz – prawnik, polit

Stanisław Januszewski – profesor, identy

Jerzy Łojek – wybitny historyk, opozycjo

Krzysztof Ślusarek – historyk, TW numero

Włodzimierz Brus – partyjny ekonomista,

Marek Jeleniewski – twarz bezpieki i nau

Marian Filar – profesor prawa, b. wykład

Jerzy Holzer – historyk z komisji Michni

Jerzy Jaskiernia – wieloetatowy profesor

Akcja poparcia dla prof. Andrzeja Kusa

Lustracja krakowskiego ośrodka akademick

Władysław Kordan – prorektor, przez IPN

Stanisław Sławomir Nicieja – b. rektor,

Jerzy Karpacz, ostatni szef SB – mgr pra

Lustracja toruńskiego ośrodka akademicki

Obława na Jacka Kaczmarskiego

Wiktor Jassem – anglista z twarzą, ukara

Paweł Sarnecki – konstytucjonalista, age

dr Jarosław Reszczyński – prawnik z UJ,

Józef Śliwiok – profesor chemii i TW „Ro

Wacław Długoborski, historyk, więzień

Stefan Smoczyński -TW „Czerski”, ostatni

Mieczysław Trzeciak – upiór weryfikacyjn

Weryfikacja kadry Uniwersytetu Śląskiego

Jan Pawlica – filozof z UJ i zarejestro

Centralizacja systemu oświaty i nauki

Weryfikacja kadr akademickich – przykład

Janusz Kryszak – TW „Krzysztof, profesor

Prezydent obciął esbekom emerytury

Internowani i aresztowani pracownicy i s

Józef Włodarski – historyk, UG, niekwest

Michał Hebda – rektor- trybolog, spowodo

Haniebna postawa rektorów wobec naukowcó

Schody udaczników akademickich

Bartłomiej Kozera – TW “Kazimierz”, fi

Mieczysław Zlat – profesor wielokrotnie

Benon Miśkiewicz – minister czasu wojny

Andrzej Strobel – astronom galaktyczny,

Hieronim Kubiak, socjolog ze szczytów PZ

Wojciech Henryk Kalaga – TW „Lester, ang

Przykład oceniania niewygodnych pracowni

Poczet sekretarzy Komitetu Uczelnianego

Janusz Reykowski – zasłużony dla PZPR p

Jerzy Wiatr – czyli jak to wiatr przybra

Jan T. Łopuszański – wybitny fizyk, dla

Sejm zmniejszył emerytury byłym funkcjon

Dariusz Rosati – ekonomista z grupy uda

Stanisław Gorgolewski – ojciec astronomi

Maria Turlejska – TW „Ksenia”, historyk

Cyprian Rogowski – TW „Kamil”, profesor,

Irena Bajerowa – językoznawca, jako pror

Marian Orzechowski – ideolog PZPR, b. re

Piotr Lewandowski – TW „Antonio”, b. sz

Kim jest towarzysz PZPR w twojej uczeln

Zdzisław Sadowski – ekonomista wielofun

Wacław Felczak – słynny kurier i history

Wolność słowa, praw

Jan Michał Grabowski – profesor prawa,

Tajny współpracownik – Scena Faktu Teatr

Longin Pastusiak – profesor politologii

Uniwersytet Łódzki pod lupą TW „Nowaka”

Tekst na inaugurację nowego roku akademi

Jarema Maciszewski – b. rektor Akademii

Andrzej Werblan – działacz komunistyczny

Naukowcy, którzy współpracowali z peerel

Krzysztof Wolak – TW „Andrzej”, psycholo

Weryfikacja kadr na Politechnice Śląskie

Decydujące kryteria awansu akademickiego

Stanisław Achremczyk – profesor histori

Maciej Henneberg – antropolog, obecnie w

Stanisław Pikulski – uznany autorytet z

Józef Oleksy – obecnie upadły polityk, p

Jędrzej Krakowski – ekonomista, interno

Franciszek Longchamps de Bérier – autor

Lustracja warszawskiego ośrodka akademic

Przemysław Grudziński – historyk w stre

Stanisław Jałowiecki – socjolog, legenda

Marek Czachor – fizyk wielokrotnie aresz

Lista Wildsteina w Strasburgu

Andrzej Zybertowicz: – Prawda nie zwycię

Cenzura w PRL

Oskar Halecki – najczęściej cytowany na

Celina Bobińska – marksista, historyk, p

Sylwester Kaliski – generał, profesor od

Kazimierz Wajda – TW ‚ Kazik”, historyk

Gułag w oczach Zachodu – czyli lustracja

Mieczysław Karaś – rektor UJ, wizjoner

Profesor Andrzej Nowak

Stefan Morawski – estetyk, z którego zos

Jerzy Rusek – slawista, były dziekan i

Witold Jan Kowalski – chemik donoszący

Jerzy Śliwowski- TW ‚Kazus”, prawnik UMK

Edward Lipiński – ekonomista inwigilowan

Kazimierz Buchała – współtwórca krakowsk

Rektorska Komisja ds. Inwigilacji UJ pr

August Chełkowski – fizyk ciała stałego,

Bronisław Baczko – filozof z grupy ideol

Stanisław Arnold – historyk od staliniza

System 09 – teraźniejszość przez pryzmat

Teksty prasowe/internetowe o lustracji –

Witold Kieżun – profesor światowy, mimo

Izydora Dąmbska – fiolozof niezłomny, z

Poczet studentów UJ – budowniczych ‚demo

Wyższa Szkoła Nauk Społecznych i Dzienn

Roman Wieruszewski -prawnik od podstawo

Galeria lustracyjna – Akademicki parasol

Kim jest TW w twojej uczelni/instytucie

Prof. Marian Filar wykładał w Wyższej S

Jak były agent SB wywiódł w pole „Solida

Oskar Lange – wybitny ekonomista, identy

Bronisław Wildstein przedstawia

Blokada awansów przez PZPR – Lista Hausn

Esbecy pomagają agentom

Wojskowa Akademia Polityczna im. Feliksa

Jan Adamiak – agronom, senator, wcześnie

Romuald Szeremietiew – profesor od bezp

Lustracja lubelskiego ośrodka akademicki

Wojciech Wierzewski- TW „Tower”, jedna z

Nomenklatura kadr akademickich

Sławomir Bugajski – fizyk z UŚ, zwolnion

Piotr Słonimski – genetyk, represjonowan

Najlepsze uzasadnienie dla budowy stron

Refleksje niezależnego uczestnika konfer

Teodor Marchlewski – rektor UJ, sławił g

Nauka pod kontrolą

Andrzej Olechowski – polityk i ekonomist

Jerzy Targalski – historyk walczący z UB

Czy współpracownicy SB mogą pracować n

Chichot dziejów – lustracja UMK

Kazimierz Jezuita – fizyk o ‚nagannej’ p

Nowa baza danych IPN

Jan Miodek – profesor, językoznawca, zar

Byli esbecy mają dużą szansę ocalić emer

Dr Ciesielczyk ujawnia nazwiska esbeków

Marian Starczewski – rektor, weryfikato

W cieniu lustracji

Żołnierze AK nadal zaplutymi karłami rea

Stanisław Ossowski – socjolog niezależny

Jarosław Marek Rymkiewicz o pęknięciu po

Ryszard Petela – rektor odwołany, najlep

Jaruzelski na uczelni

Profesorowie UJ w aktach UB i SB

W obronie badających inwigilację środowi

Tomasz Goban-Klas – socjolog mediów, usz

Komunistyczna bezpieka końca PRL

Książka Ewy Kubasiewicz „Bez prawa powr

Duchota na uniwersytetach (dla przypomni

Lustracyjne wydarzenia 2008 roku

Pismo do władz UJ w sprawie weryfikacji

Zybertowicz o tym co przyzwoite, a co n

Henryk Wereszycki – historyk inwigilowa

Jan Turulski – chemik, wybitny antylustr

Audycja „Z archiwum IPN” w Olsztynie

Lustracja wrocławskiego ośrodka akademic

O weryfikacji w WSP (Kraków)

Julian Polan-Haraschin – okrutny prawnik

Jan Barcz – profesor prawa, dyplomata, k

Jerzy Śmiałowski – TW”Las”, TW”Antoni”,

Marian Spychała – doktor praw zaraz po

Luminarze, którzy zawdzięczają swoją poz

Plany krakowskiej SB rozbudowy sieci TW

Andrzej Czajowski – dziekan zrezygnowany

Ponowne wystąpienie do władz UJ w sprawi

Stanisław Szteyn – profesor wyróżniany,

Mikołaj Kostecki – rektor z wilczym bile

Proces założyciela strony internetowej o

LIST POPARCIA W OBRONIE KURTYKI

Jan Ciopiński – turkolog, którego bronią

Marian Stępień – historyk literatury, kt

Adam Schaff – ideolog stalinizmu

Wykład Sławomira Cenckiewicza „Dokumenty

Skala zniszczeń dokumentów Służby Bezpie

Na uczelniach bez zmian od czasów PRL

Brak dekomunizacji polskich uniwersytetó

Zygmunt Rybicki – rektor UW, po-marcowy

Polityka akademicka po wprowadzeniu stan

O lustracji na YouTube

Paweł Bożyk – ekonomista, rektor, b. gł

Proces z lustracją w tle: Iwanek kontra

Tadeusz Porębski – ‚wzorowy wychowawca m

Exodus „naukowców” w 1968 r.

Konferencja – Dziennikarze i naukowcy a

Towarzysz rektor Olejnik zdradził socjal

Zdzisław Czeszejko-Sochacki – TW „Lech”,

Skutki prawa stanu wojennego (i powojenn

Michał Boni – kulturoznawca i polityk, T

Komisja Michnika

Mirosław Wyrzykowski – wykładowca prawa

Barbara Otwinowska – prof. więźniarka, K

Sprawa emerytur dla naukowców frontu ide

Koniec konfliktu lustracyjnego na UŚ ?

Krzysztof Skubiszewski – autorytet prawa

Henryk Jabłoński – minister od relegowan

Stefan Kurowski – ekonomista, któremu h

Zdzisław Żandarowski – b. sekretarz KC P

Franciszek Walter – rektor UJ, dbał o zd

Ryszard Herczyński – matematyk od spętan

Andrzej Całus – prawnik z SGH i PAN, TW

Krzysztof Mazurski – geograf, wróg ludu

Czeska lista Wildsteina

Dr Detlef Ruser – agent STASI z Politech

ESBECY A NAUKA

Mity niekoniecznie mają wiele wspólnego

Święto 3 maja – niebezpieczne święto

Jan Pietrzak o IPN

Wiesław Chrzanowski – prawnik, polityk,

Wolszczan zrezygnował z profesury na UMK

Jerzy Eisler: Nauczyciele historii nie c

Lustracja KUL – Filozofia haków

Oświadczenie dyrektora Oddziału IPN KŚZp

Lustracja rzeszowskiego ośrodka akademic

TW ‚Antoni’ – rozgoryczony na SB

Lustracja poznańskiego ośrodka akademick

Jacek Kajtoch – filolog z UJ, wiceprezes

Andrzej Kącki – TW ps. „Alter-Ego”

Władysław Kunicki-Goldfinger – profesor

Wiesław Władyka – profesor ‚prasowy’, w

Sprawa o krypt. „Ciemnogród” – wobec KUL

Noc Muzeów w IPN

Robert Kaczmarek – opozycjonista z AGH,

Rozbijanie latających uniwersytetów

Profesorowie z PRON

Tadeusz Witkowski – dr slawistyki w USA,

Lustracja szczecińskiego ośrodka akademi

Jan Koteja – zoolog, blokowany przez PZP

Persona non grata na uczelniach, czyli p

Kolejni współpracownicy SB w Toruniu

Represje po-marcowe (1968) na uczelniach

Twarze bezpieki” wbrew prawu

Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski, biolog w

Uczelnie krakowskie a prowokacja bydgosk

Lustracja gdańskiego ośrodka akademickie

Zidentyfikowany b. sekretarz Komitetu U

Szczęsny Dettloff, historyk sztuki, przy

Lustracja kieleckiego i radomskiego ośro

Nie ukarana zbrodnia komunistyczna

Tadeusz Hanausek – prawnik, kryminalist

Profesorowie na Froncie Jedności Narodu

Lustracyjne lęki (Niemcy, Czechy, Polska

Konrad Górski – wybitny polonista, okres

Lustracja w Polsce kontra Strasburg

Karol Buczek – wybitny historyk, kartogr

Oświadczenie gen. Czesława Kiszczaka

Działacze partyjni w roli jawnych lub ta

Nauka wobec politycznych dylematów 1944-

Sylwester Zawadzki – wybitny prawnik od

Promocja komunistów, represje wobec anty

Reakcja na odpowiedź Eugeniusza Pazdersk

Polski rachunek sumienia

Stefan Amsterdamski – chemik, filozof, z

KUL W CZASACH BEZPIEKI

Włodzimierz Szewczuk – psycholog, jako t

Demokracja a totalitaryzm

Lustracja, czyli napiętnowanie zła i pon

Jakub Chlebowski – lekarz, rektor, demor

Tomasz Strzembosz – historyk, Kustosz Pa

Defilada Zwycięzców

Pamięć PRL – patologia teatru życia nauk

Szef olsztyńskiego IPN stracił stanowisk

Nowe dokumenty o TW „Lek”

Galeria lustracyjna – O traktowaniu tecz

Eugeniusz Ralski – wybitny fitopatolog,

Karol Starmach – wybitny hydrobiolog, sk

Jaka przyszłość lustracji?

Kosmiczny kac astronomów

Jolanta Gontarczyk – socjolog, TW „Panna

Rekompensata za PRL

Aleksander Makowski – dr, pułkownik MSW,

Dostęp do akt IPN

Karol Marian Pospieszalski – prawnik, kt

Naukowcy nie musieli donosić

Andrzej Kurz – docent ‚teatralny’ i part

IPN nadal bada sprawę śmierci Stanisła

Alfred Jahn – wybitny geomorfolog, jako

W XXX rocznicę powstania Ruchu Młodej Po

Adam Łopatka – teoretyk państwa i prawa,

Portret esbeka

Wokół wymiaru sprawiedliwości i genezy

Kłamstwo PRL jako kamień założycielski n

Potencjał akademicki Wojskowych Służb I

Wysadzenie auli Wyższej Szkoły Pedagogi

IPN – Elektroniczny inwentarz archiwalny

Kiedy upadek peerelowskiego muru akademi

Henryk Münch – historyk, skazany w proce

Edward Łukawer – relegowany w marcu 68

Znikające teczki agentów

Do czego prowadzi brak informacji – przy

Inwigilacja środowisk naukowych polskiej

Nauka pod lupą

Weryfikacja kadr akademickich (1986) w d

Kierunki ochrony weryfikacji kadr akadem

Lustracyjne lęki

„TRZECH KUMPLI” W BRUKSELI

List w sprawie weryfikacji kadr akademic

Rola Partii w weryfikacji kadr akademick

Lustracyjne skargi przed Trybunałem w St

Historia aparatu bezpieczeństwa

Jakie akta są dla ciebie najtrudniej dos

Marian Konieczny – b. rektor ASP w Krako

Strzeżcie się agentury

Roman Zimand – literat, z komunisty- opo

Rugi profesorów z Katedr w roku 1950

Doniesienie

Jaka jest geneza sowieckiej i komunistyc

Cytat o braciach TW

Z historii najnowszej UMK

Kolaboranci a bohaterowie

Rola Partii w weryfikacji kadr akademick

Udział organów bezpieczeństwa w akcji

Nagrodzony film, także o naukowcach PRL

Głos o lustracji i Uczelnianych Komisja

Dawnych marksistowskich namiestników nau

Stefan Żółkiewski – wprowadzał postępowy

Po – marcowa (1968) polityka kadrowa

Uniwersytet boi się historii

Tadeusz Mazowiecki powiedział

Polityka kadrowa poprzez habilitację (r

Krakowski ośrodek w PRLu

Watykan: teczki SB to nie powód, by odwo

Janusz Cendrowski – dr od bezpieczeństwa

Weryfikacja w okresie stalinowskim i dzi

PRL wiecznie żywy

Przykład ‚zadaniowania’ TW z UJ

Lustracyjne teksty autora – archiwum

Lustracja białostockiego ośrodka akademi

Dawniej akademiccy kapusie, dziś kłamcy

Problemy kadrowe i etyczne KU PZPR UJ pr

Rola Partii w weryfikacji kadr akademick

Otwórzcie w końcu te cholerne archiwa

Wielka czystka na uczelniach (1982)

Akta IPN: Cztery odmowy na siedem tysięc

Na froncie walki z pamięcią historyczną

Śledztwo ‚weryfikacyjne’ w Katowicach

Zaciekły obrońca agentów pozywa Zybertow

AGENCI NIE POWINNI UCZYĆ

DZIEŃ DRUKARZA – 2009

Uczelniana Komisja stanu wojennego na Po

Immunitet chroni profesora przed procese

Zagrożenie dla IPN

Punkt zakryty, czyli taśmy bezpieki

Rzeczpospolita Niesprawiedliwa

Geolog lustruje naukowców

Przeszłość miała być zapomniana

25 rocznica powstania Federacji Młodzież

Mobbing wobec przewodniej siły narodu ?

SB wobec niezależnego ruchu studenckiego

To wina elit

KURTYKA: IPN BĘDZIE REALIZOWAŁ SWOJĄ MIS

Tadeusz Silnicki – prawnik, więziony pod

„Z archiwum IPN” znika z anteny Radia Ol

Ilu złamano, a ilu przyjęło propozycję w

IPN do politycznej kontroli ?