Dyskryminacja Polaków czy dyskryminacja producentów makulatury ?

zebry akademickie

Dyskryminacja Polaków czy dyskryminacja producentów makulatury ?

Do kraju o największej liczbie profesorów prezydenckich i doktorów habilitowanych nie trafi ani jedno euro !

 

Dziennik Gazeta Prawna donosi (Będą miliony na naukę. Ale nie polskąSylwia Czubkowska18.12.2014, 0 ) http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/842687,beda-miliony-na-nauke-ale-nie-polska.html

Europejska Rada ds. Badań Naukowych przeznaczyła prawie pół miliarda euro na najbardziej perspektywiczne projekty. Pieniądze otrzyma 328 młodych naukowców. W tym gronie Polaków jest zaledwie trzech.Ambitne, ryzykowne i potencjalnie bardzo zyskowne” – tak Komisja Europejska opisuje badania, na które przyznawane są od 2005 r. granty z European Resarch Council (ERC). Do tej pory dostało je ponad 4,8 tys. projektów naukowych. Z Polski było ich zaledwie 14. I niestety po tegorocznym rozdaniu, którego wyniki ogłoszono w poniedziałek, wcale nie mamy powodów do radości. Wsparcie od Unii dostali młodzi naukowcy reprezentujący 38 narodowości ze 180 różnych europejskich instytutów badawczych. Wśród nich znaleźli się też przedstawiciele krajów położonych poza granicami Europy, którzy swoje badania prowadzą na naszym kontynencie. Najwięcej grantów dostali Niemcy (70), Brytyjczycy (55) i Francuzi (43). Do polskich instytucji naukowych nie trafi ani jedno euro. Bo choć w gronie docenionych naukowców znalazło się trzech Polaków, to wszyscy prowadzą prace naukowe za granicą.’

To chyba zdumiewające, że do kraju o największej liczbie profesorów prezydenckich i doktorów habilitowanych nie trafi ani jedno euro ! A przecież gdyby tam były takie kryteria finansowania jak w Polsce to większa część ( i to znacznie większa) tej puli winna trafić do Polski. A tu nic, ani jednego euro.

Zasadne jest pytanie czy to aby nie dyskryminacja Polaków przez ‚eurokratów’ ? Wykluczyć tego nie można, ale trzeba mieć na uwadze dyskryminację naukowców – obywateli Polskich w Polsce ( por. http://nfapat.wordpress.com/ , http://nfapat.wordpress.com/2008/07/14/petycja-niezaleznego-forum-akademickiego-do-sejmu-i-rzadu-rp-w-sprawie-dyskryminacji-obywateli-polskich-przy-rekrutacji-pracownikow-naukowych/)

Może i ‚eurokraci’ Polaków dyskryminują (ja sądzę, że tak jest, choć chyba nie w nauce), ale że Polacy dyskryminują Polaków to jest pewne i nie ma nadziei aby z dyskryminacją Polaków w Polsce skończono.

W latach 90-tych, kiedy żaden minister polski ( lub mu podległy) nie chciał mi dać ani złotówki na badania, na ujawnienia moich badań prowadzonych głównie w konspiracji http://wobjw.wordpress.com/2010/07/20/badania-tematy/, http://wobjw.wordpress.com/2009/12/29/dialog-z-ministrem-nauki/

https://blogjw.wordpress.com/2014/09/03/przeciwko-dyskryminacji-naukowcow-nigdzie-nie-zatrudnionych/

, minister francuski opłacił mój udział w kongresie międzynarodowym w zakresie większym niż w podaniu.

Kacyk polski nie zezwalał mi na udział w kongresie w Krakowie ze względu na brak środków ! ani nawet np. na formowanie młodego człowieka we Francji na koszt Francji, a to ze względu na brak naszych środków ( których Francja nie potrzebowała)!

Pisałem do jednego z ministrów w czasach AWS, że car, który zsyłał Polaków na Syberię płacił im za badania tejże Syberii (wiedział co robi !) gdy „nasz” minister ani na badania ani za badania płacić nie chciał ( niewygodnemu rzecz jasna, bo wygodni i bez badań i wyników byli finansowani i to nawet obficie ) .

Argumentów na dyskryminację Polaków przez Polaków – decydentów, beneficjentów systemu mam co niemiara, ale rzecz jasna nikogo (niemal), także tych walczących (rzekomo) o lepszą Polskę – nie interesuje .

Zainteresowanie jest wielkie, ale etatami ( rzecz jasna dla swoich) i to najlepiej wieloma, jak największymi wynagrodzeniami za etat i tytuł ( rzecz jasna, że nie za pracę, bo z tym mogłoby być krucho) no i zdobywaniem dyplomów\tytułów jako podkładki do wynagrodzenia i innych dożywotnich przywilejów.

Co prawda jeden z guru nauki polskiej pisał, że

Fatalna tendencja (5) – mało kogo interesuje, czego uczy się studentów i co wnoszą do nauki rozprawy doktorskie czy habilitacyjne

Fatalna tendencja (7) – oportunistycznie podejmujemy kwestie, które z pewnością dadzą się rozwiązać

por. szersza analiza w :

Józef Wieczorek – KRYZYS UNIWERSYTETU w ujęciu polemicznym z prof. Piotrem Sztompkąhttps://blogjw.wordpress.com/2014/11/17/jozef-wieczorek-kryzys-uniwersytetu-w-ujeciu-polemicznym-z-prof-piotrem-sztompka/

więc konsekwencją takiego stanu rzeczy winno być nieprzyznawanie ani euro ( tak jak jest), ale kto taki wniosek wyciągnie, to go zaraz na dno samego piekła ściągną.

Fakt, że nie wszyscy chcą finansować produkcję makulatury, bo to jest drogie, nawet dla UE, gdy w Polsce produkcja akademickiej makulatury idzie pełną parą.

Może zatem mamy tym razem słuszną jednak dyskryminację producentów makulatury a nie dyskryminację Polaków ?

Może trzeba by było ten nasz system akademicki – istny skansen PRL zamienić na system wykorzystujący wysoki potencjał intelektualny Polaków, który doceniają za granicami ?

Moim zdaniem przy zachowaniu obecnego systemu akademickiego Polski nie da się pozytywnie zmienić, nie da się wyzwolić pozytywnej energii Polaków. Rzecz w tym, że na takiej zmianie rządzącym, ani niestety także opozycji – zdaje się nie zależy.

 

Józef Wieczorek

o ile się nie mylę jednoosobowa opozycja akademicka w Polsce

Advertisements

komentarze 4

  1. A ja to widzę tak : świadomie i konsekwentnie p e w n e gremia -rządzące oczywiście- sługusy wrogów Polski- raczej tych z z a c h o d u
    realizują wytyczne, to jest z n i s z c z y ć, wykończyć polską naukę i kulturę. Realizował to już Hitler i Stalin. W czasach zaborów realizowali to zaborcy. Naród tępy jest na rękę każdemu zaborcy. Polscy naukowcy muszą być jedynie miernotą z tytułami. Brukseli potrzebne są muminki (nie obrażając tych prawdziwych) więc słusznie- dotacji nie dają Polakom. Chodzi o to by Polaków świat traktował jako niedorozwój fizjologiczny, no i oczywiście jako bandytów, złodziei i kryminalistów- roboli do mycia kibli ewentualnie, którzy nie zasługują na nic- no może na przysłowiową miseczkę ryżu…i pryczę do spania. Myślenie i mądrość, plus wiedza, prowadzi do zrywania łańcucha niewoli ! Do tego O Ś M I O R N I C A nie- do- puś – ci !!!

    • Ależ, Szanowna Pani. Jakże tak można pisać: „muminki” ? No wie Pani ? Jakie muminki, przeciez oni baaarrrdzo ciężko pracują !

      Oto parę przykładów, kobiet i mężczyzn „ciężko” pracujących w nauce polskiej:
      np. Pani Prof. Dr Hab. X., nagradzana medalem na inauguracji roku akademickiego – ona jest wybitną ekspertką od praw człowieka ! Ależ tak ! Powieszenie bandziora, nawet najokrutniejszego, byłoby krzywdą ! Oooo i ona – ta bardzo uczona Pani Prof. Dr Hab., to „udowodniła” naukowo. No, gdyby tak taki bandzior zechciał „posmakować” kobiecych walorów tej Pani, wbrew jej woli, to może zmieniłaby zdanie…

      Równie mocno przekonany o naukowości nauk, tym razem, prawnych i zachwycony pięknym rzędem pachnących farbą drukarską, kodeksów karnych i ksiąg prawniczych, jest Pan Prof. Dr Hab. Y. – ależ tak, naturalnie, zupełnie naturalnie, nauki prawne to chwalebna rzecz i podatnicy powinni „absolutnie” żywić głęboki podziw dla dokonań tego Pana – co prawda, nie protestował on przeciwko badziewiu o nazwie „kodeks karny”, ale przecież to nie „jego kompetencje” – no tak. To są nauki prawne, tak, samo brzmienie słowa „prawne”, z akcentem na „aw”, podowuje, że neurony w mózgu słyszącego ten dźwięk, generują w nim uczucie należytego respektu. Gdyby zaś taki Jaśnie Uczony Pan Profesor oberwał np. solidne tzw. „karczycho” od bandziora, i (z pewną dozą szczęścia) przeżył to, to może na wózku inwalidzkim już do końca życia byłby np. za obcinaniem rąk groźnym bandziorom.

      Inną osobą absolutnie przeświadczoną o konieczności finansowania jej etatu przez społeczeństwo, jest egzaltowana i rozentuzjazmowana swoją dziedziną: filozofią, Pani Dr Hab. „Y2”, która w zgłębianiu poglądów Bergsona, Kanta, Nietzschego, Schopenhauera, Spinozy lub Wittgensteina, widzi sens życia i poświęciła temu to swoje życie, zapełniając jakieś 3-4 kg papieru swoimi rozważaniami na ten temat. Obcięcie publicznych pieniędzy na jej badania ?!!! „Absolutnie nie !” – rzekłaby, niczym Pani Surmaczowa z „Klanu”. Gdy zaś Pani Dr Hab. „Y2” pójdzie do lekarza i dowie się, że ma groźną chorobę, a nie ma na nią lekarstwa lub że jest, ale niezbyt skuteczne, to do głowy jej raczej nie przyjdzie pewien fakt. Mianowicie to, iż prawdopodobnie, ta hybryda systemów:
      polski system edukacji i oświaty PLUS polski system nauki i szkolnictwa wyższego,
      zaprzepaściła swoim IDIOTYCZNYM funkcjonowaniem, szansę na znalezienie skutecznej terapii. Bowiem, gdyby np. zamiast na nią, przeznaczono pieniędze na etaty dla jakichś 3-4 zdolnych np. biologów, chemików lub fizyków, to kto wie, czy szanse na skuteczną terapię by nie wzrosły.

      Wielu z takich ludzi często KOMPLETNIE nie zdaje sobie sprawy z tego, jaka jest długa droga odkrycia naukowego, zanim będzie można go użyć w badaniach stosowanych, że czasem jest tak, iż jego zalążek tkwi hen, daleko gdzieś tam, w badaniach podstawowych, nawet bardzo abstrakcyjnych, i na pierwszy rzut oka, ma się do finalnego zastosowania, niczym przysłowiowy piernik do wiatraka.

  2. cyt.”Co prawda jeden z guru nauki polskiej pisał, że

    Fatalna tendencja (5) – mało kogo interesuje, czego uczy się studentów i co wnoszą do nauki rozprawy doktorskie czy habilitacyjne…”

    No i wreszcie ktoś z grona naukowych VIP-ów SAM OBNAŻYŁ bankructwo systemu nauki i szkolnictwa wyższego. Nie dodał jednak kropki nad „i”. Tą kropką jest to, że ponieważ warunkiem koniecznym dostania etatu w danej jednostce na danej uczelni, jest możliwość wypełnienia pensum przez osobę zainteresowaną tym etatem, zatem w istocie TO MATURZYŚCI I STUDENCI, swoimi upodobaniami co do kierunku studiów, decydują, JAKIE będą tam zajęcia, a więc KTO będzie tam miał największe szanse na dostanie etatu akademickiego. A jakie mają upodobania polscy maturzyści i studenci co do kierunku studiów, to chyba widać gołym okiem i od razu jest jasne, którymi to dziedzinami nauki jest najłatwiej się w Polsce zajmować… Należy tylko dodać jeszcze, że Pani Minister MNiSW parę miesięcy temu rzuciła „genialny” pomysł, żeby na każdym kierunku studiów był obowiązkowy pakiet przedmiotów…. humanistycznych, po to, by „kształcić światłych obywateli”. Komentarza nie trzeba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: