AKADEMICKIE UNIEWAŻNIANIE STANU WOJENNEGO

Akademickie unieważnianie stanu wojennego

Stan wojenny to jedno z najważniejszych wydarzeń w powojennej historii Polski, ale do tej pory nie trafił do oficjalnych, publicznie prezentowanych historii  polskich uniwersytetów, które w tym czasie funkcjonowały. Stan wojenny jakby został unieważniony, skasowany w ramach niemal powszechnie stosowanej na uczelniach cancel culture. 

Bez znajomości historii stanu wojennego i jego skutków nie da się jednak zrozumieć obecnej sytuacji w domenie akademickiej. Trudno ją zreformować, bo jest ona zdominowana przez beneficjentów stanu wojennego i przez nich wyselekcjonowanych/sformatowanych.

To chyba tłumaczy wymazywanie tej, jak mówimy, wojny jaruzelsko-polskiej z pamięci akademickiej. Stan wojenny został zniesiony formalnie 22 lipca 1983 r, ale w opinii kombatantów tamtych lat trwał do 1989 r., bo co prawda z codziennego widoku publicznego zniknęły transportery opancerzone i ZOMO, ale represje, i to zaostrzone wobec przeciwników junty Jaruzelskiego, trwały. Dla zachowania równowagi reżimu zaostrzono prawo i to tak, że do dnia dzisiejszego niektóre ustawy mają nadal moc prawną i dominują nad Konstytucją III RP! Tak się ma np. sprawa postępowań dyscyplinarnych prowadzonych wobec studentów i pracowników uczelni (przynajmniej na UJ), które to postępowania są utajnione do tej pory tak dla ofiar, jak i badaczy, także IPN!  

Niemal skasowano z przestrzeni publicznej polityczne czystki akademickie, szczególnie te z końca trwania reżimu. Straty wojenne do tej pory nie są poznane i tych poniesionych w domenie akademickiej jakoś nikt nie chce poznać. A chodzi o wyeliminowanie z domeny akademickiej sporej liczby aktywnych naukowo i edukacyjnie pracowników, co doprowadziło do luki pokoleniowej w III RP i fatalnego stanu polskich elit kształtowanych do dziś przez negatywnie selekcjonowane kadry.

Jakoś nie bierze się pod uwagę, że usunięcie z uczelni jednego dobrego, aktywnego nauczyciela spowodowało brak w III RP co najmniej dziesiątków absolwentów na poziomie (czasem profesorskim) i dziesiątków prac naukowych na poziomie międzynarodowym. A niszczono przecież warsztaty pracy, które już nie istnieją w III RP, podobnie jak ogromne nieraz księgozbiory naukowe, na ogół już co prawda niepotrzebne, bo dziś dominuje metoda Copy & Paste i na czytanie nie traci się czasu.  

Nie da się obecnego stanu domeny akademickiej wytłumaczyć tylko niszczeniem polskiej inteligencji podczas okupacji niemieckiej, bo elity można w normalnym systemie w ciągu dziesiątek lat odtworzyć. Straty okupacyjne były wielkie, ale przecież powiększane przez czerwonych władców, stąd obserwowana degradacja domeny akademickiej wraz z odchodzeniem kadr przedwojennych.

Polityczne weryfikacje kadr akademickich w czasach jaruzelskich dobiły niezależnych, nonkonformistycznych badaczy o odmiennej od komunistycznej orientacji moralnej i intelektualnej. Pozostali spolegliwi konformiści, oportuniści, nastawieni na robienie tytułów i polepszanie statusu materialnego na licznych etatach, niedostępnych dla wykluczonych z systemu.

Obraz stanu wojennego w domenie akademickiej jest słabo znany, bo dokumenty akademickie uległy ewaporacji, a komisje historyczne zainteresowane są tylko relacjami beneficjentów systemu, więc kasowane są z obiegu publicznego/pamięci niewygodne ofiary systemu, dobijane nieraz po raz kolejny rozpowszechnianiem fałszywych, niezależnych od prawdy informacji. Zresztą uniwersytety na ogół z poszukiwania prawdy abdykowały i nie muszą jej szukać po usunięciu ze swej historii komunizmu, stanu wojennego, PZPR i politycznych czystek ….

Lamentuje się nad nieznajomością historii najnowszej przez młodych, a jakoś nikt (niemal) nie lamentuje nad nieznajomością/zakłamywaniem historii przez profesorów, a przecież to profesorowie w dużej mierze decydują o (nie)znajomości historii przez młodych.

Ciekawe, jak zostanie wdrożony w życie projekt nowego przedmiotu „historia i teraźniejszość” (szkoły ponadpodstawowe), skoro nie zaplanowano nawet wycofania z obiegu edukacyjnego kompromitujących książek akademickich z kłamliwą najnowszą historią, ani autorów i propagatorów takich „dzieł”, z których przecież uczą się przyszli nauczyciele szkół ponadpodstawowych. A co będzie, jak uczniowie nauczą się takiej zakłamanej historii? Do tej pory przynajmniej jej nie znali, a wiadomo, że czego Jaś zbyt dobrze  się nauczy, to Jan raczej nie zdoła się tego oduczyć. Dlatego wycofanie z obiegu edukacyjnego kłamliwych książek i ich producentów jest tak ważne.

Żeby nie unieważniano stanu wojennego, trzeba unieważnić zakłamane książki! 

Gdy nawalają historycy

Gdy nawalają historycy

Wiosna już w pełni, ale ja dopiero zapoznałem się z książką „Przedwiośnie ‘68” Bohdana Urbankowskiego, poświęconą owianym marcową mgłą faktom i mitom roku 1968. W maju już mgły raczej ustępują, ale mity rozpowszechniane przez historyków, a także polityków, niekoniecznie. Trwają latami, jak te o wydarzeniach Marca ‘68. W jednym z felietonów podniosłem te kwestie, ale wybitny pisarz poświęcił im całą grubą książkę, niemal autobiograficzną, napisaną z pozycji uczestnika wydarzeń w ich warszawskim centrum.

Autor uznał, że gdy „nawalają historycy”, to wiedzę o rzeczywistym charakterze Marca trzeba oprzeć „na nieoficjalnej, często gorzkiej pamięci nielicznych jeszcze uczestników”. I taki charakter ma ta książka, subiektywna, ale za to rozprawiająca się z mitami (hagadami) tych wydarzeń. Autor uważa, że to najbardziej zakłamana część historii PRL od czasów jego instalacji.

W niemałym stopniu tę historią odkłamuje, obarczając winą historyków, którzy nie dotarli do uczestników Marca ’68 – tych wyrzucanych ze studiów, wcielanych karnie do wojska, latami inwigilowanych i pozbawianych pracy, a były ich tysiące.   

Zakłamanych historii czasów najnowszych mieliśmy więcej, a fale ich zakłamywania powracały w czasach III RP. Dokładnie taką samą opinię mam o historii czasów „jaruzelskich”, zakłamywanej przez znaczących nawet historyków, którzy nie docierali do świadków wydarzeń, a jeśli nawet dotarli, to nigdy te świadectwa – jeśli były niewygodne – nie ukazywały się w przestrzeni publicznej. Mimo, że na UJ od lat funkcjonuje projekt „Pamięć uniwersytetu”, z trwającego około 6 godzin wywiadu ze mną – w tym projekcie – nie ukazała się publicznie nawet jedna sekunda. Widocznie zaburzał oficjalną narrację i był sprzeczny z rezultatami badań historyków, którzy nieraz heroicznie walczą o to, aby czasem nie poznać tego co badają. I to im przynosi uznanie, awanse, etaty….  Gorzka pamięć jest źle widziana, stąd historycy chętniej bazują na pamięci beneficjentów, niż na pamięci ofiar, jakby zakładając, że ofiary są mniej wiarygodne.  

Marszałek Józef Piłsudski mawiał: „Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni i będzie źle”. Bohdan Urbankowski, znawca biografii Marszałka, postąpił zgodnie z jego naukami, napisał „Przedwiośnie” i jest lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o znajomość wydarzeń marcowych.

Przed laty polemizowałem z wybitnym historykiem Januszem Tazbirem, który zarzucał IPN manipulowanie historią i był zwolennikiem zamknięcia teczek na lat 50. Argumentowałem: „To niezrozumiała metodyka. Oczywiście zgodnie z tą metodyką badacze po 50 latach będą mogli się zastanawiać czy tak rzeczywiście mogło być, ale niekoniecznie dowiedzą się jak rzeczywiście było. 50 – letnia luka w dostępie do źródeł może być luką nieodwracalną”. W geologii, zajmując się historią Ziemi, stosujemy znaną od czasów Charlesa Lyella (niemal 200 lat) zasadę „Teraźniejszość jest kluczem do poznania przeszłości” i ta zasada pozwala nam poznać setki milionów lat historii Ziemi. Postulowałem pod adresem historyków „A może by tak skorzystać z metodyki geologicznej? Teraźniejszości nie zamykamy na klucz, tylko wykorzystujemy ją jako klucz badawczy. Niestety w historii jest inaczej i ten kto ma klucz do faktów może historią dowolnie manipulować, stąd naukowcy historii nie traktują jako dziedzinę naukową, tylko raczej polityczną.”

Bohdan Urbankowski podważył tezę wygłoszoną przez min. Gowina o przerwaniu ciągłości nauki polskiej w wyniku czystek marcowych, co jest zgodne z moją opinią wyrażoną w niedawnym felietonie. Natomiast nie podzielam opinii znakomitego autora, że odmłodzenie kadry było korzystne dla wielu uczelni, instytutów i ożywiło ich działalność. Może i ożywiło, ale nie zawsze z korzyścią dla nauki. Autor nie podnosi zmiany strukturalnej na uczelniach,  jaką była likwidacja katedr, zajmowanych przez starą kadrę, która nie wyjeżdżała z Polski po wydarzeniach Marca. Tworzone na ich miejsce instytuty obsadzano nową kadrą, chowu ZMP, która dobierała asystentów według klucza politycznego. Moje wspomnienia: „A przynależnością do ZMS to się pan nie zhańbił?” Było to w Instytucie Geologicznym UW, a więc nie ideologicznym. Brakujący do asystentury 1% ideologiczny przeważył nad 99 % merytorycznymi, zaopiniowanymi przez starego profesora, lecz pozbawionego już katedry i wpływu. Negatywna selekcja kadr, kontynuowana w nowej szacie, przetrwała do końca PRL i weszła tryumfalnie do III RP, co zapewniają beneficjenci czystek „jaruzelskich” piszący także „historię” (mity, hagady) tamtych czasów.

Tekst opublikowany w tygodniku Gazeta Polska 12 maja 2021 r.

Podpisałem apel działaczy opozycji antykomunistycznej „Solidarności” w obronie pamięci o Janie Pawle II

[zdewastowana wystawa przed kurią krakowską – październik 2020]

x

Apel działaczy opozycji antykomunistycznej „Solidarności” w obronie pamięci o Janie Pawle II

My weterani opozycji antykomunistycznej i „Solidarności” piszemy ten list z sercem pękającym z żalu i ogarniętym zgrozą. W latach 80-tych XX w. kiedy sowieckie imperium trzymało w niewoli pół Europy i szykowało się do atomowej zagłady po to by zniewolić resztę wolnego świata, my – młodzi i pełni wiary w przyszłość, walczyliśmy o wolną Polskę, o wolność słowa, o wolność wyznawania każdej religii.

Komuniści prześladowali nas i nasze rodziny; wielu straciło pracę i środki do życia, wielu spędziło za kratami miesiące i lata, kilkadziesiąt osób zamordowano. Jeśli udało nam się wytrwać i doczekać Wolnej Polski, to tylko dzięki naszej świętej religii i serdecznej opiece, jaką otoczył nas Kościół katolicki kierowany przez męża opatrznościowego, dziś Świętego, papieża Jana Pawła II.

Najwyższy dostojnik Kościoła katolickiego a zarazem najpokorniejszy sługa Boży, najpiękniejszą polszczyzną przekazywał nam naukę Chrystusa. Słowami pełnymi miłości mówił do nas: „Codziennie się za was modlę, tam w Rzymie i gdziekolwiek jestem, codziennie się modlę za moją Ojczyznę i modlę się za ludzi pracy, i modlę się za to szczególne, wielkie dziedzictwo polskiej „Solidarności”. Modlę się za ludzi, którzy są związani z tym dziedzictwem, w szczególny sposób za tych, którym wypadało czy wypada ponosić ofiary z tego powodu”.

Kiedy 2 kwietnia 2005 roku odszedł do Domu Ojca, stawialiśmy na ulicach i placach tysiące zniczy, modliliśmy się za jego dusze i dziękowaliśmy Panu za dar jego posługi… że dane nam było słuchać nauk świadka Miłosierdzia i Dobroci Bożej. Serce nam się kraje, gdy widzimy jak tysiące zmanipulowanych przez wrogów Kościoła i Polski młodych ludzi wychodzi dziś na ulice po to tylko, by wykrzyczeć swoją nienawiść do Kościoła, znajdując satysfakcję w obrażaniu plugawymi słowami najlepszego syna Narodu Polskiego, Świętego Jana Pawła II.

Biorąc przykład z ludzi nauki, którzy wystąpili w obronie Papieża Polaka, my działacze opozycji antykomunistycznej i „Solidarności” również apelujemy o opamiętanie.

Żadne racje polityczne nie mogą burzyć fundamentów naszego narodowego trwania, nie wolno niszczyć korzeni z których wszyscy wyrastamy, nie wolno niszczyć naszej wspólnoty. Taki jest bowiem rzeczywisty skutek kłamliwych ataków na Kościół katolicki i na najszlachetniejszą postać w ponad tysiącletnich dziejach Polski.

26 listopada 2020 r

.Adam Borowski – działacz „Solidarności” i Solidarności Walczącej, więzień polityczny

Mirosława Łątkowska – działaczka Solidarności Walczącej, wydawca podziemny

Tadeusz Markiewicz – działacz Solidarności Walczącej, więzień polityczny, drukarz podziemny

Roman Bielański – działacz antykomunistyczny, więzień polityczny

Wacław Holewiński – działacz antykomunistyczny, więzień polityczny, wydawca podziemny

Krzysztof Wyszkowski – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Antoni Macierewicz – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Mirosław Chojecki – działacz antykomunistyczny, twórca niezależnego ruchu wydawniczego, więzień polityczny

Jerzy Langer – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Ewa Polańska-Wolak – działaczka „Solidarności” i Prymasowskiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom

Czesław Nowak – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Andrzej Michałowski – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Tadeusz Stański – działacz antykomunistyczny, więzień polityczny

Andrzej Gelberg – działacz podziemia, organizator Programu 3 Radia „Solidarność”

Artur Adamski – działacz Solidarności Walczącej

Roman Zwiercan – działacz Solidarności Walczącej, więzień polityczny

Andrzej Kołodziej – działacz „Solidarności” i Solidarności Walczącej, więzień polityczny

Krzysztof Bąkowski – podziemny wydawca, więzień polityczny

Andrzej Osipów – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Andrzej Rozpłochowski – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Tomasz Olko – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Stanisław Fudakowski – działacz antykomunistyczny i „Solidarności”, więzień polityczny

Andrzej Kołakowski – działacz antykomunistyczny, drukarz i kolporter wydawnictw podziemnych

Wojtek Borowik – działacz antykomunistyczny, więzień polityczny

Zofia Kwiatkowska-Dublaszewska – działaczka „Solidarności”, więzień polityczny

Janina Wehrstein – działaczka „Solidarności”, więzień polityczny

Tomasz Moszczak – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Emil Broniarek – działacz antykomunistyczny, drukarz, więzień polityczny

Przemysław Miśkiewicz – działacz podziemngo NZS

Jacek Mejsak – działacz Solidarności Walczacej

Tomasz Truskawa – działacz antykomunistycznego podziemia

Julita Bodzińska – działaczka „Solidarności”, kolporterka wydawnictw podziemnych

Małgorzata Chmielecka-Gumoś – działaczka antykomunistyczna, więzień polityczny

Adam Gajkowski – działacz „Solidarności”, drukarz podziemnych wydawnictw, więzień polityczny,

Tadeusz Bień – działacz „Solidarności”, członek Komisji Charytatywnej Episkopatu Polski przy kościele św. Brygidy

Grzegorz Maderski – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Zygmunt Błażek – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Jadwiga Chmielowska – działaczka Solidarności Walczącej,

Piotr Hlebowicz – działacz „Solidarności” RI, Wydziału Wschodniego Solidarności Walczącej

Mariusz Wilczyński – działacz Federacji Młodzieży Walczącej

Krzysztof Bydałek – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Lech Brzoza – działacz „Solidarności”, więzień polityczny Krystyna Łyszcz – działaczka podziemnej „Solidarności”

Krzysztof Gąsior – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Julian Filip – działacz podziemnej „Solidarności”

Paweł Glanert – działacz „Solidarności”

Mirosław Grabowski – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Tadeusz Zarembski – działacz „Solidarności”, drukarz podziemnych wydawnictw

Eugeniusz Szymecki – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Barbara Hejcz – działaczka „Solidarności”, więzień polityczny

Jarosław Raszewski – działacz podziemnej „Solidarności”

Krzysztof Kapica – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Anna Kołakowska – działaczka „Solidarności”, więzień polityczny

Ryszard Kłos – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Kazimierz Kos – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Robert Krygier – działacz podziemnej „Solidarności”, kolporter wydawnictw podziemnych

Izabella Lipniewicz – działaczka „Solidarności”, więzień polityczny

Adrian Stankowski – działacz niezależnego PPS

Andrzej Malinowski – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Krzysztof Mazur – działacz podziemnej „Solidarności”

Aleksander Oczak – działacz podziemnej „Solidarności”

Edward Janus – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Antoni Bogdanowicz – działacz podziemnej „Solidarności”

Feliks Pieczka – działacz „Solidarności”, organizator pomocy dla represjonowanych

Romuald Plewa – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Andrzej Szatkowski – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Jan Skiba – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Cezary Godziuk – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Krzysztof Sosnowski – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Lucyna Jabłońska – działaczka podziemnej „Solidarności”

Marian Hoppa – działacz podziemnej „Solidarności”

Mieczysław Wędrowski – działacz podziemnej „Solidarności”

Adam Kalita – działacz NZS, więzień polityczny

Janusz Walentynowicz – więzień polityczny

Stefan Zawadzki – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Jan Hermanowicz – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Jan Zieliński – działacz podziemnej „Solidarności”

Nina Milewska – działaczka podziemnej „Solidarności”

Brunon Baranowski – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Krzysztof Łaszuk – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Władysław Kaudziński – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Jan Raczycki – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Andrzej Liberadzki – działacz podziemnej „Solidarności”

Jan Jakubowski – działacz podziemnej „Solidarności”

Edward Leszczyński – działacz „Solidarności”, organizator występów Teatru Domowego

Krzysztof Słomka – kolporter wydawnictw podziemnych

Karol Gwoździewicz – działacz Solidarności Walczącej i PPN

Ewa Stewart – dziaczka Solidarności Walczącej

Grzegorz Surdy – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny

Tomasz Dolecki – działacz podziemia, wydawca, więzień polityczny

Agnieszka Bogucka – działaczka „Solidarności”

Cezary Kruk – działacz podziemnej „Solidarności”

Jan Wojciechowski – dzialacz podziemnej „Solidarności”

Tomasz Gugała – działacz podziemnego ruchu wydawniczego

Józef Wieczorek – działacz opozycji antykomunistycznej

Edward Bielawski – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Elżbieta Kwiatkowska-Wyrwisz – działaczka „Solidarności”, więzień polityczny

Tomasz Wójcik – działacz „Solidarności”, przewodniczący RKS Dolny Śląsk

Józef Zalas – działacz „Solidarności”, więzień polityczny

Henryk Niedźwiecki – działacz „Solidarności”

Kazimierz Michalczyk – Przedstawiciel Solidarności Walczącej w Berlinie Zachodnim

Magdalena Jęczmyk – działaczka antykomunistycznego podziemia

Lech Jęczmyk – działacz antykomunistycznego podziemia

Lech Dymarski – działacz antykomunistycznego podziemia, więzień polityczny

Andrzej Karczewski – działacz podziemnego ruchu wydawniczego