Mazgulenie stanu wojennego

kod

Mazgulenie stanu wojennego

w kontekście liberalizacji systemu

w ujęciu mędrców jagiellońskich (akademickich)

Bohater mediów płk. Adam Mazguła na okoliczność skandalicznych wypowiedzi na temat stanu wojennego nie może publicznie występować w mundurze WP a Ministerstwo Obrony Narodowej ma wystąpić do prokuratury ws. pochwalenia przestępstwa stanu wojennego [ http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-misiewicz-mon-wystapi-do-prokuratury-ws-pochwalania-stanu-wo,nId,2318027]

MSWiA przypomniał we wtorek, że Mazguła jest obecnie harcmistrzem w woj. opolskim podnosząc zarazem ‚Proszę państwa, on ma wpływ na wychowanie waszych dzieci. Jeżeli wasze dzieci są w ZHP na Opolszczyźnie, to ten człowiek; ten, który mówi, że stan wojenny był kulturalnym zdarzeniem, ma wpływ na wychowanie państwa dzieci. To jest kwintesencja postkomunizmu- ocenił. http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-blaszczak-ostro-o-zapowiadanych-protestach-jak-trzeba-byc-zd,nId,2317966

Po tej wypowiedzi (popartej także innymi niezależnymi wypowiedziami) Płk Mazguła zrezygnował z kierowania Chorągwią Opolską ZHP. http://wpolityce.pl/polityka/318371-presja-ma-sens-plk-mazgula-zrezygnowal-z-kierowania-choragwia-opolska-zhp-nadal-bedzie-maszerowal-z-kod-em

Mazguła w stanie wojennym nie widział „szczególnych prześladowań” , twierdził, że ‚ dochowano jakiejś kultury w tym wszystkim, w tym całym zdarzeniu.’ a ‚Oprawcami są ci, którzy dzisiaj dalej dzielą Polaków.’

Mazguła w latach 80-tych miał znakomite opinie http://wpolityce.pl/polityka/318295-kim-jest-obronca-esbekow-opinia-o-mazgule-z-1982-r-w-pelni-popiera-idee-socjalistycznej-odnowy-i-akceptuje-koniecznosc-wprowadzenia-stanu-wojennego

jak :„Przejawia duże zaangażowanie w pracy partyjno-politycznej. Popiera politykę partii i rządu i prawidłowo ją interpretuje( czytamy w opinii specjalnej nt. służby Mazguły w okresie 16.09.1980r. – 17.01.1985r.)  

W roku 1983 postawa Mazguły nie ulega zmianie: Postawa ideowo-polityczna i etyczno-moralna nie budzi zastrzeżeń”

Wypowiedzi Mazguły zasadnie uważane są za skandaliczne a reakcje ministerstw jak najbardziej słuszne.

Ale jest jedno ale – w kontekście akademickim, jako że w sektorze akademickim Mazgułów mamy moc i to na posadach-  i nic się nie dzieje !

Piszę o tym od lat nie tylko w rocznicę stanu wojennego i żadnego skandalu nie ma, media milczą, podobnie jak ministerstwa.

Największe autorytety akademickie, najstarszej polskiej uczelni jasno interpretują okres 1956 -1989 jako okres stopniowej liberalizacji systemu nawet nie wymieniając stanu wojennego, które to wydarzenie w okresie tej liberalizacji nie zasługuje nawet na wzmiankę. – patrz słynne, skandaliczne dzieło „ Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego 2000 r.) https://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/, https://blogjw.wordpress.com/2009/11/04/list-otwarty-do-prezesa-polskiej-akademii-umiejetnosci/ które jednak przez mędrców akademickich i decydentów za skandal nie jest uważane. Wręcz przeciwnie.

Dzieło wynoszone pod niebiosa, kierowane do serc i umysłów młodego pokolenia w ramach należytego wychowania akademickiego.

Autorzy i propagatorzy takiej skandalicznej interpretacji naszych dziejów nadal mogą nosić togi i gronostaje i nikt ich przed prokuratorem nie stawia ! Ze swoich ‚godności’ – nie rezygnują !

Co więcej tacy są stawiani na piedestale, nominowani na profesorów honorowych, nawet jak honoru nie mają, a mają zasługi dla współpracy z SB,  czy zasługi dla niepoznania pokrzywdzonych w czasach PRL (w tym stanu wojennego), kiedy podobno przeprowadzano weryfikacje kadr per saldo dodatnie a weryfikatorzy tacy skromni, że do dnia dzisiejszego anonimowi i nie ma komu nawet dziękować za ich dobrodziejstwo.

Prawdę mówiąc nie podpisywali się pod swoimi opiniami nawet krzyżykami, zapewne mając na uwadze czyszczenie przestrzeni edukacyjnej ze znaku krzyża w celu zapewnienia liberalizacji systemu.

Na takich mędrców się nie krzyczy, a nawet ich mądrości się nie komentuje, chociaż mają wpływ wychowawczy na młodzież akademicką, jak i pośrednio na całe społeczeństwo, także na Mazgułów i in. Jakoś chyba nikt nie bierze pod uwagę, że może Mazguła po prostu sobie te ujęcia mędrców jagiellońskich przyswoił na swojej służbie w ramach liberalizacji systemu.

Minister od spraw wewnętrznych ‚to mazgulenie’ określił mianem kwintesencji postkomunizmu. W ujęciu mędrców takie określenie byłoby niezrozumiałe, bo oni w swym jagiellońskim dziele czegoś takiego słowa jak komunizm w ogóle nie używali, widocznie komunizmu nie było więc i postkomunizmu być nie może – nieprawdaż ?

Jak komunizmu nie było, to nie mogło być też zbrodni, ani zbrodniarzy komunistycznych – nieprawdaż ?

A ci co tak twierdzą, to są oprawcami, no i dzielą społeczeństwo – co pojętny Mazguła inteligentnie wyłuszczył ! ! I ten język także nawiązuje do języka mędrców jagiellońskich, także tych, którzy swojej opinii w czasie Wielkiej Czystki Akademickiej lat 80-tych nie podpisywali nawet krzyżykiem !

Nikogo to nie wzrusza.

Skoro ktoś miał złą opinie SB np. „Jego postawa polityczna – zdecydowanie wroga” czy anonimowych do dnia dzisiejszego komisji weryfikacyjnych – o zastrzeżeniach co do postawy etycznej, o negatywnym oddziaływaniu na młodzież akademicką itp. a co gorsza stanowił zagrożenie dla przewodniej siły narodu i tym samym dla całego uniwersytetu –  to takich nie można tolerować do dnia dzisiejszego.

Natomiast nie pozostaje nic innego jak wynosić pod niebiosa a nawet ponad, tych którzy sprostali ‚kulturalnym’ wydarzeniom stanu wojennego i całego okresu komunizmu. Takich Minister (MNiSW ) w pełni akceptuje i argumentuje, że się sami oczyszczą i nie nakazuje im aby togi i gronostaje to jednak pościągali !

Sankcji prokuratorskich, inaczej niż Mazguła, nie muszą sie obawiać.

Nie da się patrzeć na sprawę Mazguły zasłaniając oczy przed sprawami koryfeuszy akademickich. Jeśli Mazguła jest skandalem ( a jest) to jakim terminem określać poczynania mędrców jagiellońskich aprobowanych przez świat akademicki choć niekoniecznie ludzki ?

Czekam na porady licznych w naszym świecie akademickim językoznawców !

Lektura uzupełniająca dla tych, którzy tkwią nadal w ciemnościach stanu wojennego, czyli w stanie liberalizacji systemu w ujęciu mędrców jagiellońskich

https://wobjw.wordpress.com/tag/stan-wojenny/

https://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/

ZAKŁAMYWANIE HISTORII – historyczny głos w dyskusji nad uprawianiem i nauczaniem historii

https://blogjw.wordpress.com/2012/05/07/zaklamywanie-historii-historyczny-glos-w-dyskusji-nad-uprawianiem-i-nauczaniem-historii/

60 lat minęło od narodzin nieboszczki PZPR, a duch pezetpeerii nadal przenika pałac nauki i edukacji https://blogjw.wordpress.com/2008/12/14/60-lat-minelo-od-narodzin-nieboszczki-pzpr/

Skutki prawa stanu wojennego (i powojennego) trwają do dnia dzisiejszego 

https://blogjw.wordpress.com/2008/12/12/skutki-prawa-stanu-wojennego-i-powojennego-trwaja-do-dnia-dzisiejszego/

Skąd się wzięły obecne kadry akademickie ?

Historia UJ w ujęciu profesora Stanisława Waltosia i refleksje w tej kwestii

https://blogjw.wordpress.com/2010/06/14/historia-uj-w-ujeciu-profesora-stanislawa-waltosia/

Akademicki system nomenklaturowo – strusiówkowy

https://blogjw.wordpress.com/2012/08/08/akademicki-system-nomenklaturowo-strusiowkowy/

Akademicki zbiór zastrzeżony  https://blogjw.wordpress.com/2016/10/10/akademicki-zbior-zastrzezony/

Potrzebna lustracja lustracji

https://blogjw.wordpress.com/2016/08/20/potrzebna-lustracja-lustracji/

Abolicja dla ukrywających dokumenty akademickiej polityki kadrowej i represji w czasach PRLu

https://blogjw.wordpress.com/2016/03/21/abolicja-dla-ukrywajacych-dokumenty-akademickiej-polityki-kadrowej-i-represji-w-czasach-prlu/

34 lata później – czyli długotrwała amnezja akademicka po wprowadzeniu stanu wojennego

 https://blogjw.wordpress.com/2013/12/12/32-lata-pozniej-czyli-dlugotrwala-amnezja-akademicka-po-wprowadzeniu-stanu-wojennego/

ZAKŁAMYWANIE HISTORII – historyczny głos w dyskusji nad uprawianiem i nauczaniem historii

https://blogjw.wordpress.com/2012/05/07/zaklamywanie-historii-historyczny-glos-w-dyskusji-nad-uprawianiem-i-nauczaniem-historii/

60 lat minęło od narodzin nieboszczki PZPR, a duch pezetpeerii nadal przenika pałac nauki i edukacji  https://blogjw.wordpress.com/2008/12/14/60-lat-minelo-od-narodzin-nieboszczki-pzpr/

Skutki prawa stanu wojennego (i powojennego) trwają do dnia dzisiejszego 

 https://blogjw.wordpress.com/2008/12/12/skutki-prawa-stanu-wojennego-i-powojennego-trwaja-do-dnia-dzisiejszego/

Skąd się wzięły obecne kadry akademickie ?https://blogjw.wordpress.com/2012/02/09/skad-sie-wziely-obecne-kadry-akademickie/

Hstoria UJ w ujęciu profesora Stanisława Waltosia i refleksje w tej kwestii

https://blogjw.wordpress.com/2010/06/14/historia-uj-w-ujeciu-profesora-stanislawa-waltosia/

Akademicki system nomenklaturowo – strusiówkowy

https://blogjw.wordpress.com/2012/08/08/akademicki-system-nomenklaturowo-strusiowkowy/

Akademicki zbiór zastrzeżony

https://blogjw.wordpress.com/2016/10/10/akademicki-zbior-zastrzezony/

Potrzebna lustracja lustracji

https://blogjw.wordpress.com/2016/08/20/potrzebna-lustracja-lustracji/

Abolicja dla ukrywających dokumenty akademickiej polityki kadrowej i represji w czasach PRLu

https://blogjw.wordpress.com/2016/03/21/abolicja-dla-ukrywajacych-dokumenty-akademickiej-polityki-kadrowej-i-represji-w-czasach-prlu/

34 lata później – czyli długotrwała amnezja akademicka po wprowadzeniu stanu wojennego

https://blogjw.wordpress.com/2013/12/12/32-lata-pozniej-czyli-dlugotrwala-amnezja-akademicka-po-wprowadzeniu-stanu-wojennego/ 

Absurdy oburzenia w temacie esbeckim

i inne tam cytowane

Czy Ministerstwo Obrony Narodowej obroni naukę w Polsce ?

czapka generalska

Czy Ministerstwo Obrony Narodowej obroni naukę w Polsce ?

Nauka w Polsce jest zagrożona i to systemowo. Naukowcy podnoszą zwykle zagrożenie finansowe i to w ujęciu im najbardziej odpowiadającym. Etatowi naukowcy argumentują od lat, że nauka w Polsce znajduje się nad przepaścią i jeśli oni nie dostaną podwyżek, to nauka w Polsce upadnie (do przepaści jak można rozumieć). Takie argumenty słychać od początku lat 90-tych ubiegłego wieku i nic się nie zmienia. Nawet przepaść się nie wypełniła, choć poziom nauki w Polsce, szczególnie moralny, osiąga dno.

Od lat i to od czasów PRLu z systemu nauki ubywają najlepsi, tak naukowo, jak i moralnie, bo takich ten system nie toleruje. Sami akademicy argumentują, że od lat najlepsi odchodzą z nauki w Polsce, czy to do biznesu, czy wybywają za granice, aby tam naukę uprawiać. To samo w sobie świadczy o tym, że w Polsce, w nauce najlepszych już nie ma.

Ale jakie są wysuwane projekty naprawcze ?

Zwiększyć finansowanie tych nie najlepszych !

I wtedy, ci najlepsi jak tylko się o tym dowiedzą – wrócą do nauki w Polsce. To nie żart ! Tak, ci jak widać nie najlepsi – rozumują.

Można sobie tylko wyobrazić, sprawdzić w tabelach zarobków, o ile trzeba by zwiększyć uposażenia tych nie najlepszych, aby ci najlepsi, dla poprawienia sobie warunków życia i pracy zdecydowali się na powrót do systemu nauki w Polsce.

Jakoś nie wysuwa się projektów dywersyfikacji uposażeń w zależności od wyników pracy, projektów wysokich uposażeń dla wybitnych naukowców, aby ich ściągnąć do pracy, tak jak oferuje się specjalnie wysokie stawki dla sportowców, aby zechcieli występować w danym klubie.

Jakby wszystkim sportowcom z danego klubu podwyższano równo uposażenia a nie otwierano się – także specjalnie finansowo- na zawodników z zewnątrz, to raczej wyraźnego podniesienia poziomu sportowego by nie uzyskano.

W systemie akademickim w Polsce nie ma otwarcia na wybitnych naukowców np. z Polonii akademickiej – wręcz przeciwnie. Nawet jakby chcieli w Polsce pracować, mimo niższych uposażeń – nie najlepsi etatowcy na ogół ich nie chcą.

Etaty obejmowane są w Polsce przez nie najlepszych w ramach ustawianych na nich pseudo-konkursów. Lepsi od nich, rzecz jasna gorzej spełniają warunki tak ustawianych konkursów.

Tak się zaczyna etatowe kariery naukowe i tak się kontynuuje w systemie zamkniętym, bez zewnętrznej weryfikacji, w systemie tytularnym, w którym najważniejsze jest zdobycie tytułu, a nie uzyskanie wartościowego wyniku naukowego.

Ten system jest wręcz rajem dla fikcyjnych projektów badawczych recenzowanych przez samych swoich a dotowanych z budżetu państwa, z czego chętnie korzystają arystokraci nauki polskiej.

Ponieważ nie ma pełnego monitoringu patologii akademickich o który od lat zabiegałem (Postulat organizacji Polskiego Ośrodka Monitoringu Patologii Akademickich(POMPA) https://nfaetyka.wordpress.com/2010/03/13/postulat-organizacji-osrodka-monitoringu-patologii-akademickich/) nie wiadomo jaka część pieniędzy podatnika jest marnotrawiona, a jaka coś przynosi dla nauki, dla kraju.

Marnotrawstwo jest chyba jednak znaczne skoro mimo ogromnych nakładów na infrastrukturę nauki jakoś jej poziom się nie podnosi, a raczej opada. W polityce kadrowej nadal funkcjonuje negatywna selekcja i usuwanie z systemu niewygodnych, bo zbyt uczciwych, zbyt efektywnie pracujących. Wspaniałe nieruchomości akademickie wypełniane są kadrą mało wydajną naukowo i edukacyjnie .

Ministerstwo jakoś z tymi problemami nie potrafi sobie poradzić, a chyba i nie chce, aby się nie narażać środowisku posiadającemu zresztą autonomię do patologii.

Po aferach z fikcyjnie prowadzonymi projektami badawczymi, narażającymi polskiego podatnika na poważne straty, do walki z tym procederem ma przystąpić Ministerstwo Obrony Narodowej. Piotr Nisztor podaje (http://niezalezna.pl/83388-mon-walczy-z-fikcyjnymi-badaniamiMON walczy z fikcyjnymi badaniami) „Za opracowanie planu walki z naukową fikcją, która przez lata pleniła się jak zaraza, odpowiada prof. Wojciech Fałkowski, wiceminister obrony narodowej”.

Skoro cywile nie dają sobie rady z obroną naszego dobra narodowego trzeba sięgnąć do specjalistów od obrony. Nie będzie to łatwe, bo front patologiczny jest rozciągnięty, często wśród bagien, wzdłuż frontu pobudowano liczne umocnienia, okopy, zaminowano rozległe strefy.

Zatem skierowanie sił wojskowych do sforsowania tych autonomicznych umocnień trzeba uznać za decyzję nader słuszną. Jak wojsko nauki w Polsce nie uratuje, to nauka ani chybi – całkiem padnie i to w niedługim czasie.