Walczący z plagiatami

 

Walczący z plagiatami

Tygodnik Powszechny zainaugurował Nowy Rok walką z plagiatami o czym świadczyła okładka tygodnika – Wyższa Szkoła Plagiatu i teksty w nim zamieszczone. Plagiaty to nierzetelność, to grzeszne wykroczenie, jakże pospolite w polskim ( i nie tylko polskim) życiu naukowym ( i nie tylko naukowym). Nie jest to jedyna patologia polskiego życia akademickiego i nawet nie jest to patologia najcięższa, ale bardzo powszechna, stąd mówi się o pladze plagiatów.

Wojnę plagiatom wydawano już wielokrotnie i np. rektorzy – tworząc przed 6 laty ustawę o szkolnictwie wyższym głosili, że wreszcie wypracowali narzędzie do skutecznej walki z plagiatami. Niestety, jak się po kilku latach okazało, walkę tą przegrali i to samobójczo, bo sami nie zdołali się powstrzymać przed plagiatowaniem. O plagiatach kilku rektorów donosiły media, a o plagiacie zespołu szefa fundacji rektorów walczącej z patologiami poinformowałem na swojej stronie bez wielkiego rozgłosu.

Widać, że zaostrzenie walki z plagiatami bynajmniej nie spowodowało ich zaniku, czy chociażby zmniejszenia. Wręcz przeciwnie. Plaga plagiatów jakby się rozprzestrzeniła i objęła również swym zasięgiem także walczących z plagiatami.

Co więcej rektorzy KRASP nawołujący do przestrzegania Akademickiego Kodeksu Wartości, Dobrych Praktyk i Dobrych Obyczajów, na doniesienia medialne o plagiatach rektorskich pochowali głowy do ‚podręcznych strusiówek’ ignorując całkiem swoje apele. To nic nowego bo takie zachowanie to właściwie standard tych gremiów. Jak widać gremia te utraciły właściwości honorowe ( o ile je wcześniej miały ?) i środowisko akademickie ma problem, bo nie wie kim ?, nie wie jak ? nie wykazuje woli, aby te gremia zastąpić innymi, bardziej honorowymi, bardziej skutecznymi na froncie walki także z plagiatami.

Za najważniejszego w nauce polskiej łowcę plagiatów uchodzi dr Marek Wroński. Fakt, że na plagiaty poluje już kilkanaście lat i ma szereg sukcesów łowieckich, ale plaga plagiatów bynajmniej od tych łowów nie ustępuje. Widać nie tędy droga. Gdyby tak jeszcze dr Marek Wroński chciał łowić wszystkie podsunięte mu plagiaty. Niestety np. plagiatu zespołu szefa Fundacji Rektorów Polskich złowić nie chciał i już . No cóż, każdy myśliwy ma swoje upodobania i nie na każdego zwierza zapoluje.

Tygodnik Powszechny informuje, że dr Marek Wroński jako ‚ jednoosobowy organ do tropienia nierzetelności bez instytucjonalnego wsparcia czuje się zawieszony w próżni’, pomijając inne osoby walczące z patologiami (w tym plagiatami) – fakt, że bez wsparcia etatowego i medialnego.

Jak na tekst przeciwko nierzetelnościom to trochę dziwne. Pomijanie innych to jednak nierzetelność.

Dla informacji osób/instancji/mediów zainteresowanych tematem – monitoring patologii akademickich prowadzony jest na stronie http://nfaetyka.wordpress.com/ wchodzącej w skład strefy NFA zajmującej się od kilku lat patologiami akademickimi, w tym plagiatami.

Pod uwagę:

Elżbieta Isakiewicz – ,W zaciszu ekspertów Tygodnik Powszechny Nr 1 (3208), 2 stycznia 2011

ETYKA I PATOLOGIE POLSKIEGO ŚRODOWISKA AKADEMICKIEGO(serwis) http://nfaetyka.wordpress.com/

ETYKA I PATOLOGIE POLSKIEGO ŚRODOWISKA AKADEMICKIEGO (książka) – http://nfaetyka.wordpress.com/2010/12/27/etyka-i-patologie-polskiego-srodowiska-akademickiego/

Józef Wieczorek – Darmowy program antyplagiatowy, czyli karanie plagiatofilii i nagradzanie plagiatofobiihttp://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=493

Oszustwa naukowców-plagiaty, nieuczciwości i nierzetelności -http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=36

Józef Wieczorek –O rzetelności naukowej nieco inaczej – https://blogjw.wordpress.com/2010/05/12/o-rzetelnosci-naukowej-nieco-inaczej/

Reklamy

komentarzy 9

  1. Z jakimi plagiatami ? Polska musi miec miec najpierw
    dostep do baz danych jak USA.
    Dzieki poltyce USA komunistyczne Chiny
    maja juz technologie o sto lat naprzod niz
    Polska w Unii Europejskiej.
    Ludzie ktorzy
    zmuszali studentow w PRL do pisania prac bez
    dostepu do swiatowej informacji zeby nastepnie ich
    nazwac plagiatorami musza isc pod sad wojenny.

  2. Plaga chyba jest powszechna. Jakiś czas temu jako zewnętrzny egzaminator sprawdzałem prace studentów pewnego afrykańskiego uniwerku. Wszyscy przygotowali jako pracę zaliczeniową zbiór haseł z Wikipedii. Onegdaj zaś zestaw studentów z wymiany międzynarodowej (nie z Afryki, a kraju aspirującego do UE) próbował podłożyć mi eseje „na żywca” zerżnięte z Internetu, a w kliku przypadkach tłumaczone google’m. Co gorsza, oni już nie rozumieli, że coś robią źle.

    • Bo może to wcale nie jest złe. W dobie powszechnego dostępu internetu i kultury masowej – studenci po prostu korzystają ze swojego prawa do swobodnego korzystania z nauki. Po co iść pod prąd rzeki i walczyć o przegraną sprawę?

      • Bo oni swoimi nazwiskami podpisali cudze teksty. Swobodnie korzystać mogą pod warunkiem podania źródła.

    • 95% młodzieży uważa jednak, że nie trzeba podawać źródła, bo jak ktoś je potrzebuje to może skorzystać z wyszukiwarki. Taki sposób myślenia jest tak powszechny, że nie warto z tym walczyć i po lepiej zaakceptować.

  3. Plagiat to morderca kreatywności. Autor (czegokolwiek – pracy naukowej, książki, scenariusza czy chociażby wpisu na blogu), aby napisać kilka zdań z sensem musi mieć wiedzę, umiejętności, przemyślenia i trochę talentu pisarskiego.

    To już Stuhr śpiewał, że „śpiewać każdy może…”. Jak widać to samo dotyczy teraz pisania. Tyle, ze teraz nie potrzebne są już umiejętności gramatyczne czy stylistyczne. Wystarczy dostęp do internetu i prosty edytor tekstów, no i działające trzy klawisze – control, C, V.

    Dlaczego ludzie tak łatwo kradną cudze prace? Bo nigdy sami nic nie stworzyli. Nigdy nie włożyli odrobiny wysiłku w wykreowanie czegokolwiek. Dla nich tekst referatu, książki lub piosenki jest tyle samo wart, co ich bezmyślność.

    Jeżeli chodzi o studentów, którzy na bazie plagiatów zdobywają swoje tytułu licencjatów i magistrów to winę za to ponosi tylko i wyłącznie system szkolnictwa wyższego. Ogromna liczba konkurujących ze sobą uczelni sprawia, że student płaci i wymaga. Jeszcze 20 lat temu nie dostałby się na żadną uczelnię, a teraz wymaga za swoją głupotę i lenistwo wysokich ocen. Bo przecież płaci czesne i to dzięki niemu żyje kadra uczelni.

    Żałosne.

    Specjalnie do Jarka.
    Nie ma znaczenia co uważa 95% młodzieży, ważne jest prawo, w tym prawo autorskie, które obowiązuje w tym kraju. Swoją drogą skąd wziąłeś te 95%? Ktoś to badał czy tylko Ci się tak wydaje? Sam widzisz, że bez podania źródła Twoje cyferki są bezwartościowe. Ja mogę napisać, że tylko 2% młodzieży tak uważa i moje dane są tyle samo warte co Twoje 🙂

    • Te 95% wziąłem z własnego doświadczenia, bo na zajęciach w szkole nawet nauczyciele mówią wprost, że potrzebne teksty możemy spisać z internetu, byle były napisane ręcznie. I ci sami nauczyciele nie sprzeciwiają się, jak widzą, że teksty ich uczniów są napisane fachowym językiem, bez cytatów, przypisów i bibliografii. Dla studentów taki sposób jest normą, nikogo z klasy nie oburza takie spisywanie. Poza tym prawo autorskie jest napisane bardzo ogólnie i każdy może je interpretować, jak chce. Dla ludzi takich, jak Pan Wieczorek brak cytatu jest przestępstwem, inni uważają, że wystarczy wskazać uzywane teksty w bibliografii, a studenci najczęściej w ogóle nie oznaczają tekstów, skoro konstytucja gwarantuje im swobodny dostęp do informacji i korzystania utworów dla użytku osobistych. Przypomina mi się w tym wypadku problem mojego znajomego, ktory po 6 latach pracy w firmie geodezyjnej nie mógł zdobyć uprawnień, bo „szanowna” komisja uznała, że czas pracy mozna liczyć dopiero po skończeniu szkoły. A na odwołanie od decyzji, że przecież ustawa nie mówi nic o tym, że staż można zdobywać dopiero „po uzyskaniu tytułu zawodowego” – odpowiedz przyszła, ze tak jest w istocie, ale oni ten przepis interpretują na swój sposób.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: