W sprawie standardów powstawania prac magisterskich

samopomoc-akademicka

W sprawie standardów powstawania prac magisterskich


W ciągu kilku lat dyskusji na NFA wielokrotnie podkreślano, że standardy powstawania prac magisterskich są niskie i się obniżają, podobnie jak standardy prac doktorskich. Jest to jakby oczywista oczywistość widoczna gołym okiem.

O niskich standardach prac doktorskich mówiono w sejmie i wielokrotnie w mediach i ta powszechna wiedza o niskich standardach doktoratów stanowiła zwykle argument do utrzymania habilitacji, która niby ma utrzymać wysokie standardy nauki w Polsce, mimo że ich nie trzyma. Stąd standardy są niskie na szczeblach tak niskich, jak i wysokich. Skoro standardy szczebla wysokiego są niskie, to i na szczeblach niższych siłą rzeczy wyższe być nie mogą !

Standardy określa państwo, a państwo poprzedzające III RP, zwane PRLem, określiło standardy niskie i uwarunkowane politycznie, o czym każdy mający jakiekolwiek pojęcie o nauce w Polsce wie, a w każdym razie powiniem wiedzieć! Wystarczy wziąć do ręki materiały PZPR , nawet niekoniecznie archiwalne, aby się o tym przekonać.

Rzecz w tym, że w tych niskich, uwarunkowanych politycznie standardach wykształcono kadry akademickie, które do tej pory dominują w systemie nauki i formują na swoje podobieństwo i poddaństwo kolejne kadry z widocznymi gołym okiem skutkami.

Weryfikacji pozytywnej kadr akademickich nie było, a fale negatywnej weryfikacji kadr zrobiły swoje – negatywna selekcja kadr wyłoniła BMW.

Wyrejestrowano z systemu tysiące niewystarczająco konformistycznych i nie rokujących nadziei na budowanie jedynie słusznego systemu i wychowanie dalszych populacji budowniczych socjalistycznych uniwersytetów. Ale o tym cisza! Autonomiczna !

Jak standardy prac magisterskich prowadzonych przez towarzyszy były niskie, a ktoś niepartyjny (nie -towarzyski) te standardy nieprawomyślnie przewyższał, rzecz jasna musiał mury uczelni opuszczać, bo takie standardy były niedopuszczalne, bo podważały kierowniczą rolę partii zagwarantowaną konstytucyjnie !

W przypadku domniemania naruszenia określonych przez PRL standardów socjalistycznej nauki polskiej władze uczelni zarządzały stawianie delikwentów przed organami dyscyplinarnymi, aby dostosowali się do obowiązujących standardów i nie wpływali negatywnie na młodzież akademicką.

Żadaną miarą młodzież akademicka nie powinna mieć kontaktu z osobnikami negatywnie nastawionymi do rzeczywistości socjalistycznej, a przede wszystkim nie powinna widzieć na własne oczy, że element antysocjalistyczny formuje lepszych magistrów niż element socjalistyczny – partyjny w pełnej krasie.

Zarządzano okresowo weryfikację kadr, w latach 80-tych tamtego wieku, pod batutą generała i jego janczarów.

Do tej pory beneficjenci tych weryfikacji twierdzą, że były one per saldo dodatnie (nie podają, że dla nich samych – rzecz jasna) i stanowiły one element ‚stopniowej liberalizacji systemu’ ( w końcu niewielu zsyłano do celi, a większość na zieloną trawkę).

Standardy te były określone przez państwo, więc wykluczanie najaktywniejszych, nonkonformistów, standardów nie naruszało, wręcz przeciwnie i minister dbał o to aby wykluczać skutecznie.

Ponieważ PRL się przepoczwarzyła w III RP, to i późniejsi ministrowie te standardy PRLu akceptowali i też nie interweniowali na rzecz wykluczonych, aby autonomii uczelni do akceptowania naruszania autonomii nie podważać !

W ustawie z 2005 r. państwo określiło pewne standardy akademickie też niezależnie od autonomii uczelni, bo rektorzy oddali się pod opiekę prezydenta, w gruncie rzeczy rezygnując z autonomii i to się społeczności akademickiej spodobało, bo peerelowski system uległ petryfikacji i kiepskie standardy ocalały.

Mimo licznych doniesień medialnych o fikcji prac magisterskich, niekiedy prowadzonych w ilości dziesiątek przez 1 profesora, jakoś kontroli nie zarządzano. Widocznie uznano to za standard.

Także nie było kontroli po doniesieniach o pladze plagiatów, tak na poziomie magisterskim, jak i wyższym. Widocznie uznano to za standard.

Nie kontrolowano także niszczenia potencjału intelektualnego, ani materialnego uczelni np. tej samej, na której podejmuje się kontrolę po jednej ‚niesłusznej’ pracy magisterskiej.

Nie skontrolowano do tej pory ciał decydenckich i kontrolnych (CK, PKA, KRASP) mimo, że NFA jasno wykazało nieoprzejrzystość, tych ciał o dorobku naukowym niejawnym dla zainteresowanego podatnika !

Ciała nieskontrolowane teraz kontrolują innych !

Do dnia dzisiejszego nie przeprowadzono badań nad genezą luki pokoleniowej w nauce, mimo że ( a chyba właśnie dlatego) odpowiedzialność obecnych decydentów – beneficjentów systemu PRL wydaje się być oczywista.

Nie przeprowadzono badań nad stopniem kolaboracji środowiska akademickiego z systemem komunistycznym i nie przeprowadzono kontroli nad zatrudnianiem na uczelniach tajnych i jawnych współpracowników tego systemu, którzy rzekomo nie wpływają negatywnie na młodzież akademicką, w przeciwieństwie do tych co współpracować z komunistycznymi organami nie chcieli. Takich współpracowników na uczelni, poddawanej kontroli z powodu 1 pracy magisterskiej, nie brakuje, także w instytucie gdzie ta praca powstawała !

Rzeczywista kontrola rzeczywistego stanu uczelni to praca tytaniczna.

Niestety, podobnie jak pozoranctwo naukowe i edukacyjne, w systemie nauki i szkolnictwa wyższego preferowane jest pozoranctwo kontrolne, a tymczasem standardy nauki tak w sferze czysto naukowej, jak i etycznej, w Polsce nadal poważnie odbiegają od standardów światowych.

Reklamy

komentarzy 5

  1. Ja to powiem Tak, że masło maślane ma smak masła. Populistyczny tekst bez jakichkolwiek argumentów.
    Cytuje np.
    ” III RP, zwane PRLem, określiło standardy niskie i uwarunkowane politycznie, o czym każdy mający jakiekolwiek pojęcie o nauce w Polsce wie, a w każdym razie powiniem wiedzieć! Wystarczy wziąć do ręki materiały PZPR , nawet niekoniecznie archiwalne, aby się o tym przekonać.”

    Proszę przykładami, w jakiej dziedzinie są niskie lub coś więcej na ten temat. Chciałem nadmienić, że jestem tegorocznym absolwentem uczelni technicznej.

    Mogę się zgodzić, że część kadry na uczelniach wyższych jest słaba, ale nie powiem, że wszystko jest słabe i ma zaniżone standardy.

  2. Proszę zapoznać się z tekstami, dyskusjami na NFA http://www.nfa.pl
    o czym mowa na wstępie a nie da się w jednym krótkim tekście omówić tego co wymaga książek.
    Opinie OECD i wszelakie rankingi jasno nas plasują nisko, rzecz jasna wyżej w naukach ścisłych, ale w humanistycznych jest b. źle bo w PRL te nauki szczególnie ‚dołowano’ i deformowano.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: