Uniwersytet Jagielloński doceniony

Uniwersytet Jagielloński doceniony

 Polskie uczelnie cierpią na brak sukcesów na arenie międzynarodowej. Nie mogą się przebić do czołówki, stąd najmniejsze nawet oznaki zauważenia ich działalności w świecie nauki są nagłaśniane.

Na stronie internetowej Uniwersytetu Jagiellońskiego ostatnio pojawił się tekst: „Wyróżnienie dla Działu ds. Bezpieczeństwa i Równego Traktowania – Bezpieczni UJ”. Dział ten stał się znany w ostatnim czasie, a to ze względu na ankietę dotyczącą płci, która zaniepokoiła małopolską kurator oświaty. Jej opinia, że UJ zamienia się w agencję towarzyską, wzburzyła środowiska postępowe, które jakby nie zauważyły, że w ramach wdrażania postępu na uczelniach przez dziesiątki lat komunizmu funkcjonowały swoiste agencje towarzyskie – korporacje towarzyszy (POP) przewodniej siły narodu. Poczynania Działu ds. Bezpieczeństwa spotkały się też z zainteresowaniem organizacji prorodzinnych, które bezskutecznie starały się o dostęp do informacji publicznej o źródłach jego finansowania. A niepostępowi politycy domagali się wręcz likwidacji działu zabezpieczającego lewacki marsz przez uniwersytety. Nic z tego.

 Jak oznajmia strona UJ, Dyrekcja Generalna Badań Naukowych i Innowacji Komisji Europejskiej nie tylko aprobuje istnienie i działanie tego działu, ale nawet go wyróżnia (kilkoma zdaniami) w jednym ze swoich przewodników, za identyfikowanie przejawów nierówności płci na uczelni i przeciwdziałanie dyskryminacji i przemocy ze względu na płeć. Równość płci jest priorytetem na polu wzmacniania europejskiej przestrzeni badawczej. Uczelnie są zobowiązane do zbierania danych o podziale na płeć i podnoszenia świadomości na temat płci, bo inaczej pieniędzy nie będzie. Dział Bezpieczeństwa UJ takie zobowiązania realizuje, środowisko ankietuje, więc jest wyróżniany i finansowany.

Natomiast ani na UJ, ani w UE nikogo nie obchodzi dyskryminacja i nierówne traktowanie badaczy o odmiennej orientacji moralnej i intelektualnej. Tacy by nie wzmocnili europejskiej przestrzeni badawczej.

Tekst opublikowany w tygodniku Gazeta Polska 2 lutego 2022 r.