FAKT przeprasza za przerobienie opozycjonisty antykomunistycznego na zbrodniarza komunistycznego !

FAKT przeprasza za przerobienie opozycjonisty antykomunistycznego na zbrodniarza komunistycznego ! 

Dokumentacja pierwszej strony internetowej Fakt.24 https://www.fakt.pl/ z dnia 13 lutego 2021 r. Po wielu miesiącach od wygranego procesu Dawida z Goliatem . vide – https://blogjw.wordpress.com/…/dawid-pokonal-goliata…/

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Przy okazji  pod uwagę sprawy przeprosin pokrzywdzonych przez potentatów po przegranych procesach:

Sprawa przeprosin Babci Filomeny przez  niezłomnych „profesorów” 

https://www.tysol.pl/a61159-Pawel-Jedrzejewski-Amerykanscy-historycy-nie-odrozniaja-Polski-od-Korei-Polnocnej-Nie-tylko-oni

Profesorska niezłomność „Mają przepraszać? Profesorowie?! Jakąś kobietę ze wsi, która książek nie czyta? W chuście? Która może jeszcze – o zgrozo – chodzi w niedzielę do kościoła? I której pomogła w procesie jakaś wredna, prorządowa organizacja!? O nie! Profesorowie na taki atak na wolność badań naukowych nigdy się nie zgodzą! Sąd mówi: „przeproście”. A profesorowie odwołują się od wyroku. Profesorowie mówią twardo „nie”. …

W każdym razie, jeśli chodzi o profesorów historyków, jestem po stronie Babci Filomeny .

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Sprawa przeprosin rodziny generała Ryszarda Kuklińskiego: 

Rodzina gen. Kuklińskiego wciąż czeka na przeprosiny

https://plus.dziennikpolski24.pl/rodzina-gen-kuklinskiego-wciaz-czeka-na-przeprosiny/ar/12916193?fbclid=IwAR0t3sqqWRxL4vVEDBMChW1ATIcsDKciVrBoPmhba0xhvk7JBQLYDUsVu5o
„- Wyrok jest prawomocny. Ale na razie nic mi nie wiadomo o jakichkolwiek przeprosinach. A zakładam, że po dżentelmeńsku „Biały Kruk” by nas o nich poinformował. Czekamy więc cierpliwie. „

Czy ktoś ma wiedzę o tym, że od tego czasu takie przeprosiny miały miejsce ? Jakoś nie można znaleźć informacji w internecie. Miały być na łamach Rzeczpospolitej. Może mamy także swojski przypadek niezłomności profesorskiej ? 

W każdym razie ociąganie się z przeprosinami, mimo przegranych procesów, w tym kasacji, ma swoją wymowę.

„Plagi akademickie” pod opieką Ducha Świętego ? Poza jurysdykcją ‚krakówka’ !

Plagi akademickie” pod opieką Ducha Świętego ?

Poza jurysdykcją ‚krakówka’ !

Po ukazaniu się drukiem mojej nowej książki PLAGI AKADEMICKIE, a właściwie jej preprintu Wojciech Pasternak, który ostatnio stworzył Fundację Biblioteka Domowa, zaproponował aby ją promować na Krakowskim Kiermaszu Książki, który odbywał się w dniach 11-13 września na nowo otwartym Placu Świętego Ducha w centrum Krakowa.

Niestety nie uzyskała zgody na oficjalne jej promowanie a to ze względu na to, że nie mieści się ona w ramach kiermaszu, bowiem jak napisał organizator kiermaszu „przyjmujemy nadrzędną zasadę, że Krakowski Kiermasz Książki to wydarzenie ściśle literackie, a co za tym idzie stronimy od promowania i eksponowania treści dotyczących bieżącej polityki w ramach wydarzeń towarzyszących. Książka p. Wieczorka niestety nie mieści się w tych ramach.”. „ …jestem zmuszony wycofać wcześniejsze przyzwolenie na podpisywanie książek przez p. Józefa Wieczorka na stoisku. „

No cóż, nie mam wątpliwości, że organizator książki nie czytał, bo niby jak ? ale zapewne kojarzył mnie jako osobę, która w ramach ‚krakówka’ się nie mieści i i chyba książka zmieścić się też nie może.

Plac Świętego Ducha to w Krakowie miejsce szczególne. Został wytyczony pod koniec XIX wieku, między ulicą Szpitalna a ulicą Św. Krzyża. Wcześniej, od średniowiecza teren ten był zabudowany gmachami klasztornymi, szpitalnymi i kościelnymi, a stał tam również kościół Ducha Świętego i  szkoła św. Ducha. Te budynki zostały w 1891 roku rozebrane, aby zrobić miejsce dla powstania Teatru Miejskiego, obecnie im. Juliana Słowackiego. Przeciwko zburzeniu kościoła protestował sam mistrz Jan Matejko, który ‚zwrócił dyplom honorowego obywatela Krakowa i ogłosił, że więcej swoich obrazów wystawiać w Krakowie nie będzie’. https://krakow.naszemiasto.pl/krakow-ktorego-nie-ma-klasztor-sw-ducha/ar/c13-2840674

Widać, że jest to miejsce szczególne, silnie wpisane w historię Krakowa i biografie jego mieszkańców. Plagi krakowskie związane z tym miejscem, jakby rozszerzyły się na moje Plagi akademickie, czego w Krakowie niemal nie zauważono, ale w odległym od Krakowa o 434 km [ trasa PKP] Poznaniu – jak najbardziej.

Następnego dnia wieczorem zadzwonił do mnie redaktor Lisiewicz, znany w przeszłości z happeningów „Naszości”, przedstawiający się w przestrzeni publicznej jako żywe wcielenie Lenina a obecnie mieszczący się w kadrach Telewizji Republika i w okienkach portalu niezalezna.pl.

Propozycję miał ciekawą, abym nazajutrz znalazł się w bunkrze hitlerowskiego gauleitera Arthura Greisera, nie tak dawno odkrytym pod siedzibą Radia Poznań schronie niemieckiego zbrodniarza wojennego, pana życia i śmierci Wielkopolan, gdzie jurysdykcja ‚ krakówka’ nie sięga.

Od kilku lat w tym schronie zagnieździł się polski bunt i jego najbardziej wyraziści przedstawiciele zapraszani są przez red. Lisiewicza w roli chuliganów w jego cyklicznej audycji „Wywiad z chuliganem”, których było już 141, a ja już wcześniej zidentyfikowany jako chuligan byłem gościem wywiadu 42 – [Wywiad z chuliganem odcinek 42 – Józef Wieczorek

Teraz miałem być znowu, tym razem w wywiadzie 142, czyli jakby w odstępie jubileuszowym. Ja co prawda za chuligana się nie uważam, rozmowy prowadzę całkiem na trzeźwo, jako stateczny człowiek, ale co zrobić, skoro każdego kto nie został wystarczająco sformatowany w komunistycznym systemie zniewolenia, ośmiela się być niezależny, wolny i niepodległy, także w III RP, za chuligana biorą i wykluczają z przestrzeni publicznej, i jeno schron Greisera okazuje się być przyjaznym refugium.

Wypędzony z przestrzeni publicznej krakowskiego placu Św. Ducha, tak jak przed laty z przestrzeni akademickiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, jakby prowadzony przez Ducha Świętego

znalazłem się w małej, zamkniętej przestrzeni schronu bojowego, aby tam prowadzić swoje boje o naprawę systemu akademickiego, środowiska akademickiego, które jakby utraciło zdolności honorowe i do tej pory nawet nie stanęło do pojedynku merytorycznego w obronie swych wartości przeze mnie uważanych często za antywartości. [Wywiad z chuliganem, odc. 142 – Józef Wieczorek

Redaktor Lisiewicz w nocy przeczytał moją książkę w wersji elektronicznej i nie zasnął [!] co stanowi najlepszą jej reklamę, a przy tym powypisywał sobie co bardziej smakowite fragmenty i wywiad w takiej konstelacji prowadził, urozmaicając obrazkami i szczególnie smakowitymi filmikami dokumentalnymi z czasów Jaruzelskiego i Tuska pokazującymi ciągłość ideową i obyczajową środowiska akademickiego w ramach transformacji PRL w III RP.

Co więcej moją książkę określił jako najbardziej chuligańską książką roku 2020 r., który co prawda jeszcze się nie skończył, ale czy w jego ramach coś jeszcze bardziej obrazoburczego w domenie akademickiej zdoła się pojawić ?

Dodatkowo wywiad i książka została spopularyzowana w ramach portalu niezalezna.pl :

Autor „Plag akademickich”: Elity? Doktoraty zatwierdzały POP PZPR, habilitacje i profesury KW i KC

https://niezalezna.pl/353560-autor-plag-akademickich-elity-doktoraty-zatwierdzala-pzpr-habilitacje-i-profesury-kw-i-kc

Autor „Plag akademickich”: Czas na polskie „Università bandita”! Włosi rozwalili akademickie mafie

https://niezalezna.pl/353348-autor-plag-akademickich-czas-na-polskie-universit-bandita-wlosi-rozwalili-te-mafie

Autor „Plag akademickich”: Elity? Doktoraty zatwierdzały POP PZPR, habilitacje i profesury KW i KC

https://niezalezna.pl/353560-autor-plag-akademickich-elity-doktoraty-zatwierdzala-pzpr-habilitacje-i-profesury-kw-i-kc

Jaruzelski i Tusk, czerwony bus i biała limuzyna. Tak się płaszczyła profesura z Poznania!

https://niezalezna.pl/353301-jaruzelski-i-tusk-czerwony-bus-i-biala-limuzynatak-sie-plaszczyla-profesura-z-poznania

a także na portalach społecznościowych [FB, Twitter] a nawet na stronach profesorskich ! – Autor „Plag akademickich” dyskryminowany za…odmienną orientację.http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=29120&Itemid=80

i stronie poznańskiego AKO – Dr Józef Wieczorek z bliska – 2 – http://ako.poznan.pl/10372/

Nie bez powodu pojawienie się zakazanej książki w przestrzeni publicznej spowodowało spore zainteresowanie, co prawda głównie poza ‚krakówkiem’, ale Fundacja Biblioteka Domowa, która powstała, by ratować książki przed fizyczną zagładą, ma szansę aby ratować również wartościowe nowości przed „zamilczeniem” i na tej drodze zajmuje się rozpowszechnianiem książki

[książka do nabycia:

Fundacja Biblioteka Domowa,

30-046 Kraków ul. Lea 5a [pierwsze piętro-lokal 5a, domofon 105]

Wojciech Pasternak – prezes Fundacji

kontakt:604 339 271

e-mail:ksiazkiiludzie@wp.pl]

Nieuspokojony, a nawet niezaspokojony, przez ministra Gowina

woda z mózgu

źródło 

Nieuspokojony, a nawet niezaspokojony, przez ministra Gowina

Min. Gowin w sprawie szykan wobec prof. Nalaskowskiego dla portalu polityka.pl [https://wpolityce.pl/polityka/464183-gowin-o-zawieszeniu-nalaskowskiego-uwazam-je-za-niewlasciwe ] powiedział ‚ Chcę wszystkich uspokoić, na pewno wolność słowa, wolność badań naukowych na polskich uczelniach będzie zagwarantowana „ na co nie mogę nie zareagować , gdyż wypowiedzią tą nie zostałem uspokojony a co więcej nie zostałem zaspokojony odpowiedzią min. Gowina na list, który wystosowałem 26 kwietnia 2019 r. Mija już 5 miesiąc a minister na list w sprawie braku wolności badań naukowych na polskich uczelniach milczy !

Nie dość, że nie zagwarantował – podobnie jak jego poprzednicy- wolności badań tym, którzy tej wolności zostali pozbawieni w czasach panowania czerwonej zarazy i tej wolności im nie przywrócono w czasach rozprzestrzeniania się zarazy tęczowej, to uspokaja wszystkich – będzie O.K. Co są warte te gwarancje ministra ?

Ujawniam list do ministra, pod refleksję gremiów monitorujących skandal toruński , dla poszerzenia znajomości zapaści moralnej polskiego środowiska akademickiego, reagującego na sygnały o jej stanie – podobnie jak minister -chowaniem głowy w piasek.

Kraków, 26 kwietnia 2019 r.

Józef Wieczorek

Szanowny Pan dr Jarosław Gowin

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego

ul. Hoża 20
 
00-529 Warszawa

Wystąpienie w sprawie unieważnienia represyjnej, pozamerytorycznej,

opinii anonimowej komisji weryfikacyjnej

realizującej polityczną weryfikację kadr akademickich UJ w końcu 1986 r.,

której skutkiem było skazanie na dożywocie pozauniwersyteckie

W końcu PRL byłem zatrudniony w Instytucie Nauk Geologicznych UJ na etacie adiunkta, prowadząc badania naukowe publikowane w kraju i za granicą [https://wobjw.wordpress.com/2010/07/20/publikacje/] , realizując obowiązki przewidziane dla zatrudnionych na etatach profesorów [ informacje na stronie https://wobjw.wordpress.com/2010/07/20/edukacja/ – wykłady, seminaria, prowadzenie prac dyplomowych, uformowanie – 20 magistrów, w tym kilku o renomie międzynarodowej [ dr-prof] , oraz prowadząc wiele zajęć poza obowiązkami etatowymi [ opieka nad kołem naukowym, i nie tylko] a wynikającymi z realizacji etosu nauczyciela akademickiego w warunkach zniewolenia. Po kilku latach pracy w warunkach ekstremalnego mobbingu, systematycznej organizacji niepowodzenia zawodowego [metoda stosowana przez Stasi w NRD, ale także i u nas, tyle, że u nas nie jest badana], podczas prowadzonej w systemie nauki i szkolnictwa wyższego politycznej weryfikacji kadr zostałem w końcu 1986 r. negatywnie oceniony przez anonimową do dnia dzisiejszego komisję, bez uzasadnienia merytorycznego – do dnia dzisiejszego, mimo roszczeń informacyjnych !- i oskarżony o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką.

W państwie prawa taka opinia/ocena winna być wrzucona do kosza, a nie była, ani wówczas, kiedy żyliśmy w państwie bezprawia, ani teraz, kiedy żyjemy w państwie z ciągłością prawną z PRL, co skutkuje brakiem unieważnienia ekscesów politycznych weryfikacji kadr akademickich, tak jakby uniwersytety były obszarami eksterytorialnymi, gdzie jak można sądzić z historii uczelni ( np. UJ) w ogóle nie było komunizmu, ani stanu wojennego [sic !] [ Test funkcjonowania systemu akademickiego w Polsce i wprowadzonej w roku 2018 ‚Konstytucji dla nauki’https://blogjw.wordpress.com/2019/01/02/test-funkcjonowania-systemu-akademickiego-w-polsce-i-wprowadzonej-w-tym-roku-konstytucji-dla-nauki/ ] więc konsekwentnie, siłą rzeczy, nie mogło być represji komunistycznych i nie ma problemu rehabilitowania ofiar komunistycznych represji w systemie akademickim. Tak do tej pory wygląda sprawa zadośćuczynienia za krzywdy doznane przez władze akademickie realizujące posłusznie dyrektywy władz PRL.

Moje bezskuteczne usiłowania/roszczenia informacyjne dotyczące dostępu do materiałów gromadzonych w UJ w mojej sprawie oraz próby wznowienia wykładów na UJ prezentuję na stronie: https://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/. Na UJ ‚zaaresztowano’ moje papiery. W okresie wypędzania mnie z UJ moja teczka kończyła się na wiośnie 1980 r. a potem nastąpił okres post historii, post prawdy ! Zgodnie z Konstytucją [ Art. 32.] wszyscy są równi wobec prawa, a nie ma zapisu, że UJ jest autonomiczny wobec prawa i zapisy Konstytucji [ m. in. Art. 61] na nim nie obowiązują .

Materiały były natomiast przekazane 22.10.1987 do Naczelnika Departamentu Badań i Studiów Uniwersyteckich i Ekonomicznych w Warszawie – mgr Michała Ługanowskiego, co rodzi pytanie: kto tak naprawdę rządził uczelnią u końca PRL i dlaczego autonomiczne władze UJ zachowują ciągłość nie tylko prawną, ale i moralną z systemem kłamstwa i bezprawia.

Należy wziąć pod uwagę, że zostałem wypędzony z UJ po opiniach studentów i wychowanków:

dr Wieczorek uczył nas rzetelności i uczciwości naukowej oraz postaw nonkonformistycznego krytycyzmu naukowego..”

dr Józef Wieczorek był dla nas wzorem nauczyciela i wychowawcy”,

Pod jego wpływem geologia stała się dla jego wychowanków nie tylko przyszłym zawodem, ale życiową pasją”.

oraz Rzecznika Dyscyplinarnego :odejście dr. J.Wieczorka uważałbym za wielką stratę dla Uniwersytetu”, ‘świadectwo, które wystawiają dr J.Wieczorkowi jego młodsi koledzy, a także studenci jest takie, jakiego mógłby sobie życzyć każdy nauczyciel akademicki’

To mnie wykluczyło dożywotnio z konformistycznej korporacji akademickiej, chorującej na niedostatki rzetelności i uczciwości, i nie życzącej sobie, aby tacy jak ja wrócili tam gdzie być powinni.

Mam legitymację nr 5845 działacza opozycji antykomunistycznej wydaną przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób represjonowanych.

Bardzo proszę o podanie ścieżki proceduralnej odnośnie procesu rehabilitacji mojej osoby w obecnym systemie akademickim, lub inaczej formułując prośbę – mam pytanie ‚Kiedy zostanę przeproszony za wypędzenie ?’ https://nfapat.wordpress.com/2019/04/24/kiedy-zostane-przeproszony-za-wypedzenie/

Józef Wieczorek