Podwójne żywoty akademickiej populacji

zabawa-w-chowanego

Kolejna szokująca sprawa na styku SB i życia publicznego. Szokująca bo chodzi o prezesa Federacji Rodzin Katyńskich, który okazał się tajnym współpracownikiem SB. Sam fakt dziwnych jego zachowań wobec sprawy Katyńskiej musiał budzić podejrzenia a brak jego życiorysu w internecie – tym bardziej.

Czy to czegoś nie przypomina ? Ileż to mamy dziwnych zachowań akademickich autorytetów i zwyczajnych ‚ciurów’ akademickich, wobec spraw wydawałoby się oczywistych ? Wobec których, kto jak kto, ale profesor , czy nawet asystent, winien zajmować jednoznaczne stanowisko. A jednak tak nie jest.

W ramach poszukiwania prawdy na co płaci moherowy ( i nie tylko moherowy) podatnik, profesorowie prawdę ukrywają i heroicznie bronią dostępu do niej.

Tajni współpracownicy ? Niekoniecznie. Raczej całkiem jawni. Zresztą SB już nie ma, ale wierność ideom i zasadom pozostała. Brak zasad wpojony w młodości pozostał u wielu jedyną zasadą nędznego akademickiego żywota.

Strony www ludzi nauki należą do rzadkości, i nie ma woli aby należały do normalności. Kwerenda internetu zdaje się świadczyć , że np. na uczelniach nie było komitetów PZPR a jeśli już, to należały one do rzadkości, a nie do codzienności. Na ogół nie można znaleźć wiele o czystkach na uczelniach w latach 80-tych, mimo że odeszło wówczas ok.. 1500 osób a więc stan kadrowy znacznie się zmniejszył.

Niektórzy piszą, że to było na korzyść, ale dlaczego o tej korzyści (współ)decydował aparat partyjny i komisaryczny ! i to uwzględniający postawę polityczną a nie naukową ! Czy nie była to korzyść dla reżimu komunistycznego ?

A takie przypadki są znane i o dziwo dostępne w internecie i dotyczą one uczelni- wzorca wszelakich uczelni polskich !

Nie słyszałem aby ktokolwiek przeciwko takim wzorcom protestował (poza mną oczywiście) ale protestujących przeciwko protestowaniu nie brakowało.

Na ogół w internecie nie można znaleźć informacji o dorobku rzeczywistym decydentów życia akademickiego, którzy są znani głównie z tego, że są znani. I są wybitni na mocy opinii innych wybitnych także o niejawnych osiągnięciach.

A jaki tumult się robi jak człowiek ujawni dorobek, a co gorzej ujawni swoje usiłowania na rzecz ujawniania dorobku innych, na rzecz poznania prawdy znienawidzonej przez rządzących ?  Ci  bawią się w chowanego, bo tak im to się podobało w przedszkolu, że postanowili i w życiu dorosłym, akademickim, zachować te zabawy przyswojone sobie w okresie dzieciństwa.

Nie pozostaje nic innego jak ujawniać to co niejawne, uzupełniać życiorysy tych, którzy sami ich nie potrafią napisać lub dotknęła ich epidemia amnezji.

Reklamy

Jedna odpowiedź

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: