W poszukiwaniu źródła patologii akademickich

W poszukiwaniu źródła patologii akademickich,

czyli próba odpowiedzi na pytanie:

czy dzieciaki szkolne mają negatywny wpływ na hierarchów akademickich ?

SONDAŻ

Pewien socjolog dostał się do nieba i z przyzwyczajenia zawodowego zaczął tam robić sondaże.

W niebie było najwięcej tych, którzy słuchali dziecięcych kazań.

Ci którzy słuchali doktorów, profesorów – siedzieli w czyścu, a dwóch w piekle.

Ks. Jan Twardowski – Niecodziennik

W tekście ‚Szkoła ściągania i przeklejania’ zamieszczonym na łamach Tygodnika Powszechnego (autor Przemysław Wilczyński  -Tygodnik Powszechny nr 1/2011) http://tygodnik.onet.pl/30,0,57372,szkola_sciagania_iprzeklejania,artykul.html czytamy , że ‚Kult edukacyjnego oszustwa zaczyna się w Polsce od podstawówek’ oraz „ Rok 2008. Zajmująca się promocją uczciwości w edukacji Fundacja Augustina-Jeana Fresnela postanawia zająć się zjawiskiem u samego źródła. Uczniowie szóstej klasy pięciu warszawskich szkół podstawowych pytają w specjalnych, współtworzonych przez siebie ankietach innych uczniów, co sądzą o przejawach szkolnej nieuczciwości. Wynik? Dzieci ściągają i na potęgę korzystają z materiałów internetowych przy pisaniu prac domowych. – Według ankiety internet to dla nich miejsce, z którego można sobie wszystko brać – komentuje wyniki Paulina Gajownik, prezes Fundacji. – Rozumują tak: jeśli ktoś umieszcza pracę w sieci, to znaczy, że chce, aby z niej bez ograniczeń korzystać. Z ankiet wyszło też, że w szkolnej nieuczciwości dzieci nie widzą niczego niestosownego, oraz są przekonane, iż nauczyciele ich na tym procederze nie przyłapią.”

Nie jest czarno na białym napisane, ale odnosi się wrażenie, że to źródłem wszelakiej nieuczciwości ‚plagiatowej’, tak powszechnej w naszym systemie nauki i edukacji, mają być szkolne dzieciaki. Sondaż fundacji Augustina-Jeana Fresnela przyniósł odmienne wyniki od tych z ‚Sondażu’ przytoczonego przez ks. Jana Twardowskiego. Wyniki odmienne, ale nic w tym dziwnego skoro i metodologia badań odmienna. Sondaż fundacji Augustina-Jeana Fresnela nie objął szkół wyższych, bo niejako już w założeniu fundacja ‚ postanawia zająć się zjawiskiem u samego źródła’ określając źródło patologii jeszcze przed badaniami. To błąd metodyczny. Co jest źródłem nieuczciwości winno być rezultatem badań, tak jak w poprawnym metodologicznie sondażu z Niecodziennika ks. Jana Twardowskiego.

Wystarczyło poczytać jak tłumaczyła się rektor wyższej uczelni – pani prof. Kamela Sowińska – z plagiatu wykrytego w roku ubiegłym aby zauważyć, że jej tłumaczenie było identyczne jak tych sondażowych dzieciaków. Również Pani rektor ‚rozumowała; że ‚ jeśli ktoś umieszcza pracę w sieci, to znaczy, że chce, aby z niej bez ograniczeń korzystać’ i tak z sieci ( z Wikipedii) korzystała bez cytowania i nie widziała w tym niczego niestosownego.

Zasadnicze jest pytanie – czy to dzieciaki negatywnie wpłynęły swoją postawą na panią rektor ?, czy też to postawa pani rektor i jej przykład osobisty wpływał negatywnie na jej studentów szkół wyższych, a schodząc niżej ‚plagiatową drabiną’ także na uczniów szkół niższych ?

Ja widzę źródło nieuczciwości na górze, a nie na dole edukacyjnym, bo i z praktyki geologicznej wiem, że źródła częściej występują w górach, niż na nizinach, a jeśli źródło górskie jest zanieczyszczone, to i zanieczyszczenie przenosi się w strefy niższe, a nawet wpływa do zbiornika końcowego.

Takie usytuowanie źródeł, także w systemie edukacji, widzieli budowniczowie systemu komunistycznego i stąd w PRL to niewygodni dla systemu nauczyciele, jako potencjalne źródło ‚zanieczyszczeń’, byli odsuwani od systemu edukacji po oskarżeniach o negatywne oddziaływanie na młodzież Czyżby istotną różnicą miedzy PRL i III RP było to, że tym razem to dzieciaki mają negatywnie wpływać na nauczycieli ?

No chyba jednak tak nie jest. Stare przysłowie, że ‚ryba psuje się od głowy‚ lepiej opisuje kierunek rozprzestrzeniania się patologii w systemie edukacji. Trzeba najpierw uzdrowić głowę – najwyższe gremia hierarchicznego systemu edukacji, gremia ustanawiające prawa, kodeksy etyczne, system wartości, dające osobisty przykład dla niższych w hierarchii gremiów oraz dla dopiero raczkujących w edukacji.

Samo zwalczanie ściągania w szkołach niższych, plagiatowania wśród studentów szkół wyższych nie zlikwiduje zjawiska skoro ‚góra’ za te same przewinienia nie jest ścigana, karana, lecz mimo przewinień podnoszona do rangi autorytetów, które trzeba respektować. To jest sytuacja schizofreniczna i budzi niepokój o przyszłość kraju, bo przecież „ Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.

Ja taki niepokój wyrażałem ćwierć wieku temu, w patologicznym z natury systemie komunistycznym, protestując przeciwko deprawacji młodzieży akademickiej. Skierowany zostałem natychmiast na ścieżkę dyscyplinarną, a niebawem oskarżony o psucie młodzieży, bo młodzież mimo wszystko przed deprawacją się broniła i w mojej obronie, a przeciwko decyzjom hierarchów akademickich, występowała. Gdyby tak hierarchowie chcieli słuchać ‚kazań’ młodzieży, może by się znaleźli w końcu w niebie, a w III RP nastąpiłby zmierzch patologii w edukacji. Niestety to jednak orwellowskie Ministerstwo Prawdy skutecznie opanowało system edukacji – odwrócony system wartości stał się niemal normą, wilcze bilety dla ‚psujów młodzieży’ otrzymane w PRLu nie straciły ważności w III RP, a nawet nadal są wydawane walczącym z patologiami.

Niestety w III RP nawet źródła patologii nie zostały zidentyfikowane i nie ma woli aby to się stało. Jedno jest pewne, że to nie dzieciaki szkolne mają negatywny wpływ na hierarchów akademickich.

Reklamy

Komentarze 3

  1. Jak informuje MNiSW, zainaugurowano działalność: Komitetu Ewaluacji Naukowej oraz Komitetu Polityki Naukowej. Oprócz tego, jak wiadomo, ma zacząć działać Narodowe Centrum Nauki.
    Chyba Pani Minister uważa, że tymi instytucjami „zalepi” ważniejsze dziury w nauce polskiej…

  2. […] Samo zwalczanie ściągania w szkołach niższych, plagiatowania wśród studentów szkół wyższych nie zlikwiduje zjawiska skoro ‘góra’ za te same przewinienia nie jest ścigana, karana, lecz mimo przewinień podnoszona do rangi autorytetów, które trzeba respektować. To jest sytuacja schizofreniczna i budzi niepokój o przyszłość kraju, bo przecież „ Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. https://blogjw.wordpress.com/2011/01/15/w-poszukiwaniu-zrodla-patologii-akademickich/ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: