Niepoprawnie o finansowaniu nauki

Niepoprawnie o finansowaniu nauki

rozmawiają w niepoprawneradio.pl

Józef Wieczorek i Robert Kościelny

Niepoprawny Magazyn Akademicki [17]

czerwiec 2017 r.

Majchrowski to nie wyjątek

Screen Shot 06-11-17 at 10.33 AM

Majchrowski to nie wyjątek,

czyli rzecz o standardach akademickich (i nie tylko) III RP

Zbliżają się wybory samorządowe więc rozpoczęto emisję swoistego serialu o zarobkach prezydenta miasta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego.[http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/prezydent-krakowa-wiecej-zarabia-na-uczelniach-niz-za-prace-dla-miasta,12162700/]

Ten serial emitowany jest tylko przed wyborami i to głównie na łamach krakowskiej prasy. [https://blogjw.wordpress.com/2014/06/23/sprawa-prof-jacka-majchrowskiego-prezydenta-krakowa-i-wykladowcy-uj-pod-lupa-medialna-i-moja/]

Majchrowski rządzi Krakowem już 4 kadencję, a jest obawa, że może wygrać i wybory na kadencję piątą, więc wznowiono serial, mimo że w najmniejszy sposób nie przeszkodził mu we wcześniejszych wyborach.

Widać, że odpowiedniego kandydata, który by w wyborach Majchrowskiemu mógłby zagrozić – nie ma i opozycja nie ma pomysłu jak takiego kandydata przygotować, aby lepsze wyparło gorsze.

Jak w poprzednich odcinkach serialu alarmuje się, że Majchrowski zarabia najlepiej spośród innych prezydentów miast, a ponadto zarabia więcej na uczelniach, niż w magistracie, mimo że jest już emerytem. To mu wcale nie przeszkadza, aby nadal zarabiać na prestiżowym UJ, który mu płaci, choć UJ podobno cierpi na brak pieniędzy jak niedawno oznajmił rektor UJ, zresztą lekarz, więc na cierpieniach/bolączkach/ chorobach winien się znać.

W serialu jak zwykle na temat patologii finansowych UJ ani słowa, choć trudno to nie nazwać inaczej niż patologią, bo jakoś pachnie korupcją polityczną.

Majchrowski nie jest bynajmniej wykładowcą niezbędnym na UJ, ani też zbytnio się do wykładania nie przykłada, co więcej studenci twierdzą, że często wykłady zaniedbuje, jak i ich samych. A UJ za te zaniedbywanie płaci i to obficie ! – bo 102 tys, rocznie, oprócz rzecz jasna emerytury – ok. 90 tys.

A ile Majchrowski ma tych zaniedbywanych wykładów w obowiązku ? , a podobno 3 godz tygodniowo !

No to co ja na to mogę powiedzieć jako niechciany wykładowca UJ ? Mogę powiedzieć, że jak to czytam, to czuję się milionerem, bo na UJ wykładałem dużo, dużo więcej niż Majchrowski, z tym że wykładów, ani studentów, nie zaniedbywałem, co było w czasach wojny jaruzelsko-polskiej i jest nadal źle widziane na UJ ( i nie tylko). Co więcej ich nie oszukiwałem, więc do korporacji oszukujących i oszukiwanych zastępujących na uczelni korporację poszukujących prawdy się nie nadawałem i nie rokowałem nadziei abym się kiedykolwiek nadawał. [https://blogjw.wordpress.com/2016/10/22/nie-nadaje-sie-do-korporacji-oszukujacych-i-oszukiwanych/]

Czyli kompletne zaprzeczenie Majchrowskiego, chyba dożywotniego wykładowcy UJ ( i nie tylko).

Gdyby mi tak płacili jak zaniedbującemu wykłady i studentów Majchrowskiemu to musiałbym zarabiać kilkakrotnie więcej, ale za moją pracę dostałem inną zapłatę i to dożywotnią – paszoł won z UJ ! Proszę nie psuć naszych studentów ucząc ich myślenia i to krytycznego ! Tak to obrazowo wyglądało.

Jasne, jak ktoś jest bezmyślny i bezkrytyczny, a przy tym konformistyczny, to ani nie pomyśli, a tym bardziej nie wyrazi sprzeciwu wobec patologii akademickich/korupcji politycznej/oszukiwania/degrengolady moralnej.

Widać to jak na dłoni, bo beneficjenci systemu, beneficjenci politycznej/etycznej/komunistycznej weryfikacji kadr akademickich milczą jak zaklęci. Tak wówczas, jak i obecnie. Chyba mają w tym interes. Chyba etatowy, chyba finansowy.

Jasne jest, że zgodnie z tym interesem akceptują takiego rektora i takiego Majchrowskiego i jemu podobnych, a Wieczorka – nie. [https://blogjw.wordpress.com/2014/06/24/majchrowski-i-inni-tak-wieczorek-i-jemu-podobni-nie/]

I to jest wartość, choć prawdę mówiąc – antywartość stała, trwająca od lat, a nawet wieków, nawet w czasach tzw. dobrej zmiany. Od czasów wojny jaruzelsko-polskiej na tym froncie nic się nie zmieniło.

Taka antywartość winna być objęta ostracyzmem i likwidacją na samym początku tzw. transformacji, a przynajmniej na samym początku dobrej zmiany. A tu mimo dobrej zmiany – wszystko po staremu.

Minister nauki zauważył co prawda, że czego jak czego, ale elit nam brakuje, bo były czystki, ale ostatnia z nich to podobno była w r. 68 ! i nikt oprócz mnie nie zaprotestował, nawet kombatanci wojny jaruzelsko – polskiej ! [https://blogjw.wordpress.com/2017/05/21/moim-marzeniem-jest-poznanie-historii-i-mechanizmow-niszczenia-elit-w-prliii-rp/]

Chyba po roku 68 historia się skończyła, wkroczyliśmy ponadto w okres post-prawdy, co etatowym historykom ( i nie tylko) chyba bardzo się podoba.

Co prawda później była jeszcze wojna, był front ( nie tylko ideologiczny), ale na UJ ( i chyba na innych uczelniach) podobno jej nie było, tak jak nie było strat – tak znakomicie uczelnie były ochraniane przez SB, TW i PZPR ? [https://blogjw.wordpress.com/2016/08/20/potrzebna-lustracja-lustracji/]

A po zwycięskim ( dla nich) 4 czerwca beneficjenci tego ochraniania pozatrudniali się wielokrotnie i wyznaczają obowiązujące, mimo dobrej zmiany, standardy akademickie, z czego korzysta Majchrowski i całe rzesze mu podobnych.

Nieźle zarabiający prezydenci miast i inni funkcjonariusze państwowi szczególnie upodobali sobie dodatkowe zatrudnienie na biednych uczelniach, bo wtedy – o dziwo – ich uposażenia wyraźnie wzrastają. Widać z tego, że nie ma jak to być zatrudnionym na biednych uczelniach !

Ten pęd do zatrudniania się na biednych uczelniach dotyczy najróżniejszych funkcjonariuszy, niezależnie od opcji politycznej i deklaracji przedwyborczych. Jest to rzecz jasna zgodne z prawem, którego nikt nie chce zmienić, aby nie stracić intratnych dochodów, często za fikcyjną, ale prestiżową „pracę” – na biednych uczelniach.

Mimo fikcji – prestiżu na tym nie tracą – wręcz przeciwnie.

Trwają prace nad nową ustawą o nauce i szkolnictwie wyższym [http://www.nauka.gov.pl/ustawa20/] , ale nic nie wskazuje, że ta nowa ustawa zakaże tego procederu niedopuszczalnego pod względem moralnym, ale dopuszczalnego przez prawo stanowione przez zainteresowanych uczestniczących w tym procederze.

Patologie akademickie pod moją lupą

etyka

Patologie akademickie pod moją lupą

Od lat (w przestrzeni publicznej mniej więcej od początku wieku na kilku platformach internetowych ) prowadzę monitoring patologii akademickich , wyręczając tym samym w robocie rozmaite instytucje (budżetowe), także ministerstwa, gremia, organizacje, związki zawodowe , które jakoś nie kwapią się do takiej działalności. mimo deklaracji o pracach na rzecz naprawy polskiego patologicznego systemu akademickiego.

Od paru miesięcy trwają rozmaite konferencje poprzedzające Narodowy Kongres Nauki, ale problem patologii akademickich nie jest w tej tematyce obecny. https://nkn.gov.pl/#!/konferencje

Jeśli nie wiadomo jak te patologie są uwarunkowane systemowo, to niby jak system zostanie zmieniony pozytywnie ? – tzn. na lepsze, aby był mniej patologiczny.

Przed kilku laty najstarsza i wzorcowa dla innych polska uczelnia – Uniwersytet Jagielloński – zorganizował Kongres Kultury Akademickiej, ale do tej pory nie znane są osiągnięcia tego Kongresu i nie ma badań nad tym – czy od tego okresu kultura akademicka się podniosła, czy może obniżyła, mimo że w Polsce czego jak czego, ale socjologów mamy w bród.

[ https://jubileusz650uj.wordpress.com/kongres-kultury-akademickiej/]

Postulowałem przed kilku lat powołanie Polskiego Ośrodka Monitoringu Patologii Akademickich [w skrócie POMPA] – https://nfaetyka.wordpress.com/2010/03/13/postulat-organizacji-osrodka-monitoringu-patologii-akademickich/ , aby za jej pomocą wypompować z systemu przynajmniej część tych patologii, a chociażby aby znać co trzeba z tego systemu wypompować. Bezskutecznie !

Moja obywatelska pompa

https://nfaetyka.wordpress.com/

https://blogjw.wordpress.com/

 http://nfapat.wordpress.com/

http://nfamob.wordpress.com/

https://lustronauki.wordpress.com/

nie jest w stanie tego zrobić a wsparcia nie mam.

Wygląda na to, że decydenci akademiccy, a także szeregowi, etatowi akademicy, wcale nie chcą działań na rzecz zmniejszenia patologii -tak jakby, życie w patologicznym systemie całkiem im odpowiadało.

Fakt, że działania rzekomo naprawcze pozorują, powołują rozliczne komisje etyczne, tworzą niezliczone kodeksy etyczne, ale żeby przestrzegać choćby tego co sami w tych kodeksach zapisali – to już by było dla nich za dużo.

Jest tak jak w znanej fraszki Jana Sztaudyngera:

Postanowiono w lesie wreszcie wydać prawa.
Co może robić niedźwiedź, co lis, co trawa.
Uradzono przepisy, nowele, ustawy,
Osobno dla niedźwiedzi, dla lisów, dla trawy.
A potem prawodawcy, co prawa wydali,
Schodzili w bok przed misiem, a trawę deptali

Akademicy chcą jedynie uchodzić za etycznych, ale kto naprawdę chciałby etycznego systemu akademickiego zostaje z tego patologicznego systemu wykluczony/wyklęty bez jakichkolwiek/ kogokolwiek protestów.

Nic nie wskazuje na to , że w tej materii nastąpi dobra zmiana. Chyba nie ma takiej woli. Ale jeśli nie nastąpi na poziomie edukacji wyższej to niby gdzie tak naprawdę nastąpi ?

Na apel Marszałka-Seniora Sejmu – Kornela Morawieckiego, aby środowisko naukowe w trosce o dobro Polski uczyniło wszystko na rzecz uczynienia wspólnoty akademickiej transparentną, uczciwą i kierującą się umiłowaniem prawdy odpowiedziało jedynie środowisko Akademickich Klubów Obywatelskich http://ako.poznan.pl/7649/ ale zebrało do tej pory jedynie 140 podpisów, czyli wielokrotnie mniej niż  AKO liczy członków, a jest to jedynie kropla wody w oceanie akademickim !

Można wnioskować, że z prawdą, uczciwością to środowisko nie chce być za pan brat, mając zapewne na uwadze, że prawda i uczciwość prowadziły od dawna do wykluczenia z tego środowiska – więc trzeba się zaadaptować, na nieprawdy i nieuczciwość chować głowę w piasek, aby w nim się utrzymać.

Mimo to mam nadal zamiar mieć patologie akademickie pod swoją niezależną lupą i od czasu do czasu niepoprawne i niewygodne dla środowiska wyniki tych obserwacji/refleksji prezentować,  także na falach niepoprawenradio.pl wypełniając tym samym dziurę w akademickiej ( i nie tylko) przestrzeni publicznej.

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 9

okladka-9

(do pobrania w pdf. )

moje-boje-blogoslowie-dysydenta-akademickiego-tom-9

Zawartość

A.D. 2016

7Przekręcony świat nauki

13-Czy habilitacja zdoła się wydostać z siatki płac ?

18-Czystka po turecku, a czystka po polsku –

tak jak kawa po turecku w praktyce polskiej

23-Czy Ministerstwo Obrony Narodowej

obroni naukę w Polsce ?

28-Potrzebna szersza „debizantyzacja” systemu

34-Wolna Polska – na opak

Komuniści a patrioci – na platformie ‚pomnikowej’

37-Poprawność akademicka może tylko prowadzić do zapaści nauki w Polsce

42-Polskich uczelni nurkowanie do dna

47-Obowiązkowe dostawy akademickie

52-Potrzebna lustracja lustracji

60-Bądź solidarny z solidarnym !

Proces za działalność pro publico bono

62-O procesie za działalność pro publico bono

w Dzień Solidarności i Wolności

65-List otwarty do min. Jarosława Gowina

w sprawie lustracji środowiska akademickiego

74-Aby IPN się zmierzył z utworzeniem bazy członków władz i aktywistów KZ PZPR ( i partii siostrzanych) –postulaty obywatela

78-Aby IPN się zmierzył z przebiegiem i skutkami Wielkiej Czystki Akademickiej – postulaty obywatela

81-Aby IPN realizując politykę historyczną zmierzył się z nauką/edukacją historii na szczeblu akademickim –postulaty obywatela

86Refleksje spod pomnika Małego Powstańca warszawskiego

88-Zupełnie nadzwyczajne kasty ludzi

93-Czy minister nauki zaliczy nowy rok akademicki ?

98- Czy prokuratura z urzędu nie powinna wszcząć postępowania wobec oszustów

102-Habilitacyjne trzymanie spadającego poziomu akademickiego

107-Uroczyste inauguracje kolejnego roku oszukiwania ?

111- Samooczyszczanie się zupełnie nadzwyczajnych kast ludzi

115-Akademicki zbiór zastrzeżony

121-Wybory do Centralnej Komisji do spraw stopnia i tytułu bez lustracji i dekomunizacji systemu akademickiego

127-Rozmyślania niepoprawne przy ławeczce pod Wawelem

131-Nie nadaję się do korporacji oszukujących i oszukiwanych

140-Oszukiwanie jest chwalebne ?

147-Elegia na śmierć akademicką inspiratora

154-Czy rektor UJ trafi na ścieżkę dyscyplinarną ?

159-Absurdy oburzenia w temacie esbeckim

166-Wielka Czystka Pamięci po Wielkiej Czystce Akademickiej

174 -Mazgulenie stanu wojennego

184-List otwarty do władz III RP oraz do Polskiego Społeczeństwa

202 – Jak profesoria ochrania esbecję, czyli wyraz wdzięczności beneficjentów za lata ochrony przez SB ?

208- Pod choinkę najstarszej polskiej uczelni ( i nie tylko)

214-NIEPOPRAWNY MAGAZYN AKADEMICKI na drodze do naprawy systemu akademickiego w Polsce

Czy rektor UJ trafi na ścieżkę dyscyplinarną ?

CN.jpg

Czy rektor UJ trafi na ścieżkę dyscyplinarną ?

Kraków, 24 listopada 2016 r.

Rzecznik Dyscyplinarny Uniwersytetu Jagiellońskiego

Uniwersytet Jagielloński

ul. Gołębia 24

Kraków 31 -007

Sprawa Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego

i patologii nauczycieli akademickich tej uczelni

Niniejszym zgłaszam do rozpatrzenia przez rzecznika UJ bulwersującej wypowiedzi Rektora UJ prof. dr hab. med. Wiesława Nowaka na inaugurację nowego roku akademickiego „ Przyjmując na studia młodych ludzi w takiej ilości jak teraz, my ich oszukujemy. Przyjmujemy ich tylko po to, aby dostać dofinansowanie z budżetu państwa”…”. Jak to inaczej nazwać jeśli nie oszustwem? Uczelnia przyjęła go tylko po to, aby dostać  pieniądze. Po nic więcej.” [ Rektor UJ: finansowanie polskiej nauki jest jak budżet Legii Warszawa [WYWIAD] http://krakow.onet.pl/rektor-uj-wojciech-nowak-o-finansowaniu-polskiej-nauki-wywiad/4w4fgp]

Jest to moim zdaniem wypowiedź dla uczelni szkodliwa i pokazująca zarazem nihilizm akademicki, bądź co bądź rektora już drugiej kadencji, a zatem odpowiedzialnego za oszukiwanie, o którym sam mówi.

Moje teksty na ten temat

[Uroczyste inauguracje kolejnego roku oszukiwania ?https://blogjw.wordpress.com/2016/10/07/uroczyste-inauguracje-kolejnego-roku-oszukiwania/

Nie nadaję się do korporacji oszukujących i oszukiwanych

https://blogjw.wordpress.com/2016/10/22/nie-nadaje-sie-do-korporacji-oszukujacych-i-oszukiwanych/

Oszukiwanie jest chwalebne ?

https://blogjw.wordpress.com/2016/11/19/oszukiwanie-jest-chwalebne/]

przekazywane rzecz jasna drogą e-mailową do Rektora UJ, pozostały bez odpowiedzi i bez refleksji, a moim zdaniem Rektor swoim postępowaniem naruszał dobre praktyki akademickie skoro w kierowanej przez niego uczelni dochodziło do oszukiwania studentów z korzyściami materialnymi dla uczelni i jej etatowych nauczycieli.

Jak uzasadniam w swoich tekstach publicystycznych mamy tu do czynienia z ostatecznym wyparciem korporacji nauczanych i nauczających poszukujących razem prawdy (tak był definiowany uniwersytet w statucie UJ do r. 2000), przez korporację  oszukujących i oszukiwanych na drodze do zdobywania dyplomów i tytułów z jaką mamy dziś do czynienia.

Jednocześnie zgłaszam również do rozpatrzenia przez Rzecznika Dyscyplinarnego sprawy bezczynności rektora na mój list z 1 marca 2016 r. przedłożony na dzienniku podawczym UJ [List otwarty wyklętego [30 lat poza murami uczelni]

https://blogjw.wordpress.com/2016/03/01/list-otwarty-wykletego/]

dotyczący historycznej perspektywy staczania się UJ na obecne pozycje. Jest to też historia działalności Rzecznika Dyscyplinarnego, jako że znaczna część materiałów dotyczących mojej osoby została zaaresztowana przez władze uczelni właśnie po działaniach Rzecznika Dyscyplinarnego i do dnia dzisiejszego nie odzyskała wolności ze względu na rzekome obowiązywanie w tej materii do tej pory prawa z roku 1983 stojącego niejako ponad Konstytucją III RP. [https://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/

https://wobjw.wordpress.com/tag/tajne-teczki-uj/]

Z tych haniebnych poczynań kolejni rektorzy nie chcieli się rozliczyć, nie byli w stanie swych obowiązków wykonać, przy aprobacie środowiska akademickiego niezdolnego do samooczyszczenia się z samopobrudzenia w czasach PRL.

Co więcej nie zdołano do tej pory zidentyfikować ani członków komisji politycznej weryfikacji kadr akademickich z r. 1986, ani też znaczenia słowa ‚ anonim’ [ https://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/], mimo że UJ posiada katedrę językoznawstwa ! Co więcej w historii UJ nie zdołano zidentyfikować stanu wojennego, a tym bardziej jego skutków, mimo ze UJ posiada Wydział Historii i wielu etatowych historyków !

Rozpowszechnianie do tej pory ‚ Dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego’ z 2000 r. dzieła obowiązkowego dla konkursu wiedzy o UJ winno być zakazane, a winni wydawania takich bredni winni być dyscyplinarnie ukarani.

[Lustracja dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego

https://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/

List do Polskiej Akademii Umiejętności w sprawie wycofania z obiegu edukacyjnego ‚Dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego’

https://blogjw.wordpress.com/2009/08/05/list-do-polskiej-akademii-umiejetnosci/]

Bardzo proszę o informację – czy i kiedy sprawa zostanie podjęta przez Rzecznika, a jeśli nie zostanie to proszę o informację – jaka instancja w polskim systemie akademickim może ją rozpatrzeć.

Z poważaniem

Józef Wieczorek

d/w

Rzecznik dyscyplinarny MNiSW

mail

Potrzebny nadzór prokuratorski nad światem akademickim ?

Potrzebny nadzór prokuratorski nad światem akademickim ?

Niepoprawny Magazyn Akademicki [11]

Nie nadaję się do korporacji oszukujących i oszukiwanych

ex-libris

Nie nadaję się do korporacji oszukujących i oszukiwanych

Na inaugurację nowego roku akademickiego rektor UJ Wojciech Nowak jasno określił poczynania akademików tej wzorcowej uczelni wobec studentów – ‚ ..my ich oszukujemy’ i zgodnie z prawdą oznajmił, że uczelnia przyjmuje studentów aby dostać pieniądze. Po nic więcej. http://krakow.onet.pl/rektor-uj-wojciech-nowak-o-finansowaniu-polskiej-nauki-wywiad/4w4fgp

Można było się spodziewać oburzenia, protestów, manifestacji, pikiet pod murami uczelni, ale nic takiego nie nastąpiło. Widocznie oszustwa akademików są akceptowane przez studentów – niech nas sobie oszukują byle talko dali dyplom – zdają si swoją postawą argumentować.

Nie było też reakcji Państwowej Komisji Akredytacyjnej, która akredytuje tak oszukujące uczelnie do dalszego oszukiwania ?!

Nie było też reakcji ministra nauki i szkolnictwa wyższego, który tego rektora powołał do komitetu Narodowego Kongresu Nauki – czyżby dlatego, aby wdrażać do systemu akademickiego ten system oszukiwania ?

Widoczny to objaw ostatecznego już uformowania się korporacji oszukujących i oszukiwanych na drodze do uzyskiwania dyplomów i tytułów, która skutecznie wyparła korporację nauczających i nauczanych poszukujących razem prawdy.

Tak kiedyś w statucie definiowany był uniwersytet, na co się powoływałem wielokrotnie w pismach do władz UJ jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku.

Widocznie to władze UJ zdenerwowało, bo zmieniając statut uczelni na okoliczność jubileuszu UJ (rok 2000) taką definicję uniwersytetu usunięto zresztą zasadnie jako że już wtedy wprowadzała ona w błąd.

Z poszukiwaniem prawy etatowi pracownicy UJ ( i nie tylko UJ) nie dawali sobie rady, a nawet wcale nie mieli zamiaru sobie dawać, bo na kłamstwach i oszustwach lepiej wychodzili, niż na prawdzie.

Tych, którzy na serio traktowali uniwersytet jako redutę prawdy, wcześniej już pousuwano, bo prawda zagrażała pozostałym, a jej nauczanie studentów uznano za negatywny wpływ na młodzież akademicką .

Takie były nakazy zorganizowanej grupy przestępczej trzymającej władzę w państwie komunistycznym i te nakazy były wdrażane w życie przez nomenklaturowe władze uczelni, szczególnie skutecznie w okresie Wielkiej Czystki Akademickiej.

Rzecz jasna prowadziło to do dezintegracji i marginalizacji korporacji nauczających i nauczanych poszukujących prawdy wypieranej stopniowo przez korporację beneficjentów systemu kłamstwa, skutecznie formującą się korporację oszukujących i oszukiwanych na drodze do uzyskania dyplomów i tytułów ( i innych profitów) .

Wprowadzenie przez instalatorów systemu komunistycznego sposobu zarządzania nauką za pomocą scentralizowanej habilitacji i profesury belwederskiej okazało się niezwykle skuteczne na drodze do zdyscyplinowania kadr akademickich, osiągnięcia przez akademików pożądanego stopnia uległości wobec komunistycznej władzy, ich konformizmu, a nawet osiągnięcia stanu miłości platonicznej lub wyrachowanej do systemu zniewolenia.

Ciągłość systemową i kadrową utrzymano w III RP zachowując rzecz jasna system tytularny i zwiększając moce przerobowe coraz liczniejszych uczelni.

Chałupniczą produkcję lipnych dyplomów wdrożoną jeszcze w PRL przez wybitnego oszusta Juliana Haraschina  [https://lustronauki.wordpress.com/2015/05/15/produkcja-magistrow-na-uj-okres-prl-w-wytworni-juliana-haraschina/] zastąpiono bardziej wydajną produkcją przemysłową, tworząc liczne fabryki dyplomów obsługiwane przez utytułowane centralnie rzesze akademików. Produkcja od lat idzie tam pełną parą, mimo upadku wielu gałęzi przemysłowych. Wspaniałych nieruchomości akademickich mogą nam pozazdrościć nawet uczelnie z samego topu rankingów światowych.

System akademicki oparto na piramidzie tytularnej. Do zdobycia najbardziej pożądanego tytułu profesora belwederskiego doktorów habilitowanych zobligowano do wypromowania doktorów, więc ci wdrożyli do systemu hodowle doktorskie stanowiące znakomitą trampolinę do ich karier.

Poziom doktoratów poszedł w dół, mniej więcej do poziomu dawnych prac magisterskich , ale to od lat stanowi argument do utrzymania habilitacji jako filara poziomu nauki w Polsce.

Te doktoraty na ogół są potrzebne tylko habilitowanym, po to aby ci mogli otrzymać zaproszenia do Pałacu po otrzymanie dożywotniego tytułu profesorskiego. Pożytek z tych doktoratów dla nauki, a także dla kraju jest znikomy, albo i żaden.

Za niski poziom doktoratów odpowiadają habilitowani, bo tylko oni promują doktorów – takich jakich chcą promować i ten system staczania się poziomu chcą za wszelką cenę utrzymać, argumentując perfidnie, że chodzi im o jakość nauki w Polsce.

Podobnie jest ze studentami niższych stopni, którzy jak słusznie podkreślił rektor UJ są przyjmowani na uczelnie tylko po to aby uczelnia/etatowi pracownicy mogli dostać pieniądze – po nic więcej. Pożytek dla kraju z ich dyplomów – jest niemal żaden. Pożytek mają jedynie uczelnie/akademicy.

Tych, którzy promowali lepsze dyplomy, formowali lepszych absolwentów, lepszych od etatowych, nikt w systemie akademickim w Polsce nie widzi, nie chce – akademicy wolą system zamknięty, tworzony przez samych swoich.

Od ilości utytułowanych uczelnie są u nas oceniane i akredytowane do dalszej wzmożonej produkcji kolejnych zastępów utytułowanych/udyplomowionych na co rzecz jasna otrzymują środki finansowe z kieszeni podatników – generalnie akceptujących istniejący stan rzeczy.

Podatnicy liczą zapewne, że w końcu i oni albo ich pociechy, też się w tym systemie załapią i będą się mogli chwalić jakie to dyplomy i tytuły posiedli. System wzajemnego oszukiwania się- trzyma się mocno.

Wraz ze wzrostem udyplomowienia i utytułowania społeczeństwa polskiego poziom nauki i polskich uczelni jednak spada w porównaniu z zagranicą, co najlepiej świadczy o nicości tych dyplomów/tytułów, nieprzydatnych także dla podnoszenia poziomu polskiej gospodarki i poziomu zarządzania krajem.

Widać na oszustwie nie da się daleko zajechać .

Oczywiście w systemie oszukiwania stosowane są inne innowacyjne metody – jak rekrutacja kadr na drodze ustawianych na swoich konkursów ( niejawnych zresztą) , chów wsobny – często rodzinny ( bo niby kto inny niż tatuś i mamusia potrafi lepiej ocenić swojego synusia), plagiatowanie na każdym szczeblu uzyskiwania dyplomów/tytułów, fikcyjne realizowanie projektów, niekiedy rozdzielanych w swoich gronie i niejawnych dla ‚pospólstwa’ te projekty finansującego.

Do tej korporacji nie należę od lat, rzecz jasna do niej się nie nadaję, jak zresztą twierdzą członkowie korporacji oszukujących i oszukiwanych, co trudno nie traktować jako wyraz szczególnego uznania.

Ujawniając patologie od lat, i to 80-tych, działam na rzecz osłabienia i likwidacji tej korporacji stanowiąc dla niej śmiertelne zagrożenie.

Prowadzone do lat poszukiwanie choć jednego uczciwego wśród tej korporacji do tej pory nie zakończyło się sukcesem. https://nfapat.wordpress.com/2008/08/23/jak-senat-uniwersytetu-jagiellonskiego-kieruje-sie-zasada-plus-ratio-quam-vis/,https://blogjw.wordpress.com/2012/09/27/pod-uwage-rektora-i-senatu-uj/

Mam uzasadnione doświadczeniami przekonanie, że wymiana kadr akademickich sama nie nastąpi. Kadrowicze sami nie zmienią patologicznego systemu, który sami od lat mozolnie tworzyli.

Skoro system jest szkodliwy – a jest – to trzeba go zmienić, powracając do uniwersytetu rozumianego jako korporacja nauczających i nauczanych poszukujących prawdy dla dobra nauki i społeczeństwa.

Trzeba się otworzyć na prawdę, a nie na oszustwa .

Zapowiadane tworzenie w obecnym systemie lepszych relacji Mistrz-Uczeń jak mistrz jest oszustem – sytuacji nie poprawi. Wręcz przeciwnie.

P.S.

Lektura przydatna dla lepszego poznania metod korporacji oszukiwanych i oszukujących i dla podejmowania działań na rzecz jej likwidacji.

Archiwum lustracyjne Tom A