Czy akademicy wkraczają w nowy rok akademicki odpiaszczonymi stopami ?

strusie mobbing

Czy akademicy wkraczają w nowy rok akademicki

odpiaszczonymi stopami ?

Wakacje się skończyły, rozpoczyna się nowy rok akademicki. Akademicy wracają z piaszczystych plaż, na których mieli wdrażać w życie innowacyjny wynalazek -urządzenie do czyszczenia stóp z piasku, o którym pisałem przed wakacjami [Jest sukces reformy Gowina ! Innowacyjny wynalazek do wdrożenia na wakacjach. Urządzenie do czyszczenia stóp z piasku- https://blogjw.wordpress.com/2018/06/23/jest-sukces-reformy-gowina/]

Czekam na relacje/fotoreportaże z procesów wdrożeniowych tego wynalazku, który winien w istotny sposób poprawić sytuację na uczelniach wdrażających zarazem ustawę Gowina.

Nie ulega wątpliwości, że bez należytego odpiaszczenia stóp, wkraczanie na uczelnie może być bolesne, bo nawet małe ziarno piasku może uwierać – rodząc frustracje/ rozdrażnienia/alienację, a nawet agresję międzyludzką, niekiedy nieludzką.

Z lektur poznawanych w stadium juvenilnym zapewne wszyscy pamiętają, że nawet ziarno grochu pod puchową pokrywą może uwierać osoby szlachetnie urodzone :

Rano królowa spytała ją, czy dobrze spała.

O, niestety nie! — odparła księżniczka — Przez całą noc nie zmrużyłam oka. Leżałam na czymś strasznie twardym, aż mam całe ciało posiniaczone i obolałe.

Po tym poznano, że to rzeczywiście jest PRAWDZIWA księżniczka. Bo tylko prawdziwa księżniczka mogła poczuć ziarenko grochu przez dwadzieścia materacy i dwanaście puchowych pierzyn!

Co prawda ziarna piasku są mniejsze od ziarna grochowego, ale nijak się ich nie da odizolować pierzynami od szlachetnych stóp,  więc – nie ulega wątpliwości – uwierać mogą bardziej od ziarna grochu.

Akademik z zapiaszczonymi nogami po bytowaniu plażowym, który zlekceważył sobie wynalazek kolegów do nóg odpiaszczania, może być narażony na życie w cierpieniu, a zarazem przenosić te cierpienia na życie wspólnoty akademickiej.

Badania Akademii Młodych Uczonych PAN wskazują [https://blogjw.wordpress.com/2018/09/03/pan-z-kilkunastoletnim-opoznieniem-idzie-moimi-i-nfa-sladami/ ], że żyją oni w warunkach stresowych, poddani ustawicznie nękaniu ze strony akademików – tych którzy mają nad nimi władzę, choć władzę nad samym sobą zdaje się całkiem utracili.

Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, ale nie ma wątpliwości, że ziarna piasku uwierające ich nosiciela mogą powodować uczucie dyskomfortu a nawet prowadzić do agresji moralnej w słowach nie przebierającej.

Badania nad strasznymi skutkami braku odpiaszczenia stóp winny być prowadzone autonomicznie na uczelniach i nikt w ich obliczu nie może chować głowy w piasku, do – jak to od lat nazywam- podręcznych strusiówek.

Te rekwizyty widoczne są w obfitości w pejzażu życia akademickiego, ale do tej pory nie dokonano wynalazku innowacyjnego urządzenia do wyciągania akademickich głów pochowanych w piasku. Nie ulega wątpliwości, że głowa pogrążona w piasku nic nie widzi, nic nie słyszy, a brak dostępu tlenu prowadzi do rozkładu szarych komórek, stąd uwiąd akademicki jest taki powszechny.

Głowa akademicka winna być na karku, a nie w podręcznej strusiówce !

Jednym słowem bez odpiaszczenia życia akademickiego, na samą inaugurację nowego roku, trudno sobie wyobrazić aby na polskich uczelniach zrodziła się jakaś myśl dla nauki przewodnia a dla społeczeństwa pożyteczna.

A zatem postuluję wdrożenie w życie moje innowacyjne, akademickie hasło przewodnie na inaugurację nowego roku akademickiego:

Odpiaszczenie życia akademickiego

pierwszym krokiem do sukcesów naszych uczelni

A zatem:

Pomyślnego – wolnego od piasku – Nowego Roku Akademickiego !

Profesor wdrożeniowy ?

Podaj cegłę

[Wdrażanie systemu – Aleksander Kobzdej „Podaj cegłę”, 1950, Muzeum Narodowe, Wrocław]

Profesor wdrożeniowy ?

PAP podaje :Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego planuje uruchomienie specjalnej, wdrożeniowej ścieżki kariery akademickiej, tak by stopnie naukowe można było uzyskiwać nie za prace teoretyczne, tylko za wdrożenia gospodarcze – mówi PAP szef resortu, wicepremier Jarosław Gowin. To jeden z wielu pomysłów ministerstwa na pobudzenie innowacyjności na uczelniach wyższych. „. [ Gowin: doktorat, habilitacja, profesura także za wdrożenia gospodarcze – http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410159,gowin-doktorat-habilitacja-profesura-takze-za-wdrozenia-gospodarcze.html].

Niewątpliwie wprowadzenie stopni/tytułów wdrożeniowych pobudziłoby innowacyjność uczelni wyższych, które by obdarzyły tytułami liczne zastępy tych co do nauki nic/niewiele wnieśli. To już było w poprzednim systemie, kiedy obdarzano tytułami i to ekspresowo, tych co wdrażali w życie system komunistyczny lub go umacniali. Dawano też np. inżyniera tym, którzy co prawda nie studiowali, ale drążyli chodniki pod ziemią (przypadek tow. Edwarda Gierka).

Innowacyjności w tej materii na uczelniach nie brakowało, gorzej było z poziomem naukowym spadającym wraz z odchodzeniem z systemu kadr uformowanych w II RP i tych, którzy do formowania najlepszego z systemów, a w szczególności do formowania młodych, oddanych socjalizmowi kadr się nie nadawali.

Do stopni i tytułów wdrażanych w życie tak w PRL, jak i w PRL- bis (2 voto -III RP) mam stosunek wstrzemięźliwy, jako że bardziej dezinformują/ wprowadzają w błąd, niż wskazują na rodzaj/wysokość poziomu naukowego/intelektualnego.

Utrzymywanie nadal tego systemu tytularnego, przy wprowadzeniu innowacji wdrożeniowej, może jeszcze bardziej kompromitować hierarchów naukowych w Polsce i oddalać nas od nauki światowej, a wcale nie przybliżać do gospodarki.

W wielu dziedzinach jak praca teoretyczna jest na poziomie, to i do gospodarki da się wdrożyć z sukcesem. Natomiast samo wdrożenie do gospodarki tego co inni wymyślili nie jest żadną nauką, a czasem jest niedopuszczalną patologią, kiedy myślicieli w samym wdrażaniu się pomija. A to u nas jest niemal regułą.

Po co utrzymywać nadal system tytularny, upolityczniony, nader osobliwy, zupełnie niezrozumiały dla naukowców – szczególnie tych wybitnych -z innych krajów, blokujący w działaniach naukowych młodych potencjalnych liderów i stanowiący barierę do powrotów liderów naukowych z Polonii akademickiej ?