Czy polskie szkoły wyższe przetrwają do 2030 r. ?
Takie pytanie postawiłem na forum NFA – niestety bez odpowiedzi. Ja nie jestem pewien czy szkoły wyższe przetrwają realnie, jakkolwiek budynki z napisami ‘uniwersytet’ , ‘akademia’, ’szkoła wyższa’ zapewne będą istnieć. Każdy widzi, jak wiele takich budynków w ostatnich latach powstało i jak wiele takich napisów na nich umieszczono. Sejm, jak łatwo sprawdzić, w ostatnich latach głównie pracował nad zmianami szyldów szkół i wiele szkół wyższych przezwano akademiami, a wiele akademii – uniwersytetami. To rzeczywiście imponująca praca, chociaż na świecie jakoś niedoceniona, bo naszych uczelni niemal nie ma na listach tych uczelni, które cokolwiek znaczą.
Uczelnie z nazwy wyższe jednak nie muszą być realnie wyższe od szkół formalnie niższych, tak jak profesor nie zawsze musi być mądrzejszy od maturzysty.
Na IV Kongresie Obywatelskim, jak słuchalem tegorocznej maturzystki i wieloletniego rektora, odniosłem wrażenie, że maturzystka ma więcej w głowie. Jest jednak obawa czy zdoła tą głowę ocalić po przejściu przez dalsze etapy naszej edukacji.
Maturzystka sama twierdzi, że szkoła nic nie uczy, z wyjątkiem pisania i czytania w pierwszej klasie, ale jak szkoła niższa nie jest w stanie zaszkodzić mądrej głowie to jest nie najgorzej.
Niestety szkoły z nazwy wyższe mają większe możliwości oddziaływania i stosują bardziej wyrafinowane metody, przed którymi nie wszyscy potrafią się obronić. Niepoprawnych nadal wykluczają, odstawiają do magazynu, czy do piwnicy. Może w takich refugiach jednak szkoły wyższe przetrwają ? Ale czy ktoś przeforsuje taką ustawę aby te formy przetrwalnikowe przywrócić do życia akademickiego ?
Póki co mamy założenia jedynie nowelizacji ustawy, która okazała się bublem przed czym przestrzegałem bezskutecznie przed pięciu laty.
np. Ustawa o szkolnictwie wyższym - czy kolejny bubel legislacyjny jest naprawdę pożądany?
Czy nowa ustawa o szkolnictwie wyższym da nam szanse na wyjście z czwartej ligi ?
Ustawa ta nie uchroniła szkolnictwa wyższego przed zapaścią, a jedynie wzmocniła pozoranctwo wyższe, które nie powinno przetrwać do roku 2030, ani nawet do 2010.
Dobre i to, że próbuje się coś zmienić. Jest w tej nowelizacji kilka zmian, które NFA proponowało, więc głos oddolny jest jednak słyszalny. Czy jednak nie zostanie zagłuszony podczas burzliwych debat decydentów ?
Dewizą IV Kongresu Obywatelskiego było ‘Razem wobec przyszłości’ ale środowisko akademickie jest tak zdezintegrowane, że chyba żadnej przyszłości nie widzi RAZEM, a jedynie osobno.
Zamieszczony w: Teksty niewygodne | Otagowane: Kongres Obywatelski, NFA, razem, szkoły wyższe

Jakie szkolnictwo wyższe po roku 2030?
http://www.pfo.net.pl/iv-kongres-obywatelski/sprawozdania/216-jakie-szkolnictwo-wyzsze-po-roku-2030
“Pani Minister zgodziła się z Prof. Chałasińską-Macukow i innymi głosami w dyskusji, że ustawa z 2005 roku jest zła, sankcjonuje nadregulację sektora szkolnictwa wyższego i promuje przeciętność.”….