Wywiad z chuliganem, odc. 142 – Józef Wieczorek

https://niezalezna.pl/353120-autor-plag-akademickich-kodeks-honorowy-na-polskich-uniwersytetach-trzeba-by-je-zamknac#

„Wywiad z chuliganem”. Autor „Plag akademickich”: kodeks honorowy na polskich uniwersytetach? Trzeba by je zamknąć!

https://telewizjarepublika.pl/quotwywiad-z-chuliganemquot-autor-plag-akademickich-kodeks-honorowy-na-polskich-uniwersytetach-trzeba-by-je-zamknac,102143.html

…..Dr Józef Wieczorek, geolog, niedawno obchodził 35 rocznicę wyrzucenia z Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach tzw. „drugiej czystki akademickiej”, realizowanej przez reżim Jaruzelskiego. Autor poczytnego bloga akademickiego nonkonformisty, znakomity felietonista, jest najbardziej aktywną w Polsce osobą walczącą z patologiami na uniwersytetach, w tym mobbingiem czy dyskryminacją młodych adiunktów. Niedawno wydał książkę „Plagi akademickie”, opisującą mechanizmy, o których na uczelniach ich pracownicy boją się nawet wspominać.

W jednym z rozdziałów odnosi się do pomysłu jednego z naukowców, by na polskich uczelniach wprowadzić, na wzór amerykańskich, kodeks honorowy. Jego zdaniem, musiałoby się to skończyć… zamknięciem uniwersytetów, gdyż przez dziesięciolecia komunizmu i III RP promowano tam ludzi pozbawionych honoru……

Wywiad z chuliganem, odc. 142 – Józef Wieczorek
Książka Plagi Akademickie jest rozprowadzana przez 
Fundację Biblioteka Domowa 
30-046 Kraków ul. Lea 5a 
[pierwsze piętro-lokal 5a, domofon 105]
Wojciech Pasternak – prezes Fundacji
kontakt:604 339 271
e-mail:ksiazkiiludzie@wp.pl

Uniwersytet Warszawski na równoważni

Uniwersytet Warszawski na równoważni

Motto polityki równościowej Uniwersytetu Warszawskiego brzmi: „wszyscy jesteśmy równoważni” , choć nie jest pewne czy UW w wyniku tej polityki utrzyma równowagę, czy będzie się staczać po równi pochyłej.

Celem nowej polityki UW jest sprawienie by uniwersytet był miejscem bezpiecznym dla wszystkich a ma to zapewnić „Plan równości płci dla Uniwersytetu Warszawskiego oraz plan działań równościowych na lata 2020-2023” [https://monitor.uw.edu.pl/Lists/Uchway/Attachments/5574/M.2020.371.Zarz.194.pdf ] wprowadzony na podstawie § 36 ust. 1 Statutu Uniwersytetu Warszawskiego (Monitor UW z 2019 r. Poz. 190). Po wprowadzeniu tego planu uniwersytet będzie w założeniu funkcjonował z poszanowaniem równości i różnorodności, będzie wolny od dyskryminacji [?] , choć nie będzie wolny od sprzeczności, na co wskazuje jednoczesne funkcjonowanie stanu równości i różnorodności.

W planie UW zapewne chodzi o realizację do tej pory nie zrealizowanego planu Karola Marksa „każdemu według potrzeb”, po przeprowadzeniu transformacji własnościowej i ubogaceniu kolorystycznemu szarego wcześniej systemu.

W czasach PRL próbowano ten plan zrealizować poprzez system rekrutacji wzmacniającej punktami osoby o właściwym pochodzeniu i dyskrymiancji ‚wrogów ludu’ .

Tym razem plan ma dotyczyć równości płciowej i ma przebiegać w warunkach różorodności, bo trzeba mieć na uwadze, że tych płci podobno jest 56 ! a może i więcej. Plan równości jednak tych wszystkich nie wymienia, więc zapewne będzie trudno skontrolować, czy któraś z nich nie jest dyskryminowana i czy na równoważni się utrzyma.

Nie jest zrozumiałe koncentrowanie się uniwersytetu na orientacji seksualnej a pomijanie orientacji intelektalnej czy moralnej w dążeniach do zapewnienia swobody rozwoju naukowego. Chyba jednak nie o to chodzi.

Od dawna znane są przypadki dyskryminowania naukowców na uniwersytetach, także na Uniwersytecie Warszawskim, których odmienna od obowiązującej orientacja intelektualna czy moralna, a także polityczna, nie była akceptowana i tacy nie mają wiele szans aby na UW znaleźć zatrudnienie, czy na publiczne wyłożenie swoich racji i przekonań, mimo że jak czytamy w zarządzeniu rektora Uniwersytet Warszawski otrzymał od Komisji Europejskiej logo „Human Resources Excellence in Research” a to oznacza zobowiązanie do bezustannego doskonalenia polityk kadrowych i rekrutacyjnych…..

„Plan Równości Płci” dla UW rozwija wybiórczo założenia zawarte w „Strategii rozwoju zasobów ludzkich uwzględniającej zasady Europejskiej Karty Naukowca oraz Kodeksu Postępowania przy rekrutacji pracowników naukowych 2015-2019” pomijając inne, które do tej pory nie zostały zrealizowane na polskich uczelniach w ramach kilkukrotnych już reform i zmian ustaw akademickich.

Te ustawy ignorują takie zalecenia Karty jak jawność konkursów na stanowiska naukowe, jawność rezultatów realizowanych z kieszeni podatnika projektów badawczych, poszanowanie własności intelektualnej (jakoś plagiatów, produkcji prac dyplomowych na skalę wręcz przemysłową do tej pory nie zwalczono !) ….

Wprowadzenie w życie tych zaleceń mogłoby przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności polskich naukowców, zmniejszenia patologii, marnotrawstwa potencjału intelektualnego, czy publicznych środków finansowych, a bez tego trudno sobie wyobrazić rozwoju naukowego, który mimo rozwoju tytularnego i budowlano-nieruchomościowego jakoś nie jest widoczny.

Czytamy „Jak wynika z przeprowadzonych badań i konsultacji, niektóre osoby napotykają na swej drodze zarówno uprzedzenia jak i różnego rodzaju instytucjonalne przeszkody sprawiające, że nie wszystkim udaje się w równym stopniu korzystać z możliwości rozwoju naukowego.

Bariery te przybierają często postać dyskryminacji ze względu na płeć, molestowania seksualnego oraz utrudnień w łączeniu pracy zawodowej z życiem rodzinnym” i władze UW uważają, że „ jest to strata zarówno dla Uniwersytetu Warszawskiego, jak i rozwoju nauki w Polsce.”

O innych barierach tworzonych w naszym systemie, szczególnie dla pasjonatów nauki nie mieszczących się w ramach tego systemu – ani słowa, mimo że strata pasjonatów nauki i edukacji dla uniwersytetu winna być uważana za szczególnie dotkliwą.

„Zgodnie z komunikatem Komisji Europejskiej w sprawie wzmocnionej europejskiej przestrzeni badawczej (2012 r.) zachęca się państwa członkowskie UE m. in. do usuwania prawnych i innych barier w rekrutacji” z czym można się zgodzić, bo rekrutacja do domeny akademickiej to rzecz podstawowa i dyskryminowanie/rekrutowanie kogokolwiek z powodów pozamerytorycznych nie powinno mieć miejsca.

Niestety monitoringu różnorodnych form dyskryminacji u nas występujących jakoś do systemu akademickiego się nie wprowadza, choć zdaniem Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego (2016) „sprawy związane ze zjawiskiem dyskryminacji zasługują na dużą uwagę środowiska akademickiego”.

Proponowałem przed laty organizację Polskiego Ośrodka Monitoringu Patologii Akademickich – POMPA [ https://nfaetyka.wordpress.com/2010/03/13/postulat-organizacji-osrodka-monitoringu-patologii-akademickich/ ; Łysa prawda o patologiach akademickichhttps://blogjw.wordpress.com/2016/06/30/lysa-prawda-o-patologiach-akademickich/ ] i miałem nadzieję, że ta propozycja winna zainspirować decydentów do instalacji w systemie akademickim POMPY wielkiej wydajności, adekwatnej do skali patologii akademickich.

I co ? I nic.

Pytam się po raz kolejny: Gdzie jest POMPA ?

Zamiast POMPY planuje się zainstalowanie WALCA, który przyjdzie i wyrówna i będzie rozwój, będzie postęp !

Co ciekawe z ankiet prowadzonych „dla zdiagnozowania potrzeb i problemów związanych z doświadczeniami dyskryminacji” wynika, że „zachowania dotyczące sfery seksualnej i te o bardzo poważnym charakterze były wskazywane najrzadziej „: więc budzi zdumienie, że takie wyniki skłaniają do uznania tej sfery dyskryminacji za priorytetową.

Ankiety wskazują: „Niestosowne naruszanie przestrzeni osobistej (8%), natarczywe próby kontaktu w sprawach prywatnych (6%), negatywne komentarze na temat orientacji seksualnej (4%) i propozycje seksualne (3%) raportuje niewielki procent osób. Sytuacje te nie mogą być jednak w żaden sposób lekceważone.”

Oczywiście, nawet kilkuprocentowych, niestosownych zachowań nie można lekceważyć, ale co robić z o wiele poważniejszymi niestosownymi zachowaniami, których się nie wykazuje a nawet nie monitoruje ?

Zainstalowano co prawda po kilkunastu latach od moich postulatów mediatora akademickiego, [https://nfamob.wordpress.com/mediator-akademicki-jako-przeciwdzialanie-mobbingowi-w-srodowisku-akademickim/ ] ale nie w takiej konfiguracji jak być powinno, stąd nadal dyskryminowani w domenie akademickiej zwracają się o pomoc do mnie – szarego obywatela wykluczonego, nie mieszczącego się w ramach tej domeny i żadnych planów należytej zmiany na UW, w końcu uczelni, która mnie formowała, do tej pory nie opracowano.

Trzeba jednak przypomnieć, że to rektor tej uczelni przed laty wcielając się w rolę Heroda [ Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Herodahttps://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/] usiłował ściąć mi głowę zaniepokojony rodzeniem się wolnej myśli akademickiej monitorującej i ujawniającej patologie akademickie.

Zatem władze UW jak można sądzić nie tylko dyskryminacji niewygodnych nie chcą monitorować, ale same aktywnie działają w tej materii.

Odnosi się wrażenie, że system akademicki, pozornie od lat reformowany, jest tak przyjazny patologiom i tak jest lubiany przez beneficjentów tego systemu, że nikt tak naprawdę nie chce go zmienić, ani patologii monitorować. Jak zostaną przemilczane, to znaczy, ze ich nie ma – nieprawdaż ?

Czytamy w tekscie UW, że ” Narodowe Centrum Nauki podjęło działania na rzecz monitorowania udziału kobiet i mężczyzn w grantach badawczych oraz zobowiązało się do zrównoważonej reprezentacji płci w komisjach eksperckich i recenzenckich” co sugeruje, że kryteria merytoryczne w dzialalności NCN będą na drugim planie.

Nic nie wiemy ponadto, czy NCN zamierza monitorować rzetelność konkursów grantowych, wartość realizowanych grantów finansowanych z kieszeni podatnika.

Jak do tej pory, mimo że Europejska Karta Naukowca [ Józef Wieczorek DROGI I BEZDROŻA NAUKI W POLSCE Analiza zasadności wprowadzenia w Polsce zaleceń Europejskiej Karty Naukowca i Kodeksu Postępowania przy Rekrutacji Naukowców – https://blogjw.files.wordpress.com/2012/01/drogi-i-bezdroc5bca-nauki-w-polsce.pdf ] zobowiązuje do jawności konkursów grantowych i w ogóle przejrzystości domeny akademickiej, podatnik który by zechciał ujawnienia tego co jest niejawne traktowany jest jako nieuczciwa konkurencja i odsyłany z kwitkiem.

Zainteresowanych patologiami i dyskryminacjami w domenie akademickiej odsyłam do mojego niezależnego monitoringu etyki i patologii akademickich prowadzonego jednosoobowo od lat na kilku stronach www [ETYKA I PATOLOGIE POLSKIEGO ŚRODOWISKA AKADEMICKIEGOhttp://nfaetyka.wordpress.com/; NIEZALEŻNE FORUM AKADEMICKIE – SPRAWY LUDZI NAUKIhttp://nfapat.wordpress.com/; MOBBING AKADEMICKI – MEDIATOR AKADEMICKI http://nfamob.wordpress.com/

] na ogół jednak lekceważonego przez decydentów w tej domenie. Podobnie na ogół przemilcza się killkanaście tomików moich bojów [https://blogjw.wordpress.com/moje-boje/] z plagami akademickimi funkcjonujących w ramach systemu feudalnego zdominowanego przez nadzwyczajną kastę akademicką przenikającą się z innymi kastami z akademickiej kasty-matki zrodzonych.

Planu likwidacji/ograniczenia patologii na Uniwersytecie Warszawskim, ani na innych uniwersytetach i w jednostkach naukowych, praktycznie nie liczących się na arenie światowej, zapewne z powodu tych patologii, jak do tej pory nie ogłoszono.

Zachodzi uzasadniona obawa, że „plan równości płci dla Uniwersytetu Warszawskiego…” tylko te patologie pogłębi.

PLAGI AKADEMICKIE

Józef Wieczorek –PLAGI AKADEMICKIE

Ukazała się drukiem moja nowa książka PLAGI AKADEMICKIE [450 stron],w której zebrane są teksty z ostatnich kilku lat obrazujące moje boje z plagami akademickimi jakimi dotknięty jest polski świat akademicki funkcjonujący po pandemii komunizmu, aktualnie porażony pandemią biologiczną, która przyszła z kraju komunistycznego i stanowi zagrożenie dla wolności człowieka, z czym świat akademicki i przed tą pandemią miał już poważne problemy.

Książka jest dostępna w siedzibie Fundacji Biblioteka Domowa 30-046 Kraków ul. Lea 5a [bliższe informacje poniżej] a w dniach 11-13 września także na Krakowskim Kiermaszu Książki, na stoisku Fundacji.

Informacja Fundacji Biblioteka Domowa

Fundacja Biblioteka Domowa powstała, by ratować książki przed fizyczną zagładą. Jak się okazuje ratowanie cennych starych książek nie wystarcza (zgromadziliśmy już około 15 tysięcy)– musimy ratować wartościowe nowości przed „zamilczeniem”.

Zachęcamy do zakupu książki Józefa Wieczorka PLAGI AKADEMICKIE. To obszerny zbiór felietonów obnażających w lekkiej formie absurdy groźne i śmieszne zarazem naszego życia społecznego. Autor bezkompromisowo głównie atakuje patologie na uczelniach; stąd tytuł.

W najbliższej edycji Krakowskiego Kiermaszu Książki,

który odbędzie się w dniach

11-13 września w godzinach od 10 do 18

Fundacja ma stoisko nr 9.

Kiermasz wyjątkowo odbywa się na pl. Świętego Ducha.

Oprócz książki Józefa Wieczorka oferujemy wiele wartościowych książek antykwarycznych. Fundacja oferuje również płyty winylowe.

W tygodniu mamy dyżury w środy w godzinach 12 – 18 w naszej siedzibie 30-046 Kraków ul. Lea 5a [pierwsze piętro-lokal 5a, domofon 105]

Tam też, po Krakowskim Kiermaszu Książki, można będzie zakupić także książkę PLAGI AKADEMICKIE.

Wojciech Pasternak – prezes Fundacji

kontakt:604 339 271

e-mail:ksiazkiiludzie@wp.pl