Zbyt słaba kadra rektorska na uczelniach

Zbyt słaba kadra rektorska na uczelniach

Rektorzy KRASP pracujący nad Strategią rozwoju szkolnictwa wyższego – na co zużyli tylko, jak się chwalą, ok. 40 tys. zł – doszli do rewelacyjnego wniosku, że na uczelniach jest zbyt słaba kadra naukowa. Moim jednak zdaniem jest to wniosek kosztowny, bo ja to odkrycie rektorom za darmo przekazywałem od lat.

Co więcej uzasadniałem, że to rektorzy są za to odpowiedzialni – po wielokroć.

Od 2005 r. obowiązuje w Polsce ustawa o szkolnictwie wyższym, którą rektorzy ze swoim prezydentem (AK) wysmażyli, mimo protestów środowiska, w tym i moich.

Jaka ustawa – takie i skutki.

Rektorzy mieli od razu wziąć się do roboty i przygotować strategię takiego rozwoju aby rozwój był realny, a nie tylko fikcyjny. Co oni przez te 4 lata roblili ? Za co brali pieniądze ?

Wiadomo, że rektor ma na ogół ponad 10 .000 miesięcznie. Warto to pomnożyć przez lata i przez rektorów i zobaczymy ile ich utrzymanie nas kosztuje ? i to tylko po to, aby oni generowali kadrę, która jest za słaba !

Udowadaniałem wielokrotnie i sprawdzałem osobiście, że kadry lepszej rektorzy wcale nie chcą. Co więcej boją się jej jak diabeł święconej wody. Więc jak kadra może być lepsza skoro rektorzy preferują gorszą ? Jaka kadra, taka logika.

Ja uważam, że aby poznać teraźniejszość trzeba patrzeć w przeszłość. Może to skrzywienie zawodowe, ale jako geolog wiem, że nijak się nie da wytłumaczyć obecnego stanu Ziemi – Matki-Rodzicielki, bez poznania jej stanu przeszłego. Tak jest i w nauce.

Skoro przed laty kadry lepsze wyczyszczono, bo psuły one młodzież, to pozostały kadry słabe. Fakt, że te już nie psuły młodzieży z powodu słabości intelektualnej. I o to chodziło! więc czemu się dziwić ?

Co wyslekcojnowano – to zostało i klonuje na swoje podobieństwo całe zastępy kadrowe, które zwierają szeregi przez lepszymi. Tak jest jak udowodniłem

Jak widac, beneficjenci PRLu to kadry do niczego się nie nadające. Jeden z rektorów uznawany za wybitnego, kiedyś uznał, że nikt inny tylko ja powoduję osłabienie kadrowe Matki Rodzielki naszych uczelni. Twierdził, że dopiero po moim odejściu – wszystko kwitnie.

A tu masz nowe zjawisko botaniczne – uwiąd kadrowy, intelektualny i moralny, co ja zresztą od ponad ćwierć wieku przewidywałem (co wcale nie było trudne, mimo braku finansowania moich przewidywań) postulując przenoszenie w stan nieszkodliwości takie kadry zarządzające. No i co ? Więc zarządzili, że oni są geniusze a szkody to ja robię. Czyli w normie. Czas pokazał, kto był kim, kto zawinił, kto kat, kto ofiara, ale dla tych co realizują rozkaz- Patrzcie w przyszłość ! Głów nie odwracać ! i tak to nie ma znaczenia. Dostaną 40 tys ( i dużo, dużo więcej) i po skrupulatnych badaniach wyliczą, że to kadry są za słabe, aby cokolwiek w nauce zrobić.

Oczywiście swoje zasługi dla osłabienia kadrowego – skromnie przemilczą, i strat nie podliczą. Niech no tylko studenci dadzą im więcej szmalu to pojadą dalej, a jak nie – to wysiadka .

Taka jest strategia rozwuju nauki w Polsce do roku 2020, bo tyle strategom jest potrzebne na tym nędznym świecie. Liczą, że na tamtym – sami sobie dadzą radę. Ale skąd ta pewność, że na tamten się dostaną ?

Reklamy

Komentarzy 5

  1. Szanowny Autor nie policzył chyba dochodów (niektórych przynajmniej) rektorów z tytułu wykonywania dodatkowej pracy w uczelni prywatnej. Bywa, ze równoczesnie z pobieraniem dodatku rektorskiego (to byc moze OK) oraz znizki pensum (np. do 60 godzin w uczelni macierzystej, co chyba tak całkiem Ok nie jest). O nadgodzinach wspominac chyba nie wypada.

  2. Czyszczenie trwa nadal…

    Podam przykład: Pół roku temu zlikwidowano moja katedrę – wtłoczono nas do katedry zombi, bo jak nazwać sytuacje w której pracownicy zajmujący się nowoczesnymi technologiami o niskiej energochłonności zostają wcieleni do jednostki, której szef uważa ze nowoczesna nauka powinna zajmować sie produkcja garnków? (sic!!). W następnej kolejności następuje atak na nasze godziny dydaktyczne, wszak swoi koledzy oraz bliższe i dalsze gałęzie rodowe muszą mieć pensum.

    Pojawia się niedociążenie – słyszę, ze z uwagi na fakt, iż mam grant i nie muszę mieć pełnego obciążenia (czyt w domyśle mogę to pokryć). W efekcie ponoszę karę za swoje własne umiejętności. W nowej strukturze już przewidywane są pierwsze zwolnienia – i to na 1 linie nie idą krewni szwagra królika, lecz autorzy wielu publikacji z LF. Oczywiście wszystko jest zgodne z normami prawnymi, jeden szkopół że zasady są zupełnie odrealnione i nie ma analizy człowieka, jego umiejętności i kompetencji.

    Wiem,że gdy skończy się grant zmykam do instytutu przemysłowego. I jak już wyjdę z tak zwanego szkolnictwa to nigdy nie będę miał o nim dobrego zdania – to marazm, w którym najgorzej jest mieć dobre chęci, bo ten marazm zeżre każdego idealistę.

    Więc o czym my gadamy…

    ps. co do tzw. poziomu szkolnictwa – będzie pikował w dół, żadna szkoła naukowa nie zaczyna podnoszenia kwalifikacji od redukcji zajęć kształcących tzw.”myślenie” – u ans to jest nagminne.

  3. Płatne studia to nie żart rektorów
    http://www.rp.pl/artykul/15,400624_Platne_studia__to_nie_zart_rektorow_.html
    – Minister nauki Barbara Kudrycka tak zezłościła środowisko akademickie, że zabraliśmy się do roboty i przygotowaliśmy strategię rozwoju szkolnictwa wyższego – żartowała prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow, przewodnicząca Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
    Wczoraj KRASP, Fundacja Rektorów Polskich i Konferencja Zawodowych Szkół Polskich przedstawiły na UW „Strategię rozwoju szkolnictwa wyższego: 2010 – 2020” – konkurencyjną wobec zamówionej przez resort nauki. Tę przygotowują wyłonione w przetargu konsorcjum Ernst & Young i Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Ma kosztować ok. 1,7 mln zł i być gotowa na początku 2010 r.
    Rektorzy swoją przygotowali za ok. 400 tys. zł. Uznali, że decydujący głos w planowaniu zmian powinny mieć organizacje zrzeszające uczelnie. Wczoraj gotowy dokument prof. Chałasińska-Macukow wręczyła szefowi doradców premiera Michałowi Boniemu.

  4. […] Udowadniałem wielokrotnie i sprawdzałem osobiście, że kadry lepszej rektorzy wcale nie chcą. Co więcej boją się jej jak diabeł święconej wody. Więc jak kadra może byćlepsza skoro rektorzy preferują gorszą ? Jaka kadra, taka logika. https://blogjw.wordpress.com/2009/12/02/zbyt-slaba-kadra-rektorska-na-uczelniach/ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: