Adam Macedoński i „Śpiewnik Praw Człowieka”

1a.jpg

W Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” IPN w Krakowie 19 września 2018 r. odbył się specjalny pokaz  filmu „Śpiewnik Praw Człowieka”, z udziałem reżysera Leszka Staronia oraz bohaterów filmu – twórcy Międzynarodowego Studia Folksongu, Adama Macedońskiego oraz jednego z uczestników MSF, Aloszy Awdiejewa.

3.jpg

Adam Macedoński to lwowianin,   opozycjonista, założyciel Instytutu Katyńskiego, artysta przez lata związany z „Przekrojem”, Kustosz Pamięci Narodowej, Honorowy Obywatel Miasta Krakowa ………

Wiele razy uwieczniłem go w moich fotoreportażach i na wideo  ( dostępne na YouTube)  zarówno w rozmowach, jak i śpiewającego z gitarą.

Fragmenty spotkania w IPN zarejestrowane na smartfonie także udostępniam:

4.jpg   Z bardzo ciekawego i bardzo dobrze zrobionego filmu  chciałbym przede wszystkim polecić pod uwagę jeden obraz – ujęty aparatem, który dla niezwykle konformistycznego   środowiska akademickiego  III RP [ pozostałego  po  wykluczeniu nonkonformistów w czasach komunistycznych ] winien stanowić ostrzeżenie, tym bardziej, że wielu już przeszło tą bardzo cienką granicę między konformizmem i zdradą.

Bardzo cienka granica.PNG

Relacja  IPN https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/57928,Pokaz-filmu-Spiewnik-Praw-Czlowieka-w-Krakowie.html 

także pod uwagę:

mój przyczynek do poszukiwania bardzo cienkich granic   https://blogjw.wordpress.com/2015/12/21/rozkodowanie-akademickiego-krakowa/

i do walki o prawa człowieka

https://blogjw.wordpress.com/2008/12/10/powszechna-deklaracja-praw-czlowieka-nie-za-bardzo-powszechna/

 

 

 

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka nie za bardzo powszechna

skanuj0006

60 lat Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka !

To fakt. Deklaracja jest powszechna, ale czy powszechnie stosowana ? Ograniczmy się do jednego przypadku udokumentowanego na gruncie osobistym. Mam w swojej bibliotece pożółkły już egzemplarz miesięcznika ZNAK nr 335, gdzie opublikowano w stanie wojennym r. 1982 ! Powszechną Deklaracji Praw Człowieka . i to bez ingerencji cenzury, którą w Znaku, jak i w Tygodniku Powszechnym wówczas zaznaczano podając [—-] Dekret z dnia 13.XII.1981 o stanie wojennym , rozdział II, art. 17 pkt.4, (Dz.U. Nr 20 poz. 154) (patrz dekret –Dekret ).

Takie ingerencje są w tym miesięczniku, ale przy Deklaracji – nie. Cenzura była ale miała swoje granice. Okazało się jednak, że nawet po formalnym zniesieniu stanu wojennego łamanie Deklaracji jednak granic nie miało ! Przynajmniej na uczelniach.

Niecałe 5 lat później, ten egzemplarz Deklaracji z podkreślonymi paragrafami, łamanymi moim zdaniem na UJ,

skanuj0007

wziąłem do kieszeni marynarki i poszedłem do rektora-elekta UJ,  gdzie parę miesięcy wcześniej otrzymałem papier z oskarżeniami o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką i inne bezeceństwa, ale bez podania wyjaśnienia, uzasadnienia, udokumentowania, bez wykazu oskarżających, bez możliwości obrony, ale za to z konsekwencją opuszczenia murów uczelni przed kolejnym rokiem akademickim. Gwałt dla mnie oczywisty i dokonany wg dyrektyw PZPR i tuż przed IX Konferencją sprawozdawczo-wyborczą KU PZPR.

Pokazałem rektorowi -elektowi  (Aleksander Koj mu było i jest ) który czyścił sobie przedpole pod swoją kadencję jako naczelny weryfikator Roku Pańskiego 1986, ale do dnia dzisiejszego nie zidentyfikowany przez władze uczelni, mimo że aż trzykrotnie był tej uczelni rektorem ! To zapewne za zasługi położone dla oczyszczenia uczelni z elementu negatywnie wpływającego na młodzież akademicką.

Po dostąpieniu zaszczytu spotkania w cztery oczy z rektorem in statu nascendi wyciągnąłem tą deklaracje z kieszeni i pokazałem palcem co to się w jego uczelni dzieje i co to on wyprawia wbrew deklaracji.

Reakcja rektora była jednoznaczna. Przyjęliśmy postawy pionowe, a jedna z rąk rektora posłużyła za drogowskaz.

Tak się składa, że w przeddzień tej wizyty w TVP szedł spektakl nader ważny i jakby nawiązujący do sytuacji, z którą się zetknąłem : „Trąd w pałacu sprawiedliwości „. Zapytałem uprzejmie czy nie sądzi, że mamy do czynienia z trądem w pałacu nauki, ale odpowiedzi już nie było z wyjątkiem – ‚ telewizji nie oglądam’.

Zgodnie z drogowskazem musiałem opuścić gabinet, a potem i uczelnię i do dnia dzisiejszego, mimo upływu już 60 lat od powstania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ! ta Deklaracja nie została wdrożona w życie najstarszej polskiej uczelni, produkującej co niemiara swoich deklaracji lokalnych, do których ma taki sam stosunek, jak do Deklaracji Powszechnej.

Stosunek ten jest aprobowany przez demokratyczną większość akademickiej społeczności  powszechnie wypinającej się na Powszechną Deklarację deklarując w praktyce przywiązanie do wartości obowiązujących w społeczeństwie Ików.