Czy dęby wyrosną na kamieniach węgielnych ?

Czy dęby wyrosną na kamieniach węgielnych ?

W Krakowie trwa walka o pomniki. Fakt, że na 100 lecie odzyskania Niepodległości ma ich powstać wiele, ale faktem jest, że niektóre z nich czekają na powstanie już wiele lat, aby jakimś ważnym symbolem uczcić to co nie powinno być zapomniane przez pokolenia i co żyje w pamięci ostatnich świadków historii.

Na szczególny opór natrafia budowa pomnika ‚Tym co stawiali opór komunizmowi’, [https://wkrakowie2018.wordpress.com/2018/01/27/tym-ktorzy-stawiali-opor-komunizmowi-w-latach-1944-56/ ] którego miejsce wyznacza kamień węgielny i akt erekcyjny złożony w 2001 r. na Placu Inwalidów na przeciwko dawnej siedzimy UB, gdzie mordowano i męczono marzących o Wolnej i Niepodległej Polsce.

Inicjatywa budowy Pomnika,  za sprawą pana Józefa Staszewskiego, zrodziła się w środowisku Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944-1956 ” Jaworzniacy” i została podjęta przez krakowskie środowiska kombatanckie i niepodległościowe.

W przesłaniu ideowym pomnik miał upamiętniać tych, którzy czynnie przeciwstawiali się narzuconemu narodowi systemowi komunistycznemu. Projekt pomnika wykonał artysta malarz Edward Krzak

a Komitet Budowy Pomnika utworzyli: Marian Barbach, Ryszard Bitka, Marek Eminowicz, Franciszek Gawłowicz, Czesław Hołub „Huczny”, Juliusz Gerung, Andrzej Kostrzewski, Zygmunt Kural „Orlik”, Adam Macedoński, Stanisław Palczewski, Jerzy Pruszyński, Stanisław Szuro, Józef Szymczyk.

Lata upływają,  a pomnik, który miał stać – nie stoi !

Z Komitetu założycielskiego żyje tylko trzech, a tylko dwóch kombatantów tamtych lat jest w stanie stać przy kamieniu węgielnym na Placu Inwalidów, 1 marca każdego roku w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, kiedy w tym miejscu odbywają się uroczystości organizowane przez Zrzeszenie WiN (Małgorzata Janiec).[ https://niezlomniwparkujordana.wordpress.com/2017/03/01/w-narodowy-dzien-pamieci-zolnierzy-wykletych-przed-b-siedziba-ub-i-pomnikiem-ktory-mial-stac-a-nie-stoi/ ]

Na okoliczność rewitalizacji pobliskiego Parku Krakowskiego złożono propozycję budowy na tym miejscu pomnika Orła Białego, [http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/krakow/jest-projekt-na-pomnik-orla-bialego-na-placu-inwalidow-teraz-glos-maja-mieszkancy/ ], którego wizualizacja przypominała raczej uchylone drzwi do obory, więc spotkała się z dezaprobatą środowisk kombatanckich.

Pomnik zaprojektowany w 2001 r. miał przypominać czas instalacji systemu komunistycznego – czas zniewolenia Narodu i Tych, którzy mieli odwagę przeciwstawić się złu,  a miejsce to zostało poświęcone przez księdza Infułata Stanisława Małysiaka – duszpasterza środowisk kombatanckich Krakowa. I taki charakter ten pomnik winien mieć.

Niestety Kraków nie chce czcić tych, którzy byli zdolni przeciwstawiać się instalacji komunizmu.

Wielu krakowian jest kształtowanych na Uniwersytecie Jagiellońskim,  a w „Dziejach” [ https://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/ ] tej uczelni służących do edukowania społeczeństwa nie ma nawet takiego słowa jak komunizm, więc chyba przeciwstawiania się komunizmowi nie mogło zatem być – nieprawdaż ! Jakby taki pomnik był, to byłoby to zarazem świadectwo fałszowania historii przez krakowskich, uniwersyteckich historyków ! Opór fałszerzy historii i przez nich uformowanych przeciwko takiemu pomnikowi jest zatem zrozumiały –  choć haniebny.

Inni idą nawet dalej. Zamiast pomnika chcą posadzić dąb ! [http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,22975267,dab-zamiast-pomnika-orla-bialego-na-placu-inwalidow.html ] aby było w Krakowie więcej zieleni.

Nie podają jednak żadnej informacji czy udało im się wyhodować jakąś innowacyjną odmianę dębów, które by można sadzić na kamieniach węgielnych

W Wikipedii [ https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C4%85b_szypu%C5%82kowy ] czytamy o korzeniach dębowych „ Początkowo korzeń jest palowy, lecz dopiero z wiekiem (30–50 lat) wykształca się typowy dla dębu ukośny system korzeniowy, sięgający na głębokość nawet 5 m. Dzięki temu drzewo jest odporne na silne wiatry. Oprócz tego może czerpać wodę i sole mineralne z głębokich warstw gleby. Na glebach płytkich rozwija powierzchniowy system korzeniowy. W takich warunkach nie jest odporny na wiatry.”

Niestety w opisach nie ma mowy o możliwości rozwijania się systemu korzeniowego dębu na kamieniach węgielnych.

Dęby to drzewa długowieczne, ale pojawiły się w historii ziemi dość późno ( kenozoik) i ich szczątki można znaleźć w węglach brunatnych ( liczących kilkanaście, kilkadziesiąt milionów lat ), ale nie w węglach kamiennych, które liczą setki milionów lat. Po takim okresie z dębów, w odpowiednich warunkach ciśnienia i temperatury, węgiel kamienny może i powstanie, ale żeby dęby wyrastały na kamieniu węgielnym to nie słyszałem i chyba nikt do tej pory tego zjawiska nie opisał.

Jeśli pomysłodawcy stawiania dębów, zamiast pomników,  na dotychczasowych kamieniach węgielnych czekających na finalizację projektów, takie odmiany dębów wyhodowali, to niech je ujawnią. Inaczej ich pomysły muszą pójść do lamusa, a pomniki winny powstać takie jakie zostały zaprojektowane.

Zdumienie człowieka ogarnia dlaczego miłośnicy zieleni nie reagują na betonowanie miasta rozmaitymi i to wielkimi budowlami, a tak bardzo im przeszkadzają nawet niewielkie pomniki. Czy chodzi tu rzeczywiście o miłość do zieleni, której istotnie nam w Krakowie brakuje, czy raczej o nienawiść do symboli historycznych, patriotycznych, do wszystkiego co polskie ?

Wszak Gazeta Wyborcza [ http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23399503,maszt-na-flage-w-parku-jordana-stoi-choc-wymaganych-pozwolen.html ; https://wkrakowie2015.wordpress.com/2015/10/06/giewu-i-nie-tylko-porazona-polska-flaga-w-parku-jordana/ ] tak jest zatroskana miejscami zielonymi, miejscami zabawowymi, ze ciągle atakuje Park Jordana,  nawet za postawienie masztu polskiej flagi, jakby maszt zajmował jakąś powierzchnię zieloną/zabawową, jakby dzieci nie mogły się bawić jak widzą polską flagę ? !

Czy nie jest to objaw jakiejś paranoi antypolskiej ? Może dla uczczenia 100- lecia odzyskania niepodległości należałoby z Krakowa wysiedlić 100 anty-Polaków [ antypolsklch aktywistów] , aby Polacy mogli w tym mieście godnie żyć ?

W sąsiedztwie Cmentarza Rakowickiego, zaraz za rozpadającym się murem, wyrastają ogromne budowle przytłaczające swą kubaturą całą przestrzeń przycmentarną.

2.jpg

Pomnik ludobójstwa na Kresach, postawiony przy murze, całkiem już niknie, podobnie jak groby i pomniki legionistów.

1.jpg

Wydawałoby się oczywiste, że za murem winien istnieć pas drzew, oddzielający strefę intensywnego życia od strefy pamięci, zadumy i wiecznego spoczynku.

W końcu tam się modlimy ‚ niech spoczywają w spokoju .’ W takiej scenerii jaka powstaje przy cmentarzu Rakowickim to zmarli spokoju nie zaznają.

Czy miłośnicy zieleni zrobili cokolwiek aby ten spokój zmarłym zachować ? Jak dotychczas słychać tylko ich głośną walkę z pomnikami patriotycznymi, które wiele miejsca na zieleń nie zajmują.

Komentarze 2

  1. dawniejszymi wieki władca zsyłał na banicję szkodników władzy i państwa. Tym bardziej zdrajców jeżeli władca wcześniej nie ściął łba takiemu zdrajcy.Onegdaj gdy istniał stary porządek rzeczy wszystko było jak należy; była zdrada – była kara. Bywało też, że słaby zniewieściały władca nie nadawał się do rządzenia więc wybierano innego w imię prawidłowego porządku rzeczy. Dzięki temu państwo trwało uwolnione od niedojdów i zdrajców kraju. A dziś ? Niedojdy trzymają się twardo, żebrząc o litość swych podwładnych i szkodników UE, do potęgi pozbawionych rozumu ,od których zgnilizna zatruwa kraj i całą „europejskość” a państwo powoli staje się pokraczną ptaszyną z wyrwanymi piórami. Aha ! I z koroną – już tylko plastikową – na głowie. Buntownicy zamiast na banicji, mają się całkiem dobrze w kraju, gdzie czerpią profity, więc dobrowolnie wyjechać ani myślą, w imię w a r t o ś c i unijnych (nie wiadomo co to za wartości bo nie sprecyzowano ) Pozostanie zatem pogorzelisko. Banicji i kary śmierci nie ma, lochów też.No to mamy niesprawiedliwość sprawiedliwości. Szkodników nawet się kupuje stanowiskami jako też funkcją d y p l o ma t y , który jak „siędzie” na grzędzie… to zapomina po co go tam posadzili. Park Jordana, krzyż, mowa polska, tradycja, morale,kultura rodzima, radia katolickie i prasa katolicka to wrogowie nr 1 dla onych internacjonalistycznych towarzyszy =szkodników.
    Owych zdrajców i wichrzycieli trzeba wypędzić tam, gdzie będą szczęśliwi, wprost do Ziemi Obiecanej, gdzie żadnych p o l s k i c h patriotycznych pomników t a m budować nie będą. Przy okazji niech zabiorą swoją własność … niemiecki obóz – Oświęcim, bo naszą ziemię ci turyści z a d e p t a ją nam na śmierć. Niestety tylko twarda władza jest w stanie dźwignąć państwo z ruin ludobójstwa II wojny światowej i bolszewickiego mordu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: