Czy tylko Hans Frank ?

UJ herby

Czy tylko Hans Frank ?

W III RP często się mówi/pisze, że nie mamy elit. Fakt to znany. Jednym z powodów od dawna wymienianych, także w PRL, jest eksterminacja elit przez okupantów Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyńhttp://pamiec.pl/pa/biblioteka-cyfrowa/katalogi-wystaw/10757,Zaglada-polskich-elit-Akcja-AB-Katyn.html

W Krakowie symbolem eksterminacji polskiej inteligencji przez Niemców – szczególnie przez Hansa Franka – jest ”Sonderaktion Krakau” http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/717865,Sonderaktion-Krakau-brutalny-atak-na-polska-inteligencje-

Corocznie 6 listopada w rocznicę Sonderaktion Krakau – aresztowania pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego i innych uczelni Krakowa – odbywają się uroczystości Uniwersyteckiego Dnia Pamięci.

Eksterminacja inteligencji przez obu okupantów w sposób oczywisty musiała się odbić na przebiegu instalacji systemu komunistycznego w Polsce. Niestety do tej pory chyba nie są prowadzone badania nad postawą elit akademickich wobec instalacji systemu komunistycznego.

Co więcej w historii wzorcowej dla innych uczelni – UJ nawet nie używa się takiego pojęcia jak system komunistyczny.

Może go nie było ? Podobnie jak stanu wojennego ? Jak Wielkiej Czystki Akademickiej schyłku PRL ?

No cóż, do niedawna nieznana była (i powszechnie nadal nie jest znana) ‚Operacja polska’ NKWD (1937-1938) w której wyczyszczono terytoria sowieckie z Polaków (ponad 100 tys.), więc i inne operacje (choć nie eksterminacje), szczególnie jeśli są niewygodne dla obecnych ‚elit’, też nie są znane/ nie chcą być znane.

Mimo Uniwersyteckiego Dnia Pamięci i mimo Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy

Wyklętych elity akademickie nie chcą pamiętać o postawie wobec swoich kolegów, którzy nie akceptowali instalacji systemu komunistycznego w Polsce ( Czy na Wielki Jubileusz UJ zmyje Wielką Hańbę ? Czy rektorzy potrafią się zachować jak trzeba ? –http://jubileusz650uj.wordpress.com/2014/03/01/czy-na-wielki-jubileusz-uj-zmyje-wielka-hanbe/).

Lata mijają, Jubileusze są świętowane , a pamięci o tej hańbie, jak nie było tak nie ma.

Instalacji systemu komunistycznego nie przetrwały niektóre kierunki studiów, jak np. bliski mi kierunek geologiczny zlikwidowany na UJ (podobnie jak na wielu innych uniwersytetach polskich) w ramach operacji centralizacji akademickiej. W wyniku takiej operacji jeden z najwybitniejszych geologów powojennych Prof. Marian Książkiewicz (powrócił do Polski po wojnie, choć mógł zostać w Edynburgu) został odsunięty od wykładów uniwersyteckich, a część zbiorów bibliotecznych, razem z niektórymi pracownikami, powędrowała na AGH. Wiele jednak dużych i bardzo cennych zbiorów bibliotecznych pamiętających czasy Ludwika Zejsznera, Alojzego Altha, Władysława Szajnochę, Jana Nowaka (ofiara ”Sonderaktion Krakau”) przetrwały okupację i likwidację studiów do czasów reaktywacji studiów geologicznych (połowa lat 70-tych XX w.) i późniejszych.

Czasy Hansa Franka przetrwały też unikatowe zbiory geologiczne i paleontologiczne w budynku na św. Anny 6, gdzie mieścił się Gabinet Geologiczny z wystrojem meblowym typowym dla instytucji naukowych/muzeów monarchii austro-węgierskiej (podobne widziałem np. w Naturhistorisches Museum Wien jeszcze w latach 90 tych.)

Meble zachowały się częściowo w budynku na św. Anny 6 przynajmniej do remontu w okresie Wielkiej Solidarności, gdzie je widziałem podczas lustracji pod kątem wykorzystania historycznej sali na potrzeby spotkań Polskiego Towarzystwa Geologicznego. Zresztą niektóre meble z tego gabinetu (przeniesione na Oleandry) służyły mi na zbiory biblioteczne (i nie tylko) na Oleandrach, gdzie pracowałem w ING UJ. (lata 70/80 ubiegłego wieku).

Zbiory paleontologiczne, które przetrwały okupację były bardzo cenne, a nawet ich wartość wzrosła wobec utraty polskich Kresów, skąd z Podola, pochodziły np. zbiory Alojzego Altha skamieniałości jurajskich oraz syluro-dewońskich.

Z opowiadań starszych kolegów wiem, że z ich wartością ok. 1950 r. mógł się zapoznać początkujący wówczas amerykański paleontolog, Arthur Boucot ( później światowej sławy, w stanie wojennym przysłał mi wiele swoich publikacji w tym książkę Principles of Benthic Marine Paleoecology).

Nie udało mu się przekroczyć granicy z ZSRR (naiwny Amerykanin nie miał pojęcia jakie są realia) aby udać się na badania terenowe i zebrać z warstw borszczowskich/czorkowskich interesującą go faunę kopalnych ramienionogów. W teren się nie dostał, ale do zbiorów podolskich Altha dostęp miał i spędził tam wiele dni. Miał szczęście bo gdyby przyjechał np. 20 lat później nie miałby takiej szansy.

Po przeniesieniu się geologii, na okoliczność Jubileuszu 600-lecia UJ, do nowego gmachu na Oleandry zbiory zostały poważnie zdewastowane, a podczas reaktywacji studiów geologicznych i prac logistycznych z tym związanych wiele cennych okazów geologicznych wyrzucano na hałdę przed instytutem. Sam je starałem się ratować (z konfliktami !) znając ich wartość, choćby dla celów dydaktycznych. Tak się składa, że kadra akademicka po oczyszczeniu ‚stalinowskim’ nie miała zbyt wielkiego pojęcia o makrofaunie kopalnej skupiając się na swoich wąskich badaniach.

Ja przeszedłem szkołę warszawską, która w wyniku centralizacji akademickiej była wówczas na poziomie, z profesorami proweniencji lwowskiej. Uczyłem się tam m. in. na zbiorach zniszczonych podczas okupacji, więc byłem uczulony na tym punkcie i zdumiony, że w Krakowie zbiory, które okupację przetrwały – są niszczone.

Wiele godzin spędzałem w muzeum, aby jakoś porządkować zbiory, które wykorzystywałem do wykładów z geologii historycznej. Oczywiście do porządkowania był etatowy kustosz, ale trzeba się znać na paleologii aby porządek zrobić, więc dla dobra wspólnego pomagałem kustoszom, no i pokazywałem studentom (w ramach ich ‚psucia’) jak wygląda w PRL poszanowanie tego co i okupacje przetrwało.

Oczywiście za długo i ja przetrwać nie mogłem w tym systemie.

Po wyrzuceniu mnie na bruk w czasach Wielkiej Czystki Akademickiej zagrożone zostały także moje zbiory geologiczne i paleontologiczne, jak i olbrzymia biblioteka naukowa.

Mimo tzw. transformacji na uczelnię nie mogłem wrócić, gdyż nadal stanowiłem dla niej zagrożenie, zarówno dla populacji proweniencji partyjnej, jak i solidarnościowej – postępowej.

Zbiorów geologicznych nie miałem gdzie ulokować. 2 plecaki zbiorów przetrzymywałem w łazience w małym mieszkanku i posłużyły mi do napisania pracy na europejski kongres paleontologiczny, ale rzecz jasna nie było to to co mógłbym zrobić w warunkach normalnych. O warunkach pracy naukowców w ‚wolnej’ Polsce nie znam opracowań i nikt się tym nie interesuje.

Co gorsza moje zbiory pozostawione na Oleandrach coraz bardziej były zagrożone, grożono ich zniszczeniem, wyrzucano z piwnic, więc nie pozostało nic innego aby przynajmniej ich część uchronić przed barbarzyńcami akademickimi. Wywiozłem jakieś 10% poza Kraków, na Podhale, gdzie przez jakiś czas je przechowywałem. Reszta pozostała, bo nie miałem szans na ich ocalenie. Groziłem prokuraturą jeśli będą niszczone, aby odstraszyć nikczemników. W piwnicy widziałem też zagrody i napisy grożące konsekwencjami za niszczenie moich zbiorów – ktoś ich bronił niezależnie.

Nie był to okres okupacji ani niemieckiej, ani sowieckiej, ale zagrożenie dla zbiorów naukowych – było ( ze strony beneficjentów Wielkiej Czystki). Lepiej były traktowane zbiory pod okupacją Hansa Franka !

Trzeba mieć na uwadze, że polskich naukowców niszczyli nie tylko okupanci ! Ale także elita peerelczyków.

Podobnie rzecz się miała z unikatowym księgozbiorem naukowym (tysiące prac naukowych z całego świata) , który w okresie mojego ‚psucia’ młodzieży, służył nie tylko mnie – służył wszystkim, a w szczególności magistrantom. Czegoś takiego ten system nie toleruje.

Księgozbiory naukowe z XIX/XX wieku przetrwały czasy Hansa Franka, ale moje księgozbiory trafiły na lepszych fachowców od niszczenia nauki.

Jest jeszcze jedna zasadnicza różnica – o niszczeniu potencjału intelektualnego i materialnego przez Hansa Franka & co można pisać , o niszczeniu potencjału intelektualnego i materialnego przez peereleczyków tak w PRL, jak i III RP – nie.

I tych problemów nie podejmuje nikt ! także IPN. Czy by przetrwał gdyby podjął ?

Komentarze 4

  1. Bardzo ważny tekst. Psucie uczelni zaczęło się od Marca ’68 („doceńta docenta!”), a potem to już mogły być tylko wykształciuchy…

  2. […] dla zbiorów naukowych nawet bardziej dotkliwej. [nieco o tym pisałem kilka lat temu w tekście: Czy tylko Hans Frank ? https://blogjw.wordpress.com/2014/03/19/czy-tylko-hans-frank/  […]

  3. Wielki szacunek za poświęcenie – czytając próbę analizy o rozpadzie Rzplity przez pewnego Amerykanina książki z ~1850r jak to napisał siostrzanego bliźniaczo podobnego państwa do US (zaskakująco dużo nas łączyło i łączy np 11 list – dzień patrioty i niepodleglości 🙂 stwierdził, że Polacy mają wyjątkowe na skalę świata stosunek do historii, bo reszta w tym on analizuje tylko poszczególne wydarzenia a my daleko wstecz całościowo 🙂
    Ja natomiast staram się patrzeć z perspektywy np. anglojęzycznej lub łacinie raczej ‚wizualnie’ – na pewno będę się chciał nauczyć, a z opisu ok 1600-1700r używano kilku języków – nawet chłopi dukali po łacinie, a 3-4 mówione języki płynnie było normą.
    A co do naszej historii to znalazłem skany korespondencji i jej komentarz odnośnie historii państwa którego autor nie chciał zdradzić nazwy (ja po prostu wiem, że chodziło o Polskę) i powiedział, że cała historia została 3 razy poprzekręcana…
    Ciekawostka, że słynna legenda o Lechu – żydzi powiedzieli, że Polskę założył pra-pra-wnuczek samego NOEGO po potopie… Teraz słowiańskie kocopoły wielkiech lechii i oklepane frazesy „A bo mięliśmy swoją wiarę tylko nie pozwali nam wierzyć, nazywała to się rodzimawiara słowiańska” – przywieźli wyłowiony z rzeki, ale musięli zrobić kopię jeśli w ogóle coś było to zwykły słup graniczny – tragikomedia – nie no brzmi logicznie 😀 Ale powiem więcej, a może to zaboleć wielu – ale tak samo było z samym Jezusem i chrześcijaństwem – Q_SOURCE – już w 19wieku to przerabialiśmy. Katolicyzm to nie chrześcijaństwo, Chrystus to nie Jezus – greckie plotki na targu o końcu świata, zbawieniu i odpuszczenie grzechów – apokalipsa… Już w w 1720r pisali o końcu w 1727r – prości ludzie chłopscy uwierzyli i dalej wmówiono im, że szlachta to wie i planuje ich pozabijać dlatego wrócili i zrobili powstanie wybijając szlachciców…
    Prawda jest taka, że katolicyzm też jakoś przyszedł – Św. Zygmunt, popiersie wraz z koroną Kazimierza (ktoś wskazówkę zostawił prawdziwego Zygmunta Pierwszego – Stary dopisano oficjalnemu).
    Tiara papieska to korona króla królów – w Persji (Iran – Ajran) nazywa się ~Shah – stąd gra szachy. Jak kolwiek absurdalnie to teraz brzmi to Persja o której mówiła szlachta i sarmatyzm prawdopodobnie była w Aktualnej Rumunii/Węgrzech/Austria.
    STATUT KALISKI – rak który nas zżera od wieków, dramat nad tragediami całego świata… I główny jak nie jedyny najeźdźca w 2 wojnie, a nawet można przeczytać i sojuszu pol-niem-jap w gazetach… International brigades – komusze, wywołali wojnę domową w Hiszpanii, ale jak nie wyszło to zorganizowali powstanie warszawskie, żeby Armia białoruska i ukraińska mogła wejść bez problemu – zdrada 3 Rzeszy przez ukraińcow Tataro/kozaków… To co zrobili w Berlinie gdzie zgwałcili WSZYSTKIE GRUPOWO PUBLICZNIE od 10 (!!!) do 70 lat – 10tyś zmarło w trakcie, a 200tyś w szpitalach błagało żeby ze sobą skończyć, a po drodzę Polsce i nazwali to ‚wyzwoleniem’, przejmując i sądowo mordując lub przez UB… To Ci ludzie narzucili narrację i miliony kłamstw o nazistach. Z tym, że w gazety przed wojną pisały, że Polska jest dumnym z tego, że jest faszystowska, ludzie mówili o sobie Arjanie, tak jak i PAPIEŻ musiałbyć ARYJSKI i wyliczała po kilkadziesiąt przypadków szczucia Polski vs Niemcy i totalnie brak moralny żydów. A
    Dopóki, będziemy opłakiwać 3mln biednych pogańskich żydów (nagle naród wybrany…) i holokłamstwo, a bali się o kilku spalonych ‚pokłosie’ i tłumaczyli czyje były obozy… Pracy. I będziemy nazywali bohaterami co ‚dywersją’ palili tartaki, wysadzali pociągi, fabryki sabotowali zwykłych komunistycznych bandytów wyznania talmud – dzika wołyńska przeokrutna rzeźnia sprawia im przyjemność – tego nawet żadne zwierzę nie zrobi. I dalej uczą młodych, że to byli bohaterzy. Jeszcze niedawno siatka burdeli i nagrań do szantażu np Marszałka Piechocińskiego.

    Dopóki oficjalnie nie będzie zadeklarowane, że przegraliśmy tę wojnę na każdym możliwym froncie od straconej historii w Lwowie i Wilnie, a sfałszowane głosowanie o granicy zachodniej będzie ‚odzyskane’ po 750latach, stabilnej granicy (oficjalnie, ale dla mnie wątpliwe) z wymyślonym konfliktem od tysięcy lat bo oni „niemi, a my słowni” już od „bitwy na psim polu”… A jest to zbiór wolnych miast/państw – Doutch/Dutch jak sami mówią o sobie to etos pracy – tego nikt nie odbierze – a my przed najazdem komuchów/żydostwa i demono-kreacji – celowo łatwiej kontrolować i wywować wojny – ani troszeczkę nie byliśmy gorsi, a w zasadzie to żadnego takiego podziału nie było.

    Jak i co? Otóż, zupełnie racjonalnie, urzędniczo, w świetle dokumentów… Spróbujcie Mickiewicza: „Litwo, ojczyzno moja… a krew jego dawne bohatery a jego imię będzie 40 i 4” – co jest nie tak z językiem litewskim? 🙂 Wykrzyczeć z mieczem w ręku? – lepiej szyfrować. Kiedy to sam nasz papież dostał postrzał, podobnie jak Reagan… A Kennedy kiedy powiedział o ‚sekretnych stowarzyszeniach’ – tak to zorganizowali. A widział ktoś ujawnioną i technicznie wyostrzoną w Japonii analizę, że jednym strzelającym był kierowca?

    Pozdrawiam z dystansu 2000km – z Hiberni 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: