Trwają poszukiwania kluczy do reformy systemu akademickiego

f

[Klucz na wagę zlota]

Trwają poszukiwania kluczy do reformy systemu akademickiego

Aby został zrealizowany plan Morawieckiego musi być odpowiednie zaplecze naukowe dla gospodarki, a dziś jest ono słabe, z czego zdaje sobie sprawę minister nauki. Trzeba to zaplecze budować, mocno zreformować niewydajny i marnotrawny system akademicki. Plan reformy winien być przygotowany przed objęciem władzy i przedstawiony do wdrożenia na samym otwarciu drogi do dobrej zmiany.

Niestety tak nie było i dopiero teraz trwają gorączkowe poszukiwanie kluczy do należytej reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego. 3 zespoły dostały po 300 000 zł na znalezienie tych kluczy – na opracowanie założeń do reformy ustawy o szkolnictwie wyższym. [https://nkn.gov.pl/].

Szukają już klika miesięcy i jeden z zespołów z ogłosił, że to finanse są kluczowe w proponowanej koncepcji reformy szkolnictwa wyższego . [ Prof. Kwiek: Finanse kluczowe w proponowanej koncepcji reformy szkolnictwa- wyższegohttp://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1004287,szkolnictwo-wyzsze-budzet-reforma.htmlGazeta Prawna]

To nie jest żadne odkrycie.

Tak się głosi od lat, walcząc zawzięcie o finanse,  bez względu na to jak są wydawane, jakie przynoszą rezultaty.

Odnosi się wrażenie, że co jakiś czas ogłasza się konieczność zreformowania systemu, ale tylko po to, aby ogłosić, że bez dodatkowych i to znacznych pieniędzy – nic się nie da zrobić. System pozornie się reformuje co jakiś czas, ale tak, aby nic naprawdę nie zostało zmienione, pieniądze otrzymane (fakt, że nie takie wielkie) rozchodzą się wśród reformatorów i samych swoich, po czym, ogłasza się konieczność dokonania kolejnych reform, na co są potrzebne rzecz jasna pieniądze, bo finanse są kluczem do zreformowania systemu.

Klucz ten już się zestrzał, chyba całkiem zardzewiał i jakoś nie spełnia swojej funkcji. Tak naprawdę niczego już się nim nie daje otworzyć,  poza otwarciem kieszeni reformatorów do ich wypełnienia.

I takie też są postulaty tego nowego otwarcia – jak mówi lider jednego z zespołów „ pule środków powinny trafiać do kilku wybranych, prężnie działających ośrodków naukowych i badawczych…”

Kto je będzie wybierał ? kto zbada ich prężność ? – nie wiadomo. Czy jakieś biuro polityczne ? czy wygrany i podporządkowany zespół utytułowanych już od stóp do głów w warunkach patologicznych ?patologicznej rekrutacji kadr, patologicznej jej oceny, patologicznych karier, aż do patologicznego systemu wyłaniania decydentów do wybierania i określania prężności tak indywidualnej, jak i zbiorowej ?

Bez zmian w nakładach nie można mówić o sukcesie reformy” prorokuje lider zespołu.

Nie sugeruje nawet czy np. zmiany w rekrutacji kadr (nie na drodze fikcyjnych konkursów – tylko na drodze merytorycznej), w ocenie i awansowaniu kadr (nie wg kryteriów genetyczno-towarzyskich tylko merytorycznych) do sukcesu reformy mogłyby się przyczynić.

Nie sugeruje aby np. nakłady nie były przeznaczone tylko dla beneficjentów patologicznego systemu, ale przynajmniej w części  dla wykluczonych z systemu, a przede wszystkim dla polskich naukowców rozsianych po świecie w dobrych placówkach naukowych, aby mogli wrócić do kraju i podnosili poziom nauki i szkolnictwa wyższego.

Jak do tej pory dla wielu takich nawet złamanego grosza nie chciano przeznaczyć, stąd emigracja do sfery poza akademickiej, czy poza granice kraju –  nieprzyjaznego do tej pory dla pasjonatów nauki i edukacji na wysokim poziomie.

Do tej pory wzmacniano finansowo ( i nie tylko) tych, którzy tworzyli dla takich bariery, postulowali – won z uczelni, instytutu – bo zagrażają dla etatowych sitw !

Od lat mówi się o drenażu mózgów z Polski, z polskiego systemu nauki, a to ze względu na niedofinansowanie nauki, co częściowo jest prawdą, bo finansowano tych o słabych głowach i charakterach, a ci z mocnymi głowami i charakterami wykluczano z systemu.

Mówienie o drenażu miało stanowić jedynie argument dla zwiększenia finansów dla tych, którzy do tego drenażu się przyczyniali,  a nie dla „wydrenowanych”.

Ci co pozostali,  nawet się nie pofatygowali, aby obliczyć ile to mózgów zostało wydrenowanych z Polski, czy to w PRL,  czy kolejnych latach III RP. Nie wiadomo ! I ci co pozostali nie potrafią ( mają tak słabe głowy ?) czy nie chcą ( nie mają w tym interesu ?) aby mieć taką bazę, która mogłaby być bardziej skutecznym kluczem do reformy systemu.

Jak władze politechniki w Lozannie użyli właściwego klucza – dokonali otwarcia na naukowców szwajcarskich pracujących w dobrych ośrodkach zagranicznych – młoda uczelnia szybko awansowała w rankingach najlepszych uczelni. [ np. http://www.webometrics.info/en/node/169

20- École Polytechnique Fédérale de Lausanne,

927- Jagiellonian University / Uniwersytet Jagielloński Poland ]

Ja osobiście, czy w ramach NFA, takie postulaty zgłaszam od lat – i nic !

Żadnych reakcji ze strony ‚kluczników”.

Takiego klucza do reformy to oni nie wydadzą! Co to – to nie ! Muszą dbać o tych,  co już są na etatach,  w ramach patologicznego formowania kadr nadających się do korporacji oszukujących i oszukiwanych, do której poszukujący prawdy zupełnie się nie nadają .[https://blogjw.wordpress.com/2016/10/22/nie-nadaje-sie-do-korporacji-oszukujacych-i-oszukiwanych/]

II Dzień dla Polski w Wiedniu – ZAPROSZENIE

6 listopada 2016 r. (niedziela) – II Dzień dla Polski w Wiedniu  – Obrady Sejmiku Polonii w Austrii, Spotkanie z konsulem generalnym dr. Aleksandrem Korybutem-Woronieckim, Koncert TADKA FIRMA SOLO oraz

z cyklu Prelekcje Wiedeńskie mój wykład dla Polonii  pt

„Kariery naukowe w PRL i dziś z Żołnierzami Wyklętymi w tle.

Rola Polonii akademickiej w naprawie systemu w Polsce.”

Między innymi o patologiach akademickich, karierach naukowych instalatorów komunizmu (J.Haraschin, Z.Bauman), lipnych dyplomach i tytułach, czystkach akademickich, lustracji i dekomunizacji, pracach nad dobrą zmianą w nauce i szkolnictwie wyższym.

– zdumiewające, że bardziej zainteresowanej moją działalnością PRO PUBLICO BONO na rzecz naprawy polskiego systemu akademickiego niż akademicy krajowi.

Organizatorzy pomogą w organizacji noclegu w 3-gwiazdokowym hotelu z dogodnym dojściem do  metra w cenie ok 120 zł. Przyjazd PolskimBusem we własnym zakresie, obowiązuje specjalna promocje poniżej 40 zł (należy wpisać kod: KRAKOW). Osoby zainteresowane prosimy o kontakt z organizatorem na adres mailowy a.heckhausen@sejmikpolonii.at. UWAGA! Dla dwóch pierwszych zgłaszających się osób organizatorzy zapewniają bezpłatny nocleg w dwuosobowym pokoju z wygodami.

pp-1

Program

program-1

pp-2

program-2

O udział Polonii Akademickiej w naprawie polskiego systemu akademickiego

Logo Niepoprawnego Magazynu Akademickiego

O udział Polonii Akademickiej w naprawie polskiego systemu akademickiego

Po ponad 10 latach funkcjonowania w szkolnictwie wyższym i nauce ustawy ‚prezydenckiej’ z 2005 r, wielokrotnie nowelizowanej, nowy rząd zamierza wreszcie zrobić z tym porządek i opracować nową ustawę.

Przekonano się wreszcie powszechnie, że bubla legislacyjnego z 2005 r. [ https://wobjw.wordpress.com/2010/01/01/ustawa-o-szkolnictwie-wyzszym-czy-kolejny-bubel-legislacyjny-jest-naprawde-pozadany/] tak naprawdę nie da się znowelizować, bo w praktyce i tak to systemu nauki nie naprawi, a często popsuje. [https://blogjw.wordpress.com/2013/02/16/patologie-akademickie-po-reformach-jozef-wieczorek/]

Nowemu ministrowi zależy aby „ w największym stopniu powstała ona w dialogu między Ministerstwem a społecznością akademicką oraz w wyniku wewnętrznej debaty w świecie polskich uczonych”. [https://www.nauka.gov.pl/ustawa20/]

Minister ogłosił konkurs na opracowanie założeń do nowej ustawy adresując go do środowiska akademickiego, które ma wyłonić „trzy zespoły eksperckie, których zadaniem będzie przygotowanie szczegółowych założeń do ustawy oraz przeprowadzenie wokół nich możliwie jak najszerszych konsultacji środowiskowych”.

Inicjatywa interesująca i godna poparcia oraz rozpowszechnienia w środowisku.

Ciekawe, jakie zespoły zostaną wyłonione i co one zaproponują, aby nauka uprawiana w Polsce była na wyższym ( i to o wiele wyższym) poziomie niż dotychczas.

Od 2005 r. poprawiła się i to znacznie infrastruktura polskich uczelni, zbudowano wiele wspaniałych nieruchomości, ale potencjał naukowy wcale się nie podniósł, a wiele wskazuje, że się obniża.

Ustawę z 2005 tworzyła społeczność rektorska skupiona wokół ówczesnego prezydenta A. Kwaśniewskiego a opozycyjny projekt ustawy przygotowany przez KSN ‚Solidarność’ w sejmie promował klub PiS. Niezależny czynnik społeczny opozycyjny wobec projektu ‚prezydenckiego’ ustawy stanowiło Niezależne Forum Akademickie [http://www.nfa.pl/], które założyłem, aby nadać formalne ramy dyskusji nad naprawą systemu akademickiego w Polsce.

Ustawy ‚prezydenckiej’ nie dało się powstrzymać, ale pomysły na zmianę kierunku reformowania nauki w przestrzeni publicznej zostały rozpowszechnione i rozszerzane jeszcze na etapie nowelizowania tej ustawy, bo do opracowania nowej nie doszło – nie było woli przede wszystkim krajowego środowiska akademickiego.

W działaniach na rzecz zmiany do tej pory obowiązującego akademickiego porządku wschodniego na zachodni sporą rolę jednak zaczęli odgrywać Polacy pracujący za granicami – zarówno ze starszego pokolenia, jak i młodzi doktoranci.

Postulaty NFA – radykalnych zmian – podpisywali głównie przedstawiciele Polonii akademickiej [https://nfawww.wordpress.com/category/akcje-nfa/] , gdy badacze krajowi byli w tych akcjach bardzo powściągliwi, nawet jak merytorycznie byli -za.

Niestety nie udało się utrzymać tej oddolnej aktywności reformatorskiej przez kolejne lata, ale akcje te pokazały, że bez Polaków pracujących naukowo za granicami kraju w Polsce raczej pozytywnych reform nie da się przeprowadzić.

Kolejne nowelizacje ustawy, bez zmiany systemu, bynajmniej nie spowodowały spodziewanego/potrzebnego powrotu polskich naukowców z zagranicy a nawet nie zahamowały odpływu młodych, zdolnych Polaków do ośrodków zagranicznych.

Tym samym polskie ośrodki akademickie kształcą kadry dla ośrodków zagranicznych a w Polsce mamy niedobór kadr akademickich i argument starszych /bardziej utytułowanych kadr dla zachowania sprzyjającej im patologicznej wieloetatowości.

Nasz system, jak i krajowe środowisko akademickie jest nieprzyjazne dla Polonii akademickiej, jak i dla polskich naukowców wyrejestrowanych z systemu podczas Wielkiej Czystki Akademickiej u schyłku PRLu. Po r. 1989 w systemie akademickim – odwilży nie było.

Podnoszenie przez etatowych akademików argumentów finansowych, jako przyczyny luk kadrowych, nie do końca jest zasadne. Patologie rekrutacji kadr akademickich, ich ocen i awansu naukowego mają tu większe znaczenie. Moim zdaniem utrzymywanie nadal w Polsce „systemu tytularnego” jest szkodliwe, a zastąpienie go „systemem dorobkowym” jest pożądane.

Przez wiele lat trwania III RP wprowadzono do systemu ‚turystów naukowych’, bo nasz system był / i nadal jest bardziej kompatybilny z systemami krajów post-komunistycznych niż krajów zachodnich w nauce wiele znaczących. Faktem jest, że jesteśmy np. potęgą habilitacyjną, ale mizerią naukową, stąd wniosek, że obecne habilitacje tak naprawdę niewiele wnoszą do nauki światowej.

Włączenie do prac nad nową ustawą Polonii akademickiej niewątpliwie pomogłoby stworzyć taką ustawę, która by dawała szanse na zmiany systemu w lepszych kierunku.

Zachęcenie – przez ministra – Polonii akademickiej do wzięcia udziału w konkursie na opracowanie założeń do ustawy mogłoby stanowić pożądany krok na drodze do reformowania systemu akademickiego w Polsce.