Głos spod miecza na dziennikarzy

Głos spod miecza na dziennikarzy

Kurier WNET , sierpień 2019

W obronie dziennikarzy – Konferencja Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

W obronie dziennikarzy

Konferencja
Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Warszawa 12 czerwca 2019 r.

[dokumentacja: zdj. wideo – Józef Wieczorek]

[wersja wideo]

[wersja CMWP – z dobrym dźwiękiem]

 

Jolanta Hajdasz – Nowe media i stare problemy. Wolność słowa w krajach Trójmorza

Jacek Karolonek Miecz na dziennikarzy – relacja z konferencji „W obronie dziennikarzy. CMWP SDP 2017-2019”

http://cmwp.sdp.pl/wazne-i-ciekawe-dla-dziennikarzy-raport-o-wolnosci-mediow-w-krajach-inicjatywy-trojmorza-jest-juz-dostepny-na-stronie-cmwp-sdp-pl/ 

 

 

W kwestii czystek

W kwestii czystek

Świat dziennikarski ( i nie tylko) w ostatnich dniach żyje w oparach czystki w ‚Rzeczpospolitej’, w wyniku której jeden z najlepszych dziennikarzy śledczych – Cezary Gmyz stracił pracę. I nie tylko on, więc o czystce można mówić i się mówi. Rzecz dotyczyła obecności czy braku trotylu na wraku samolotu ‚smoleńskiego’. 100 % dowodów nie ma, ale musiało go być niemało skoro część redakcji ‚wysadzono w powietrze’. Padają mocne słowa – sąd kapturowy, wilczy bilet, zamach na wolność słowa. Ich moc w pełni uzasadniona.

Nawet środowiska akademickie (przynajmniej niektóre) stanęły na wysokości zadania protestując przeciwko tej czystce. Dziennikarze przypominają także wcześniejsze rozprawy z niepokornymi dziennikarzami. Nie było ich mało. Widać, że świat władzy niepokornych dziennikarzy chce trzymać za twarz. Dobrze, że jest reakcja. W końcu dziennikarze są od tego żeby reagować i patrzeć na ręce władzy aby się nie wynaturzyła zbytnio.

Gorzej jest i było w świecie akademickim, który nie lubi niepokornych a lubi swój żywot (często nędzny) spędzać w podręcznych strusiówkach (z głową w piasku) aby nic nie widzieć, nic nie słyszeć, nic nie rozumieć, na nic, a w szczególności na czystki akademickie, nie reagować. I mimo transformacji jest to cecha stała, po prostu atrybut środowiska do tej pory nieoczyszczonego.

Tak naprawdę to to środowisko zostało oczyszczone, tyle że negatywnie, bo oczyszczono je z elementu niepokornego, co skutkowało wzmocnieniem elementu pokornego, strusiówkowego, rzec by można. Trudno się dziwić zatem, że to środowisko na czystki w swoim środowisku reaguje poprzez głębsze schowanie głowy w podręcznej strusiówce.

O czystkach akademickich u schyłku PRL, które doprowadziły do takiego katastrofalnego dla nauki w III RP oczyszczenia, nikt nie chce słyszeć. Najtęższe głowy akademickie nie są w stanie tego procesu/procederu zbadać. Widocznie głowy, choćby najtęższe, jeśli są pogrążone w podręcznych strusiówkach, do niczego się nie nadają.

Mimo, że dokonywano czystek na sądach kapturowych, wydając wilcze bilety (ważne i w III RP) – cisza o tym jak makiem zasiał. No chyba, że jakiś hunwejbin, nieudacznik rzecz jasna, ciszę zakłóca. Wtedy głowy z podręcznych strusiówek się wychylają, przeciwko zakłócaniu ciszy odważnie protestują.

Takie reakcje bywają i w świecie dziennikarskim, ale jakieś protesty przeciwko takim protestom inni dziennikarze organizują, w mediach nagłaśniają.

Świat akademicki jest bardziej skonsolidowany, odporny na zakłócenia ze strony elementu pozastrusiówkowego, na ręce władzy nie chce patrzeć, woli swoje ręce umywać, aby się nie odróżniały, sumienia nie niepokoiły. Wynaturzenia władzy zatem nie maleją, lecz wzrastają, skorelowane w czasie ze wzrostem utytułowienia/utytłania kadry strusiówkowej.

Niektórzy alarmują – to głównie z powodu upadku uniwersytetu upada nasze państwo. Czystki swoje zrobiły. Akademickim mieszkańcom Tuskolandu to nie przeszkadza, bo to oni są beneficjentami czystek. No a jak państwo upadnie, to w końcu świat na państwie polskim się nie kończy. Nihilizm oczyszczonych negatywnie nie ma żadnych granic.

Niepoprawne radio

Blog:Józef Wieczorek – Negatywnie oczyszczeni wobec czystek