Niepoprawnie o niedoskonałości naukowej

Niepoprawnie o niedoskonałości naukowej

Niepoprawny Magazyn Akademicki [15]

Rozmawiają: Józef Wieczorek i Robert Kościelny

marzec 2017 r.

Głos w dyskusji nad naprawą systemu akademickiego w Polsce

przed Narodowym Kongresem Nauki

Prawda, rzetelność i transparentność – utracone wartości nauki w Polsce

prawda www

[źródło – http://pomazancowy.blogspot.com/2015/01/prawda-was-wyzwoli.html

♥ 

Prawda, rzetelność i transparentność

utracone wartości nauki w Polsce

Kornel Morawiecki na posiedzeniu Sejmu 22 marca 2017 r. [ Posiedzenie nr 38 w dniu 22-03-2017 (1. dzień obrad) http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=38&dzien=1&wyp=227&type=A&symbol=WYPOWIEDZ_POSLA&id=255 ] zwrócił się z apelem do posłów i naukowców, jako elity Polski, o poparcie dla idei ˝Nauki dla rozwoju˝.

Wyraził przy tym „głęboką nadzieję, że środowisko naukowe w trosce o dobro Polski uczyni wszystko, by krzewić ideę ˝Nauki dla rozwoju˝ przez działania na rzecz uczynienia wspólnoty akademickiej transparentną, uczciwą i kierującą się umiłowaniem prawdy”.

Nie ma jeszcze oznak aby ten apel trafił do środowiska akademickiego, ale można wątpić, czy po upływie kolejnych dni, czy tygodni, trafi do właściwych odbiorców.

Ja [https://blogjw.wordpress.com/] o transparentność, uczciwość i umiłowanie prawdy do środowiska akademickiego apeluję od lat, a nawet wieków, i jedynym skutkiem było wykluczenie/wyklęcie mnie z tego środowiska i to dożywotnio !

Rzecz jasna, głos Marszałka – Seniora Sejmu, to nie to samo co głos zwykłego obywatela, ale wątpliwość, czy zostanie usłyszany – pozostaje.

Marszałek postuluje „oparcie nauki na wartościach takich jak prawda, rzetelność i transparentność” i sam taki postulat wskazuje, że z tymi fundamentalnymi wartościami środowisko akademickie dawno się rozstało, co skutkuje niską pozycją nauki uprawianej w Polsce w nauce światowej i małego jej znaczenia w gospodarce Polski, nie mówiąc już o formowaniu elit na poziomie niezbędnym dla funkcjonowania dużego europejskiego państwa.

Można go uznać za bardzo ważny i zasadny głos w dyskusji nad naprawą nauki w Polsce przed Narodowym Kongresem Nauki [https://nkn.gov.pl/], ale faktem jest, że kolejne konferencje [https://nkn.gov.pl/#!/konferencje] przed tym kongresem nie przewidują podjęcia dyskusji nad tymi sprawami, moim zdaniem decydującymi dla możliwości naprawy systemu akademickiego.

W ujawnionych już propozycjach zmian ustaw akademickich nie widać zamiaru praktycznego wcielenia w życie takich wartości akademickich, które środowisko w ciągu ostatnich kilkudziesięciu już lat (w PRL-PRLbis) utraciło.

Marszałek zasadnie argumentuje „dążenie do prawdy to imperatyw każdego naukowca. Nie kariera, a pasja poznawcza jest motorem odkryć i wynalazków.”

Rzecz w tym, że pasjonatów z systemu akademickiego przez lata wykluczano, a dążenie do prawdy odrzucano jako przeszkodę w zastępowaniu korporacji nauczających i nauczanych poszukujących razem prawdy przez korporację oszukujących i oszukiwanych na drodze do uzyskania dyplomów i tytułów.

Zamiast eliminowania ‚ze środowiska osób, które naruszyły zasady etyczne w nauce lub dydaktyce’ eliminowano tych, którzy o przestrzeganie tych zasad walczyły, rzecz jasna rozumiejąc je całkiem inaczej niż decydenci akademiccy stojący na straży etyki komunistycznego państwa, która nadal obowiązuje w III RP – państwie na opak, które z systemem kłamstwa bynajmniej nie zerwało.

Tajni współpracownicy (częściowo ujawniani) i jawni współpracownicy (na ogól utajniani) systemu kłamstwa bynajmniej z systemu akademickiego nie zostali wykluczeni.

Przez całe lata III RP, podobnie jak w PRLu, nadal ‚pociągają sznurkami akademickimi’ (i nie tylko) formując nowych decydentów wg swoich antywartości akademickich, w których nie ma miejsca na prawdę, uczciwość, transparentność, i na tych, co o takie wartości walczą, zagrażając – solidarnemu wobec antywartości – środowisku.

W wywiadzie dla niezalezna.pl [Lustracja naukowców i sędziów jest konieczna – podkreśla Kornel Morawiecki http://niezalezna.pl/95927-lustracja-naukowcow-i-sedziow-jest-konieczna-podkresla-kornel-morawiecki] Kornel Morawiecki gorzko mówi „Niestety w Polsce są instytucje, gdzie niejawne zależności z czasów PRL-u są nadal żywe. To nie jest normalna sytuacja, ponieważ ci ludzie pilnują tylko swojego interesu. Nie widzą tego, że nauka jest konieczna i niezbędna dla rozwoju Polski.” i podnosi „ lustracja jest konieczna nie tylko w nauce, ale również wśród sędziów” co jest poglądem zasadnym i przeciwstawnym do opinii, że lustracja i dekomunizacja się zdezaktualizowały, czyli inaczej mówiąc – prawda się zdezaktualizowała. [https://blogjw.wordpress.com/2016/10/14/wybory-do-centralnej-komisji-do-spraw-stopnia-i-tytulu-bez-lustracji-i-dekomunizacji-systemu-akademickiego/ ].

I to jest problem środowiska akademickiego i nauki uprawianej w Polsce, w której bynajmniej nie chodzi o prawdę! A raczej o jej niepoznanie, szczególnie tej prawdy, która dotyczy samego środowiska – jego historii i teraźniejszości.

Co prawda ludzie nauki uformowani w katolickiej Polsce znają na ogół ewangeliczne słowa „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”, ale jednak niewygodnej prawdy nie chcą poznawać, wolą żyć w zniewoleniu.

Demokratyczna większość środowiska uniwersytetu wzorcowego dla innych uczelni wybiera rektora, który jawnie przyznaje – ‚oszukujemy’ , oraz ‚boję się myśleć’. [https://blogjw.wordpress.com/2017/03/21/misja-uczelni-jest-uczyc-ale-misjonarze-sa-wykleci/].

Widocznie taki rektor stanowi znakomitą polisę ubezpieczeniową dla braci akademickiej. Oszustom i niemyślącym z bojaźni nic w takiej uczelni nie grozi ! – raczej bać się winni ci, którzy są uczciwe i nie boją się myśleć, co jest imperatywem naukowców sensu stricto.

Niestety w polskim systemie akademickim transparentność, uczciwość i myślenie, szczególnie myślenie krytyczne, nie są akceptowane i nie widać oznak aby coś się w tej materii zmieniło.

Mimo to Marszałek wyraża głęboką nadzieję, że środowisko wróci do wartości. Ja niestety nie mam najmniejszej nawet nadziei, że to negatywnie wyselekcjonowane środowisko samo się nawróci na właściwą drogę.

Jak bardzo chciałbym się mylić !

Moje głosy  w tej materii:

Moje boje

Niepoprawny Magazyn Akademicki

 

MISJĄ UCZELNI JEST UCZYĆ, ale misjonarze są wyklęci !

CN UJ

MISJĄ UCZELNI JEST UCZYĆ, ale misjonarze są wyklęci !

Prezes Polskiej Akademii Umiejętności i profesor honorowy Uniwersytetu Jagiellońskiego – prof. dr hab. Andrzej Białas przed Narodowym Kongresem Nauki jako członek rady programowej tego kongresu słusznie przypomina, że „Misją uczelni jest uczyć „ https://nkn.gov.pl/misja-uczelni-jest-uczyc/

Bardzo mocno i moim zdaniem zasadnie argumentuje „Należy bowiem stale podkreślać, i uświadomić całemu społeczeństwu, że podstawową MISJĄ uczelni jest kształcenie studentów na możliwie najwyższym poziomie. Wszystkie pozostałe elementy pracy uczelni winny być konsekwencją tej podstawowej misji, i w tym sensie winny być jej podporządkowane”.

Chyba nie da się podważyć tego argumentu, bo bez kształcenia i to na najwyższym poziomie, uniwersytetu tak naprawdę nie ma, no chyba, że to pojęcie sprowadzimy do murów, budynków z tabliczką „Uniwersytet”, pomijając to co w tych murach się dzieje!

Profesor ponadto dalej podkreśla zasadnie „tylko możliwość swobodnego prowadzenia badań najwyższej klasy może przyciągnąć do uczelni najwyższej klasy uczonych. A bez nich kształcenie na najwyższym poziomie jest niemożliwe.”

To bardzo ważny głos w dyskusji nad naprawą systemu akademickiego w Polsce, tym bardziej, że Pan profesor od lat jest profesorem i zajmuje poważne decydenckie stanowiska.

Nie wiadomo niestety, czy Pan profesor te oczywiste prawdy zauważył już wcześniej, czy też dopiero ostatnio, kiedy się okazało i zostało ujawnione, że w nauce to my gramy, ale w drugiej lidze, a grozi nam nawet spadek do ligi trzeciej.

Pan profesor mógłby grać zapewne w lidze pierwszej, ale nauka to gra zespołowa, a zdecydowana większość zawodników akademickich do tej ligi się nie nadaje, bo jest produktem negatywnej, a nie pozytywnej selekcji kadr prowadzonej przez dziesiątki już lat.

Pięknie powiedziane – „Misją uczelni jest uczyć”.

Ale gdzie są misjonarze ? Pan profesor zdaje sobie sprawę, że należy „przekonać Polaków do poparcia zwiększonych wydatków na naukę”, ale jak to społeczeństwo przekonać skoro misjonarzy brak, bo tych co byli – pousuwano podczas czystek na uczelniach, a zatrudniano na etatach ( czasem wielu) tych, którzy czego jak czego ale działalności misjonarskiej to prowadzić nie mają zamiaru. [ https://blogjw.wordpress.com/2016/12/03/wielka-czystka-pamieci-po-wielkiej-czystce-akademickiej/].

Rektor uczelni, której Andrzej Białas jest profesorem honorowym, odważnie przyznał po upływie pierwszej swojej kadencji rektorskiej i wygraniu kolejnych wyborów – my oszukujemy ! co trudno uznać za szlachetną działalność misyjną uczelni, a protestu ze strony prof. Białasa tak pięknie mówiącego o misji uczelni – nie było !

A przecież rektor objaśniał ponadto, że studenci na tej uczelni są tylko po to potrzebni, aby uczelnia ( i jej pracownicy rzecz jasna) dostawała pieniądze – i na tym ta misyjna działalność polega. [ https://blogjw.wordpress.com/2016/10/22/nie-nadaje-sie-do-korporacji-oszukujacych-i-oszukiwanych/].

O uczeniu nikt nie myśli, a rektor zresztą odważnie przyznaje, że ‚boi się myśleć’ i jakoś nikt nie postuluje aby takiego niemyślącego z bojaźni rektora po prostu przenieść w stan nieszkodliwości, bo przecież brak myślenia i oszukiwanie dla uczelni są szkodliwe i nie mogą być zaliczone do jej działalności misjonarskiej. [https://blogjw.wordpress.com/2017/03/07/wolanie-do-alma-mater-akademicy-opamietajcie-sie-najwyzszy-czas/]

Chciałbym przypomnieć, że na początku wieku chciałem pod instytucjonalną opieką kierowanej przez Pana Profesora Polskiej Akademii Umiejętności zbadać przynajmniej jakiś fragment historii misjonarzy uczących na Pańskiej uczelni myślenia i to krytycznego wobec systemu kłamstwa. Ale bezskutecznie. [ https://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/polska-akademia-umiejetnosci-a-czarna-ksiega-komunizmu/].

Pozostał Pan głuchy na moje wołania, podobnie jak i na kolejne – dotyczące poznania osiągnięć członków PAU i członków zespołów tej akademii, a niektórzy z tych członków chyba wsławili się jednie wcześniejszym członkostwem w PZPR i polityką oczyszczania uczelni z niewygodnych – dla przewodniej siły narodu – misjonarzy. [https://lustronauki.wordpress.com/2009/12/09/andrzej-kozanecki/].

Również mój postulat wycofania z obiegu edukacyjnego brednika pod nazwą Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego nie został podjęty. [ https://blogjw.wordpress.com/2009/08/05/list-do-polskiej-akademii-umiejetnosci/ ]

A uczenie bredni nie powinno być przecież misją uczelni – nieprawdaż ?

Także moim zdaniem podstawową MISJĄ uczelni jest kształcenie studentów na możliwie najwyższym poziomie, ale w konsekwencji posiadania takiego zdania moja misyjna działalność na Pana (już nie mojej) uczelni została przerwana i to dożywotnio !

Tym niemniej nadal uważam, że z obiegu edukacyjnego należy wycofać bredniki akademickie, bojących się myśleć, oszukujących, niszczących misjonarzy prawdy kształcących na najwyższym poziomie, nieosiągalnym dla partyjnych członków – budowniczych systemu kłamstwa i z nimi – także z kłamstwem – zaprzyjaźnionych.

To tylko tyle i aż tyle, bo zdaję sobie sprawę, że dla uczelni i tych co po misjonarzach na uczelniach pozostali – to zbyt wiele.

Takiego ciężaru, takiej misji – nie udźwigną.