Kilka refleksji akademickiego nonkonformisty na temat „S” UJ w dokumentach i wspomnieniach

„Solidarność” Uniwersytetu Jagiellońskiego w dokumentach i wspomnieniach

(kilka refleksji nonkonformisty akademickiego

wykluczonego z systemu kłamstwa, oportunizmu, konformizmu)

Ostatnio ukazały się dwie książki o „Solidarności” Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jedna to: Solidarność Uniwersytetu Jagiellońskiego 1980/1989. Wybór dokumentów-Tomasz Gąsowski, Adam RolińskiWydawnictwo: KSIĘGARNIA AKADEMICKA data wydania: 20 październik 2010 – obejmująca wybór dokumentów zachowanych w archiwum IPN i dokumentów Komisji Zakładowej Solidarności UJ

Druga to Czasy ”Solidarności” na Uniwersytecie Jagiellońskim 1980-1989 We wspomnieniach.red. Andrzej Kobos  – Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2010 – która obejmuje 26 rozmów z pracownikami Uniwersytetu Jagiellońskiego, członkami „Solidarności” w latach 1980–1989.

Nie ulega wątpliwości, że są to pozycje cenne, wnoszące wiele do poznania środowiska akademickiego UJ w tym okresie, a także i obecnie.

Na pewno zawartość tych książek będzie istotna dla historyków badających ten okres w dziejach UJ, jak i dla każdego zainteresowanego przeszłością, jak i teraźniejszością najstarszej polskiej uczelni.

Wydanie tych książek stanowi duży postęp np. w stosunku do książki

DZIEJE UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO

Krzysztof Stopka, Andrzej Kazimierz Banach, Julian Dybiec .

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego wyd. 1 , 2000 r.

Redaktor naukowy : prod. dr hab. Jerzy Wyrozumski

Recenzent:prof.dr hab.Kamilla Mrozowska

Słowo wstępne: rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego Franciszek Ziejka

stron 242, oprawa twarda

w której nawet nie rozpoznano stanu wojennego w dziejach tej uczelni.

por. m.in.. Lustracja dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiegohttps://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/

Nie będzie zatem potrzeby aby domagać się wycofania tych pozycji z obiegu edukacyjnego co było uzasadnione (choć bezskuteczne) w stosunku do w/w „Dziejów’ (List do Polskiej Akademii Umiejętności w sprawie wycofania z obiegu edukacyjnego ‘Dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego’https://blogjw.wordpress.com/2009/08/05/list-do-polskiej-akademii-umiejetnosci/ .

Nie znaczy, że ostatnio wydane książki o ‚S’ UJ są satysfakcjonujące co do ich zawartości.

Bardzo cenny, jakkolwiek czasem kontrowersyjny, wybór dokumentów o ‚S’ UJ budzi niedosyt ze względu na brak w tej książce materiałów PZPR, ZNP, a przede wszystkim materiałów uczelnianych i co gorsza nie widać zapowiedzi aby takie dokumenty miały być ujawnione.

Autorzy wyboru we wstępie do książki piszą ( s. X) : „Pełne odtworzenie mechanizmów współpracy SB z instancjami partyjnymi PZPR, a więc Podstawowymi Organizacjami Partyjnymi (POP), Komitetami Uczel­nianymi i Komitetem Krakowskim PZPR oraz koordynowania ich działań na po­ziomie poszczególnych uczelni, wreszcie ustalenie wpływu tych struktur na wła­dze akademickie utrudnia fakt zniszczenia znacznej części archiwów KK PZPR na przełomie lat 1989 i 1990 oraz „zaginięcie” akt Komitetu Uczelnianego PZPR na UJ, przypominające zacieranie śladów. Nie ulega jednak wątpliwości, że taka ścisła współpraca miała miejsce i była jednym z najważniejszych mechanizmów kontroli nad całym środowiskiem akademickim.<

co nie do końca jest prawdą odnośnie akt Komitetu Uczelnianego PZPR,  które ( przynajmniej w części) są dostępne w Archiwum Państwowym w Krakowie ( Oddział IV – akt najnowszych wytworzonych po 1945 roku oraz akt jednostek gospodarczych z XIX i XX w. – 31-065 Kraków, ul. Elizy Orzeszkowej 7 , tel. +12 422 58 33 ,Przyjmowanie stron od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 – 15.00),

gdzie te akta mogłem przeglądać i część informacji zamieściłem na stronie Lustracja i weryfikacja naukowców PRL http://lustronauki.wordpress.com/ w tym np. Poczet sekretarzy Komitetu Uczelnianego PZPR UJhttp://lustronauki.wordpress.com/2009/04/27/poczet-sekretarzy-komitetu-uczelnianego-pzpr-uj/ .

Niewątpliwie te zachowane akta, jak i ew. akta partii (stronnictw) stowarzyszonych, należałoby opublikować, gdyż stanowią cenny materiał do poznania historii UJ.

Równie ważne, o ile nie ważniejsze byłoby także wydanie dokumentów uczelnianych dotyczących okresu 1980-1989 r, a autorzy wyboru nie zaznaczają nawet czy próbowali do tych dokumentów dotrzeć i nie zapowiadają czy takie próby zamierzają podjąć. Ja próbowałem do niektórych akt dotrzeć – jednak bezskutecznie -m.in. Tajne teczki UJ, czyli o wyższości ‚prawa’ stanu wojennego nad Konstytucją III RPhttp://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=37http://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/ m.in.

Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- pierwsza kadencjahttp://nfapat.wordpress.com/2008/08/24/dostep-do-teczek-akademickich-na-przykladzie-uj-za-panowania-rektora-karola-musiola-pierwsza-kadencja/ ,

Dostęp do teczek akademickich, na przykładzie UJ, za panowania rektora Karola Musioła- schyłek pierwszej kadencji

http://nfapat.wordpress.com/2008/09/01/dostep-do-teczek-akademickich-na-przykladzie-uj-za-panowania-rektora-karola-musiola-schylek-pierwszej-kadencja/

Te próby pokazały jednakże,  jak ważne dla władz uczelni jest ukrywanie prawdy o tamtych czasach i zacieranie śladów. Jest porażające, że jakiś dostęp – przynajmniej do ocalałych – akt SB, czy PZPR – jest, a do akt UJ – nie !

Co więcej okazało się, że akta osobowe niewygodnych dla władz UJ b. pracowników uczelni nie tylko są utajniane, brakowane, ale są modyfikowane i uzupełniane nowymi dokumentami już w okresie III RP, tak aby obraz takich osób był ‚właściwy’, zapewne też dla historyków. Oczywiście gdyby takie akta były badane przez historyków – Sherloków Holmesówodczytanie prawdy/manipulacji/fałszerstw byłoby proste, ale takich historyków nie tylko eliminowano w PRL,  ale także obecnie – w tym na UJ. I to pokazuje jaki tryumf odniosły władze komunistyczne we ‚właściwym’ kształtowaniu środowiska akademickiego, które pozostało skansenem nie do końca upadłego systemu (na uczelniach ten system trzyma się mocno !).

Autorzy informują we wstępie, że na dzieje uniwersyteckiej „Solidarności” można by spojrzeć przez pryzmat relacji ‚osób, uczestników wydarzeń, najlepiej również pochodzących z obu stron barykady. Jednak ich zgromadzenie okazało się trudne mimo apeli adresowanych do działaczy „Solidarności”.’ i dalej : ‚Choćby na podstawie własnego doświadczenia wiemy, jak zawodna jest pamięć, i dlatego ten typ źródła uważamy za mniej warto­ściowy od dokumentalnego.’

Tu zaznaczę, że żaden apel w tym względzie do mnie nie dotarł, natomiast moje usiłowania zainteresowania środowiska akademickiego opracowaniem Czarnej Księgi Komunizmu w Nauce i Edukacji w tym obejmującej okres 1980-1989, także UJ, na podstawie akt SB, PZPR, uczelnianych i relacji ustnych spełzły na niczym

POLSKA AKADEMIA UMIEJĘTNOŚCI A CZARNA KSIĘGA KOMUNIZMU

http://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/polska-akademia-umiejetnosci-a-czarna-ksiega-komunizmu/ ,

Solidarność UJ a CZARNA KSIĘGA KOMUNIZMU W NAUCE I EDUKACJI

http://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/solidarnosc-uj-a-czarna-ksiega-komunizmu-w-nauce-i-edukacji/

a skończyły się opracowaniem kilku tekstów publicystycznych m.in.

Czarna księga komunizmu (uniwersyteckiego)

http://wobjw.wordpress.com/2010/01/01/czarna-ksiega-komunizmu-uniwersyteckiego/ ,

Co słychać starego ? czyli o nauce polskiej 20 lat później

https://blogjw.wordpress.com/2009/06/04/co-slychac-starego/

i budową serwisu internetowego LUSTRACJA I WERYFIKACJA NAUKOWCÓW PRLhttp://lustronauki.wordpress.com/.

Co do wyższości dokumentów pisanych nad mówionymi, co jest podkreślane przez autorów książki, mam mieszane uczucia, także po przeczytaniu wyboru dokumentów. To jest tylko wybrany fragment rzeczywistości ‚dokumentarnej’ i po jego przestudiowaniu można dojść do wniosków jakże odmiennych od rzeczywistości realnej. Potrzebne są opracowania oparte nie tylko na zachowanych (brakowanych) dokumentach.

Z mojego doświadczenia doszedłem ponadto do uprawnionego wniosku, że akta SB (IPN) są jednak bardziej wiarygodne od akt uczelnianych, nie bez przyczyny utajnianych, brakowanych, modyfikowanych. Niestety ten fakt jakby był wstydliwie ukrywany i bynajmniej nie jest podnoszony przez historyków tamtych i obecnych czasów.

Zgadzam się z autorami, że pamięć jest zawodna, a nawet po latach można obserwować epidemię wielkiej amnezji, także w środowisku akademickim, także UJ. Co więcej nie widać prób leczenia tej epidemii. Czyżby była nieuleczalna ?

Druga książka Czasy ”Solidarności” na Uniwersytecie Jagiellońskim 1980-1989 We wspomnieniach, jakby stanowiła uzupełnienie książki opartej na dokumentach. Niewątpliwie sporo ta książka wnosi do tematu, pokazuje niektórych ludzi Solidarności UJ, ich działania, jakość pamięci, opinii.

Niektóre opinie są wręcz zastanawiające – np. Wiesław Zabłocki w swej książce ‚Co o nas wiedzieli ?(2005) pisał :m.in. Dzisiaj w świetle dokumentów SB można na to pytanie odpowiedzieć – wiedzieli o nas prawie wszystko’, natomiast w nowej książce w rozmowie mówi ( s.246) – ‚Oni nie wiedzieli nic. ‚ Co doprowadziło działacza ‚S’ do tak drastycznej zmiany opinii w ciągu ostatnich 5 lat ?

Po zapoznaniu się ze wspomnieniami działaczy ‚S’ UJ, można dojść do wniosku, że znaczenie ‚S’ UJ dla ruchu Solidarności było dość nikłe, a część z nich bynajmniej nie zdołała się ‚odkorzenić’ od systemu PRL jak wynika z późniejszych ich działań, także w III RP. To temat na osobną książkę.

Wśród rozmówców dr Andrzeja Kobosa są osoby, które chlubnie zapisały się w tamtych czasach, ale też i kontrowersyjne, zarówno wtedy, jak i dziś. Niektórzy chyba niewiele wiedzieli o tym co się dzieje na UJ, niektórzy chyba cierpią na amnezję, niektórzy wcale nie chcą dociekać prawdy, a nawet w moich wspomnieniach pozostały groźby jednego z rozmówców (Jerzy Zdrada) wobec mojej chęci dociekania prawdy na mój temat w dokumentach UJ ( rok, 1990 ).

Inny rozmówca (Antoni Jackowski) po objęciu funkcji dziekańskich twórczo wzbogacał moje akta osobowe (bez mojej wiedzy) i dzielnie bronił członka PZPR – beneficjenta układu ‚akademickiego’ w okresie tzw. transformacji.

Z kolei b. rektor Aleksander Koj, chwalony zresztą przez część rozmówców za swoją postawę, ma tyle na swoim sumieniu, że wymagałoby to szerszego opracowania ( przyczynki –Aleksander Koj – trzykrotny rektor UJ, cierpiący na amnezję, jakoś nie dąży do poznania prawdy o rugach akademickich w PRL – w czym ma swój udział, tak jak nie dążył po poznania łamania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka’ na UJ, w którego kierowaniu miał swój udziałhttp://lustronauki.wordpress.com/2009/09/30/aleksander-koj/ ),

List w sprawie weryfikacji kadr akademickich UJ w 1986 r.http://lustronauki.wordpress.com/2009/04/17/list-w-sprawie-weryfikacji-kadr-akademickich/ ).

Podobnie opracowania wymaga postawa ‚S’ UJ w okresie schyłku PRL, jak i w okresie transformacji -postawa obojętna wobec czyszczenia kadrowego (w tym z członków ‚S’) a nawet wspierająca kadrowe decyzje i fałszywe oskarżenia.

W kilku wypowiedziach na temat kontrowersyjnych działań ‚solidarnościowego’ rektora – Andrzeja Gierowskiego podnoszono motyw ratowania substancji naukowej uczelni, bez podnoszenia jego ( i jego współpracowników, także działaczy ‚S’) udziału w czystkach, w ramach weryfikacji kadr prowadzonych z inicjatywy i pod kontrolą sił reżimowych (PZPR, SB). Fakt, że rektor ten jeszcze w 1984 r. chronił działaczy ‚S’ przed wykluczeniem, ale już 2 lata później stojąc np. przed dylematem – czy wykluczyć nonkonformistę z ‚S’ , czy oportunistę z PZPR – wykluczał pierwszego.

Zasługą jego następcy – rektora A. Koja (szefa weryfikacji A.D.1986, o czym władze uczelni zdają się nie wiedzieć !) w ocenie niektórych rozmówców, miało być wyprowadzenie PZPR z uczelni Niestety jakby nie wiedzieli/nie chcieli wiedzieć, że po tym ‚wyprowadzeniu’ aparat partyjny pozostawał na stanowiskach dyrektorskich jeszcze na początku XXI wieku, a jeden z partyjnych architektów polityki kadrowej – z tytułem mgr, nie tylko w cuglach przechodził weryfikacje kadrowe, ale po wyprowadzeniu sztandarów PZPR został wprowadzony do komisji Polskiej Akademii Umiejętności. (Andrzej Kozanecki – mgr, b. I sekretarz PZPR UJ, główny architekt polityki kadrowej w krakowskich szkołach wyższych, z sukcesem przeszedł wszystkie weryfikacje na UJ http://lustronauki.wordpress.com/2009/12/09/andrzej-kozanecki/ ).

Problem wielkiej czystki na uczelniach przeprowadzanej w latach 80-tych jest tematem tabu w III RP. Nie widać tego problemu ani w wyborze dokumentów, ani w rozmowach. Szkoda, że nie przedstawiono stosownych dokumentów SB,a także PZPR i uczelnianych, szkoda, że nie przeprowadzono rozmów z wykluczonymi z systemu akademickiego w ramach tej czystki.

Badanie skali krzywd wyrządzonych przez system PRL poprzez zwracanie się w tej sprawie jedynie do beneficjentów systemu a z pominięciem pokrzywdzonych, ma na UJ swoją tradycję, ale prowadzi do fałszowania historii (POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=141).

Swoją tradycję ma też cenzurowanie niewygodnych wspomnień np. Mój jubileuszhttp://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/moj-jubileusz/ , więc z poznawaniem historii beneficjenci systemu są chyba na bakier ? Pojedyncze wyjątki w ten materii tylko potwierdzają regułę.

Na okładce książki ‚dokumentarnej’ widzimy zdjęcie b. Prorektora UJ w konfrontacji z kordonem Milicji Obywatelskiej. Czytelnik może odnieść wrażenie, że dzielnie stawiał czoło reżimowi. Być może, ale obraz byłby inny, gdyby książki pokazywały też jak ten sam człowiek dzielnie stawiał czoła próbom poznania prawdziwej historii PRL i UJ, poznania rzeczywistych pokrzywdzonych przez system i jak sam, w ten nie do końca upadły system, swoimi poczynaniami się wpisuje (Jerzy Wyrozumski – historyk UJ i PAU, członek CK, ale per saldo chyba niekorzystny dla naukihttp://lustronauki.wordpress.com/2009/02/22/jerzy-wyrozumski/ ).

Dyskusji nad materiałami zawartymi w obu pozycjach nie da się zawrzeć na kilku stronach, trzeba by ich napisać co najmniej kilkaset, ale kto je opublikuje skoro byłby to materiał dla UJ niewygodny ?

Przedstawię tylko jeden temat o znaczeniu moim zdaniem fundamentalnym, zarówno dla poznania tamtych,  jak i obecnych dni akademickich,  a (niemal)całkowicie wykluczony z dyskursu naukowego. Chodzi o genezę luki akademickiej.

Z rokiem 1956 związane jest pojęcie ‚odwilży’. Takie pojęcie nie jest stosowane do roku 1989 i słusznie, bo od tego roku odwilży nie było !

Z okresem po 1989 roku związane jest natomiast pojęcie luki pokoleniowej podnoszonej nader często przez polityków naukowych i nie tylko. Ale badań nad genezą tej luki jakoś naukowcy nie prowadzą, odpowiedzi na pytanie nie próbują uzyskać, statutowego obowiązku poszukiwania prawdy nie realizują .

W warstwach skalnych sprzed ok. 60 mln geolodzy od dawna zauważyli lukę gatunkową wśród zachowanych skamieniałości Podjęli oczywiście wyzwanie i starali się uzyskać odpowiedź – bo taki jest cel i obowiązek nauki. Prób wyjaśnienia było wiele, ale w ostatnich latach przeważa koncepcja kosmiczna tej luki – czyli zderzenia asteroidy z Ziemią, która takie spustoszenie w życiu na ziemi spowodowała.

A co było asteroidą dla powstania luki pokoleniowej w środowisku akademickim po roku 1989 ? Czy nie była nią wielka czystka na uczelniach w ramach symbiotycznych działań SB – PZPR – władze uczelni ?

Jak wyglądała wielka radiacja adaptatywna nowych gatunków po wielkim wymieraniu sprzed 60 mln lat mniej więcej wiemy – doprowadziła m.in. do wyłonienia się gatunku Homo sapiens. A jak wyglądała wielka czystka akademicka i wielka radiacja adaptatywna animatorów i beneficjentów tej czystki do tej pory nie wiemy i świat nauki polskiej nie chce się dowiedzieć zajęty adaptacją do nowych warunków i czyszczeniem niewygodnej pamięci.

Józef Wieczorek, b.wykładowca geologii na UJ

Tekst przeslany:

—– Original Message —–

Sent: Monday, December 13, 2010 1:23 PM
Subject: refleksje o ksiazkach o Solidarności UJ

Redaktor naczelna:
Rita PAGACZ-MOCZARSKA

Redakcja „Alma Mater”
31-109 Kraków
ul. Piłsudskiego 8/1

Niniejszym przekazuję tekst Solidarność” Uniwersytetu Jagiellońskiego w dokumentach i wspomnieniach, który winien zainteresować Szanowną Redakcję, jak i  PT Czytelników oraz – pracowników UJ.

Będę wdzięczny za informacje kiedy tekst zostanie opublikowany.

Kontakt:

Józef Wieczorek

tel.609-659-124

e-mail: jozef.wieczorek@interia.pl


Tekst przekazuję jednocześnie do wiadomości autorów książek.,Rektora UJ,.komisji ‚S’.

Jednocześnie informuję, że chętnie przygotuję teksty wspomnieniowe, polemiczne i problemowe oparte na dokumentach dotyczące UJ w okresie 1980-1989 r.

Z poważaniem

Józef Wieczorek

Reklamy

Komentarzy 10

  1. http://lustronauki.wordpress.com/2008/11/10/pismo-do-wladz-uj-w-sprawie-weryfikacji-kadr-akademickich/
    Pismo do władz UJ w sprawie weryfikacji kadr akademickich
    Posted on Listopad 10, 2008 by nfajw | Edytuj

    L.Dz. 7/ 11/2008/1
    Kraków, 7 listopada 2008 r.
    Józef WIECZOREK, ul. Mariana Smoluchowskiego 4/1, 30-069 Kraków
     
    Senat i Rektor
    Uniwersytetu Jagiellońskiego
    ul. Gołębia 24, 31-007 Kraków
     
    Roszczenie informacyjne w sprawie weryfikacji kadr akademickich w latach 1982-1989 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim.
    W związku z prowadzonymi badaniami w ramach tematu Weryfikacja kadr naukowych w okresie PRLu na przykładzie ośrodka krakowskiego domagam się dostępu do danych odnośnie weryfikacji nauczycieli akademickich prowadzonych na UJ w latach 80-tych ubiegłego wieku, szczególnie tych prowadzonych w roku 1982 i w r.1986.
    Niestety w Archiwum UJ nie ma materiałów w tej materii. Nie ma także w Archiwum UJ rezultatów  Komisji Senackiej dla rozpoznania działań represyjnych o charakterze politycznym w UJ w okresie PRL, które zostały przedstawione w tekście  Jerzy Wyrozumski – POWRACAJĄCA FALA ROZRACHUNKU Z PRZESZŁOŚCIĄ – Alma Mater Nr 69/2005 , mimo że autor tekstu pisał :
    „Ten ubogi materiał, częściowo bezużyteczny, mieści się w jednej szczupłej teczce, która znajdzie się oczywiście w Archiwum UJ.„ 
    Zostałem poinformowany, że niestety materiał ten nie znalazł się w Archiwum UJ, mimo że został przygotowany w 1993 r., a wydobyty częściowo ‘ z mroków szuflad’ 12 lat później ! na okoliczność debaty lustracyjnej. Niestety pełne opracowanie raportu Komisji Senackiej UJ na temat krzywd pracowników w PRL zlustrowane niezależnie być do tej pory nie może !
    Jakkolwiek dotychczasowe badania wskazują na małą wartość naukową tego raportu dla poznania represji w okresie PRL, tym niemniej raport może mieć jednak dużą wartość dla poznania skali kolaboracji środowiska akademickiego z reżimem komunistycznym, czego ślady są zacierane po roku 1989, wbrew misji uniwersytetu jaką winien pełnić i na co otrzymuje pieniądze z kieszeni podatników. Dla większej jasności – misją uniwersytetu jest poznawanie i przekazywanie prawdy a nie prezentowanie fałszu, o czym zdaje się władze uczelni nie wiedzą, mimo że wiedzieć mają obowiązek !
    Fragment opublikowanego tekstu Jerzego Wyrozumskiego na temat raportu: „generalnie można powiedzieć, że ten całościowy przegląd był per saldo nawet korzystny” zdaje się sugerować per saldo korzyści jakie odnieśli z kolaboracji ‘weryfikatorzy’ , którzy te korzyści do tej pory starają się ukrywać. Jasne jest bowiem, że z usunięcia jednych, korzystają drudzy i per saldo dla nich takie weryfikacje są korzystne.
    Rzecz jest w tym przypadku niebywała, bo przeprowadzanie weryfikacji pod nadzorem partyjnym i komisarycznym i (przynajmniej) monitorowanej przez SB,  naruszały w sposób oczywisty autonomię uczelni ! A argumentacja szefa Komisji Senackiej w sposób oczywisty stoi na gruncie nie obrony autonomii uczelni, ale na gruncie obrony naruszania autonomii uczelni przez aparat nienaukowy.
    To co winno być ogłoszone jako największy skandal akademicki – jest przemilczane.
    Nie ma na ten temat słowa w jubileuszowych książkach ‘historycznych’ wydawanych z kieszeni podatnika ! Co powodowało, że korzyściami odniesionymi z weryfikacji kadr, UJ nie chce się chwalić ! Jeśli to były korzyści naukowe to winny być zapisane złotymi zgłoskami w złotych księgach !
    Materiały komisji weryfikacyjnych nie były całkiem nieużyteczne na UJ, skoro jak podają źródła IPN ( SB) wyrejestrowano z systemu na skutek weryfikacji r. 1982 kilkudziesięciu pracowników naukowych. Nie ma natomiast ilościowych danych odnośnie weryfikacji r. 1986, którą także interesowała się SB na co wskazuje np. sprawozdanie z pracy Służby Bezpieczeństwa Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Krakowie za rok 1986 r. 

    Nadmienię, że w okresie stanu wojennego wprowadzonego 13 grudnia 1981 r. przez juntę generała W. Jaruzelskiego, jak i po jego formalnym zakończeniu, akcje weryfikacji kadr akademickich miały miejsce w całej Polsce, a w ich wyniku wyrejestrowano z systemu akademickiego co najmniej 1 500 osób. Dane te zapewne nie są pełne, gdyż informacje o przebiegu, skali i skutkach weryfikacji kadr akademickich ujawniały dotąd publicznie tylko niektóre uczelni.
    O weryfikacjach 1982 r. są jawne informacje w odniesieniu do Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, gdzie dokonano drastycznej czystki kadry naukowej (Tygodnik Gdański nr 15. 14 kwietnia 1991) przez  “Zespół do spraw oceny nauczycieli akademickich zatrudnionych w Instytutach Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni“.
    Są też infromacje o WSI w Radomiu, gdzie wielu pracowników w 1982 r. otrzymało zwolnienia z pracy z adnotacją „Brak przydatności do realizacji procesu naukowo−dydaktycznego”, podparte nieudostępnianą zainteresowanym opinią Komisji ds. Oceny Kadry WSI w Radomiu a kwestia odwołania od opinii uczelnianej komisji oceniającej nie mogła być przedmiotem postępowania administracyjnego. Wytyczne Ministerstwa NSzWiT / zał. do pisma  KZ−III−610−10/82 w sprawie zasad, kryteriów i trybu przeglądu i oceny nauczycieli akademickich − nie przewidują trybu odwoławczego od ocen uczelnianych komisji.” (Z Życia Politechniki Radomskiej, GRUDZIEŃ 2006)
    W serwisie NaszeMiasto.pl > Będzin > Lokalne > Kto ze śląskich naukowców donosił na kolegów? 06.06.2006 jest informacja:
    “Prawdopodobnie czystki polityczne w Politechnice Śl., Uniwersytecie Śl. oraz Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu były poligonem doświadczalnym dla ówczesnej władzy.
    Prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach przesłuchują naukowców, którzy w stanie wojennym stracili pracę na śląskich uczelniach za działalność w “Solidarności”. Śledztwo toczy się w sprawie “przekroczenia uprawnień i złośliwego naruszania praw pracowniczych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego”, za co grozi do 3 lat więzienia.”
    Weryfikacja r.1986 znana jest np. z UAM, gdzie usunięto wielu pracowników :
    „W latach 1986-88 r. przez uniwersytet przetoczyła się też fala zwolnień. Rektor wyrzucił ponad 80 pracowników naukowych. – Część z przyczyn politycznych, część tzw. wieloletnich adiunktów. Specjalnie te kategorie osób były przemieszane „Dwie twarze byłego rektora – reportaż Piotra Bojarskiego o prof. Fisiaku (Gazeta Wyborcza,  2006-04-18)
    czy serwis internetowy tutej.pl
    „Profesor ciemnej strony mocy” „ Dariusz Lipiński, ówczesny adiunkt na Wydziale Fizyki poznańskiego uniwersytetu. Zwolnienia zbiorowe dotknęły w latach 1985 – 1988 ponad 80 osób. – W połowie lat 90–tych próbowaliśmy dokonać oceny tego zjawiska. To okazuje się zupełnie niemożliwe. Uważam, że liczba 80 zwolnionych pracowników jest minimalna. Moim zdaniem mogło być ich nawet dwukrotnie więcej – dodaje Lipiński. Czystki dosięgały głównie młodych pracowników naukowych. ..”
    O weryfikacji 1986 r. tak pisze prof. Mieczysław Zlat z Uniwersytetu Wrocławskiego: Serwis – http://www.13grudnia81.pl  OD DORADCY DO „UJAWNIONEGO” KONSPIRATORA: Na następny rok zaplanowano tak zwaną akcję weryfikacyjną kadry akademickiej, pod pozorem oceny dorobku naukowego i aktywności na tym polu. Powstały nawet specjalne komitety, naszpikowane partyjnymi gorliwcami, których głównym celem w gruncie rzeczy była ocena tak zwanej postawy obywatelskiej. Służyło to zamaskowaniu działań wymierzonych przeciw konkretnym osobom. Weryfikacja szła dwoma torami: oficjalnie przez wydziały, które powoływały komisje. Te starały się nie wypowiadać zbyt ostro. Niektórzy koledzy, nawet partyjni, chcieli nas bronić, często używali pokrętnych formuł, na przykład: „postawa obywatelska pod niektórymi względami budzi wątpliwości”. Decydującą opinię wydawała jednak organizacja partyjna, która „pracowała” równolegle, wykorzystując materiały dostarczone przez SB.” co potwierdza moje przypuszczenia odnośnie charakteru np. weryfikacji dokonanej na UJ, co jest tak wstydliwie ukrywane do dnia dzisiejszego z naruszaniem Konstytucji III RP.
    Główne cechy tych weryfikacji, które dotyczą także zjawisk znanych z UJ, to :
    oceny pozamerytoryczne dokonywane przez anonimowe zwykle grona akademickie, z udziałem czynnika politycznego
    bez podawania uzasadnienia
    bez możliwości odwołania się do niezależnej instancji
    bez możliwości zaskarżenia do sądu
    bez ujawniania składu komisji orzekającej
    standardowe zarzuty :
    zły czy negatywny wpływ na młodzież akademicką
    negatywna postawa obywatelska
    negatywna postawa etyczno-moralna
    Komisje te do dnia dzisiejszego często są anonimowe a materiały komisji niejawne.– przypadek UJ !

    Z oczekiwaniem na rzetelną i skuteczną odpowiedź
    Józef Wieczorek
    =======
    PS Mimo obowiązku prawnego do tej pory moje roszczenie nie zostało zaspokojone. To pokazuje jak uczelnia autonomicznie i heroicznie walczy o niepoznanie prawdy. Uczelnia statutowo obowiązano do poszukiwania prawdy jest fiansowana z kieszeni podatnika ale czy finansowanie niepoznawania prawdy jest zgodne z prawem ?

  2. […] „Solidarność” Uniwersytetu Jagiellońskiego w dokumentach i wspomnieniach […]

  3. Ten list tłumaczy dziki upór znacznej części naukowego środowiska U.J. przeciw lustracji. A tylko tą drogą można by dojść do prawdy. Przynajmniej do jej przeważającej ireprezentatywnej częściReputacja i poziom Alma Mater bardzo się obniżył wskutek komunistycznych praktyk. Uczelnia szczycąca się niegdyś, ( już nawet po wojnie) takimi gigantami nauki jak profesorowie Ingarden, Kleiner,Szuman,Heinrich,Ehrlich, Konopczyński, Pigoń, można by długo wymieniać, dziś spadła do rzędu średniej klasy uczelni uniwersyteckich w skali polskiej,a tym bardziej europejskiej czy światowej. To naprawdę nie jest tylko skutek szczupłości kasy państwowej i jej (niewątpliwie) zbytnich oszczędności na edukacji. To w dużej mierze właśnie sprawa polityki kadrowej wielu ubiegłych lat . i sądzę, że odpowiedź na list. P.Józefa Wieczorka dostarczyłaby konkretów dla wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.

  4. z serwisu UJ:
    Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego zaprasza na promocję książki „Solidarność” Uniwersytetu Jagiellońskiego 1980-1989. Wybór dokumentów wydanej przez Księgarnię Akademicką.

    Promocja odbędzie się we wtorek 14 grudnia 2010 r. o godzinie 17.00 w auli Collegium Novum, ul. Gołębia 24.

    Promocja się odbyła ale bez rektora i bez dyskusji .
    Powiadomiono (prorektor), że rektor jest chory i nie może przyjść.
    Przed chwilą w Krakowskiej Kronice
    http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/14-xii-2010-godz-1830/3580047
    widać rektora UJ ( K.Musioła) w I rzędzie na uroczystości zaprzysiężenia J.Majchrowskiego na prezydenta m.Krakowa.
    Jak widać na UJ bez zmian – prawdy jak nie było, tak i nie ma.

  5. […] Jak wyglądała wielka radiacja adaptatywna nowych gatunków po wielkim wymieraniu sprzed 60 mln lat mniej więcej wiemy – doprowadziła m.in. do wyłonienia się gatunku Homo sapiens. A jak wyglądała wielka czystka akademicka i wielka radiacja adaptatywna animatorów i beneficjentów tej czystki do tej pory nie wiemy i świat nauki polskiej nie chce się dowiedzieć zajęty adaptacją do nowych warunków i czyszczeniem niewygodnej pamięci. https://blogjw.wordpress.com/2010/12/14/kilka-refleksji-akademickiego-nonkonformisty-na-temat-s-uj-w-… […]

  6. […] Kilka refleksji akademickiego nonkonformisty na temat „S” UJ w dokumentach i wspomnieniach […]

  7. […] Kilka refleksji akademickiego nonkonformisty na temat „S” UJ w dokumentach i wspomnieniach […]

  8. […] Projekty badań nad historią UJ prowadzone są głównie przez beneficjentów systemu i zatrudnionych na UJ z wykluczeniem ( ze sponsoringu, z dostępu do akt uczelnianych, z patronatu nad badaniami i ich drukiem, z relacji świadków historii) tych którzy przez symbiotyczny układ zostali wykluczeni, (Kilka refleksji akademickiego nonkonformisty na temat “S” UJ w dokumentach i wspomnieniach […]

  9. […] 124-Kilka refleksji akademickiego nonkonformisty na temat „S” UJ w dokumentach i wspomnieniach […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: