Scenariusz fałszowania historii

Scenariusz fałszowania historii

Trwa hejt nad historią i teraźniejszością, która w nowym roku szkolnym ma być wprowadzona jako przedmiot obowiązkowego nauczania. Patrzenie w przeszłość, i to niedawną, budzi jednak demony. Do opanowania przedmiotu HiT przygotowuje się nowe podręczniki, ale trzeba mieć na uwadze, że najlepsze szkoły najnowszej historii znajdują się pod gołym niebem, w przestrzeni publicznej. Ta na całe szczęście jest coraz bardziej porządkowana (no, może z wyjątkiem przestrzeni akademickiej), oczyszczana z pomników sławiących historię zniewalającego Polaków czerwonego totalitaryzmu

W Krakowie taką szkołę historii stanowi Park Jordana, i to od czasów zaborów, kiedy to dr Henryk Jordan utworzył przestrzeń nie tylko dla zabawy, sportu, wypoczynku, ale i kształtowania postaw patriotycznych. Postawił kilkadziesiąt pomników wybitnych Polaków, ważnych dla naszej historii, i te stanowiły szkołę pod gołym niebem. Podczas okupacji Hans Frank kazał ją zlikwidować, ale w części pomniki powróciły w czasach PRL-u, a w III RP powstała Galeria Wielkich Polaków XX wieku jako kontynuacja dzieła H. Jordana przez Kazimierza Cholewę.

To jednak razi anty-Polaków, dlatego opracowano projekt, i to obywatelski, aby śladem Hansa Franka usunąć wiele z tych pomników (także flagę narodową!), żeby nie wpływały negatywnie na młodych Polaków. Tego projektu nie udało się im zrealizować, ale walka z pamięcią jest kontynuowana w formie wystawy rzekomo obrazującej historię parku. Zarząd Zieleni Miejskiej i kilku partnerów publicznych, w tym Małopolski Instytut Kultury, dokonały na wystawie odpomnikowania Parku i nie ma po nich ani śladu. Nie ma dowodów, czy sprawcy wystawy choć jeden raz byli w parku, do którego wstęp jest darmowy, więc nie mogą się tłumaczyć, że niedosyt finansów tak ograniczył wystawę. Ta może stanowić gotowy scenariusz lekcji: „Jak się fałszuje najnowszą historię”. W ramach nowego przedmiotu Historia i Teraźniejszość. Nauczyciele szkół krakowskich (i nie tylko) winni z tego scenariusza skorzystać.

Tekst opublikowany w tygodniku Gazeta Polska 31 sierpnia 2022 r.

Majowe refleksje z akademickiego Krakowa

Majowe refleksje z akademickiego Krakowa

Kraków to miasto akademickie, z najstarszą polską uczelnią, matką rodzicielką pozostałych. Ale jest też miastem królewskim i stołecznym, a ten zasłużony i dumny tytuł nosi obecnie dla podkreślenia, że był stolicą Polski i miastem królów. Nie wszyscy jednak wiedzą, że ten tytuł ma długą i zobowiązującą tradycję.

Został zatwierdzony w roku 1866 przez cesarza austriackiego [!] Franciszka Józefa, kiedy Polski nie było na mapach świata a Kraków należał do zaboru austriackiego. Jednym z radnych Królewskiego Stołecznego Miasta Krakowa (w latach 1881-1907) był Henryk Jordan, który działalność społeczna przeszła do historii nie tylko ziem polskich, a Park Jordana jest do dziś najbardziej znanym pomnikiem jego osiągnięć. Zresztą w parku stoi pomnik jego twórcy, wśród licznych historycznych pomników wielkich Polaków postawionych tam przez dr H. Jordana, aby Polacy pamiętali o swej wielkiej historii. W czasach zaborów było to możliwe!

 Podczas okupacji niemieckiej Kraków stracił miano miasta stołecznego, królewskiego, a pomniki „jordanowskie” zostały usunięte z parku. Część z nich, uratowana przez prostego kamieniarza, wróciła (nie bez przeszkód) do parku w czasach PRL, ale Kraków nie odzyskał swego tytułu i był określany jako: „miasto Kraków”.

Co prawda po 1989 r. Kraków stopniowo wrócił do tradycyjnej nazwy z czasów zaborów i II RP, a nawet dzieło dr Henryka Jordana budowy pomników wielkich Polaków (tym razem XX wieku) było kontynuowane (zasługa prezesa Towarzystwa Parku im. Dr Henryka Jordana – Kazimierza Cholewy), to jednak patriotyczny charakter parku zaczął ranić antypatriotyczne uczucia niektórych krakowskich radnych, jak i mediów. Nie tylko utrudniano budowę wielu pomników, ale po ich wybudowaniu domagano się ich usunięcia, podobnie jak flagi narodowej, umieszczonej wśród pomników ojców polskiej niepodległości.

Ostatnio aktywiści miejscy przygotowali projekt zniszczenia kilkunastu pomników bohaterów naszej historii (z Galerii Wielkich Polaków XX wieku), tak jakby chcieli kontynuować haniebne dzieło Hansa Franka. Także – ich zdaniem- flaga narodowa nie prawa wisieć w Parku Jordana!  Ponadto lewicowy działacz z profesorskiej rodziny, student UJ – Franciszek Vetulani – w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych „bohatersko’ opluwał pomniki żołnierzy wyklętych („Łupaszki” i „Lalusia”) przy akompaniamencie bluzgów, co zresztą umieścił w sieci. Może wreszcie odpowie za swe czyny. Do tej pory pomniki wielkich Polaków były wielokrotnie profanowane, ale przez nieznanych sprawców, których – rzecz jasna – nie zdołano ująć.

2 maja obchodzimy Święto Flagi, a 3 Maja – święto narodowe zakazane w PRL. W te dni, patriotyczny Park Jordana przystrojony jest morzem flag narodowych, co kontrastuje w ostatnich latach z ich brakiem na przyległej (za ogrodzeniem) alei 3 Maja. Tak jakby polski/patriotyczny Park Jordana graniczył z jakimś terenem bez właściwości/tożsamości.

Jeszcze w 1946 r. u wylotu obecnej alei 3 Maja, przy Domu Studenckim „Żaczek”, rozbijana był trzeciomajowa, głównie studencka, demonstracja patriotyczna, ale od tego czasu wiele się w Krakowie zmieniło. Liczni studenci gromadzą się obecnie przed Collegium Novum na wulgarnych manifestacjach, wspierani przez swoich mistrzów – profesorów/rektorów szkół krakowskich. Podczas świąt narodowych/rocznic rzadko widać flagi narodowe na frontach uczelni, chyba że przy zachowaniu parytetu flagowego (jedna narodowa, w otoczeniu innych), a nieraz tylko flagi tęczowe. Nawet Smok Wawelski przyozdabiany bywa na tęczowo.

W pochodach 3-majowych nie widać profesorów w togach i gronostajach, tak licznych krakowskich uczelni. Częściej profesorów, choć bez tóg i gronostajów, można było spotkać i usłyszeć na demonstracjach KOD-u. Akademicki Kraków jest zdecydowanie lewicowy, a przy tym anty-patriotyczny, wręcz anty-polski. Co gorsza, profesorowie i studenci nawiązali w tej materii dobre relacje.

W tegorocznym, jeszcze pandemicznym maju, w Krakowie będziemy także obchodzić: 7 maja – rocznicę zamordowania studenta UJ Stanisława Pyjasa; w samym Parku Jordana 12 maja: rocznice śmierci gen. Andersa i marszałka Józefa Piłsudzkiego oraz rocznice rtm. Witolda Pileckiego: 13 maja – urodziny, 25 maja – śmierci; a 18 maja – rocznicę zdobycia Monte Cassino i śmierci dr Henryka Jordana. Maj jest ważnym miesiącem pamięci, a Park Jordana – od czasów swego założyciela – ważnym miejscem edukacji patriotycznej.

 Akademicki Kraków funkcjonuje na innej platformie – ma swój festiwal „Queerowy maj”, marsz (nie)równości, projekty LGBT i menelski język oraz obyczaje.

Tekst opublikowany w tygodniku Gazeta Polska 5 maja 2021 r.

Obywatelskie stanowisko wobec „obywatelskiego” projektu

Skandaliczny, „obywatelski” projekt naśladowania Hansa Franka – „Odpomnikujmy Park Jordana”

Jako mieszkaniec Krakowa, Dzielnicy V, domagam się wycofania tego skandalicznego, antypolskiego projektu. Co najmniej 100 000 zł z budżetu Krakowa winno być przeznaczone na renowacje i utrzymanie w należytym stanie zarówno pomników jordanowskich, jak i na pomniki tworzące Galerię Wielkich Polaków XX Wieku. Pomysły naśladowania w działaniach Hansa Franka nie powinny się znaleźć wśród obywatelskich projektów miasta Krakowa. Same sobą stanowią obrazę dla mieszkańców Krakowa.