Magia w magicznym Krakowie na magicznym uniwersytecie [tekst wigilijny]

Magia w magicznym Krakowie na magicznym uniwersytecie

[tekst wigilijny]

Miałem już nic nie pisać w tym kończącym się roku, ale przypadkowo na Facebook-owym profilu Uniwersytetu Jagiellońskiego zobaczyłem pod tytułem „Magia” życzenia świąteczne na zestawie foto.

Screen Shot 12-24-18 at 09.38 AM.PNG

Na Święta jest zwykle trochę czasu, aby się zastanowić nad tym co i dlaczego świętujemy, w jakiej cywilizacji żyjemy, jakie mamy elity i elitarne wzorce.

W internecie dzisiaj wiele można znaleźć przydatnego do zastanawiania się.

A taki wpis i to na najstarszym polskim uniwersytecie jest zastanawiający, bo również w internecie znalazłem takie objaśnienie magii: „ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu mocy nadprzyrodzonych, które można opanować i wywoływać za pomocą zaklęć, obrzędów i czarów”.

Czyżby na Uniwersytecie, ufundowanym jeszcze w wiekach średnich, na fundamencie chrześcijańskim, do tej pory istniały przekonania o istnieniu mocy nadprzyrodzonych wywoływanych za pomocą zaklęć, obrzędów i czarów ?

Nie sprecyzowano we wpisie uniwersyteckim o jaką magię chodzi, choć biorąc pod lupę dzisiejszy uniwersytet, odnosi się wrażenie, że może chodzić o tzw. czarną magię tj. przywoływanie i wykorzystywanie złych mocy.

Złej mocy na UJ jest moc i jest ona wykorzystywana przez beneficjentów magicznego Uniwersytetu, bez żadnych zresztą skrupułów. Piszę o tym nie tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia, jakkolwiek właśnie wtedy te złe moce są często i to z wielką mocą wykorzystywane. Doświadczyłem to na własnym przykładzie.

Jakoś tak przez nadejściem Świąt Bożego Narodzenia przed 32 laty dostałem, jak się okazało, wyrok dożywocia poza uniwersyteckiego, sfabrykowany przez jakichś nieznanych do tej pory czarowników ? szamanów ? w ramach magicznych obrzędów bolszewickich.

Przed 14 laty, po tym jak przedłożyłem senatowi i rektorowi UJ pismo w sprawie wznowienia wykładów -w ramach wdrażania w życie tych innowacyjnych obrzędów- przerwanych, dopadł mnie na łamach Gazety Wyborczej istny Herod z zaprzyjaźnionego uniwersytetu, aby ściąć mi głowę.

Rzecz jasna nie działał w pojedynkę, lecz miał wsparcie jagiellońskich magików, z których żaden nie był skłonny do nawiązania ze mną kontaktu intelektualnego i moralnego. Mimo to siepacze nie dali rady i głowa pozostała na karku.

Trzeba jednak pamiętać jak się bawili jagiellońscy magicy, tworząc magię Świąt Bożego Narodzenia i ta magia stała się tradycją uniwersytetu, który kiedyś po odnowieniu w 1400 r. miał w strukturach Wydział Teologiczny, jak przystało na uniwersytet. Ale dziś jest tego wydziału pozbawiony i jak widać całkiem się w swej misji zagubił. Zamiast opierać się na prawdzie, której się w statucie i w życiu niemal całkiem pozbył, opiera się na magii.

Jedyną pozostałością po dawnym uniwersytecie jest chyba używanie nadal przez rektora tytułu Magnificencja, co chyba jednak nie jest zgodne z prawem, bo taki tytuł przysługiwał podobno tylko rektorom tych uniwersytetów, w których strukturach funkcjonował Wydział Teologiczny.

Co na to jagiellońscy prawnicy, tak silnie zaangażowani w tworzenie dzisiejszej Polski ?

UJ funkcjonuje w Królewskim Mieście Krakowie, który obecnie jest zwany także Magicznym Krakowem, co dokumentuje witryna http://www.krakow.pl/ będąca wizytówkę miasta. Screen Shot 12-24-18 at 03.42 PM

No cóż, miasto musi się opierać na swoich elitach, a skoro jest to miasto magiczne, to oparcie musi mieć w uniwersytecie magicznym i jego magikach, inaczej by swoją magię mogło stracić.

W utracie świadomości czym są Święta Bożego Narodzenia, magicy jagiellońscy nie są osamotnieni. Ostatnio badania na Wyspach Brytyjskich, gdzie mamy moc Polaków, także proweniencji jagiellońskiej,  wykazały, że ponad 40 procent Brytyjczyków nie wie, że Święta Bożego Narodzenia mają cokolwiek wspólnego z Chrystusem.

Czy Polacy mają szanse na naprowadzenie Brytyjczyków na właściwe tory, skoro i u nas coraz bardziej Święta Bożego Narodzenia kojarzą się z magią, a nie z narodzinami Chrystusa ?

Ciekawe czy mój tekst sprowadzi jagiellońskich magików na właściwą drogę, do korzeni, bez których wszechnica usycha, tak jak usychają odkorzenione magiczne choinki.

Natomiast moja choinka, co prawda rachityczna

ch w

– bo jaka może być w małym mieszkaniu -jest zakorzeniona i stoi przez lata przypominając nie o magii, lecz o Narodzeniu Jezusa.

Po moim fotoreportażu o jagiellońskim parytecie flagowym w Święto Niepodległości https://blogjw.wordpress.com/2018/11/12/autonomiczny-parytet-flagowy-w-100-lecie-odzyskania-niepodleglosci/ na budynku Collegium Novum z tego parytetu zrezygnowano i dziś widzimy tam tylko biało-czerwoną.

cof

Czy po tym tekście nastąpi refleksja i rezygnacja z magii na naszej najstarszej wszechnicy ?

Prezes IPN  wręczył mi tytuł Świadka Historii 

1.jpg

Prezes IPN  wręczył mi tytuł Świadka Historii 

Kraków, 29 listopada 2018 r

Informacje o uroczystości  podało wiele mediów, tym razem wcześniej ode mnie . Ja uroczystości tym razem nie dokumentowałem, bo dokumentuję to co robią i otrzymują inni.

Dostałem nagrodę w zacnym gronie ” Prezes Instytutu dr Jarosław Szarek udekorował prestiżowymi medalami: dr Wandę Półtawską, Amelię Dunin, dr. Jerzego Bukowskiego, Antoniego Wiatra, Józefa Wieczorka i Wojciecha Zapałę.

z5.jpg

z2.jpg

z1

m1

a IPN zapewne docenił u mnie to, że to co robię, nie robię w ramach obowiązków doktorskich,  tylko polskich. Żyję już w kolejnym wieku, więc siłą rzeczy jestem świadkiem historii,  jak  coraz większe rzesze mieszkańców Ziemi , ale wielu z nich widzi niewiele więcej od końcówki własnego nosa, a jeśli widzi i dokumentuje więcej, to często chowa to w sobie lub w  szufladzie.  Ja to co widzę i słyszę dokumentuję i ujawniam, demaskując nieraz fałszowanie historii. To miłe, że ta działalność została dostrzeżona i nagrodzona. Do tej pory  na ogół za działania pro publico bono byłem karany [ nieliczne wyjątki potwierdzały jedynie regułę].

„– To nagroda dla tych, którzy całym swoim życiem i działalnością przyczyniają się do tego, żeby Polska trwała. Istotne jest to szczególnie teraz, gdy obchodzimy setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Tego zwycięstwa nie byłoby bez ofiary naszych przodków. Sądzę, że nie ujmę niczego pozostałym laureatom nagrody, wspominając przede wszystkim postać pani Wandy Półtawskiej, prawie rówieśniczki odzyskanej sto lat temu niepodległości, niezwykłego świadka losu, który przyszło nam przeżyć, świadka człowieczeństwa w czasach nieludzkich – mówił prezes IPN.” https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/konkursy-i-nagrody/nagroda-honorowa-swiade/krakow/51256,Swiadek-Historii-VII-edycja-Nagrody-Honorowej-IPN-Zakonczylismy-przyjmowanie-kan.html

Foto: Stanisław Zamojski

z6

z7

z8

W mediach:

W Krakowie wręczono nagrody IPN „Świadek Historii”

Kronika TVP3 Kraków

Nagrody „Świadek Historii” 2018 

https://krakow.gosc.pl/gal/spis/5191322.Nagrody-Swiadek-Historii-2018

 

https://info.wiara.pl/gal/spis/5191322.Nagrody-Swiadek-Historii-2018 

 

W Krakowie wręczono nagrody IPN

https://niezalezna.pl/247920-w-krakowie-wreczono-nagrody-ipn

 

PREZES IPN WRĘCZYŁ W KRAKOWIE TYTUŁY ŚWIADEK HISTORII

http://patriotycznykrakow.pl/index.php/2018/11/30/prezes-ipn-wreczyl-w-krakowie-tytuly-swiadek-historii/

Wideo – Elżbieta Serafin

Józef Wieczorek otrzymał tytuł „Świadek Historii” IPN

 

Wideo z uroczystości – Stefan Kasza

TVP Kraków Kronika 29.11.2018, 18.30

[interwał 3-6 min.]

https://krakow.tvp.pl/40203898/29112018-1830

 

 

Autonomiczny [?] parytet flagowy w 100-lecie odzyskania niepodległości

Autonomiczny [?] parytet flagowy w 100-lecie odzyskania niepodległości

Idąc na Wawel, aby wziąć udział w uroczystościach w 100-lecie Odzyskania Niepodległości, przechodziłem Plantami obok Collegium Novum najstarszej polskiej uczelni – chluby nie tylko Krakowa, której przodkowie byli wielce zasłużeni dla odzyskania niepodległości. Dokumentuje to na wielu planszach wystawa Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego rozmieszczona wokół Plant

7

Ludzie Nauki w Służbie Niepodległości – wystawa przed Collegium Novum UJ

oraz wystawa w Zaułku Estreichera [Muzeum UJ, Collegium Maius].

Uniwersytet Jagielloński u progu Niepodległości – wystawa, listopada 2018 r.

A co dokumentuje świąteczny wystrój Collegium Novum ? Ano, wywieszone flagi z zachowanym parytetem flagowym, znanym z czasów PRLu, jeno w nieco innej konstelacji. Flaga narodowa skromnie w środku, wcale się nie rzucająca w oczy, bo z profilu zasłaniana, rzecz jasna, flagą unijną i uczelnianą. Tym razem nie kolor czerwony ale niebieski, dominuje nad biało-czerwonym.

6

Flagi na Collegium Novum 11 listopada 2018 r.

Parytet flagowy zachowany został nie tylko na Collegium Novum, ale także na Collegium Maius

2a.jpg

Flagi na Collegium Maius 11 listopada 2018 r.

a nawet na Collegium Minus – czyżby dla podkreślenia, że ten parytet to jest minus dla UJ ? oraz na budynku historyków [Collegium Witkowskiego] – czyżby dla podkreślenia mocy historycznej tego parytetu ? a nawet na budynku dawnego Gabinetu Geologicznego [ św. Anny 6] – tam gdzie „Wyrwa” Furgalski przed ponad 100 lat był w gorączce niepodległościowej sposobiąc się do działań legionowych, oraz na Collegium Medicum, co raczej wskazuje, że i medycy tego parytetu za stan chorobowy uniwersytetu nie uważają i leczyć go nie mają zamiaru – wręcz przeciwnie.

Dlaczego taki parytet flagowy ? Chyba żeby podkreślić podległość, bo niepodległości taki stan rzeczy nie podkreśla. Uniwersytet jest autonomiczny, autonomie sobie wywalczył i utrzymał, więc i podległość chyba też jest autonomiczna.

W uroczystym Marszu Niepodległości ze Wzgórza Wawelskiego na Plac Matejki, w którym brały udział tysiące krakowian z biało- czerwonymi flagami, nie widać było rektorów uczelni krakowskich, choć byli witani ( nieobecni ?) na Placu Matejki. Na co dzień i na wielu uroczystościach wyróżniają się spośród zwykłych mieszkańców, ale na uroczystości 11 listopada ich nie zauważyłem. Jakby dokumentowali swoją nieobecnością, że niepodległość nie jest ich domeną.

[Gdyby było jednak inaczej i ktoś zauważył/udokumentował obecność rektorów na tej uroczystości– z wyjątkiem b. rektora, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, obecnego służbowo na Placu Matejki – to proszę o informację i sprostowanie].

Na Marszu w Krakowie widoczny był las flag biało-czerwonych

bez zachowania parytetu flagowego widocznego na murach Uniwersytetu Jagiellońskiego, bo polska flaga jest jedna – biało-czerwona !

12.jpg

Krakowski Marsz Niepodległości na tle Kopca Kościuszki – 11 listopada 2018 r.

f

Flagi narodowe na Wzgórzu Wawelskim – 11 listopada 2018 r.

Tak też było, a nawet jeszcze bardziej, na Marszu Niepodległości w Warszawie.

Dla Polaków niepodległość jest biało-czerwona a nie niebieska, z biało-czerwonym dodatkiem.

Polacy wiedzą pod jakimi kolorami Polska odzyskała Niepodległość, akademicy zdaje się taką pamięć i tożsamość utracili.

Widać jak drogi polskiego społeczeństwa i drogi akademickie się rozchodzą i jest to groźne Coraz większa część społeczeństwa ma wykształcenie akademickie, choć nie zawsze wyższe od wykształcenia przyzwoitego. Jeśli większa część społeczeństwa przejmie obecne standardy akademickie, to Polska się rozpłynie w niebieskim morzu.

Gdy Polacy byli mniej formalnie [choć niekoniecznie realnie] wykształceni, kiedy nie mieli tylu dyplomów, ale więcej zdolności honorowych, patriotycznych, także skłonności do refleksji intelektualnych i moralnych, jakoś byli bardziej zjednoczeni wokół spraw najważniejszych. Uznawali, że Niepodległość jest sprawą najważniejszą, a Biało-Czerwona rzeczą świętą, za którą byli gotowi oddawać nawet życie.

Kiedy w Święto Niepodległości i to w 100 rocznicę jej odzyskania na budynkach uniwersyteckich dominują flagi niebieskie nad biało-czerwoną, jakoś nie słychać głosów oburzenia. Media milczą.

Dziś niestety profesorów to częściej można spotkać w marszach KODu [na moim blogu akademickiego nonkonformisty – fotoreportaż RozKODowanie akademickiego Krakowa] gdzie flagi niebieskie też dominują nad biało-czerwonymi, niż na biało-czerwonych manifestacjach patriotycznych.

Widać i słychać ich także w obronie rzekomo zagrożonej Konstytucji, której często jednak nie mają zamiaru szanować, a ich liderzy nawet wykazywali wyższość prawa stanu wojennego nad Konstytucją III RP. [Tajne teczki UJ, czyli o wyższości „prawa” stanu wojennego nad Konstytucją III RP – nfa.pl].

Uczelnie walczą o swoją autonomię, ale trudno się z tego cieszyć jeśli jest to autonomia od Niepodległości.

 

‚a nawet na  Collegium Minus – czyżby dla podkreślenia, że ten parytet to jest minus dla UJ ?

3.jpg

oraz na budynku historyków [ Collegium Witkowskiego] – czyżby dla podkreślenia mocy historycznej tego parytetu ?

5.jpg

a nawet na budynku dawnego Gabinetu Geologicznego –  tam gdzie „Wyrwa” Furgalski przed ponad 100 lat był w gorączce niepodległościowej10.jpg oraz na Collegium Medicum, co wskazuje, że i medycy tego parytetu  za stan chorobowy uniwersytetu nie uważają i leczyć go nie mają zamiaru – wręcz przeciwnie’

11.jpg

Krakowska frakcja antypolska w działaniu na 100 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości

Aleja Głowna parku Jordana listopad 2015

Główna aleja Parku Jordana przed Świętem Niepodległości, 2015

Krakowska frakcja antypolska

w działaniu na 100 rocznicę

odzyskania przez Polskę niepodległości

100 rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości winna zjednoczyć Polaków wokół spraw podstawowych, najważniejszych, a taką sprawą jest niepodległe istnienie

kraju zamieszkanego w większości przez Polaków.

Niestety tak się nie dzieje. Mamy dramatyczny podział polskiego społeczeństwa na frakcję patriotyczną – zróżnicowaną, ale dla której niepodległy byt państwa polskiego jest sprawą nadrzędną, i frakcję wręcz antypolską – działającą nawet na arenie międzynarodowej wbrew interesom Polski.

Nie bez przyczyny wielu Polaków widzi analogie z okresem przedrozbiorowym.

Zdawałoby się, że ostoją polskości będzie jednak Królewskie Miasto Kraków, bo przecież to była siedziba królów, Wawel , piękne tradycje walki o niepodległość, pierwsze wielkie miasto wyzwolone od władzy zaborczej, no i także miasto, które zachowało się jak trzeba wobec instalacji systemu komunistycznego w Polsce.

Niestety lata komunizmu i III RP zrobiły swoje. W Krakowie mamy zatem obie frakcje – patriotyczną, choć rozdrobnioną, walczącą o polskość, o pamięć historyczną w przestrzeni publicznej i frakcję antypolską – walczącą otwarcie, aby zamiast historycznych śladów walki o niepodległość w przestrzeni publicznej rosły sobie jeno dęby.

Ten podział wyraźnie się uwidocznił w roku obecnym, kiedy frakcja patriotyczna na okoliczność 100 rocznicy odzyskania niepodległości nasiliła starania, aby powstały pomniki, które do tej pory powstać nie mogły.

Frakcja antypolska przystąpiła do ataku stawiając diagnozę stanu chorobowego w Krakowie, objawiającego się ‚pomnikozą’, domagając się leczenia tej choroby poprzez sadzenie dębów zamiast pomników, bo pomniki rzekomo zmniejszają przestrzeń zajętą przez zieleń, a to nie jest korzystne dla zdrowia krakowian.

Rzecz w tym, że na miejscu planowanych pomników stoją już poświęcone kamienie węgielne, ze złożonymi podczas uroczystości ziemiami z pół bitewnych.

Na ogół ludzie mojego pokolenia wiedzą, że ‚na kamieniach kwiaty nie rosną’ jak śpiewali ‚Niebiesko Czarni’ ( i nie tylko) a co dopiero dęby, które potrzebują odpowiednio głębokiego zakorzenienia.

Do tej pory pomysłodawcy stawiania dębów zamiast pomników

nie ujawnili jednak, czy zdołali wyhodować takie innowacyjne odmiany dębów, którymi można by obsadzić kamienie węgielne.

Pomnik Armii Krajowej pod Wawelem

Agresywne ataki skierowane są na pomnik Armii Krajowej zaprojektowany jako ‚Wstęga pamięci ‚ i usytuowany u stóp Wawelu.

Pomnik AK - makieta styczeń 2018.jpg

Pomnik AK– makieta, Kraków, styczeń 2018 r.

Historię starań o wybudowanie tego pomnika w liście otwartym z września tego roku przedstawia Społeczny Komitetu Budowy Pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim w Krakowie

Starania o budowę tego pomnika podjęto w 2009 roku. Uchwałą z 26 05.2010 roku Rada Miasta zdecydowała, że w Krakowie zbudowany zostanie pomnik Armii Krajowej. Po szerokiej konsultacji uchwałą z 3.11. 2010. przyjęła, że pomnik będzie zlokalizowany pod Wawelem. W dniu Polskiego Państwa Podziemnego 27.09. 2013 roku odbyła się wspaniała uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod pomnik.

Kamień ten wykonał i osadził w gruncie Wydział Gospodarczy Wojska Polskiego na polecenie dowódcy 2 Korpusu Zmechanizowanego gen brygady Andrzeja Knapa. W uroczystości brało udział Wojsko Polskie: salwa honorowa, orkiestra wojskowa, 60 sztandarów szkolnych, sztandary organizacji patriotycznych, tłum Krakowian.

Delegacje żołnierzy AK – także z terenów wschodnich – przywiozły i złożyły we wnękach kamienia węgielnego ziemię z pól bitewnych Armii Krajowej. Tam też złożony został akt erekcyjny pomnika podpisany przez 30 znakomitych osób, w tym czterech rektorów krakowskich uczelni. Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz poświęcił kamień węgielny. Już po dacie tej odbywały się przy nim wielokrotnie uroczystości patriotyczne z udziałem wojska, harcerzy. Ludzie się gromadzili, przynosili wieńce, zapalali znicze. Miejsce to żyje już własną tradycją.

Pan Prezydent Jacek Majchrowski przekazał do budżetu Rady Miasta milion sześćset tysięcy złotych na budowę pomnika AK, służby miejskie podległe Prezydentowi zatwierdziły projekt pomnika i wyraziły zgodę na jego wzniesienie. Patronat nad budową pomnika objął prezydent RP Andrzej Duda – pismo Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej BWP.0460.131.2016. Patronat honorowy objął także ks. Abp Marek Jędraszewski – pismo ABP -041-108-2017.” ….

Ostatni kombatanci z AK wymierają, a pomnik jak nie stał, tak nie stoi i nie stanie na 100-lecie odzyskania niepodległości, mimo że taką nadzieję mieli najstarsi z kombatantów. Major Stanisław Szuro ( 98 lat) argumentował – „Nie jesteśmy gorsi od psa”, bo na tym bulwarze wiślanym stoi pomnik psa i z jego postawieniem nie było takich problemów, a postawienie pomnika walczącym o wolność jest problemem nie do przezwyciężenia. Tak się szanuje wolę tych, którzy nie szczędzili krwi w walkach dla odzyskania niepodległości. Na wygranie walki z krakowską frakcją antypolską kombatantom nie starcza już sił. Jak nie wyzwolimy Krakowa od anty-Polaków pomnik AK zapewne nie powstanie .

Krzyk z Placu Inwalidów !

Plac Inwalidów przez lata okupacji komunistycznej nosił nazwę Placu Wolności, a na nim stał jakby dla naigrawania się z ofiar komunizmu, Pomnik Braterstwa, aż do roku 1991.

Dziś na tym miejscu, na przeciwko dawnej siedzimy UB, gdzie mordowano i męczono marzących o wolnej i niepodległej Polsce, stoi kamień węgielny pomnika Tym, którzy stawiali opór komunizmowi w latach 1944-56”, którego akt erekcyjny złożono w 2001 r.

Lata upływają, a pomnik, który miał stać – nie stoi, co jakby dokumentuje smutną rzeczywistość, że tak naprawdę z tym obaleniem komunizmu w III RP to jest jednak przesada.

Z Komitetu założycielskiego budowy pomnika żyje tylko trzech leciwych kombatantów walki z komunizmem. Miejsce to nie jest jednak zapomniane i 1 marca każdego roku w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbywają się uroczystości organizowane przez Zrzeszenie WiN.

Plac Inwalidów 1 marca 2016.jpg

Plac Inwalidów.– 1 marca 2016 r.

We wrześniu 2018 r., tuż za kamieniem węgielnym ustawiono wystawę „Krzyk uwieczniony. Krakowianie przeciw systemom totalitarnym.’ przygotowaną przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa.

Wystawa jest czasowa, więc krzyk ofiar systemów totalitarnych będzie słyszany jedynie czasowo, nie dotrze do wszystkich, nawet tych, co będą po jakimś czasie przechodzić przez Plac Inwalidów. Uwiecznienie tego krzyku za pomocą tej wystawy jakkolwiek jest krokiem w dobrym kierunku, jednak niewystarczającym.

Na tym placu miał bowiem stanąć pomnik, który by zapewnił na wieki uwiecznienie krzyku katowanych i mordowanych w katowniach!

Niestety miasto nie chce tam takiego pomnika, realizuje postulaty ‚aktywistów miejskich’, czy też Rady Dzielnicy V ( na terenie, której znajduje się Plac Inwalidów), aby zamiast pomników sadzić drzewa, najlepiej dęby.

Co prawda żołnierze podziemia niepodległościowego przysięgali na orła i na krzyż, a nie na dęby, a katolicy modlą się pod krzyżem, a nie pod dębem (bo to były zwyczaje pogańskie), ale chyba o to chodzi, aby nastąpił powrót do takich obrządków.

Zdumiewające jest przy tym, że w pobliskim Parku Krakowskim, wzdłuż najruchliwszych i najbardziej hałaśliwych ulic Krakowa – Alei Trzech Wieszczów i ul. Czarnowiejskiej jakoś nie zasadzono zielonego kordonu.

Czy aby na pewno obsadzanie kamieni węgielnych dębami jest najlepszym środkiem do zwiększania zadrzewionych powierzchni Krakowa ?

Nie ma nawet gwarancji, że dąb będzie długo żył (bo niby kto by miał dać takie gwarancje, tym bardziej, że dęby mają specjalne uwarunkowania i nader często usychają) i czy naprawdę taki dąb będzie uwieczniał krzyk ofiar komunizmu.

Park Jordana pod antypolskim obstrzałem

Przed ponad 100 laty – jeszcze w czasach zaborów- wielki polski społecznika, lekarz i patriota – dr Henryk Jordan założył park dla krzewienia kultury fizycznej i patriotyzmu, noszący obecnie jego imię. Zwykle piszę – Patriotyczny Park Jordana, bo takim był i takim jest do dziś.

Dr Henryk Jordan postawił w parku popiersia wielkich Polaków, aby pamięć o wielkiej historii Polski nie została zapomniana. W czasach zaborów było to możliwe.

W czasach okupacji niemieckiej gubernator Hans Frank „rewitalizował” Park Jordana na potrzeby „ubermenschów” zajmujących wówczas spory fragment obecnej V Dzielnicy Krakowa, gdzie obok parku Jordana, w budynku obecnej AGH, rezydował rząd Generalnej Guberni.

Hans Frank chciał rządzić Krakowem pozbawionym ówczesnych elit, a także pomników elit przeszłych, świadectw polskości.. Takie pomniki raziły Hansa Franka, więc zostały usunięte. W końcu ‚ubermensche” nie mogli się przechadzać po parku wśród jakichś „untermenschów”, których potomków pokonali we wrześniu 1939.

Ale pomniki w części ocalały, ukryte przed barbarzyńcami przez mistrza kamieniarskiego Franciszka Łuczywo i nie bez przeszkód powróciły do parku, nawet w czasach okupacji komunistycznej.

Od lat niemal 20-tu Towarzystwo Parku im. dr Henryka Jordana kontynuuje dzieło Jego imiennika poprzez tworzenie Galerii Wielkich Polaków XX wieku. Dzięki uporowi prezesa Towarzystwa Kazimierza Cholewy powstało wiele nowych pomników wybitnych Polaków, często wyklętych w okresie komunistycznym, o których w szkołach na ogół nie uczono, lub uczono na opak.

Walory edukacyjne Galerii Wielkich Polaków są bezdyskusyjne – to prawdziwa szkoła historii pod gołym niebem, a przy tym w najmniejszy nawet sposób pomniki nie przeszkadzają rekreacji i ćwiczeniom cielesnym.

Jest też w parku pomnik słynnego niedźwiedzia Wojtka z Armii Andersa, który jest ulubieńcem najmłodszych, choć nie tylko, co razi szczególnie Zarząd Dzielnicy V.

Park Jordana - Pomnik Wojtka wrzesień 2016

Park Jordana. Pod pomnikiem kaprala „Wojtka” – wrzesień 2016 r.

Niestety od pewnego czasu, także w w roku 100-lecia odzyskania niepodległości Park Jordana znajduje się pod obstrzałem chorej z nienawiści frakcji antypolskiej, nie tylko Gazety Wyborczej.

Sam projekt dokończenia Galerii poprzez postawienie w tym roku pomników Ojców Niepodległości spotkał się z haniebnymi atakami.

Samorządowcy z V Dzielnicy, przedłożyli iście barbarzyński projekt „ Drzewa zamiast pomników w parku Jordana” nawiązujący jakby do idei Hansa Franka, aby znienawidzone pomniki, nieraz już niszczone, profanowane, nie raziły uczuć anty-patriotycznych, anty- polskich – peerelczyków.

Jest porażające, że w 100 lecie odzyskania Niepodległości jakby duch Hansa Franka unosił się nad niemiecką -w czasie okupacji – dzielnicą Krakowa, a elity krakowskie jakby tym duchem były ubezwłasnowolnione.

Widać przez lata tak przywykli do zniewolenia, że każdy symbol niepodległościowy budzi ich sprzeciw.

Każdy kto w czasach zniewolenia zachował się jak trzeba i każdy kto nie chce ich wymazania z pamięci – traktowany jest jak wróg.

Sprawa budowy pomników Ojców Niepodległości była przedmiotem Sesji Rady Miasta 9 maja 2018 r. [dokumentacja w internecie] a dyskusja ujawniła frakcję antypolską (związaną głównie z PO i Nowoczesną].

Podczas tej sesji radny Andrzej Hawranek [PO] głosił: „ nie zgadzam się na to, że zasługuje na upamiętnienie popiersi Łupaszki, nie zgadzam się na to, że na upamiętnienie zasługuje Biskup Małysiak, nie zgadzam się na to, że na upamiętnienie zasługuje sierżant Franczak,….. W związku z powyższym składam propozycję, zamieńmy jedne postacie na drugie, zamieńmy Hallera na sierżanta Franczaka, zamieńmy Dmowskiego, zamieńmy Łupaszkę na Dmowskiego, zamieńmy Małysiaka na Korfantego, wtedy na pewno będzie to budziło znacznie mniejsze emocje....” a Anna Pojałowska – radna Dzielnicy V ogarnięta nienawiścią do patriotycznej części parku wypaliła „… ta część, w której stoją pomniki jest wyłączona z użytkowania dla normalnych ludzi przez większą część roku, tam się ciągle odbywają jakieś spotkania rocznicowe, upamiętniające itd., nie mogą normalnie mieszkańcy z tego parku korzystać….

W stulecie odzyskania Niepodległości, w Królewskim Mieście Krakowie, który także 100 lat temu odzyskał wolność rady miejskie winny być zrewaloryzowane, aby nie przynosiły wstydu jego mieszkańcom.

A jednak zwycięstwo frakcji patriotycznej

Mimo tych ataków, dojdzie jednak do odsłonięcia ( 10 listopada) 6 pomników w Galerii Wielkich Polaków XX wieku.

Co więcej, aż sześciu Polaków, których popiersia stoją lub staną w Galerii Wielkich Polaków XX wieku zostanie uhonorowanych pośmiertnie Orderem Orła Białego 11 listopada 2018 roku za zasługi dla polskiej niepodległości . Są to Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Zofia Kossak-Szczucka, Andrzej Małkowski, Maria Skłodowska-Curie, Stanisław Sosabowski.

Park Jordana Galeria 2015

Park Jordana. Galeria Wielkich Polaków XX wieku – r. 2015

W Galerii Wielkich Polaków XX wieku stoją także popiersia Władysława Andersa, Łukasza Cieplińskiego, Augusta Emila Fieldorfa, Zbigniewa Herberta, Stanisława Maczka, Leopolda Okulickiego, Witolda Pileckiego, Jerzego Popiełuszki odznaczonych już Orderem Orła Białego, a popiersia kolejnych kawalerów tego orderu – Wojciecha Korfantego i Kazimierza Sosnkowskiego zostaną odsłonięte w tym roku 10 listopada.

Frakcję antypolską uwiera jednak flaga polska łopocząca w Galerii Wielkich Polaków.

Zezwolono na jej wywieszenie podczas Światowych Dni Młodzieży, które miały miejsce również w Parku Jordana, ale po skończeniu ŚDM flaga miała zniknąć z parku, aby nie raziła uczuć antypolskich !

Po protestach na razie jest zgoda, aby wisiała, ale tylko w roku 100-lecia odzyskania niepodległości.

W końcu odrodzona 100 lat temu Polska miała być jedynie państwem sezonowym [„saisonstaat”] więc i po 100 latach wydaje się zezwolenie na wieszanie polskiej flagi, ale tylko sezonowo !

Czy Kraków na 100-lecie odzyskania Niepodległości zostanie wreszcie wyzwolony od anty-Polaków ?

Józef Wieczorek

Tekst opublikowany w miesięczniku Kurier WNET, nr 53 listopad 2018 r.

Czy akademicy wkraczają w nowy rok akademicki odpiaszczonymi stopami ?

strusie mobbing

Czy akademicy wkraczają w nowy rok akademicki

odpiaszczonymi stopami ?

Wakacje się skończyły, rozpoczyna się nowy rok akademicki. Akademicy wracają z piaszczystych plaż, na których mieli wdrażać w życie innowacyjny wynalazek -urządzenie do czyszczenia stóp z piasku, o którym pisałem przed wakacjami [Jest sukces reformy Gowina ! Innowacyjny wynalazek do wdrożenia na wakacjach. Urządzenie do czyszczenia stóp z piasku- https://blogjw.wordpress.com/2018/06/23/jest-sukces-reformy-gowina/]

Czekam na relacje/fotoreportaże z procesów wdrożeniowych tego wynalazku, który winien w istotny sposób poprawić sytuację na uczelniach wdrażających zarazem ustawę Gowina.

Nie ulega wątpliwości, że bez należytego odpiaszczenia stóp, wkraczanie na uczelnie może być bolesne, bo nawet małe ziarno piasku może uwierać – rodząc frustracje/ rozdrażnienia/alienację, a nawet agresję międzyludzką, niekiedy nieludzką.

Z lektur poznawanych w stadium juvenilnym zapewne wszyscy pamiętają, że nawet ziarno grochu pod puchową pokrywą może uwierać osoby szlachetnie urodzone :

Rano królowa spytała ją, czy dobrze spała.

O, niestety nie! — odparła księżniczka — Przez całą noc nie zmrużyłam oka. Leżałam na czymś strasznie twardym, aż mam całe ciało posiniaczone i obolałe.

Po tym poznano, że to rzeczywiście jest PRAWDZIWA księżniczka. Bo tylko prawdziwa księżniczka mogła poczuć ziarenko grochu przez dwadzieścia materacy i dwanaście puchowych pierzyn!

Co prawda ziarna piasku są mniejsze od ziarna grochowego, ale nijak się ich nie da odizolować pierzynami od szlachetnych stóp,  więc – nie ulega wątpliwości – uwierać mogą bardziej od ziarna grochu.

Akademik z zapiaszczonymi nogami po bytowaniu plażowym, który zlekceważył sobie wynalazek kolegów do nóg odpiaszczania, może być narażony na życie w cierpieniu, a zarazem przenosić te cierpienia na życie wspólnoty akademickiej.

Badania Akademii Młodych Uczonych PAN wskazują [https://blogjw.wordpress.com/2018/09/03/pan-z-kilkunastoletnim-opoznieniem-idzie-moimi-i-nfa-sladami/ ], że żyją oni w warunkach stresowych, poddani ustawicznie nękaniu ze strony akademików – tych którzy mają nad nimi władzę, choć władzę nad samym sobą zdaje się całkiem utracili.

Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, ale nie ma wątpliwości, że ziarna piasku uwierające ich nosiciela mogą powodować uczucie dyskomfortu a nawet prowadzić do agresji moralnej w słowach nie przebierającej.

Badania nad strasznymi skutkami braku odpiaszczenia stóp winny być prowadzone autonomicznie na uczelniach i nikt w ich obliczu nie może chować głowy w piasku, do – jak to od lat nazywam- podręcznych strusiówek.

Te rekwizyty widoczne są w obfitości w pejzażu życia akademickiego, ale do tej pory nie dokonano wynalazku innowacyjnego urządzenia do wyciągania akademickich głów pochowanych w piasku. Nie ulega wątpliwości, że głowa pogrążona w piasku nic nie widzi, nic nie słyszy, a brak dostępu tlenu prowadzi do rozkładu szarych komórek, stąd uwiąd akademicki jest taki powszechny.

Głowa akademicka winna być na karku, a nie w podręcznej strusiówce !

Jednym słowem bez odpiaszczenia życia akademickiego, na samą inaugurację nowego roku, trudno sobie wyobrazić aby na polskich uczelniach zrodziła się jakaś myśl dla nauki przewodnia a dla społeczeństwa pożyteczna.

A zatem postuluję wdrożenie w życie moje innowacyjne, akademickie hasło przewodnie na inaugurację nowego roku akademickiego:

Odpiaszczenie życia akademickiego

pierwszym krokiem do sukcesów naszych uczelni

A zatem:

Pomyślnego – wolnego od piasku – Nowego Roku Akademickiego !

O skandalu akademickim w TVP Info Minęła 20

6.jpg

O skandalu akademickim w TVP Info Minęła 20

TVP Info – 27 września 2018 r.

(zrzuty ekranu)

W mediach społecznościowych (Twitter) doszło do starcia między prawnikiem z UW prof. Marcinem Matczakiem i blogerem Piotrem Wielguckim [ Matka Kurka] , w sprawie mowy nienawiści. Prof. zagroził, że wypowiedzi  blogera przekaże kolegom z katedry prawa we Wrocławiu,  gdzie studiuje córka blogera.  Gośćmi programu byli Ewa Stankiewicz (TV Republika) i dr Józef Wieczorek (bloger) a także Wojciech Cejrowski. 

wideo

https://vod.tvp.pl/video/minela-dwudziesta,27092018,38880537 

lub na Facebook profilu  Minęła 20  [ bez reklam !]

9

2

5

8

 

 

Bój o pomnik AK pod Wawelem

01.jpg

Załączam list otwarty Społecznego  Komitetu Budowy Pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim w Krakowie do Dyrektora ZIKiT w Krakowie w sprawie blokowania budowy pomnika AK.

List otwarty do Dyrektora ZIKiT w Krakowie Marcina Hanczakowskiego

Szanowny Panie Dyrektorze!

My, niżej podpisani członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim w Krakowie, ze zdumieniem dowiedzieliśmy się z artykułu opublikowanego w „Dzienniku Polskim” 1-2 września 2018, że został „unieważniony przetarg na budowę pomnika AK. Kolejnego nie będzie”.   

Wyrażamy zdziwienie, że tak ważna decyzja nie została nam wcześniej przekazana, mimo trwających już od lat kontaktów z nami. Zdziwienie nasze jest tym większe, że środowisko akowskie przekazało Państwu informację, że brakująca kwota na budowę pomnika zostanie uzyskana.

Pozwolimy sobie przypomnieć ponad dziewięcioletnią historię budowy pomnika AK w Krakowie. Starania o budowę tego pomnika podjęto w 2009 roku. Uchwałą z 26 05.2010 roku Rada Miasta zdecydowała, że w Krakowie zbudowany zostanie pomnik Armii Krajowej. Po szerokiej konsultacji uchwałą z 3.11. 2010. przyjęła, że pomnik będzie zlokalizowany pod Wawelem. W dniu  Polskiego Państwa Podziemnego 27.09. 2013 roku odbyła się wspaniała uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod  pomnik. Kamień ten wykonał i osadził w gruncie Wydział Gospodarczy Wojska Polskiego na polecenie dowódcy 2 Korpusu Zmechanizowanego gen brygady Andrzeja Knapa. W uroczystości brało udział Wojsko Polskie: salwa honorowa, orkiestra wojskowa, 60 sztandarów szkolnych, sztandary organizacji patriotycznych, tłum Krakowian. Delegacje żołnierzy AK – także z terenów wschodnich – przywiozły i złożyły we wnękach kamienia węgielnego ziemię z pól bitewnych Armii Krajowej. Tam też złożony został akt erekcyjny pomnika podpisany przez 30 znakomitych osób, w tym czterech rektorów krakowskich uczelni. Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz poświęcił kamień węgielny. Już po dacie tej  odbywały się przy nim wielokrotnie uroczystości patriotyczne z udziałem wojska, harcerzy. Ludzie się gromadzili, przynosili wieńce, zapalali znicze. Miejsce to żyje już własną tradycją.

Pan Prezydent Jacek Majchrowski przekazał do budżetu Rady Miasta milion sześćset tysięcy złotych na budowę pomnika AK, służby miejskie podległe Prezydentowi zatwierdziły projekt pomnika i wyraziły zgodę na jego wzniesienie.. Patronat nad budową pomnika objął prezydent RP Andrzej Duda –  pismo Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej BWP.0460.131.2016. Patronat honorowy objął także ks. Abp Marek Jędraszewski – pismo ABP -041-108-2017.

Szanowny Panie Dyrektorze!

Przypominając powyższe zdarzenia i fakty, jesteśmy przekonani, że poleci Pan kontynuowanie przetargu (odpowiednia ustawa zezwala, a nawet nakazuje, aby przetarg trwał miesiąc, czyli do 7 września, a ponadto zezwala na przedłużenie jego trwania o kolejny miesiąc).

Zarzuty w przywołanym na wstępie artykule w „Dzienniku Polskim” nie są przekonujące. Zgłosiła się firma deklarująca wykonanie pomnika za kwotę poniżej 2 milionów złotych w terminie do 11 listopada br. dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Społeczny  Komitet Budowy Pomnika AK wystąpił do Wojewody Małopolskiego o dofinansowanie  tej budowy w wysokości brakującej kwoty 400 tysięcy złotych. Wojewoda Małopolski wystąpił do premiera RP o przekazanie tej kwoty z rezerwy ogólnej budżetu państwa. Według pisma kancelarii premiera z 21.08.b.r. DKRM.ZK.2130.305/2018. brakująca kwota będzie przekazana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego lub bezpośrednio z rezerwy ogólnej budżetu państwa.

Nieuzasadnione są wątpliwości dotyczące zgłaszającego się wykonawcy, bowiem firma ta specjalizuje się w budowie pomników. Będzie też nadzorowana przez twórcę projektu pomnika Aleksandra Smagę oraz przez wybitnych krakowskich architektów. Jesteśmy pewni, ze szanowny Pan Dyrektor nie tylko z pobudek patriotycznych, ale również  ze względu na to, ze Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu  jest zobowiązany realizować inwestycje przewidziane w budżecie miasta, wznowi przetarg, unikając zarzutu niedopełnienia obowiązków, i podpisze umowę o budowę pomnika, za co z góry serdecznie dziękujemy

Przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika AK

Obywatel Honorowy Miasta Krakowa

prof. dr hab. arch. Stanisław Juchnowicz  

Przewodniczący  Małopolskiej Wojewódzkiej Rady Kombatantów

Prezes Okręgu Małopolska Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

            major adwokat Ryszard Brodowski

W bojach o ten pomnik i ja brałem przez lata udział – co dokumentuję :

W obronie pomnika AK pod Wawelem,

aby wyzwolić Kraków od anty-Polaków w 100-lecie Odzyskania Niepodległości

Kraków, 2 sierpnia 2018 r. [dokumentacja:  zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2018.wordpress.com/2018/08/02/w-obronie-pomnika-ak-pod-wawelem/

Dialog społeczny w sprawie pomnika AK – „Wstęga Pamięci” – pod Wawelem

[bez udziału zaproszonego Głównego Architekta Krakowa]

Kraków, 19 stycznia 2018 r

[dokumentacja, zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2018.wordpress.com/2018/01/19/dialog-spoleczny-w-sprawie-pomnika-ak-wstega-pamieci-pod-wawelem/

Ziemie z pól bitewnych AK pod Pomnik AK u stóp Wawelu

Uroczystość z udziałem „Kadrówki”

Kraków,  4 sierpnia 2017 r.

[zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/08/04/ziemie-z-pol-bitewnych-ak-pod-pomnik-ak-u-stop-wawelu/

W Hołdzie Niepodległej i Żołnierzom AK

Kraków, 11 listopada 2017 r.

[dokumentacja – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/11/12/w-holdzie-niepodleglej-i-zolnierzom-ak/

Pikieta w obronie powstającego pomnika AK u stóp Wawelu

Kraków, 16 grudnia 2017 r.

[zdj. i wideo – Józef Wieczorek]

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/12/16/w-obronie-powstajacego-pomnika-ak-u-stop-wawelu/

Uroczyste obchody 75. rocznicy

przemianowania Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową

Msza św. w  kościele  pw. Św. Agnieszki w Krakowie

Uroczystość  w miejscu wmurowania kamienia węgielnego

pod budowę Pomnika Armii Krajowej, Bulwar Czerwieński

Kraków, 14 lutego 2017 r.

(zdj. i wideo – Józef Wieczorek)

https://wkrakowie2017.wordpress.com/2017/02/14/obchody-75-rocznicy-przemianowania-zwiazku-walki-zbrojnej-w-armie-krajowa/

Ziemie z pól bitewnych AK  pod Wawelem

Kraków, 24 września 2016 r.

(zdjęcia i wideo – Józef Wieczorek)

https://wkrakowie2016.wordpress.com/2016/09/24/ziemie-z-pol-bitewnych-ak-pod-wawelem/

Wmurowanie kamienia węgielnego pod pomnik AK

Bulwar Czerwieński ( pod Wawelem)

Kraków, 27 września 2013 r.

(zdjęcia i wideo – Józef Wieczorek)

https://wkrakowie2013.wordpress.com/2013/09/27/wmurowanie-kamienia-wegielnego-pod-pomnik-ak/

Pomnik AK pod Wawelem ? TAK !

Posted by jw w dniu 12 września 2011

https://wkrakowie.wordpress.com/2011/09/12/pomnik-ak-pod-wawelem-tak/