Najpopularniejsze wpisy na blogu akademickiego nonkonformisty w 2011 r.

Najpopularniejsze wpisy na blogu w 2011 r.

Smrody akademickie More stats 1 913
O pielgrzymkach habilitacyjnych nieco inaczej More stats 1 427
Podpisałem list otwarty w sprawie Marka Migalskiego More stats 1 092
Lustracja i weryfikacja naukowców PRL po roku More stats 535
List otwarty do Rektora Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu w sprawie podjęcia terapii akademickiej (po aferze prof. Krzysztofa Drewsa) More stats 467
„Ince” trzeba postawić pomnik, a rektorom – szklany nocnik, aby zobaczyli co zrobili More stats 424
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka nie za bardzo powszechna More stats 378
Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda More stats 368
Ile społeczeństwa Ików w społeczeństwie nauki polskiej More stats 329
Walczący z plagiatami More stats 295
Historia UJ w ujęciu profesora Stanisława Waltosia i refleksje w tej kwestii More stats 283

Na uczelniach strach i trwoga, czyli lekko nie jest

(foto – J.Wieczorek)

Na uczelniach strach i trwoga, czyli lekko nie jest

Tym razem nie z powodu działań herodów akademickich, którzy czyścili uczelnie z elementu niewygodnego w czasach stanu wojennego i powojennego ( a nawet w III RP) o czym przypominają m. in. wystawy IPN, czy wspomnienia świadków tamtej epoki. Otóż po wielu latach tłustych dla rozwoju uczelni, nastają czasy chude spowodowane niżem demograficznym.

Łatwo go było przewidzieć tym, którzy wiedzą skąd się biorą dzieci. Niestety ta wiedza bynajmniej nie jest powszechna, stąd robiono wszystko, a w każdym razie wiele, aby niż nastąpił. Po kilku falach emigracyjnych – najpierw w fazie schyłkowej PRL, dalej w tzw. okresie transformacji ustrojowej ( która nie objęła jednak ustroju uczelni) i po wstąpieniu do UE – kraj opuściły miliony, w dużej mierze młodych ludzi, jak wiadomo rodzących dzieci, stąd populacja Polaków nie rośnie, lecz spada, a populacja emerytalna i przedemerytalna – rośnie.

Mamy więc coraz więcej profesorów, także emerytalnych i coraz mniej studentów,  na licznych u nas uczelniach utworzonych głównie po to aby ‚profesorom’ było dobrze. Teraz jednak zacznie się i profesorom pogarszać, bo sami jakoś nie mają ochoty zająć ław studenckich, chociaż może to by było niezłe rozwiązanie problemu.

Póki co rektorzy uczelni od kilku już lat organizują wyjazdy do Chin – kraju, który obfituje w młodzież, licząc, że jak ją skłonią do studiowania na naszych uczelniach,  to i uczelnie, a przede wszystkim profesorowie się wyżywią. Niestety, mimo licznych wyjazdów naszych rektorów i wielkiej liczebności Chińczyków,  jakoś na nasze uczelnie trafiają tylko nieliczni studenci z Dalekiego Wschodu. Ci, chociażby z internetu (nie do końca w Chinach blokowanego) mogą się dowiedzieć, że nasze uczelnie przygotowują znakomicie swoich studentów, ale głównie do bezrobocia, tymczasem Chińczycy to naród pracowity i taka perspektywa po-studyjna ich nie kusi.

Chyba i tym razem Chińczycy nas od wszelkiego złego nie wybawią. I tym razem, bo jak warto przypomnieć młodszym ( którzy jeszcze nie opuścili naszego kraju, a zapewne niebawem to uczynią) już raz Chińczycy nas zawiedli. W czasach PRL, gdy w Chinach wielki Mao pisał swoją Czerwoną Książeczkę , a studenci pilnie ją studiowali ( nie tylko Chińscy !) w Polsce liczono, że tylko Chińczycy mogą nas wybawić od Wielkiego Brata. W owym czasie Wielki Brat otrzymywał coraz to nowe – poważne ostrzeżenie od Chińczyków, ale na ostrzeżeniach się kończyło, a nadzieje na przyjście Chińczyków do naszego kraju malały, stąd trzeba było tworzyć własne związki i zawiązki, aby od Wielkiego Brata się uwolnić ( co niestety nie do końca się udało, jak widać i w Roku Pańskim 2011).

Ciekawe, że do tej pory nasi rektorzy, profesorowie nie wpadli na pomysł, żeby do Polski ściągnąć Polaków ?

Tylu ich wyjechało, tylu pozostało poza okrojonymi granicami RP, przemieszczani także w głąb ościennego imperium, że gdyby choć ich część do Polski wróciła, to i niż by zaniknął, a może i w wyż się zamienił. Uczelnie by się napełniły młodzieżą, a katedry profesorami, którzy teraz innych poza granicami uczą.

Niestety jakoś nie słychać, aby rektorzy na tym froncie działali.

Częściej się słyszy, że nasi, mimo niżu, braku wykładowców, bynajmniej nie chcą aby na nasze uczelnie wracali ci, którzy za granice powyjeżdżali, i aby ich dziatwa studiowała także u nas dla naszego dobra.

Niestety jak się nie chce na naszych uczelniach wybitnych wykładowców, z których przez tyle dziesięcioleci Polskę się ogałacało, to i Chińczycy do nas nie przyjadą, podobnie jak studenci z krajów zachodnich –  choćby z korzeniami polskimi i nie tylko z powodu różnic ekonomicznych. ( por. Zainteresowanie pracą badawczą w Polsce wśród naukowców pracujących za granicą. Raport z badania ankietowego- Marta Łazarowicz-Kowalik ).

Dla Polaków, którzy znaleźli się poza naszymi wschodnimi granicami z powodu różnic ekonomicznych Polska byłaby jednak atrakcyjna. [Dla Niemców siedmiogrodzkich od wieków osiadłych w Rumunii, w ciągu ostatniego 20-lecia otworzono granice Niemiec, bo w końcu lepiej je otworzyć dla swoich ( choć sprzed wieków, i to wielu) niż dla innej cywilizacji (Turków, czy Chińczyków )].

Nasza ojczyzna dla naszych rodaków taka przyjazna nie jest, a elity akademickie starają się o element chiński, a nie polski. Jakie elity takie starania i tych starań efekty. Ja nie mam wątpliwości, że Chińczycy póki co nas nie uratują, jak się sami nie uratujemy.

Na koniec roku 2011 jednak nadal panuje strach i trwoga przed ‚zewnętrznymi’ Polakami, i nawet niż demograficzny tego strachu nie niweluje. Lekko nie jest !

Rozważania Wigilijne pod koniec Roku Pańskiego 2011

(Rzeź niewiniątek  Petera Breugla [starszego])

Rozważania Wigilijne pod koniec Roku Pańskiego 2011

Władze Uniwersytetu Jagielońskiego

Z Najlepszymi ŻYCZENIAMI ŚWIATECZNYMI,

Do obejrzenia  film  –  Wojciech Jaruzelski w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej – 1986 rok


– dokument przeszłości  sprzed 25 lat obrazujący sceny z życia komunistycznej rodziny. W tym okresie w kraju, także na UJ trwała kolejna faza czystek akademickich. Niestety najtężsi uczeni – historycy UJ ani komunizmu,  ani rodzin komunistycznych, ani stanu wojennego ( i rzecz jasna powojennego), ani czystek akademickich nie zdołali zidentyfikować w historiach pisanych  dla  opanowania przez kolejne pokolenia Polaków  Wielu je opanowało i zachowało wdzięczność dla twórców takich historii.

Okres Świat Bożego Narodzenia czczony 25 lat temu  

(25 lat minęło 

https://blogjw.wordpress.com/2011/12/05/25-lat-minelo/)

na UJ wręczaniem  skazańcom wilczych biletów na dalszy okres życia  (poza)akademickiego winien służyć refleksji nad swoim życiem, swoimi postawami, swoim światem wartości.

Takich refleksji życzę  na okres Świąt Bożego Narodzenia władzom najstarszej  i wzorcowej dla innych  Uczelni, która do tej pory nie rozliczyła się i nie chce rozliczyć się ze swoją przeszłością

Józef Wieczorek

 ♣

Herodom – ku przestrodze

Na Wigilie podobno nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem. Faktem jest, że często zwierzęta wykazują się niezwykłą, ludzką postawą

(FILM)

czego nie zawsze można powiedzieć o dwunożnych mieszkańcach planety. Ci, nawet na Wigilię wykazują objawy postępowania zwierzęcego ( tak się mówi, ale tu należałoby przeprosić wielu naszych zwierzęcych współmieszkańców ) .

idąc w ślady Heroda sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Herodowe tradycje niestety są nadal kultywowane, także w środowisku akademickim – wzorcowym dla mniej wykształconych ( także w naśladowaniu Heroda).

 Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda

https://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/

Czy na Wigilię nie należałoby czasem życzyć ludziom, aby postępowali tak jak zwierzęta ( z w/w filmu) ?

Józef Wieczorek

nominowany przez Herodów akademickich na destabilizatora polskiej sceny akademickiej 

P.S.

Zwykle Herodom po Wigilijnych atakach pogarsza się stan zdrowia, szczególnie gdy ataki nie do końca są udane, stąd ich procesy są odraczane

ale Herodowie ( także akademiccy) muszą mieć na uwadze, że pamięć o ich czynach pozostanie na wieki, czemu służy i ma służyć także w latach (Wigiliach) następnych  Blog akademickiego nonkonformisty https://blogjw.wordpress.com/

.