Zapytania w imię prawdy

Pilecki

Kraków, 19 maja 2013 r.

 

Rektor UJ

 

Prezes PAN

 

Prezes PAU

 

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego

 

– Zespół ds. Dobrych Praktyk Akademickich

 

Zapytania w imię prawdy

 

 

Czy prof. dr hab. Andrzej Stanisław Romanowski, o którym ostatnio jest głośno z powodu haniebnego i niekompetentnego ataku na bohatera naszej historii (rzekomo w imię prawdy) – rtm. Witolda Pileckiego ma kwalifikacje do noszenia tytułu/piastowania stanowiska profesora i czy otrzymywanie takiego tytułu/obejmowanie takich stanowisk przez osoby o takim ‚etosie’ akademickim nie kompromituje systemu nauki w Polsce ?

Czy prof. dr hab. Andrzej Stanisław Romanowski może być zasadnie zatrudniany i to ‚wieloetatowo’ na stanowisku profesora i w UJ, i w PAN ( jak wskazuje baza danych o ludziach nauki jest wieloetatowcem – prof. dr hab. Andrzej Stanisław Romanowski http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=59574&lang=pl   Zatrudnienie aktualne: profesor nadzwyczajny Uniwersytet Jagielloński; Wydział Polonistyki; Katedra Kultury Literackiej Pogranicza ,Instytut Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN , Kierownik Uniwersytet Jagielloński; Wydział Polonistyki; Katedra Kultury Literackiej Pogranicza )  skoro nie daje sobie rady ze studiowaniem dość prostych prac i wyciąganiem zasadnych wniosków.

 

Czy wykazywana przez prof. – od dawna – nienawiść do IPN i lustracji i jak się ostatnio okazało (przynajmniej dla mnie) także do wybitnych bohaterów naszej historii jest zgodna z etosem akademickim i czy nie powoduje utraty zdolności do poznawania i zapisywania prawdy o wybitnych Polakach w redagowanym przez niego ‚naczelnie’ Polskim Słowniku Biograficznym (wydawanym wspólnie przez Polską Akademię Nauk i Polską Akademię Umiejętności).

 

Czy ten słownik nie jest narażony na skutki tej nienawiści ?

 

Czy prof. swoją postawą, w gruncie rzeczy jak rozumiem, antynaukową, antypatriotyczną, nie wpływa negatywnie na młodzież akademicką ? ( w końcu jest profesorem wzorcowej dla innych uczelni)

 

Czy fakt zatrudniania i funkcjonowania w polskim systemie nauki takich ‚profesorów’ nie jest skutkiem negatywnej selekcji kadr akademickich prowadzonej w PRL i kontynuowanej w III RP ?

 

Czy na poczynania Andrzeja Romanowskiego (i nie tylko) nie ma negatywnego wpływu  niechęć do rozliczenia się władz UJ, i nie tylko UJ, z haniebną postawą rektorów w okresie instalacji systemu komunistycznego wobec swoich kolegów z podziemia niepodległościowego ?

 

Czy na poczynania Andrzeja Romanowskiego ( i nie tylko) nie ma negatywnego wpływu niechęć do rozliczenia się władz UJ, i nie tylko UJ, z haniebną postawą rektorów/profesorów w okresie Wielkiej Czystki Akademickiej schyłku PRL, kiedy doszło do negatywnego oczyszczenia środowiska akademickiego a pozytywne oczyszczenie w III RP nigdy nie nastąpiło ?

 

Czy to jest dobra praktyka akademicka ?

 

Z oczekiwaniem na merytoryczne odpowiedzi

 

 

Józef Wieczorek

 

redaktor Niezależnego Forum Akademickiego

 

Advertisements

komentarzy 18

  1. IPN w sprawie rotmistrza Pileckiego

    Z wielkim zażenowaniem przeczytałem to, co mają do powiedzenia i piszą „profesjonalni” historycy IPN Jacek Pawłowicz i Antoni Dudek w sprawie „niezłomnego bohatera” rotmistrza Pileckiego. Wystarczy przytoczyć parę fragmentów z ich wypowiedzi, aby przekonać się, że ich autorami nie mogą być profesjonaliści, a są nimi niedouczeni dyletanci. Oto na wstępie wywiadu, jaki red. Michał Płociński przeprowadza w sprawie rotmistrza Pileckiego z Jackiem Pawłowiczem, ten mówi: „Wszystko konsultowałem z córką i synem Witolda Pileckiego”. Informacja ta automatycznie podważa u czytelnika wiarygodność historyka. Pawłowicz jako obiektywny badacz historii, powinien liczyć się z tym, wręcz wiedzieć, że o badanej osobie od najbliższej jej rodziny może uzyskać tylko takie informacje i dowody, które przedstawiają ją w pozytywnym świetle, a nic nie dostanie dyskwalifikującego oraz krytycznego. Z tego więc, co mówi w wywiadzie Pawłowicz, wynika, że już na etapie zbierania materiałów o rotmistrzu Pileckim, zastosował „rodzinne sito”. Już sam ten fakt dyskwalifikuje Pawłowicza jako obiektywnego historyka. Równie silnie dyskwalifikuje się swymi dalszymi stwierdzeniami. Pawłowicz twierdzi, że Pilecki nie mógł być aresztowany 8 maja, w którym to dniu, jak wynika z protokółów przesłuchań, wydał swoich dwóch najbliższych współpracowników Marię Szelągowską i Tadeusza Płużańskiego, a musiał być aresztowany 6 maja i dopiero „Po dwóch dniach najcięższych tortur musiał (?!) coś zdradzić”, bo nikt „nie jest w stanie wytrzymać zbyt długo takich męczarni”. „… natomiast bohatersko wytrzymał dwa dni koszmarnych tortur i – by je w końcu przerwać – powiedział tyle, ile bezpieka i tak już wiedziała. Szelągowska zapewne zdawała sobie sprawę, że po dwóch dniach tortur, to jej dane zostaną ujawnione” (?!). Gdy coś takiego się czyta, to ma się wrażenie, że nie mówi tego poważny historyk a bajarz ludowy! I dalej: „Wierszem pisany list Pileckiego świadczy więc tylko o tym, że rotmistrz zrozumiał, iż został przez Różańskiego oszukany. To potwierdza także fakt, że od tego momentu postawa Pileckiego diametralnie się zmienia. Nagle Pilecki przestał cokolwiek ujawniać, bo zrozumiał, że Różańskiemu chodzi tylko o to, by wyśledzić jego współpracowników”. Wcześniej zaś Pawłowicz twierdzi, że Pilecki „powiedział tyle, ile bezpieka i tak już wiedziała”. A więc p. Pawłowicz, czy w końcu bezpieka wiedziała czy też nie wiedziała, co jej Pilecki mówił i zdradzał o podziemiu antykomunistycznym? Ponadto należy mieć poważne wątpliwości, czy ktoś, jak to Pan twierdzi, tak koszmarnie torturowany jak Pilecki, zdobyłby się i był zdolny napisać list wierszem do swego oprawcy. Można tylko domniemywać – Pan to robi cały czas! – że rotmistrz Pilecki nie był aż tak bardzo zmaltretowany torturami, jeżeli chciało mu się pisać wierszem do oprawcy oraz od początku aresztowania liczył na to, że zdradzając współpracowników ocali własną głowę!
    Podobną wiarygodność na temat rotmistrza Pileckiego mają wypowiedzi Antoniego Dudka. Posługuje się on taką sama argumentacją jak Jacek Pawłowicz. Oto tylko jeden przykład, cytuję: „Może należałoby się zastanowić, dlaczego ani Szelągowska, ani inny współpracownik rotmistrza Tadeusz Płużański, którym udało się przeżyć pobyt w celi śmierci, nigdy później nie oskarżyli Pileckiego o zdradę”. Niby kiedy mieli się poskarżyć? Za PRL-u? I wtedy przed kim? Jeżeli zdradzeni zostali przez najbliższego „ideowego” współpracownika, niemal przyjaciela. Przecież oni byli szczęśliwi, że ocaleli głowy. Chcąc żyć w spokoju w PRL, musieli okres swej walki z komunizmem zapomnieć, po prostu wymazać go ze swego życiorysu.
    W świetle powyższego wręcz na dowcip zakrawa twierdzenie Jacka Pawłowicza, że „… Romanowskiemu chodziło wyłącznie o to, by ośmieszyć wszelkie badania ubeckich dokumentów i w ogóle ośmieszyć IPN.” Panowie „dyletanccy historycy” zrobiliście to lepiej, aniżeli zamierzał i zrobił to w swym tekście opublikowanym w „Polityce” nr 20 profesor Romanowski! LO

    • Z wielkim zażenowaniem przeczytałem to, co ma pan do powiedzenia i co pan pisze w sprawie niezłomnego i wyklętego bohatera. Czy dowodem na wspólpracę rtm z instalatorami władzy kunistycznej jest to, że zostal zamordowany po torturach przy których ‚ Oświęcim to była igraszka’ a Tadeusz Płużański , rzekomo zdradzony/zakapowany przez rtm nazywał go świeckim świętym – Tadeusz Płużański o haniebnym ataku Andrzeja Romanowskiego na pamięć o rtm. http://www.youtube.com/watch?v=I8tLq9kQGs0

    • Przykro czytać ferowanie wyroku na ofierze oprawców ubeckich bez odniesienia się do morale katów.

  2. To jest kompromitacja. Ubolewamy! Współczujemy Uniwersytetowi Jagiellońskiemu!

  3. […] Czy UJ na swój jubileusz odnowi nie tylko swoje mury, ale także kadry i system akademicki, tak aby jego beneficjenci byli zdolni do udzielania odpowiedzi w imię prawdy ? ( Zapytania w imię prawdy -https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/, https://blogjw.wordpress.com/2013/08/02/czy-decydenci-akademiccy-to-niewlasciwi-adresaci-zapytan-w-imie-prawdy/) […]

  4. […] Zadałem kilka pytań w sprawie Prof. A. Romanowskiego, o którym było głośno z powodu haniebnego i niekompetentnego ataku (rzekomo w imię prawdy) na bohatera naszej historii – rtm. Witolda Pileckiego (Zapytania w imię prawdy – https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/) […]

  5. […] największych naszych bohaterów XX wieku, zachowują się haniebnie . Moje pytania w imię prawdy(Zapytania w imię prawdy -https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/) zostały bez odpowiedzi na szczeblu rektorskim, mimo że np. z ministerstwa odpowiedź była, a i […]

  6. […] pamięć o największym z bohaterów – rtm. Pileckim ? (jak mi wiadomo znalazł się jeden https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/ , ale nieutytułowany przez tajnych, czy jawnych współpracowników systemu i w III RP wykluczony […]

  7. […] z bohaterów – rtm. Pileckim ? (jak mi wiadomo znalazł się jeden https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/ , ale nieutytułowany przez tajnych, czy jawnych współpracowników […]

  8. […] DziennikPolski.eu – Józef Wieczorek: Kolejne 25 lat zniewolenia on Zapytania w imię prawdy […]

  9. […] całe szczęście autorzy podręcznika nie uwzględnili opinii profesora UJ ( https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/ ) na temat jednego z największych naszych bohaterów – Witolda Pileckiego i stanęli po […]

  10. […] Niejeden profesor wypowiada się nikczemnie o żołnierzach wyklętych bez jakichkolwiek konsekwencji i reakcji rektorów, a także zniewolonego intelektualnie i moralnie środowiska akademickiego. https://blogjw.wordpress.com/2013/05/20/zapytania-w-imie-prawdy/ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: