Wajda chyba już nie będzie musiał kręcić filmu przeciwko IPN-owi

Wajda chyba już nie będzie musiał kręcić filmu przeciwko IPN-owi

Andrzej Wajda jeszcze niedawno mówił ‚Najbardziej chciałbym zrobić film przeciwko IPN-owi.’

Tego marzenia do tej pory nie urzeczywistnił i może już nie będzie mu to potrzebne, bo główny architekt IPN – Kustosz Narodowej Pamięci – Janusz Kurtyka – odszedł już z tego świata.

Nie ma także już Prezydenta RP, z którym można było łączyć nadzieje, że zrobi wszystko aby IPN nie sprowadzono do roli instytucji uzależnionej od polityków i naukowców reagujących strachem na słowo – lustracja.

Nie ma już Rzecznika Praw Obywatelskich, który nie miałby problemów ze znalezieniem podstaw prawnych, aby nowelizowanie ustawy o IPN na korzyść b. esbeków skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Marszałek Sejmu pełniący obowiązki Prezydenta RP nie widzi potrzeby aby brać pod uwagę wolę nieżyjących już strażników pamięci narodowej. Nie widzi potrzeby ustosunkowania się do znaczącej akcji protestacyjnej przeciw nowelizacji ustawy.( np. Sprawa nowelizacji ustawy o IPN – aktualna lista podpisów przekazana )

Mandatu społecznego do takiej postawy – brak, ale jest mandat partyjny ! I ten chyba wystarczy, aby ustawę o IPN znowelizować na potrzeby partyjne. W obecnym systemie potrzebami społecznymi nie ma potrzeby się przejmować.

W mediach słyszymy, że pełniący obowiązki Prezydenta nie musi się kierować wolą zmarłego, a nawet to by mogło być szkodliwe ! O woli obywateli jakoś się mało mówi, albo wcale nie mówi.

Andrzej Wajda w ramach akcji – nie dzielić społeczeństwa – występował ostatnio z apelem, aby Prezydenta nie chować na Wawelu, co może i społeczeństwa zjednoczonego śmiercią Głowy Państwa nie podzieliło, ale w mediach światowych apel się zaznaczył, bo te media jednak słuchają co mówi wybitny i rozpoznawalny na całym świecie reżyser. Nawet jak mówi od rzeczy.

Na razie w sprawie ustawy o IPN wybitny reżyser milczy. Może gotów jest zrezygnować ze swoich marzeń o filmie przeciwko IPN o ile ten przejdzie na pozycje bliskie jego Gazecie Wyborczej ?

PS

Przypomniałem sobie o moim liście otwartym do Andrzeja Wajdy sprzed niemal 2 lat. Oczywiście bez odpowiedzi. Sprawy IPN są obecnie pod lupą. Może warto ten list przypomnieć bo chyba niewielu na niego zwróciło uwagę.

List otwarty do Andrzeja Wajdy (2008-05-25 )

http://wobjw.wordpress.com/2010/01/02/list-otwarty-do-andrzeja-wajdy/

Ze zdumieniem czytam ostatnie wypowiedzi wybitnego reżysera, który chyba się pogubił w tym świecie, bo jak sam mówił „czytanie przez 19 lat “Gazety Wyborczej” nie pozostaje bez wpływu na moją biedną głowę” . Widać to nazbyt wyraźnie.

Czemu stosuje Pan ‘pełne nienawiści metody tamtych czasów’ pozostanie chyba Pana tajemnicą. Bierze Pan udział w kampanii nienawiści przeciw IPN, który jako instytucja stworzona przez człowieka ma swoje wady, ale jej zalety widoczne są dla każdego zainteresowanego poznaniem prawdy o naszej przeszłości.

Dezawuuje Pan nawet swój bardzo ważny film ‘Katyń’ w hierarchii wydarzeń ubiegłego roku, żałując, że IPN nie został zlikwidowany. Nienawiść, sączona od lat przez ‘Gazetę Wyborczą’ zapewne spowodowała utratę kontaktu z rzeczywistością.

Ja spod wpływu Gazety wydobyłem się bardzo wcześnie, jakkolwiek to ona początkowo była nadzieją na inną prawdę. Niestety zawód zupełny, ale lektura „Gazety Wyborczej” nie pozostaje bez wpływu na biedne głowy Polaków, tak zniewolone, że nie zawsze są w stanie się wyzwolić. Uważam, że nie IPN, lecz ‘GW ‘jest to instytucja odgrywająca wyjątkowo złą rolę”.

Zgadzam się z Pana wypowiedzią, że jak ktoś „skazuje ludzi na to, że oni nie mają żadnej możliwości obrony i są oskarżeni – no to jest zbrodnia, to jest kryminał!” .

Rzecz w tym, że z taką zbrodnią i takim kryminałem zetknąłem się ze strony GW, która swoje łamy użyczyła dla ‘kampanii nienawiści i zniesławień’ prowadzonej przez władze akademickie uczelni grające teczkami (akademickimi), których Pan jest dr hc ! czyli UW i UJ – a ja w nich byłem, w czasach PRLu, studentem i wykładowcą, z tym, że ja głupiego nie udawałem, a jeśli już, to wcześnie zostałem zidentyfikowany jako obiekt stanowiący zagrożenie, co pozostało także i w III RP (negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką, destabilizacja środowiska akademickiego).

Możliwości obrony GW mi nie dała ! Więc to zbrodnia i kryminał ! Czy to Pana nie uwiera ? Może Pan o tym nie wie ? Ale czy to może być usprawiedliwienie ? Skoro to co winno być jawne jest tajne, to jest jak jest i inaczej być nie może.

Kto nie chce tego widzieć i zamyka oczy, zatyka uszy i gloryfikuje nośniki kłamstwa a nawołuje do rozprawienia się z nośnikami poszukiwania prawdy – to odpowiedzialność ponosi. I nie chodzi tu o odpowiedzialność karną, której nie ponoszą u nas nawet największe kanalie czasów nie do końca minionych, ale moralną – taką jaką ponosi każdy człowiek, który winien mieć twarz i kręgosłup.

A przecież te akademickie instytucje powołane są do poszukiwania prawdy a one ‘ Gwałcą prawdę i naruszają fundamentalne zasady etyczne. Szkodzą Polsce.‘ Reakcji autorytetów moralnych – brak !

Tak się składa, że według mojej głowy i dokumentacji, teczki esbeckie zachowane w znienawidzonym przez Pana IPN bywają bardziej prawdziwe od teczek akademickich (niszczonych, zamykanych na wieki) ! a prawda ‘esbecka’ bywa bardziej prawdziwa od prawdy akademickiej – prawdy niekwestionowanych autorytetów moralnych i intelektualnych. GW to nie interesuje, bo to jest interesujące tylko dla tych, dla których ‘jedynie prawda jest ciekawa’.

Obrzuca się błotem doktorów IPN przeciwstawiając ich profesorom uniwersyteckim, którzy mogą bez słowa protestu, bez ujawniania w mediach, wytwarzać Powracającą falę zakłamywania historii. Kompromitujący warsztat metodyczny profesorów uniwersyteckich niemal nikogo nie bulwersuje, ale z nienawiścią niszczy się autorów książki, która jeszcze nie została wydana, a przez niszczycieli nie została przeczytana. Chorzy z nienawiści tracą kontakt z rzeczywistością.

Z wyrazami współczucia i z życzeniami powrotu do rzeczywistości

Józef Wieczorek

P.S.

Na tym kończę bo właśnie wybieram się z synem na oddanie czci Rotmistrzowi Pileckiemu, o którym, dzięki działaniom znienawidzonego IPN, post-PRLowskie pokolenia mogą się prawdy dowiedzieć. Gdyby Pan zlikwidował IPN o prawdę byłoby trudniej. Życzę Panu aby Pan zrobił film o rotmistrzu Pileckim zamiast filmu przeciwko IPN, o którym Pan marzy. Mam nadzieję, że Pana marzenia się nie spełnią i ocali się Pan od kompromitacji.

=================================

Bibliografia:

Andrzej Wajda – architekt polskiej wyobraźni

http://wyborcza.pl/1,76842,5213521,Andrzej_Wajda
___architekt_polskiej_wyobrazni.html

Najbardziej chciałbym zrobić film przeciwko IPN-owi.

http://film.interia.pl/gwiazdy/gwiazda/andrzej-wajda/

wywiady/news/wywiad,4997,1068278

Przeciw niszczeniu pamięci narodowej

http://www.rp.pl/artykul/137526.html

Apel w obronie swobody badań naukowych

http://www.rp.pl/artykul/137525.html

Rotmistrz Pilecki

http://www.pilecki.ipn.gov.pl/

—————————————————————————-

Tajne teczki UJ, czyli o wyższości ‘prawa’ stanu wojennego nad Konstytucją III RP

http://www.jwieczorek.ans.pl/tajne%20teczki%20UJ.htm

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=37

POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII
http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=141

Dyptyk akademicki:

( trzecia część – Piekło akademickie z “‘autorytetem moralnym ‘ w roli Belzebuba – planowanego tryptyku nie została dotąd napisana ze względu na natłok autorytetów, których należałoby obsadzić w roli Belzebuba) :

Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda

http://www.jwieczorek.ans.pl/Herod.htm

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=42

Pasja akademicka z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w roli Piłata

http://www.jwieczorek.ans.pl/Pasja%20akademicka.htm

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=74

Advertisements

komentarzy 10

  1. Popierający Wajdę? popierani przez Wajdę ? :

    Pycha
    Leszek Długosz: Z BRACKIEJ
    http://www.dziennik.krakow.pl/pl/po-godzinach/felietony/leszek-dlugosz/1013623-pycha.html
    24.04.2010
    …Jak mogłem, omijałem plac pod Kurią. Niestety mieszkam tak, że trudno czasem obejść. Obiecywałem sobie, nie wdawać się. Nie udało się. Któregoś wieczora, w ów czas protestów, zahaczyłem o naradzającą się tam grupę. Już było po głównych wieczornych krzykach. Młodzi zdecydowanie. Stali, akurat w takim skupieniu ku sobie, miałem wrażenie, szeptem naradzający się. Ale i pomiędzy nimi starsi. Twarze, co do których nie ma się wątpliwości. Od lat, ten sam gatunek twarzy….
    Któryś wyciąga do mnie rękę: „Proszę pana, szkoda zdrowia. Niech pan to pominie, niech się pan nie odzywa. To są tacy ludzie. Przysłani do roboty. Widzi pan tego tam gościa? Tam dalej w krzakach na Plantach normalnie wypłacane mają pieniądze. My tu stoimy i widzimy wszystko”.
    Usiłuję się opanować i odchodzę. Za mną jeszcze biegną głosy: „Nie będzie tu rodzina i Dziwisz jednoosobowo decydować, kto ma leżeć na Wawelu! My też mamy coś do powiedzenia. I pan Andrzej Wajda, i pani Krystyna Zachwatowicz są tego samego zdania! Też nas popierają”.

  2. Z największą goryczą

    http://wiadomosci.onet.pl/1609048,2677,1,z_najwieksza_gorycza,kioskart.html

    23.04.2010 11:40/Le Monde, Piotr Smolar

    Andrzej Wajda jest dziś smutny. Za ten spadek nastroju u znanego reżysera tylko w części odpowiada tragedia, jaka wydarzyła się 10 kwietnia w Smoleńsku

    Polski laureat honorowego Oscara jest przygnębiony faktem, że narodowy dramat Polaków od samego początku został wprzęgnięty w machinę kampanii wyborczej………

    Dlaczego zdecydował się pan opublikować w dzienniku „Gazeta Wyborcza” krótkie wezwanie, aby Kościół zrezygnował z pochowania pary prezydenckiej w katedrze wawelskiej w Krakowie?

    Myślałem, że jeden argument poruszy równocześnie i władzę, i naród. W chwili, gdy obchodziliśmy żałobę narodową, w atmosferze prawdziwej wspólnoty, niedopuszczalnym było prowadzenie do podziałów. Jeśli społeczeństwo cementuje się wokół tragedii, po co je dzielić? Nie sądziłem jednak, że znajdę się na bezludnej wyspie. Choć może nie całkiem: wiele osób na ulicy mi gratulowało. Ale to Platforma Obywatelska powinna była zabrać głos, a nie ja.

    Moja interwencja nie odegrała żadnej roli, bo kampania wyborcza de facto już się zaczęła. Już teraz ocenia się zasługi prezydenta Kaczyńskiego przez pryzmat jego pochówku pomiędzy królami Polski. Tymczasem, w zasadzie, kiedy umiera człowiek, taką ocenę pozostawia się na później, warto dać sobie trochę czasu, pozostawić to zadanie historykom. Teraz wszyscy będą powoływać się na Wawel. Nie będzie już pytania, kto tam umieścił prezydenta, ale kto będzie chciał go stamtąd usunąć.

    Kto jest odpowiedzialny za ten pośpiech?

    Obserwowałem, z największą goryczą, jak wykorzystywano ostatnie tragiczne zdarzenia na potrzeby wyborów prezydenckich. Formacja, która nie miała żadnej szansy, aby dobrze wypaść, PiS, zdecydowała się uczynić z tego dramatu swój atut. Opozycja jest gotowa na wszystko, aby wrócić do gry.

    Również media zrobiły, co tylko w ich mocy, aby napompować emocje, ze strachu, że czytelnicy nie będą już czytać, a telewidzowie oglądać. Powtarzały to, co mówiła ulica, brzmiały jednym głosem, wyeliminowały jakąkolwiek krytykę. Kościół także ponosi za to odpowiedzialność. Okazuje się, że to on sprawuje rządy nad trumnami naszych bohaterów, podczas gdy myślano, że należą one do całego narodu.

  3. Pokaż swoje autorytety
    http://fakty.interia.pl/wiadomosci/news/pokaz-swoje-autorytety,1466689
    Antoni Słonimski odnotował w felietonie warszawską przekupkę, która obserwując pogrzeb Stefana Żeromskiego wycedziła: „biednego by tak nie chowali”. Przez kilkadziesiąt lat ta anonimowa babina służyła za symbol bezinteresownej, głupiej zawiści, nie szanującej nawet majestatu śmierci. Dzisiaj możemy już tej pani podziękować. Od teraz, kiedy kto potrzebować będzie takiego symbolu, powie „Wajda”……

  4. O kim nie wolno źle pisać
    http://blog.rp.pl/wildstein/2010/04/26/o-kim-nie-wolno-zle-pisac/
    Na całej stronie “Wprostu” wydawca tygodnika informuje, że odbiera stały felieton jego byłemu właścicielowi i redaktorowi naczelnemu Markowi Królowi. Wydawca kaja się i przeprasza wszystkich, którzy poczuli się obrażeni ostatnim felietonem Króla….Ostatni felieton Króla nazywa się “Nie polezie orzeł w GW-na” i zaczyna od przypomnienia niezwykle krytycznych uwag, jakie pod adresem Andrzeja Wajdy zgłaszał klasyk polskiego felietonu Antoni Słonimski. Zarzucał mu “wajdalizm”, czyli niszczenie polskiej tradycji poprzez fałszowanie naszej narodowej historii. Następnie Król prezentuje dialog, w którym Adam Michnik zachęcać miał Wajdę do protestu przeciw pochowaniu Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. To kreacja felietonisty, ale prawdopodobna, gdyż wprawdzie uznać można, że Wajda sam przestraszył się, iż zabraknie dla niego miejsca w zamku królów, lecz prawdopodobniejsze jest uzgodnienie tego z gazetą, która nagłaśniała jego kuriozalne wystąpienie z całych sił.
    Na końcu Król zauważa, że Polacy nie dali się zbałamucić i “po królewsku” pożegnali swojego prezydenta. Stąd metaforyczny tytuł, który jest tylko lekką trawestacją Wyspiańskiego…

  5. Wajda i inni, czyli kto gra katastrofą

    http://www.rp.pl/artykul/468410.html

    Czy to prezydent zaryzykował życie wszystkich pasażerów?” – tak wypowiedział się Andrzej Wajda w „Le Monde” 22 kwietnia…….
    Zupełnym przypadkiem „Gazeta Wyborcza”, z którą Wajda zgadza się zawsze i ze wszystkim (w rocznicę powstania Agory oświadczył, że uczestnictwo w tym przedsięwzięciu jest jego największym życiowym sukcesem), opublikowała wielką rewelację na ten temat dwa dni później. Widocznie Wajda swoje śledztwo przeprowadził wcześniej.W tym kontekście inne pomówienia, które polski reżyser serwuje francuskim czytelnikom, bledną: „Coraz bardziej rozgoryczony obserwuję, jak eksploatowane jest to wydarzenie [katastrofa prezydenckiego samolotu] dla potrzeb wyborów prezydenckich. Ugrupowanie, które nie miało żadnych szans sukcesu (PiS), zdecydowało się uczynić z tego dramatu swój atut. Opozycja jest gotowa zrobić wszystko, aby wrócić do władzy”.
    W którym momencie i kto z PiS zrobił coś, co sugerowałoby tego typu oskarżenia? Wajda, podpisany w „Le Monde” nie tylko jako wielki reżyser (co jest akurat prawdą), ale i jako autorytet intelektualno-moralny, tworzy w ten sposób wizerunek głównej partii opozycyjnej naszego kraju, który potem będą powielali zachodni komentatorzy, a następnie cytowali komentatorzy polscy; wizerunek, który wprawdzie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, ale zostanie utrwalony i rozpowszechniony.
    Tak więc Wajda, który pod hasłem łączenia Polaków wezwał do zablokowania decyzji o ostatnim miejscu spoczynku pary prezydenckiej, decyzji podjętej już i ogłoszonej na cały świat przez gospodarza katedry wawelskiej kardynała Stanisława Dziwisza, teraz, insynuując odpowiedzialność prezydenta za katastrofę, rozpacza nad wykorzystywaniem jej dla celów politycznych.

  6. Insynuując odpowiedzialność? Czyżby pomysł drugich obchodów katyńskich również pojawił się znikąd, jak pochówek na Wawelu?

  7. Andrzej Wajda zawezwał Polaków do zapalenia świeczek na grobach sowieckich żołnierzy w dniu 9 maja. W końcu – jak twierdzi Wajda – „oni walczyli o słuszną sprawę” no i „wyzwolili nas”.
    http://prawica.net/opinie/21899
    Zapal świeczki 17 września!

    …………………..
    Apeluję więc: Andrzeju Wajdo! Biskupie Życiński! Wszystkie Ałtorytety z Wyborczej Gazety! Nie bądźcie małoduszni! Nie ograniczajcie naszego symbolicznego gestu dla wyzwolicieli jedynie do dnia 9 maja, do ostatecznego wyzwolenia, które na pół wieku pozwoliło włączyć nieszczęsną Polskę, uparcie nie znającą swojego miejsca w szeregu, w Wielką Bratnią-Rodzinę-Narodów-Miłujących-Pokój.

    Uczcijmy i poprzednie próby wyzwolicieli: rocznicę 17 września 1939 r. kiedy bohaterska Armia Czerwona i jej żołnierze wyzwalali wschodnią Polskę, czy o 20 lat wcześniejsze „wyzwolenie” Białegostoku w dniu 28 lipca 1920 r. przez prostych chłopców Marszałka Tuchaczewskiego. A poza tym dlaczego uparcie trzymać się ram XX wieku? A cóż to wcześniej nas nie „wyzwalali”?

    Ziemie polskie zroszone są krwią dzielnych, rosyjskich chłopców, którzy już wcześniej nieśli wyzwolenie do Priwisljenja. Co prawda trudno będzie dziś znaleźć groby grenadierów Suworowa wyzwalających lewobrzeżną Warszawę w listopadzie 1794 roku, ale Andrzej Wajda już tam jakiś sposób oddania hołdu znajdzie.

    Dopiero bowiem wówczas, kiedy obejmiemy braterskim uściskiem (pod kolana) całą naszą wspólną historię, i uczcimy wszystkich „wyzwolicieli” – od Suworowa do Sierowa – pojednanie z Rosją nabierze właściwej, historycznej głębi.
    Janusz Sanocki

  8. Andrzej Wajda: Te wybory to wojna domowa
    http://www.dziennik.pl/polityka/wybory-prezydenckie-2010/article607727/Andrzej_Wajda_Te_wybory_to_wojna_domowa.html

    słowa wygłoszone przez Andrzeja Wajdę mogły zaskoczyć. Znany reżyser nawoływał do jedności, bo według niego zbliżające się wybory prezydenckie to wojna domowa.
    ————–
    jw – Czyli w ramach jednoczenia – walka o wszystko, o jedność- czyli wycinanie inaczej myślących – tak ?,
    Kiedyś tak walczono o pokój, a w rezultacie nikt pokojowo nastawiony nie miał wielkich szans na przeżycie.
    Czy po tej wojnie domowej coś/ktoś w tej Polsce jeszcze zostanie ? Rzeczywiscie to jest gra o wszystko – o przeżycie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: