Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego – Tom 4

Moje boje tom 4

do pobrania w pdf.

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 4

Zawartość

A.D. 2013

6-Niezależne refleksje o patologiach akademickich

12-Dlaczego się nie ujawnia jawnych współpracowników ?

25-O działaniach niezidentyfikowanych grup osób ukrywających się pod różnymi nazwami

30-Poradnik dla badających czasy PRL-u na odcinku akademickim

39-Kolejne pytania w sprawie ‚Jagiellończyka’

48-Smutne refleksje historyczne nad badaniami dziejów najnowszych

50-Nieustające strapienie problemami dr Marka Migalskiego

58-Jak opozycja walczy aby prezydent nie poniewierał się w piekle

63-Jak badacze walczą aby nie poznać tego co badają,

i jak nawet opozycja im sprzyja

72-Mobbing skuteczną metodą negatywnej selekcji kadr akademickich

76-In vino veritas. czyli próba odpowiedzi na pytanie:

czy wzrost produkcji wina akademickiego ‚Novum’

będzie skutkował wzrostem poziomu polskich uczelni ?

83-Zapytania w imię prawdy

87-Winny uniewinnienia, czyli straszne skutki dobrych uczynków

93-Impresje na temat (nie)dobrych praktyk akademickich

100-Refleksje porównawcze na okoliczność zakłócania wykładu Zygmunta Baumana – agenta ‚Semjona’

102-Czy decydenci akademiccy to niewłaściwi adresaci zapytań w imię prawdy ?

109-Wakacyjne konsultacje, w sam raz dla profesorów

114-Chińczycy – remedium na niż demograficzny w Polsce ? A co z Polakami ?

121-10 pytań do władz Uniwersytetu Jagiellońskiego na inaugurację nowego roku akademickiego

127-Wśród najlepszych uczelni nie ma UJ

129-Uczelnie na froncie walki o dobre wychowanie

136-Sprawa prof. Hartmana w kontekście osobistym

141Mamy takie elity jakie chcemy mieć

146-W oczekiwaniu na nadejście fali dyskusji i protestów przeciwko fałszowaniu historii na uczelniach

148-Im więcej wydano – tym większy sukces,

co zrobiono –nieistotne

157-Spełniony postulat obywatelski ? Jest jedno wyjście – podanie się do dymisji

162-Czas odrzucić etyczny szantaż prof. Zolla

169-Sprawa Prof. Rońdy przez pryzmat doznań własnych

175-Im wyższe wykształcenie tym większe ogłupienie

180- 32 lata później – czyli długotrwała amnezja akademicka po wprowadzeniu stanu wojennego

185-Polski system tytularny – polski system kolonialny,

czyli dyplomy i tytuły niczym świecidełka i koraliki

Rząd bez przyszłości organizuje debatę o przyszłości

debata

Rząd bez przyszłości organizuje debatę o przyszłości

Na stronach MNiSW http://www.nauka.gov.pl/jakie-maja-byc-nasze-uczelnie-i-polska-nauka/ czytamy, że 24 czerwca w Szkole Głównej Handlowej odbędzie się ‚Debata o przyszłości szkolnictwa wyższego i nauki’ , która ma odpowiedzieć na pytanie „Jakie mają być nasze uczelnie i polska nauka”.
Zdumienie ogarnia, że rząd, mimo że rządzi już 8 rok, do tej pory nie zdążył się dowiedzieć jak mają w Polsce wyglądać uczelnie i nauka, czyli inaczej mówiąc, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie zdążyło się dowiedzieć jak ma zarządzać uczelniami i nauką – do czego, nie wiadomo dlaczego – zostało powołane. 
Rząd jest w stanie upadłości, całkiem bez przyszłości, a chce debatować o przyszłości nauki i uczelni, może licząc, że nauka może go uratować od ostatecznego upadku, lub znajdzie metody upadania na cztery łapy. 
Ministerstwo ma wiedzę, że „edukacja i nauka są kluczem do rozwoju Polski i polskiego społeczeństwo.” ale gdzieś ten klucz w czasie swojego rządzenia zapodziało i dopiero teraz , po całkowitej utracie wiarygodności, daje ogłoszenie, aby ktoś ten klucz odnalazł i rządowi przekazał. 
Dalej w ogłoszeniu mamy zadziwiające objaśnienie „ Rząd przez ostatnie lata wprowadził wiele zmian w funkcjonowaniu systemu szkolnictwa wyższego. Niektóre z nich już z powodzeniem działają, niektóre stopniowo wchodzą w życie. „ 
Czyżby stopniowy spadek jakości nauczania, kiepska międzynarodowa pozycja nauki uprawianej w Polsce, mała przydatność nauki dla rozwoju Polski i społeczeństwa, mają o tym powodzeniu świadczyć ? Czy rząd rżnie głupa, czy nawet nie musi ?! 
Z uczelni od lat uciekają uczeni, którzy chcą naukę uprawiać. Uniwersytet jest w kryzysie, a nawet w stanie śmierci (raczej klinicznej), o czym informują zawczasu przygotowane nekrologi.
A czego jest świadome ministerstwo ? Ano tak informuje obywateli „ Jesteśmy też świadomi tego, że szkolnictwo wyższe staje przed kolejnymi wyzwaniami i trzeba odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących jego przyszłości”. 
Czyli – co trzeba wiedzieć ? Jak pogrzeb przygotować ? Kto pójdzie w kondukcie żałobnym ? W jakich ubiorach i w jakiej kolejności ? Kto zagra marsz żałobny ? Kto wygłosi mowy pożegnalne ? 
Ministerstwo jednak pozoruje debatę, rzekomo otwartą, ogłaszając jej program zaczynający się od poczęstunku, aby goście się wzmocnili przed wysłuchaniem zaplanowanych wykładów/dyskusji. Jest kilka paneli przeplatanych poczęstunkami. 
Zaplanowano m. in. Panel dyskusyjny – „Przyszłość szkolnictwa wyższego w Polsce: cele, struktury, mechanizmy finansowania”, w którym rzecz jasna widzimy wieloletniego specjalistę od reformowania nauki w Polsce – prof. Jerzego Woźnickiego ( obecnie szefa Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego). Przez lata tworzył ustawy regulujące uczelnie i naukę, a teraz ma program deregulacji tego co wcześniej uregulował. Przyszłość przed sobą więc ma, ale nie wiadomo czy przyszłość będą miały uczelnie.
Kolejny panel to – „Nauka w zmieniającym się świecie”, który winien chyba odpowiedzieć na pytanie – dlaczego gdy świat się zmienia, nauka w Polsce zachowuje status quo ?
Najbardziej intrygujący jest jednak panel – „Ścieżki kariery akademickiej i naukowej” , które jak wiadomo są w Polsce bardzo kręte i prowadzące często na manowce i bezdroża. Czy panel te ścieżki wyprostuje ? Skieruje do zmieniającego się świata ? 
Panele tworzą głównie decydenci, ale także jest czynnik obywatelski w postaci Obywateli Nauki – tych, którzy przygotowali ‚PAKT na opak’ https://blogjw.wordpress.com/2015/05/25/pakt-na-opak-czyli-jak-obywatele-nauki-walcza-o-dobre-praktyki/ i mianowali się liderami, choć są outsiderami zmian w nauce i szkolnictwie wyższym w Polsce co ich jednak czyni wiarygodnym partnerem dla upadającego rządu, także outsidera. 
Zaprzyjaźnionych z Obywatelami Nauki – ‚Kryzysowych Humanistów’ w panelach brak. Może po lewej stronie zabrakło już miejsca, a może pozostają w odwodach, aby się przygotować na nowe rozdanie i nie stracić całkiem wiarygodności ? 
Wygląda na to, że debata będzie jednostronna – lewostronna, bo w panelach zwraca uwagę brak prawej strony. Ale czy warto debatować nad tym – czy rząd bez przyszłości jest w stanie zapewnić przyszłość nauce i uczelniom ?

Protesty naukowców – na rzecz lepszego finansowania nie najlepszych

nekrolog

Protesty naukowców – beneficjentów patologicznego systemu PRL- PRLbis

– na rzecz lepszego finansowania nie najlepszych

Ostatnio media ( m.in. http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1459096,Czarna-procesja-na-ulicach-Warszawy-Protest-studentow-i-naukowcow,http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Czarne-flagi-na-Uniwersytecie-Gdanskim-n91376.html ) podały informacje o protestach środowiska naukowego, głównie humanistycznego, w formie Czarnej Procesji Nauki czy happeningu po nekrologu „Śmierć uniwersytetu”, w których wzięły udział setki naukowców. Nie jest to wiele, zważywszy na fakt, że naukowców w Polsce mamy tysiące, a wraz ze studentami środowisko akademickie i post-akademickie liczy nawet miliony. We Francji takie procesje liczą i setki tysięcy uczestników.

Ale problem kryzysu nauki w Polsce został zauważony, bo przez media głównego nurtu nagłośniony, choć moim zdaniem niezbyt wnikliwie, ani merytorycznie, jak to zresztą bywa z mediami ‚profesjonalnymi’. Ale znalazłem jednak i takie opinie – „Ale zadziwia to, że akademicy, osoby ze stopniami i tytułami naukowymi, decydują się na formę protestu, która jest śmieszna. Podobnie jak postulaty.” http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/876614,mirowska-loskot-kiedy-profesorowie-zaczynaja-podpalac-opony.html.

Ja się nad innymi opiniami pochylam i wiele swoich wyrażam ( np. na https://blogjw.wordpress.com/), ale ciekawe, że organizatorzy protestów, opinii mediów niezależnych – trzeciego nurtu, po prostu nie chcą znać – tak opinii o ich protestach, jak i o naturze patologii akademickich oraz metodach ich leczenia. ( np. https://blogjw.wordpress.com/2015/05/09/akademia-wnet-wyklad-czy-bez-nowego-rozdania-uniwersytet-moze-wyjsc-z-kryzysu/)

Jako od lat, a nawet wieków, walczący z patologiami akademickimi i w konsekwencji wykluczony z patologicznego środowiska, w sposób oczywisty zostałem wykluczony też z mediów społeczeństwa akademickich ‚ protestantów’ – tak Obywateli Nauki, jak i Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej. Te organizacje, podobnie jak organizacje rektorów, otwarte są na pochwały i poparcie, ale zamknięte na opinie odmienne, szczególnie merytorycznie uzasadnione.

Trudno się temu dziwić, bo naukowcy-beneficjenci systemu nie protestują aby system otworzyć na najlepszych, ale żeby ich – nie najlepszych lepiej finansowano. Kto opiniuje nie po ich myśli – zostaje wykluczony, zgodnie z prawami i obyczajami wdrożonymi skutecznie do praktyki życia akademickiego w PRL i utrzymanymi w PRL-bis.

‚Reformatorzy’ argumentują, że po spełnieniu ich żądań ‚miałyby szansę zaistnieć bezpośrednie relacje pomiędzy studentami a profesorami, co ostatecznie przekłada się na podwyższenie jakości kształcenia’. Protest naukowców http://www.radiownet.pl/#/publikacje/protest-naukowcow

Być może, ale jaka jest szansa na to, że tak się stanie ?

Ja takiej szansy nie widzę. Skoro ‚reformatorzy’ tak się troszczą o ‚bezpośrednie relacje pomiędzy studentami a profesorami’ dlaczego wykluczają (podobnie jak ich poprzednicy) ze swojego systemu tych co takie relacje bezpośrednie mieli i mogliby ich wesprzeć w tej walce o jakość kształcenia ?

Brak bezpośrednich relacji pomiędzy studentami a profesorami, który zasadnie zauważają protestujący, jest wynikiem Wielkiej Czystki Akademickiej u schyłku PRLu (czego już zauważyć nie chcą) , kiedy wykładowcy o dobrych/znakomitych relacjach ze studentami i o najwyższej jakości kształcenia (nieosiągalnej dla „profesorów” z nadania komunistycznego) z oskarżenia o negatywny wpływ na młodzież (polityka kadrowa MSW, PZPR wdrażana w życie przez nomenklaturowe władze uczelni) byli usuwani z systemu (i są usunięci do dnia dzisiejszego). Organizatorzy i beneficjenci Wielkiej Czystki przez lata w PRL-bis reprodukowali sobie podobnych w systemie BMW i mamy to co mamy, co łatwo było przewidzieć (przypomnę, że o śmierci uniwersytetu pisałem przed 30 laty ! -https://blogjw.wordpress.com/2015/06/08/kto-doprowadzil-do-smierci-uniwersytetu/).

Mimo zasadnego zauważania wad systemowych ‚reformatorzy’ jakoś nie zmierzają do tego, aby te wady usunąć, a tylko usuwają tych, co przyczyny i skutki tych wad wyjaśniają !

To wyraźny objaw kryzysu nauki i naukowców w PRL-bis.

Niestety i Kryzys- Humaniści są w głębokim kryzysie. Nie chcą dyskutować i odpowiadać na niewygodne dla nich pytania, reagować na krytyczne opinie.. Mnie ‚zabanowali’ na swoim profilu. Idą łeb w łeb z tymi, którzy doprowadzili do śmierci uniwersytetu. Dokąd zatem oni naukę w Polsce doprowadzą ?

Zwiększenie podaży pieniędzy do takiego patologicznego systemu, spowoduje jedynie wzmocnienie beneficjentów systemu i zwiększenie marnotrawstwa środków przeznaczanych dla nie najlepszych, czy wręcz szkodników nauki.

Głośno protestujący, choć nie najlepsi, bynajmniej nie postulują, aby w systemie nauki – tym lepiej finansowanym – znaleźli się najlepsi, rekrutowani na drodze rzeczywistych konkursów, oceniani merytorycznie, a nie towarzysko czy genetycznie, oraz mający osiągnięcia w zakresie wysokiej jakości kształcenia. Nie postulują, aby system nauki otworzyć na Polonię akademicką – aby dużo od nich lepsi, często wybitni Polacy, mogli i chcieli wracać do Polski, aby podnieść jakość nauki i kształcenia.

W gruncie rzeczy wiedzą co robią – walczą o swoje, a nie o dobro wspólne, o dożywotne etatowe posady dla siebie (i swoich), a nie o wysoki poziom nauki i edukacji tak Polsce potrzebny.