Uniwersytety do likwidacji ?

Uniwersytety do likwidacji ?

W ostatnich latach był urodzaj na uniwersytety. Sejm pracował pełną parą, ale nie nad zmianami systemu nauki i edukacji, lecz nad zmianami nazw uczelni. Szkoły wyższe są już w zaniku, bo zastąpiły je akademie i uniwersytety, ale jednocześnie jak słyszymy, że poziom nauki i edukacji -spada ! Widać zmiana nazwy uczelni nie zmienia jej poziomu. Ciekawe dlaczego ?

Jak do tej pory nie zauważono, że nie ma korelacji między ilością uniwersytetów a poziomem wykształcenia spoleczeństwa, ani miejscem Polski na mapie naukowej świata. Nie zauważono też że wzmożone opatrywanie obolałych członków społeczności akademickiej – doktoratami, habilitacjami i profesurami jakoś nie przekłada się na poziom uczelni. Jesteśmy potęgą hablitacyjną, ale jednocześnie mizerią naukową i nie zanosi się aby coś w tej materii miało się zmienić.

Skoro motywacją są tytuły, więc ludzie je robią Gdyby zmieniono tak system aby motywacją byla nauka i edukacja na najwyzszym poziomie to bylaby szansa aby wyjść z obecnej zapaści, ale obecnie głownym problemem jest utrata nazw przez wiele nowych uniwersytetów . Jakie to ma znaczenie dla poziomu nauki w tych uczelniach – żadne.

Od nazwy poziom się nie podnosi, ani nie obniża.Trzeba na uczelniach zatrudniać ludzi, którzy mają motywację do nauki i edukacji, ale na taką zmianę systemu nie ma zgody. I tu jest pies pogrzebany.

Reklamy

komentarze 2

  1. No własnie; miało byc tak dobrze, a wyszło jak zwykle. Fasada, ze głowa boli, a za nia stare, brudne podworko i zapyziałe domy (uczelnie). Na remont wszystkich nie starczy, więc częśc podeprzemy semplami aby nam na łby nie pospadały, a wyremontujemy – i to kiepsko – resztę. A jak sie te stare komus kiedys na łeb jednak zwala, to nas nikt juz z tego nie rozliczy. Tak jak i dzis nikt – poza kilkoma głosami w takich miejscach jak NFA – nie zapyta jak to sie stało, ze uczelnie te zrobiono jednak uniwersytetami. To jakos nikogo nie obchodzi. Tak jak i to dlaczego „Jesteśmy potęgą hablitacyjną, ale jednocześnie mizerią naukową i nie zanosi się aby coś w tej materii miało się zmienić.” Ja myśle jednak, ze do drugiej części (tej po „i”) tego stwierdzenia ojców dałoby sie jednak znaleźc. I to niedaleko.

  2. Bardzo trafne spostrzeżenia Panowie! Obawiam się jednak, że choćbyśmy krzyczeli najgłośniej jak potrafimy, systemu nie zmienimy, bo i tak mainstreem i rząd wiedzą lepiej, komu ma być lepiej a komu gorzej. Zresztą karierę uniwersytecką w tym kraju, szczególnie w dziedzinach humanistycznych, od zawsze robiło się przytakując swoim mistrzom i przełożonym. A może jestem pesymistą?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: