Niezłomni nie nadają się na złom !

Tworzenie uczelni ?

Niezłomni nie nadają się na złom !

Krótki tekst Profesor na dziewięciu etatach Metro, 2010-01-14, zawiera taki zestaw informacji, że trzeba by napisać szereg artykułów, a gruncie rzeczy co najmniej sporą książeczkę, aby odbiorca poznał kontekst i rzeczywistość akademicką, taką jaka ona jest.

Póki co skoncentruję się tylko na jednym zdaniu „ Uczelnie godzą się na takich pracowników, bo naukowców brakuje. „ objaśniającym konieczność zatrudniania wieloetatowców i tolerowania fikcji akademickiej.

Otóż to nie jest objaśnienie tylko wyprowadzenie czytelnika w pole. Na takich pracowników nie godzą się uczelnie, tylko rektorzy, bo to rektorzy zarządzają uczelniami.
I to rektorzy godzą się na siebie samych mimo, że są często wieloetatowcami, współtwórcami fikcji akademickiej ! Czyli inaczej mówiąc – są fikcjonariuszami, zamiast funkcjonariuszami służby publicznej /społecznie użytecznej. Bez trudu można w internecie znaleźć informacje jak to senat uczelni kierowanej przez jednego, czy drugiego rektora, udziela zgody temu rektorowi, aby nie tylko uczelnią kierował, ale dorabiał sobie na innej uczelni, czy gdzieś na innym boku. Wiadomo, że rektor zarabia najwięcej na etacie w swoim miejscu pracy i nie jest to mało, ale skoro chce zarabiać jeszcze więcej, podobnie jak i inni, to zgodę otrzymuje, bo to on z kolei decyduje komu pozwoli, a komu nie, z tej kadry na dorabianie. Układ jest czytelny i funkcjonuje bardzo dobrze w przeciwieństwie do uczelni.

Klasyczne uzasadnienie tej patologii –

wieloetatowość musi być bo płace są małe

    brak jest naukowców, a studentów jest coraz więcej

Rzecz w tym, że to jest prawda, ale ‚prawa inaczej’, jak się pozna kontekst tej prawdy.
Skoro wieloetatowcami są najczęściej najlepiej zarabiający to widać, że większe zarobki nie likwidują wieloetatowości,  tylko ją potęgują!
Można twierdzić, bez większego ryzyka o pomyłkę, że wzrost zarobków przy zachowaniu obecnego prawa i pozostałych parametrów zwiększy, a nie zmniejszy wieloetatowość !

Niewątpliwie stosunek liczby naukowców do studentów zmniejszył się znacznie w ostatnich 20 latach, ale robiono wiele, jeśli nie wszystko, aby tak było, żeby mieć znakomity argument do zachowania, a nawet wzrostu wieloetatowości.
Gdyby naukowców przybyło, wtedy trzeba by pracować solidnie na 1 etacie, bo i ten by można było stracić. Jeśli jednak utrzymamy liczbę naukowców na stałym poziomie, a zwiększymy ilość studentów, to na wieloetatowość będzie stałe zapotrzebowanie ! i argument – jacy to jesteśmy potrzebni, bez nas uczelnie upadną i tylko zapaść cywilizacyjna nastąpi!

Sytuacja – dlaczego kadr brakuje ? – nie jest przedmiotem żadnych badań, żadnej analizy, a jedynie się podkreśla, że jest niechęć do kariery naukowej, bo tam mało płacą !

Rzecz w tym, że ci którzy mimo małej płacy decydują się na taką karierę nie są chętnie widziani, a nawet są usuwani z uczelni jeśli tylko pracę i obowiązki potraktują poważnie, podważając tym lipę profesorską/rektorską ! Do usuwania/nieprzyjmowania nie potrzebne są żadne merytoryczne argumenty.

Najlepszy jest argument o niewłaściwym charakterze, bo jak ktoś ma charakter i do tego niezłomny, po prostu nie nadaje się na nasze uczelnie – matecznik konformistów, oportunistów, serwilistów, ludzi bez twarzy, bez kręgosłupa, bez charakteru – beneficjentów systemu PRL, który takich przez kilkadziesiąt lat promował i wypromował.

Tak zostało i po formalnym upadku PRLu, bo na uczelniach PRL bynajmniej nie upadł i złomowane kadry PZPR, tow. i TW znakomicie na nich prosperują, wykluczając niezłomnych, ze względu na niewłaściwy charakter, preferując i promując osobników o charakterze, tak jak oni – złomnym – nadającym się na złom.

Zarządcy uczelni – rektorzy, odgrywają rolę zbieraczy złomu – ściągają do siebie złom, bo złom jest cenny, szczególnie złom akademicki.

Z niezłomnych pożytku nie ma – tylko kłopot. Na złom się nie nadają !

To tłumaczy dlaczego kadry akademickie są takie jakie są i dlaczego brak jest naukowców na poziomie, którzy by chcieli/potrafili formować/zatrudniać innych naukowców, aby stosunek naukowców do studentów wzrastał, a nie zmniejszał się.

Komentarzy 6

  1. To nie całkiem tak. Wieloetatowców jest więcej wśród uczonych lepiej zarabiających, bo jest na nich popyt. Do minimów wliczają się samodzielni i dr, a mgr nie. Poza tym oprócz ludzi pracujących w 2 miejscach mamy, nigdzie nie wliczanych dydaktyków działających tylko na zleceniach (rekordziści tłuką tak godziny tysiącami). „Zatrudnia” się tak najczęściej mgr i młodych dr.
    Co do wysokości zarobków – czy Autor próbował utrzymać rodzinę za uczelnianą pensję? Po prostu – pt władza państwowa oszczędza na naszych pensjach licząc, że sobie dorobimy i jest zainteresowana tym, żebyśmy tylko siedzieli cicho.
    Poza tym, żebyśmy wiedzieli o czym mowa, to profesor uniwersytetu ma pensję jak początkujący sędzia czy prokurator w rejonie. A oni cały czas się skarżą, że głodują.
    Pozdrawiam

  2. „To nie całkiem tak. Wieloetatowców jest więcej wśród uczonych lepiej zarabiających, bo jest na nich popyt” Jak to nie tak ? Właśnie tak. Ci najlepiej zarabiający- rektorzy zrobili sobie ustawę aby tak było jak jest ! tzn. aby był na nich popyt ! i nie chcą aby było inaczej.
    Prof uniwersytetu ma zwykle ok. 6 tys, oficjalnie i ileś tam więcej a czasem znajomość rzeczy poniżej 0, frekwencję głównie fikcyjną, niezdolność do formowania następców itd itp – za co wiec bierze te pieniądze.
    Gdybym miał taką uczelniana pensje byłbym bardzo zadowolony. Pracuję więcej od etatowców uczelnianych mimo braku wynagrodzenia więc na uczelni jestem persona non grata.

  3. Brakuje naukowców? Bez przesady. Wśród absolwentów mnóstwo jest ludzi utalentowanych, którzy, dopuszczeni do pracy na uczelni, wypełniliby wszystkie braki. Problem w tym, że dla pracujących tam miernot byłoby to bardzo niebezpieczne.

  4. […] Niezłomni nie nadają się na złom ! Share this:TwitterFacebookDodaj do ulubionych:LubięBądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: