Autor książki „Trąd w Pałacu Nauki”: polskie uczelnie zbudowane na komunistycznym bagnie

Autor książki „Trąd w Pałacu Nauki”: polskie uczelnie zbudowane na komunistycznym bagnie (FILM)

niezalezna.pl

W nowej książce „Trąd w Pałacu Nauki” przedstawiłem trzy etapy transformacji polskich uniwersytetów, czyli okres czerwonych agencji towarzyskich, następnie czas bastionów różowych kameleonów i wreszcie przejście do uniwersytetów tęczowych – mówi dr Józef Wieczorek, którego poprzednia książka „Plagi akademickie” wywołała oburzenie wśród rektorów polskich uczelni. Jak żartował Wieczorek w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem w „Wywiadzie z chuliganem”, jest dyskryminowany jako osoba o orientacji innej niż dominująca na uniwersytetach. – Ale nie seksualnej, tylko moralnej i intelektualnej. Całkowicie, fundamentalnie odmiennej niż rektorzy – stwierdził. To z tego powodu został wyrzucony z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Mocna rozmowa o patologiach uniwersyteckich i nowej książce „Trąd w Pałacu Nauki” na filmie poniżej [ZOBACZ FILM na końcu tekstu]…….

Rozjaśnianie ciemności po jagiellońsku

Rozjaśnianie ciemności po jagiellońsku

Mamy kryzys energetyczny, i to nie tylko ze względu na wojnę potentata energetycznego. Ciemności, które spowijają nasze uczelnie, nie da się jednak tym kryzysem wytłumaczyć, bo energia rozumu, emanowana przez akademików, winna je wystarczająco rozjaśniać. Wie o tym najstarsza nasza uczelnia, która objaśnia, że „nie siłą, lecz rozumem rozjaśnia się ciemności”. I w uznaniu zasług dla tych, którzy i w kryzysie energetycznym podobno oświecają swoim blaskiem wspólnotę akademicką, przyznaje medale „Plus ratio quam vis” oraz odnawia doktoraty z czasów ciemności.

Niestety współcześni akademicy, także ci nagradzani, nie dorównują ani Ignacemu Łukasiewiczowi, ani Erazmowi Jerzmanowskiego, którzy wdrażając w życie osiągnięte rozumem wynalazki, rozjaśniali ciemności, nie tylko ziem polskich. Ostatnio krakowska uczelnia nadała medal współautorowi słynnych „Dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego” spowitych takimi ciemnościami, że i wspomniani wyżej genialni wynalazcy nie byliby chyba w stanie ich rozjaśnić.

Co więcej, dzięki konkursowi wiedzy organizowanemu do dziś, te słynne dzieje otaczają ciemnościami coraz większą populację młodych Polaków, a władze uczelni, jak i pozostałe ośrodki decyzyjne, nie chcą się zdecydować, aby te ciemności rozjaśnić. Ostatnio bohaterowi mojego tekstu sprzed lat o zaciemnianiu spraw w czasie transformacji akademickiej, kiedy to czerwona agencja towarzyska przemieniała się w bastion różowych kameleonów, odnowiono zdobyty jeszcze w okresie czerwonym doktorat, choć sam nigdy czerwonym nie był. Ale w okresie różowych kameleonów, kiedy sięgnął po władzę, z wielką odwagą osobistą bronił na uczelni czerwonych przed „szykanami” ze strony ich ofiar [sic!], mających – o zgrozo – poczucie własnej wartości, które przecież winni stracić wraz z utratą zatrudnienia na świetlanej uczelni. Niestety, zdobycie władzy okupione jest nieraz utratą wartości, a czasem i rozumu, stąd bezrozumna siła w ciemnościach zaczyna dominować, zaprzeczając dewizie „Plus ratio quam vis”.

Tekst  opublikowany w tygodniku Gazeta Polska 18 maja 2022 r.