Bycie profesorem w Polsce to nie zawsze honor

 

Bycie profesorem w Polsce to nie zawsze honor –

list do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego

 

—– Original Message —–
Sent: Friday, February 05, 2010 12:45 PM
Subject: Bycie profesorem to w Polsce honor
(UWAGA: Niniejszym załączam list przesłany także, wraz ze wzmiankowaną  książką  – pocztą zwykłą.)
   

Kraków, 5 lutego 2010 r.

Szanowny Pan

Lech Kaczyński

Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-902 Warszawa

Szanowny Panie Prezydencie,

Nie mogę się powstrzymać od reakcji na wypowiedź Pana Prezydenta w środę 3 lutego 2010 r podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim – „Bycie profesorem to w Polsce honor”. (http://www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,1171,bycie-profesorem-to-w-polsce-honor.html )

Niestety zarówno moje osobiste doświadczenia, jak i wieloletnia działalność w akademickiej sferze publicznej sprawiają, że tej wypowiedzi nie podzielam. Tak być powinno, ale chyba nie jest. Nader rzadko spotykam się z profesorami, którzy mają honor i czasem mówię – może i złośliwie, ale zgodnie z posiadaną wiedzą – że jedni mają honor – drudzy profesurę.

Obowiązująca w Polsce hierarchiczność stopni naukowych, tytułów i stanowisk niewiele ma wspólnego z pozycją naukową w świecie nauki. Polska jest potegą profesorską (jeśli chodzi o tytuły) ale mizerią naukową, co staje się już – na szczęście – wiedzą powszechną.

Jest to temat nie na krótki list, lecz na sporą książkę, podobnie jak sprawa honoru profesorskiego, która winna być przedmiotem wnikliwych badań.

Tak się składa, że miałem do czynienia z profesorami uformowanymi (przynajmniej na początku kariery) w II RP i już jako student nie miałem wątpliwości, że to był zupełnie inny garnitur, tak intelektualny, jak i honorowy, niż ci uformowani w PRL.

Niestety mimo transformacji ustrojowej nauka pozostała skansenem PRL, ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami, nie tylko dla nauki, ale dla całego społeczeństwa i pozycji Polski w świecie.

Brak honoru profesorowie manifestują na każdym niemal kroku i tylko ich demokratyczna mniejszość, i to zdecydowana, wykazuje się tzw. etosem akademickim.

Widać to było i nadal jest widoczne na przykładzie sprawy lustracji środowiska akademickiego, jak i na przykładzie jakichkolwiek prób reformowania istniejącego od PRL systemu akademickiego, generalnie hamującego wykorzystanie potencjału intelektualnego Polaków w Polsce i dla dobra Polski.

W opinii pro-reformatorsko nastawionej, znikomej części środowiska, obecna ‚tytułomania’ i hierarchiczność tytularna, ale nie zawsze merytoryczna, jest szkodliwa. Tytuł profesorski mógłby być zachowany jako tytuł honorowy nadawany przez Prezydenta dla najwybitniejszych w skali światowej uczonych, jako ukoronowanie ich drogi naukowej.

Obecny tytuł profesora ‚belwederskiego’ wcale nie stymuluje badań naukowych na najwyższym poziomie, chociaż część profesorów ‚belwederskich’ to wysokiej klasy uczeni.

Tytuł nadawany jest naukowcom o różnym poziomie naukowym, nie zawsze wysokim w skali międzynarodowej, którzy mają problemy z formowaniem nowych kadr naukowych, także z własnym honorem.

Z tytułem profesora wiąże się w praktyce nieusuwalność ze stanowisk, mimo zaniku działalności naukowej, przyzwolenie dla pozorowania jedynie badań, dla fikcyjnej nierzadko pracy dydaktycznej, a także do poczynań niegodnych pracownika nauki – jak plagiatowanie, fałszowanie historii, niszczenia niewygodnych, promowanie mizernych, czy członków swoich rodzin itd. itp

To jest wielka patologia, głównie profesorska, obecnego systemu nauki i szkolnictwa wyższego. Tytuł profesora nie zawsze jest powodem do dumy, a nader często – powodem do zadumy.

‚Ryba psuje się od głowy’, a ta głowa jest mocno popsuta, bo stanowi efekt długotrwałej negatywnej selekcji kadr w PRL , co bynajmniej nie zostało zahamowane w III RP.

Ujawnianie patologii, czy najmniejsza nawet próba walki z patologiami, kończą się standardowo wykluczeniem ze środowiska, więc środowisko staje się coraz bardziej patologiczne i żadna zmiana pokoleniowa tego nie zmieni. Mamy reprodukcję kadr według patologicznych norm nabytych w PRL. Wyjątki potwierdzają jedynie regułę.

Niestety nie ma nawet instytucjonalnego monitoringu etyki i patologii środowiska akademickiego, a jedyną próbą takiej dzialalności w skali ogólnopolskiej jest założone przeze mnie Niezależne Forum Akademickie. Świadczy to o chorobie systemu, bo jedynie wykluczony ze środowiska może o tym środowisku coś prawdziwego powiedzieć. Nie wiem czy istnieje drugie środowisko, inna korporacja, które tak nienawidzi prawdy, w sytuacji gdy to właśnie poszukiwanie prawdy jest obowiązkiem tego środowiska, obowiązkiem finansowanym z kieszeni podatnika !

Jest znamienne, że po roku 1989 w nauce nie było odwilży, kolaboranci systemu komunistycznego (funckjonariusze SB, TW, aktywiści PZPR) bardzo zresztą solidarni, nadal odgrywają decydującą a przytnajmniej poważną rolę, a przeciwnicy systemu komunistycznego są na marginesie, lub poza systemem.

Profesorowie ‚belwederscy’ najstarszej polskiej uczelni piszą historię swojej wszechnicy bez umijętności zidentyfikowania w jej historii stanu wojenngo i tych fałszerstw każą się uczyć młodzieży. Jednocześnie eliminują lub szykanują tych, którzy działają na rzecz poznania prawdy historycznej.

Problem czystek akademickich prowadzonych u schyłku PRL pod batutą SB i PZPR jest tematem tabu. Jak zbyt drażliwy i chyba zbyt kompromitujący dla organizatorów i beneficjentów tych czystek, których nie brakuje wśród profesorów ‚belwederskich’, także wśród tych ostatnio nominowanych.

Władze uczelni heroicznie walczą o niepoznanie prawdy i o żadnym honorze tu nie może być mowy. Podobną postawę profesorowie wykazują w obronie, czy tolerowaniu członków korporacji, hańbiących środowisko akademickie.

Standardowe zachowanie środowiska na widocznie gołym okiem patologie – to odważne chowanie głowy w piasek, a przysłowiowa ‚podręczna strusiówka’ jest codziennym rekwizytem akademickim. Fakt, że to pozwala na przetrwanie, bo życie honorowe z podniesioną głową, kończy się często ‚ścinaniem głowy’.

Produkcji licznych kodeksów etycznych nie towarzyszy bynajmniej wzrost etyczności środowiska – wręcz przeciwnie. Rodzące się jak grzyby pod deszczu kodeksy i komisje etyczne stanowią raczej ‚ przykrycie’ dla zjawisk patologicznych, a nie ich ograniczenie.

Chciałbym wyrazić nadzieję, że Pan Prezydent przed kolejnymi nominacjami profesorskimi zapozna się ze skalą patologii środowiska i negatywnym oddziaływaniem także profesorów belwederskich na całą społeczność, nie tylko akademicką.

Z wyrazami szacunku

Józef Wieczorek

Prezes i redaktor Niezależnego Forum Akademickiego www.nfa.pl

ul./Smoluchowskiego 4/1

30-069 Krakow

e-mail jozef.wieczorek@interia.pl

tel. 609 659 124

PS.

W załączeniu przesyłam moją ostatnią książkę ‚Mediator akademicki’ powstałą w ramach działań na rzecz ograniczenia patologii w środowisku akademickim.

Bliższe uzasadnienie i udokumentowanie moich opinii można znaleźć w strefie NFA www.nfa.pl

m.in.

List otwarty do Prezesa Polskiej Akademii Umiejętności – Listopad 4, 2009

https://blogjw.wordpress.com/2009/11/04/list-otwarty-do-prezesa-polskiej-akademii-umiejetnosci/

Przyczynek do wyjaśnienia powstania luki pokoleniowej- Styczeń 30, 2010 

https://blogjw.wordpress.com/2010/01/30/przyczynek-do-wyjasnienia-powstania-luki-pokoleniowej/

NIEZALEŻNE FORUM AKADEMICKIE – SPRAWY LUDZI NAUKI

m.in

http://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-zbigniewa-ben-zylicza/

http://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/

LUSTRACJA I WERYFIKACJA NAUKOWCÓW PRL

http://lustronauki.wordpress.com/

Reklamy

komentarzy 10

  1. Prawda!
    Szkoda,z esmy nie zrobili z tego kolejnego listu otwartego aby widnialo pod nim wiecej podpsiow
    Czarek

    • Też myślę, że przydałaby się akcja zbierania podpisów pod takimi listami. Ciekawe ile byłoby podpisów?

  2. Nic straconego. To jest moja reakcja spontaniczna, na gorąco.
    List otwarty można przygotować.Zobaczymy co odpowie Pan Prezydent ale fragment wypowiedzi „”są w Polsce tacy, którzy by chcieli nasz system, jeśli chodzi o strukturę wyższych uczelni, instytutów naukowych, (…) zmienić na wzór zza oceanu”. – Oczywiście tam są sukcesy tylko, że jest pewna tradycja, pewien zwyczaj, jest pewien honor, a w Polsce bycie profesorem, zwłaszcza tym „belwederskim” (z nominacji prezydenta), to jest honor i tego zbyt pochopnie zmieniać nie należy – zaznaczył.”
    http://www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,1171,bycie-profesorem-to-w-polsce-honor.html
    jakby prowokuje, aby to Polscy naukowcy zza oceanu zareagowali.

  3. Takie listy można zamieszczać na osobnej stronie z odpowiednim linkiem do zamieszczania podpisów. Ludzie się wpisują i wtedy można wysłać do odpowiedniej instytucji. Nie wiem dokładnie jak się to technicznie robi ale jest to możliwe. Tak zrobiono z listem przeciwko Giertychowi.

  4. Postsowiecka Polska post-RWPG o dochodzie per capita 50% RFN i zdewastowana przez ZSRR do braku mikrotechnologii krzemu narazona na wyzysk taniej, wyksztalconej sily roboczej, kolonializm wizowy USA. Polskie uczelnie duzo ponizej poziomu USA i starej Unii Europejskiej.

    Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze same w sobie studia w Polsce wykluczaja w zasadzie w ogole szanse na znalezienie pracy w zawodzie w krajach starej Unii Europejskiej i w USA. Chca skonczyc studia na jakiejkolwiek uczelni i za kazda cena chcac opoznic czas niemoznosci znalezienia pracy najczesciej zmuszani przez bezdomnosc i rodzicow. Tylko dwie niekiedy 3 Polskie uczelnie wchodza do 1 szej 500-setki w rankingach swiatowych i zaczynaja te rankingi od pierwszej 400-setki. Akredytowany ranking wyzszych uczelni z Chin: http://www.arwu.org/. Tylko uniwersytet jagielonski i warszawski znajduje sie w pierszej 500-tce a uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 Uniwersytetowi Stanowemu Utah, rolniczo-przemyslowego rzadko zaludnionego stanu w zachodnio-centralnych stanach z okolo 2 mln mieszkancow i o jednym z najwyzszych komforcie zycia w USA. Glowna przyczyna jest zapasc Polski w tzw. dziedzinach high-tech tzn. wyzszych techologii jak np. brak powszechnego bezprzewodowego internetu w miejscach publicznych, brak najnowszych komputerow domowych na biurku kazdego, brak superszybkich kolei a przede wszystkim brak samowystarczalnosci w elektronice a wielkiej skali integracji a wiec brak umiejetnosci produkcji wlasnych mikroprocesow jak np. Pentium IV ktory wyklucza konkurencyjnosc uczelni technicznych. Kiedy na poczatku lat 80-tych na witrynach szweckich sklepow pojawila sie Amiga ze screen-saverem zanglujacym trojwymiarowymi w czerwono-bialo szachownice pileczkami, a internet przez telefon Micronet800 byl juz dostepny w wielkiej brytanii dla komputerow domowych jak Atari czy ZX Spektrum przez modem VTX5000, komputer osobisty byl marzeniem szkol w Polsce i byl dostepny tylko w kilku i to tylko w wojewodzctwie warszawskiem. Jedyna szansa na znalezienie pracy zwiazanej ze studiami po Polskiej uczelni technicznej lub po naukach scislych jest zauwazenie w USA tzw. zjawiska kolonializmu wizowego tzn. wykorzystywania przez USA taniej sily roboczej (podobnie jak w azbescie na budowach lub w kesonach wodnych) z krajow w ktorych najlepsze uczelnie sa w resonansie poziomu naukowego z niedoplacanymi i z niskim czesnym amerykanskimi uczelniami stanowymi rekrutowanej z absolwentow i nizszej kadry naukowej pragnacej wyemigrowac za wszelka cene z powodu nedzy. Sa to atomowo-rakietowe kraje z nedza i glodem, tzn. kraje o umiejetnosci budowy rakiet balistycznych dalekigo zasiegu przenoszacych glowice atomowe w ktorych naukowcy pracuja za od kilku do kilkudziesieciu dolarow miesiecznie a Ministerstwa Nauki sa scisle podlegle atomowych ministerstwom obrony. Sa to glownie Rosja Chiy i Indie. Polska PRL bedaca czescia kompatybilnego z ZSSR ukladu RWPG i Ukladu Warszawskiego byla takim krajem narazonym na kolonializm wizowy USA mimo zimnej wojny. Kolonializm wizowy jest jak sama nazwa wskazuje zjawiskiem chorym. Ludzie pracujacy w USA z tych krajow sa czesto chorzy, wyglodzeni i wyniszczeni. Pracuja oni pod grozba natychmiastowej deportacji w razie zwolnienia z pracy. USA uzywa ich jako asystentow uczacych (tzw. teaching assistants) lub wykonujacych proste badania naukowe na rozkaz Profesorow (tzw. research assistants) poniewaz pracuja na stanowisku akademickim za 10 ta czesc pensji w amerykanskiej szkole podstawowej dla Amerykaninina a nawet za setna Profesora z uczelni prywatnej. Praca po studiach w Polsce w USA podobnie jak obywatela Chin, nie rozni sie w zasadzie jednak od pracy w azbescie, na budowie lub w kesonach tzn. prac wykonywanych przez niewykwalifikowanych nielegalnych imigrantow mimo ze jest legalna i sprawia normalne wrazenie. Glowna przyczyna sa niskie z pogranicza stanowego minimum socjalnego pensje ktore naprawde sa niebezpieczne dla zycia np. wobec mozliwosci znalezienia sie w zawsze platnym szpitalu bez ubezpieczenia zdrowotnego lub w areszcie z niebezpiecznymi przestepcami wobec niemoznosci zaplacenie przekraczajacej roczna pensje kaucji. Stawia to wiec Polskie uczelnie wyrosle z PRL w globalnych systemie kapitalizmu USA na rowni z fabrykami azbestu lub nielegalnymi pakowniami miesa lub rezniami i stad trudnosc znalezienia prawdziwej pracy z Polskim dyplomem w USA lub starej EU.

  5. Geneza zapasci obecnej Polski post RWPG : III Rzesza w porownaniu z Polska 50 lat naprzod w 1939 w dziedzinach high-tech

    Zdobycze technologiczne III Rzeszy robiace z Polski skansen technologii pomijajac rozbiory, wojny i okupacje gospodarki przez ZSSR w porownaniu w USA ktore na nich ze strefy okupowanej zbudowaly swoje: Prekursor ICE i latajacego hamburgera Schienenzeppelin ht tp://en.wikipedia.org/wiki/Schienenzeppelin 230 km/h na niemieckich torach w 1931 SVT 877, latajacy Hamburger. Prekurson pociagow ICE Dielsa umozliwiajacy podrozowanie 160 km/h (obecnie limit CMK) w 1933: h ttp://en.wikipedia.org/wiki/DRG_Class_SVT_877 DRG Class 05, Niemicki superparowoz osiagajacy w 1936 200.4 km/h: h ttp://en.wikipedia.org/wiki/DRG_Class_05 Rakiety V-2 Wernera Brauna (1942) pozniej amerykanskiego eksperta od balistycznej broni rakietowej w czasei zimnej wojny z ZSSR: h ttp://en.wikipedia.org/wiki/V-2 Z3 pierwszy programowalny komputer Konrada Zuse pracujacy z czestoscia 5-10Hz w porownaniu z obecnym Pentium rzedu 1GHz: h ttp://en.wikipedia.org/wiki/Z3_(computer) Messerschmitt Me 163, pierwszy i jedyny samolot z napedem rakietowym z 1941 osiagajacy 1100 km/h h ttp://en.wikipedia.org/wiki/Messerschmitt_Me_163 LZ 126, gigantyczny sterowiec umozliwiajacy juz w 1923 podroze transatlantyckie z predkoscia malego fiata 126p 120 km/h ht tp://en.wikipedia.org/wiki/LZ_126, prekursor slawnego Hindenburga LZ-129 zniszczonego przez sabotaz lub burze podczas ladowania w USA w 1937. Do dnia dzisiejszego zadnej firmie nie udalo sie odbudowac komeryjnych linii sterowcowych ze sterowcami o podobnej wielkosci a tylko z malymi skalowanymi wersjami. Horten Ho 229. Pierszy niewidzialny dla radaru samolot wojskowy w ukladzie latajacego skrzydla wykorzystywanego obecnie przez USA (1930-1944) uzywajacy stalej dielektrycznej wegla drzewnego do uzyskania niewidzialnosci dla radaru: h ttp://en.wikipedia.org/wiki/Horten_Ho_229 Elektryfikacja koleji slaskich w latach 1914-1939: h ttp://www.zackenbahn.de/ Pierszy na siwecie reaktor atomowy w Haigerloch h ttp://www.haigerloch.de/stadt/atomkeller.html sabotazowany przez tworce mechaniki kwantowej Heisenberga w Ministrstwie Amunicji III Rzeszy aby opoznic uzycie bomby atomowej przez Hitlera: Polska post RWPG bez elektrowni atomowej jest technologicznie za Meksykiem z elektrownia Laguna verde i uniwersytetem UNAM w pierszych stu w porownaniu z Jagielonskim w pierszych czterystu w rankingach swiatowych co robi zniej tylko zrodlu fizycznej sily roboczej na rynku USA.

  6. Polska wyrosla z RWPG i Ukladu Warszawskiego niska technologicznie nie ma nic USA do zaoferowania
    Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze Polska z powodu poprzedniego opoznienia do III Rzeszy w 1939 i calkowitej sepracji gospodarczej RWPG od USA i EU jest tylko w USA zrodlem taniej sily roboczej a Polskie uczelnie i absolwenci celem tzw. diamenciarzy wiedzy tzn. ludzi podobnych do nielegalnie zatrudniajacych Meksykanow w pracy fizycznej ktorzy wykorzystuja olowkowa nauke w Chinach, Indiach i Rosji aby rekrutowac nauczycieli akademickich niskiego szczebla pracujacych za 10ta czesc pensji ktora chcialby amerykanin. Dzieje sie to jednak tylko glownie w naukach scislych i technicznych niewymagajych wielkiego zaplecza laboratoriow np. informatyce teoretycznej (Indie). Pozostali absolwenci z Polski powdu braku sektora hight tech sa na rynku USA tylko tania sila fizyczna. Znany z masowej nielegalnej emigracji Meksyk jest efektywnie technologicznie powyzej Polski poniewaz ma elektrownie atomowa laguna verde a uniwersytet UNAM jest w rankingach swiatowych duzo powyzej najlepszego Polskiego Uniwersytetu Jagielonskiego. Geneza zapsci high-tech Ukladu Warszawskiegoi RP: Montaz szczytow h-t Rosji o bezposrednim pochodzeniu z Ukladu Warszawskiego Mig-29: Samlot golym okiem nie ma dostepu do technologii elektronicznych o wielkiej skali integracji jak wojskowe wersje Pentium iV etc.powyzej 8-smiu bitow jak Polskie procesory Unitry MCY: h ttp://englishrussia.com/?p=2370 Pokazuje to jednoczesnie latwosc rownowazenie sily wojsk bez cywilnego zaplecza przemyslu h-t. Intel 4004 jeden z pierwszych zdeklasyfikowanych 4-bitowych mikroprocesorow cywilnych o wojskowym pochodzeniu do kontroli automatyki mysliwcow. Uklad Warszawski oparty na odwrotnej inzynierii i warunkach gospodarki komnistycznej nigdy nie odbil sie od pierwszych technologii USA w kontroli automatyki broni: h ttp://en.wikipedia.org/wiki/Intel_4004 co mialo konsekwencje np. w moliwosci otwierania ognia do wielu celow na raz. F-14 pierwszy amerykanski zdeklasyfikowany mysliwec w ktorym uzyto mikroprocesora MP944. prekursora cywilnego Intel 4001. h ttp://en.wikipedia.org/wiki/F-14_Tomcat Elektronika broni ukladu warszawskiego tzw. CADC tzn. Central Air Data Computernigdy nie przekroczyla tych technologii. Seria artykulow “Architektura Mikroprocesorow” Raya Holta z 1971, blokowanych od publikacji przez NAVY do 1998. Polski i Sowiecki poziom mozliwosci elektroniki odtwarzanej glownie z odwrotnej inzynierii pzez NRD nigdy nie przkroczyl tych publikacji: h ttp://firstmicroprocessor.com/?page_id=17

  7. Może ktoś mi wyjaśni w takim razie: jeśli poziom na polskich uczelniach jest taki niski, to dlaczego jak polscy studenci i doktoranci lądują na uczelniach zagranicznych (np. na stypendiach) to są tam w czołówce studentów/doktorantów????
    Piszę to jako absolwentka magistrantka uczelni brytyjskiej i doktorantka polskiego uniwersytetu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: