Smrody akademickie

Dyplom dla każdego i na każdą okazję – źrodło

Ostatnio odkryto, że dyplomy habilitacyjne ze Słowacji, szczególnie te z Rużomberku,  są podejrzane i trzeba z nimi skończyć.

W Rużomberku jest fabryka celulozy wytwarzająca nieziemski smród, trudny do zniesienia jak się obok przejeżdża, ale jest też fabryka dyplomów, z których smród dociera aż do Polski. Czuje się, że współpraca między przemysłem a uczelniami na Słowacji ma się dobrze.

Dziennik pisze: Koniec z dyplomami ze Słowacji ?!

Czy to walka ze smrodem ? czy walka ekonomiczna ? bo uczelnia z Różomberku odbiera klientów polskim uczelniom.

Właściwie trudno dociec.

Polskie uczelnie produkują tak wiele smrodu, że ileś tam dyplomów z celulozy rużomberskiej nie poprawi sytuacji zapachowej. Powody ekonomiczne też wydają się nieistotne. W końcu,  czy jedna ( a najwyżej kilka) uczelnia słowacka może być konkurentem ekonomicznym dla potężnej Polski akademickiej,   liczącej cztery setki uczelni !

A może chodzi o trzymanie wysokiego poziomu naukowego ?

Też to nie pasuje. W końcu gdyby chodziło o wysoki poziom to by się nie podpisywało umów z Rużomberkiem, tylko z Harvardem, Oxfordem itp.

A tu co ?

Jak ktoś ma dyplom Harvarda czy Oxfordu odchodzi z polskiej uczelni z kwitkiem lub czeka w poczekalni, a z ktoś z dyplomem Rużomberka – podobnie jak z Mińska, Kiszyniowa, Ułan Bator zapraszany jest na salony.

Chyba nie w tym rzecz. Jak ktoś ma internet to chyba nieraz otrzymał ofertę kupna najrozmaitszych dyplomów. Jak ktoś lubi takie hobby to może sobie nakupować dyplomów ile zechce i wytapetować wszystkie ściany. Także może sobie kupić encyklopedię oprawioną w skórę z opisem własnego wkładu do rozwoju ludzkości. Każdy ma prawo do takiego hobby i jak ma na to pieniądze to niech sobie takie hobby kultywuje. Czemu się takich ludzi czepiają ? Co jest złego w takich preferencjach ?

Co innego jeśli tworzy się system akademicki, który oparty jest na podstawach dyplomowych, a nie merytorycznych i każe się moherowym ( i nie tylko moherowym) podatnikom na to płacić. Nikt tego nie ściga.

A to jest sprawa śmierdząca.

Ktoś kto nie ma wiedzy, twarzy, kręgosłupa, a ma jakiś dyplom wschodni, kompatybilny z naszym jak w czasach PRLu – jest O.K. Liczy się do akredytacji, do rankingu, do poziomu.

Ktoś kto ma poziom, ale dyplom niestety zachodni, nie ma co tu szukać. Poziom zachodni jest na mocy definicji – podejrzany !

Taki Einstein to nie miałby u nas żadnych szans, bo on nawet nie miał dyplomu szkoły średniej. Główkował nieźle, więc w Szwajcarii go wzięli na studia, ale u nas byłby chyba skierowany do łopaty, bo bez dyplomu ani rusz ! No i mamy dyplomowanych półgłówków, co to główkować nie potrafią, ale dyplomy mają i to się u nas liczy. Aby się jakoś w życiu urządzić ludziska pielgrzymują za dyplomami i trudno się temu dziwić.

Jak się systemu nie zmieni – tak pozostanie. Raz to będzie pielgrzymka na Ukrainę, raz na Białoruś, czy na Słowację, bo na Harvard nie ma sensu pielgrzymować skoro tam takich dyplomów nie dają !

Ja myślę, że ta afera dyplomowa to tylko zasłona dymna, aby nie ścigać: nepotyzmu, wieloetatowości, plagiatów, organizatorów ustawianych konkursów, TW, aby nie lustrować beneficjentów systemu komunistycznego, aby nadal tkwić we własnym grajdołku,  bo to co zagraniczne – to śmierdzi. Jak w PRLu ! Trudno się dziwić skoro nadal rządzą beneficjenci tego smrodliwego systemu i nawet smrodu nie czują, bo w nim się wychowali i żyją.

Chyba żeby ktoś chciał to przewietrzyć. Wtedy krzyk – bo się przeciąg robi ! i po kościach łamie.

Reklamy

Komentarze 3

  1. […] wpisy Smrody akademickiePodpisałem list otwarty w sprawie Marka MigalskiegoLustracja i weryfikacja naukowców PRL po […]

  2. świetny tekst. Nic dodać, nic ująć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: